11 słów, których nie rozumie dzisiejsza młodzież. To dla nich czarna magia

Nie znają ich znaczenia.
11 słów, których nie rozumie dzisiejsza młodzież. To dla nich czarna magia
Fot. Unsplash
29.12.2018

Każde pokolenie ma własny język. Coraz częściej nie mamy zielonego pojęcia, co próbuje nam przekazać osoba znacznie młodsza albo urodzona kilkadziesiąt lat przed nami. Slangowe określenia tych samych rzeczy zmieniają się tak szybko, że ciężko za nimi nadążyć. Utrudnia to międzypokoleniową komunikację, bo zwyczajnie się nie rozumiemy.

Zobacz również: 15 trudnych słów, które powinny znaleźć się w słowniku inteligentnego człowieka

Współcześni rodzice mogą mieć poważny problem z rozszyfrowaniem młodzieżowego YOLO czy dzbana. Szybko przekonają się, że „nie ogarniają” rzeczywistości. Ale to działa w dwie strony, na co najlepszym dowodem jest terminologia sprzed kilku dekad. Słowa takie jak farelka czy prodiż wzbudzają konsternacje u najmłodszych.

Przykładów jest więcej, a wszystkie równie zagadkowe dla osób, które przyszły na świat na przełomie XX i XXI wieku.

Malakser

To nic innego, ale robot kuchenny służący przede wszystkim do rozdrabniania produktów żywnościowych.

Pedet

Niektórzy mogą pomylić go z raperem Pezetem. W rzeczywistości pochodzi od PDT, czyli popularnych niegdyś Państwowych Domów Towarowych.

CPN

Istnieje cień szansy, że młodzież rozpoznaje ten skrót, bo niedawno otwarto ponownie CPN w Warszawie. To skrót od Centrali Produktów Naftowych, a kiedyś nazywała się tak każda stacja benzynowa w Polsce.

Farelka

Inaczej: termowentylator, czyli grzejnik elektryczny. Nazwa pochodzi od producenta, firmy Farel, która była niegdyś jedną z wiodących na rynku.

Laczki

Słowo wciąż popularne wśród starszych osób. Oznacza klapki noszone po domu, czyli kapcie. Inna zagadkowa nazwa: bambosze.

Zobacz również: 22 najbardziej kompromitujące błędy językowe. Polacy mają z nimi największy problem

Pawlacz

Dziś spotykanie coraz rzadziej, ale niegdyś schowki umieszczone nad drzwiami były niezwykle popularne. W takiej szafce pod sufitem chowało się wszystko, co zbędne.

Junkers

Kolejne słowo nawiązujące bezpośrednio do nazwy własnej. Junkers to producent m.in. grzejników gazowych, którym zawdzięczaliśmy ciepłą wodę w domu.

Prodiż

Dziś każdy ma w domu piekarnik, mikrofalówkę, a często także grill elektryczny. Ten przenośny sprzęt kuchenny umożliwiał pieczenie ciast i mięsa, gdy kuchnia nie była tak dobrze wyposażona.

Katanka

Pierwsze skojarzenie: tradycyjny miecz japoński. To jednak katana, a zdrobniała forma jest w Polsce synonimem krótkiej kurtki.

Popelina

Ma dwa znaczenia i oba równie zagadkowe dla współczesnej młodzieży. To mocna tkanina wełniana, z której szyje się koszule i bluzki oraz… synonim czegoś tandetnego.

Pepegi

Kiedyś każdy chciał je mieć. To nic innego, ale trampki kojarzone dziś z marką Converse. W PRL znacznie łatwiej było dostać te od Przedsiębiorstwa Przemysłu Gumowego (PPG).

na podstawie: natemat.pl, kobieta.gazeta.pl

Zobacz również: Polskie słowa, których nie wolno używać za granicą. Mają straszne znaczenie

Te znaki zodiaku to urodzeni intelektualiści!
Te znaki zodiaku to urodzeni intelektualiści! - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (23)

Ocena: 5 / 5
Ola (Ocena: 5) 14.01.2019 10:47
29 lat, znam 9 z wymienionych słów i skrótów. Pedet? Hmmm... Chyba nie było w moim mieście takiego obiektu. No i Pepegi, heh, gdy byłam mała to chciałam mieć pantofelki księżniczki, a nie trampki :P
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 30.12.2018 13:39
Mam 16 lat i nie znałam tylko 3 rzeczy tu wymienionych
odpowiedz
Martyna (Ocena: 5) 30.12.2018 07:56
23 lata :) 9/11 bardzo często różne słowa były powtarzane w domu a ja jako mała dziewczynka tylko pytałam się '' a co to jest?'', '' co to znaczy? '' haha :D
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 30.12.2018 00:45
CPN, Farelka, Laczki, Pawlacz, Prodiż i jedno ze znaczeń popeliny (że tandeta)... 5 i pół - a mam 32 lata... no ale młodzieżą jest się przez 35 lat (tak mówił tata gdy tyle miał :P) więc mam prawo nie wiedzieć, ha ha ;)
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 29.12.2018 22:25
27 lat lat i znam wszystkie :D ba! jestem nawet posiadaczką pawlacza (odnowiony, pomalowany itd. wcale nie straszy) jest mega praktyczny w mieszkaniu gdzie sufit znajduje się powyżej 280 cm. Po prostu go uwielbiam :D
odpowiedz

Polecane dla Ciebie