EXCLUSIVE: Zamieszkałam w nawiedzonym domu. Budzę się i zasypiam w strachu

Paulina jest przekonana, że ma do czynienia z siłami nadprzyrodzonymi.
EXCLUSIVE: Zamieszkałam w nawiedzonym domu. Budzę się i zasypiam w strachu
Fot. Unsplash
08.12.2018

Niektórzy twierdzą, że zjawiska paranormalne to wszystko, czego ludzki umysł nie jest w stanie logicznie wytłumaczyć. Inni idą o krok dalej i według nich to dowód na istnienie równoległego świata, do którego na co dzień nie mamy dostępu. Niezależnie od tego, w co wierzymy - o podobnych zjawiskach słyszymy od wieków. A te mają ze sobą wiele wspólnego.

Zobacz również: Duchy naprawdę istnieją. Udało się je uwiecznić na tych przerażających zdjęciach

Opętanie, niezidentyfikowane obiekty latające i nawiedzenie należą do tych najpopularniejszych. Wszystkie równie nieprawdopodobne dla osoby kierującej się wyłącznie zdrowym rozsądkiem. Do czasu, kiedy sam tego doświadczy - przekonuje nasza rozmówczyni. Paulina kilka miesięcy temu przeprowadziła się do domu, który według niej jest miejscem wielu przerażających wydarzeń.

Dlaczego każdego dnia budzi się i zasypia w poczuciu zagrożenia? Oto jej mrożąca krew w żyłach historia.

Papilot.pl: Czy wcześniej wierzyłaś w takie niewyjaśnione zjawiska?

Pewnie powinnam powiedzieć, że absolutnie nie. Dla mnie liczyły się tylko fakty i nie interesowały mnie podobne bzdury. Ale prawda jest taka, że w pewnym sensie temat był mi bliski. Przede wszystkim dlatego, że uwielbiam horrory - te filmowe i literackie, więc straszne opowieści były obecne w moim życiu.

Czym innym jest jednak fikcja wymyślona przez twórcę, a czym innym realne przeżycia.

Przekonałam się o tym na własnej skórze. Oczywiście nie dawałam wiary wszystkiemu, co zobaczyłam czy przeczytałam. Dopuszczałam jednak do myśli, że czasami na świecie dzieją się dziwne rzeczy. Teraz jestem już tego absolutnie pewna. Niemal codziennie doświadczam obecności czegoś lub kogoś, kto nie jest z tego świata.

Sceptyk powie: zwariowała.

Sama tak myślałam, ale czuję się całkiem nieźle. I co najważniejsze, nie tylko ja to widzę, słyszę i czuję. Mój do bólu racjonalny chłopak jest tak bardzo przestraszony, że rozważa przeprowadzkę. Na razie robi dobrą minę do złej gry. Znajomi przestali nas odwiedzać po tym, co ich spotkało w naszym domu.

Skąd ta przeprowadzka?

To spadek, który dostał mój chłopak ok. 2 lat temu po zmarłym krewnym. Długo się zastanawialiśmy, co z tym zrobić. Przez pierwszy rok nieruchomość była do wynajęcia, bo to jednak kawałek od centrum miasta i warunki pozostawiające wiele do życzenia. W tym roku udało się trochę wyremontować i zapadła decyzja, że spróbujemy. Co własne, to własne. Nie mówiąc o tym, że dom to zawsze lepsza opcja, niż mieszkanie w bloku.

Znałaś historię tego miejsca?

Problem w tym, że do dziś niewiele wiem. Tyle, co powiedzą sąsiedzi albo rodzina chłopaka. Ale oni prawie nic nie wiedzą. Dom miał powstać kilkadziesiąt lat temu, kilka osób się w nim urodziło, kilku zmarło. O wywoływaniu duchów i morderstwach nie słyszałam. A jednak coś tu ewidentnie straszy. Można powiedzieć, że mieszkam w nawiedzonym domu.

Spadające żyrandole, latające w powietrzu noże, płonące drzwi, nocne krzyki…

Może nie aż tak, ale moglibyśmy tu nakręcić całkiem niezły horror. Zaczęło się od dziwnego stukania na poddaszu, które od reszty domu oddziela właz ze schodkami. Nigdy nie odważyłam się tam zajrzeć. Ale słyszałam ewidentnie, że ktoś tam chodzi. Równe i donośne kroki. Tylko raz wydarzyło się to w obecności chłopaka. Wszedł tam, ale nawet bez latarki, więc nic nie zobaczył.

Zobacz również: Kupili dom i zaczęli otrzymywać przerażające listy. Ze strachu zrezygnowali z przeprowadzki

Co jeszcze?

Te kroki słyszę do dziś. Przeraża mnie też studnia, która stoi w ogrodzie. Czasami naprawdę słychać, jak gdyby ktoś się w niej topił. Pojedyncze jęki i mocno poruszona woda, która powinna stać bez ruchu. Oczywiście wszyscy tłumaczą to złudzeniem. W takim razie dość regularnie go doświadczam. Ostatnio stuknięcia dochodzą nie tylko ze strychu, ale też piwnicy. Idziesz sobie po podłodze, a tu dokładnie pod twoimi nogami puk, puk…

Chłopak nie odkrył źródła hałasu.

