Wszyscy śmieją się z tej blogerki. Miała odwiedzić Paryż... nie wychodząc z domu!

Z tymi fotografiami naprawdę jest coś nie tak.
Wszyscy śmieją się z tej blogerki. Miała odwiedzić Paryż... nie wychodząc z domu!
źródło: Instagram (instagram.com/johannaeolsson)
21.12.2018

Do niedawna określenie kogoś mianem influencera uznawane było za komplement. To docenienie jego popularności, na którą sam sobie zapracował. Dziś to coraz częściej obciach, a tego typu historie na pewno nie dodają internetowym celebrytom wiarygodności. Drobny retusz zdjęć, z którego wszyscy zdajemy sobie sprawę, to nic w porównaniu z tym, co zrobiła ta gwiazda Sieci.

Zobacz również: Blogerka pokazała, jak oszukiwała swoje fanki. Tak wygląda naprawdę

Johanna Olsson to popularna szwedzka blogerka, która może się pochwalić ponad 500 tys. obserwatorów na Instagramie. Tych może już jednak nie przybywać, bo właśnie wydało się, do czego jest zdolna. 28-latka trafiła niedawno na czołówki mediów z całego świata i to z powodu zdjęć, które opublikowała na swoim profilu dwa miesiące temu.

Przez wiele tygodni nikt nie zorientował się, że coś jest z nimi nie tak.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Johanna Emma Olsson (@johannaeolsson)

Influencerka miała pecha, bo jeden z obserwatorów po czasie przyjrzał się uważniej zamieszczanym przez nią fotografiom i wykrył potężną mistyfikację. Okazało się, że barwna fotorelacja z wycieczki do Paryża to tak naprawdę dzieło Photoshopa. Uchwycona na zdjęciu Johanna wcale nie stoi na malowniczym moście, ani nie sączy wina w modnym lokalu.

Blogerka wielokrotnie doklejała swoją sylwetkę na zupełnie nowe tło. Czasami tak nieumiejętnie, że odkrycie tego dopiero teraz bardzo dziwi. Stopy lewitujące w powietrzu albo dziwna poświata otaczająca włosy to nie jest szczyt graficznych umiejętności.

Zobacz również: Ofiary Photoshopa: Ośmieszyły się na własną rękę! (Zobacz te fotki...)

Co ciekawe, kiedy wybuchła afera i fani zaczęli oskarżać ją o oszustwo - ona nic sobie z tego nie zrobiła.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Johanna Emma Olsson (@johannaeolsson)

Szwedka nie tylko nie usunęła kompromitujących dowodów swojej nieuczciwości, ale wręcz ich broni.

Chciałabym odnieść się do zdjęć z Paryża, które opublikowałam. Tak więc, zrobiłam jedno z nich i stwierdziłam, że nie wyglądam tak dobrze, jakbym chciała. Dlatego wzięłam inne tło i wkleiłam swoją sylwetkę. Przez długi czas nikt tego nie zauważył, więc stwierdziłam, że nie ma w tym nic złego

- tłumaczy się blogerka. Zapomniała jednak wspomnieć, że takich sytuacji było znacznie więcej. Niektórzy krytycy wątpią, czy Olsson w ogóle odwiedziła Paryż. Całkiem możliwe, że wszystkie podróże odbywała nie wychodząc z domu. Wystarczył program graficzny.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Johanna Emma Olsson (@johannaeolsson)

Zobacz również: Jedna z uczestniczek „Top Model” retuszuje swoje zdjęcia? Zalała ją przez to fala hejtu

Blogerka chwaliła się, że schudła 50 kg. Przytycie kolejnych 60 ukryła przed fanami
Blogerka chwaliła się, że schudła 50 kg. Przytycie kolejnych 60 ukryła przed fanami - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (4)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 22.12.2018 09:39
I jeszcze nie ma komentarzy pod zdjęciami tymi z Paryża :-D pewnie zablokowała wszystko :-D
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 21.12.2018 15:36
zdecydowanie polecam figurena na blokadę apetytu oraz przyśpieszenie przemiany materii. Te połączenie dało mi rezultat 12kg w 3 miesiące stosowania.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 21.12.2018 10:16
hahaha nie znam jej, ale jestem grafikiem i to naprawdę widać gołym okiem, czy ona to sama robi, czy wynajęła jakiegoś przysłowiowego studenta? :D
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 21.12.2018 09:25
Oj tam, nie każdego stać na podróżowanie ;P;P;P
odpowiedz

Polecane dla Ciebie