Schodził tam, bo wielokrotnie też to słyszał. Twierdzi, że deski tak trzeszczą. Ale widzę, że nawet jego to przeraża. Ten jego udawany spokój to tak naprawdę jedyny powód, dlaczego wciąż tam jestem. Czasami okna same się zatrzaskują, a na pewno nie ma wtedy przeciągu. Niektóre przedmioty w domu zmieniają swoje położenie. Można powiedzieć, że to dość klasyczny nawiedzony dom.

Najbardziej przerażające doświadczenie, od kiedy się przeprowadziliście?

Wieczorem zapaliłam w salonie całą tacę tealightów (małych świeczek, które służą jako podgrzewacze - przyp. red.). Kiedy wróciliśmy z kuchni, gdzie przygotowywaliśmy kolację, wszystkie były już zgaszone. Uprzedzam pytania: w domu byliśmy tylko my, a wszystkie okna zamknięte. Na wszelki wypadek takich akcesoriów już nie używam, bo nie chcę się jeszcze bardziej bać.

Nie każdy da wiarę, że to zjawiska paranormalne. Wielu powie - zbieg okoliczności, przypadek.

Ja też bym chciała tak myśleć. Ale tego jest za dużo i dzieje się zbyt często. W domu praktycznie przez cały czas masz poczucie, że ktoś tam jest. Nawet jeśli jestem tam sama. Cały czas coś trzeszczy, stuka, spada, uderza. Nie ma mowy, bym została sama na noc. W dzień jestem w stanie zagłuszyć to muzyką, ale to życie ze świadomością, że być może ktoś właśnie cię obserwuje. I nie pochodzi z tego świata.

Szukałaś pomocy u ekspertów, którzy zajmują się takimi zjawiskami?

Egzorcyzmów nie odprawialiśmy, do wróżek i innych medium mam ograniczone zaufanie. Ale niczego nie wykluczam. Sytuacja pewnego dnia stanie się tak napięta, że albo coś z tym zrobimy, albo ucieknę w popłochu i już nigdy nie wrócę.

Zobacz również: 300 lat temu Szatan podyktował zakonnicy list. Wreszcie udało się go odczytać

Nawiedzone zdjęcia. Te fotografie mają być dowodem na istnienie życia po śmierci
Nawiedzone zdjęcia. Te fotografie mają być dowodem na istnienie życia po śmierci - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (10)

Ocena: 4.6 / 5
Szczecinianin (Ocena: 5) 09.12.2018 09:14
Dla wszystkich niedowiarków, twardzieli i wszechwiedzących. W Zdrojach w Szczecinie, na ulicy Walecznych stoi piętrowy dom. Świetna lokalizacja. Do kupienia od zaraz, za psie grosze, śmiało powiem, praktycznie za darmo. Gotowy do zamieszkania. Zapraszamy.
odpowiedz
Piotr (Ocena: 5) 09.12.2018 06:59
Czytam komentarze i powiem tak. Zawsze jak coś stuka w moim domu lub widzę postać schodzącą po schodach lub gdy pies szczeka na coś lub kogoś, chociaż nikogo nie ma i jest 3 w nocy lub gdy sam boi się zejść ze schodów i musze go znosić. To myślałem tak jak większość z Was. Bzdury, bzdury, chora wyobraźnia. Pieprzenie. Założyłem więc światła na klaśnięcie, posmarowałem smarem wszystko co trzeba, założyłem czujki i wszystko by normalnie iść do toalety, a nie obserwować postać mężczyzny oglądającą moje obrazy na ścianie. Nie rusza mnie sam rozpalający się kominek. I tak żyję, przyzwyczaiłem się. Jednak jest coś co totalnie mnie dobija. I nikt na Świecie mnie nie przekona. Żaden realista, który nigdy nie był w takim domu i pieprzy od rzeczy. Dotyczy to znikających przedmiotów. Znikają jakby przez emocje, by pojawić się dokładnie w tym samym miejscu, ale już po czasie. I to żeby było jasne jest potwierdzone w moim domu przez takich jak wy.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 08.12.2018 16:11
Pewnie sie bezdomny wprowadzil jakis dziki lokator
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 08.12.2018 13:44
Tak najlepiej, wyprowadźcie się i zwalcie ten dom na łeb komuś innemu niech się martwi.... idioci. Egzorcyzmy do wykowania w takim domu są niezbędne, a ona nie ma zaufania do takich praktyk, no to k*rwa siedź w tej nawiedzonej norze, ale nie sprzedawaj tego nikomu innemu, bo nikt nie ma obowiązku męczyć się z waszymi demonami.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 08.12.2018 13:39
Słyszy kroki na strychu, ale nigdy tam nie zajrzała. Chłopak raz zajrzał, ale bez latarki. Trzeba wziąć dobre latarki, kumpli i wszysko posprawdzać . U mnie też drzwi sie same zamykają, futryna krzywo jest wprawiona. Raz zgasły wszystkie teelighty, a może były po prostu słabej jakości?
odpowiedz

Polecane dla Ciebie