„Zorganizowałam wieczór panieński mojej przyjaciółce. Zabawa wymknęła się spod kontroli...”

„Dziewczyny zachowały się jak suczki spuszczone ze smyczy” – komentuje zabawę.
„Zorganizowałam wieczór panieński mojej przyjaciółce. Zabawa wymknęła się spod kontroli...”
Fot. Unsplash.com
28.07.2018

Celem wieczoru panieńskiego jest przede wszystkim dobra zabawa, a to, na czym będzie polegała, zależy już od uczestniczek. Ostatnio bardzo modne są wyjazdy do innych miast, a nawet za granicę. Na popularności nie tracą też wypady do klubów oraz domówki. O powodzeniu zabawy decyduje inwencja twórcza jego organizatorki oraz zachowanie dziewczyn. Zdarza się, że wymyka się ona spod kontroli. Tak było w przypadku wieczoru panieńskiego zorganizowanego przez Alicję.

Odjazdowe pomysły na wieczór panieński

Chociaż minęło kilka tygodni, a bohaterka wydarzenia została już żoną, Alicja nadal nie może zapomnieć tamtych chwil. Wspomina je z przerażeniem i niesmakiem. O mało co nie doszło do tragedii. Co wydarzyło się feralnej nocy?

- Kiedy zostałam poproszona przez Karolinę o zostanie świadkową, potraktowałam to zadanie bardzo poważnie. Karola jest moją najlepszą przyjaciółką od wielu lat. Postanowiłam, że dam z siebie wszystko, a ona będzie miała wspaniały wieczór panieński. Zaplanowałam go w innym mieście. W pierwszej chwili myślałam o wyjeździe zagranicznym, ale wiem, że wtedy wiele dziewczyn by się na nim nie pojawiło ze względu na duży koszt. Stanęło na stolicy.

Pierwszym punktem programu był uroczysty toast w mieszkaniu jednej z dziewczyn i obdarowanie Karoliny różnymi drobiazgami. Udekorowałam stół oraz kupiłam różne przysmaki w cukierni. Kolejną atrakcją był przejazd po mieście białą limuzyną i kino. Potem udałyśmy się do jednego z najpopularniejszych klubów, gdzie miałyśmy zamówiony stolik.

Alicja opisuje dalszy przebieg wieczoru.

wieczór panieński

Fot. unsplash.com

- Zdążyłyśmy wypić po jednej lampce wina, gdy jedna z dziewczyn – M. – spostrzegła, że w lokalu został zorganizowany także... wieczór kawalerski. Obok nas bawili się faceci. Padło nerwowe pytanie, czy próbujemy zwrócić ich uwagę i ewentualnie bawić się razem. Kilka dziewczyn było za, ale nie wszystkie się zgodziły, więc pozostałyśmy we własnym towarzystwie. Nic nie zapowiadało okropnego końca.

Wraz z pochłanianiem kolejnych lampek alkoholu dziewczyny stawały się coraz bardziej śmiałe. Ja wypiłam bardzo mało – poczułam się w obowiązku kontrolować sytuację. Wyszłyśmy na parkiet, a wtedy kilku dziewczynom odbiło. Zaczęły tańczyć w wyuzdany sposób i puszczać oko w kierunku stolika, przy którym siedzieli faceci świętujący wieczór kawalerski. Jak można się domyślić, nie trzeba było ich bardziej zachęcać. Z uśmiechami na twarzach i pogwizdywaniem podeszli do moich koleżanek. To, co zaczęło sie dziać potem, przeszło moje najśmielsze wyobrażenia.

Dziewczyny obłapiały się z tymi facetami, klepały ich po tyłkach i pozwalały dotykać swoich ciał. Potem zaczęły się z nimi całować. Zobaczyłam jak niedługo potem jedna para wychodzi z klubu. Karolina, która też nie była zbyt mocno upojona, pobiegła za nimi, aby powstrzymać M., ale zgubiła ich w tłumie. W tym samym czasie najśmielsza koleżanka zajmowała się naraz trzema facetami. Po chwili też wyszli. Byłam przerażona i krzyknęłam za nią. Ona odwróciła się ze zniecierpliwieniem i powiedziała, że nie jest na tyle pijana, aby nie wiedziała, co robi. Poleciła mi się odczepić i poszukać sobie jakiegoś faceta. Potem zaśmiała się, uszczypnęła jednego z facetów w pośladek i wyszła z nimi. Następnym razem zobaczyłam ją dopiero na weselu.

wieczór panieński

Fot. unsplash.com

Razem z Karoliną z coraz większym przerażeniem patrzyłyśmy na wybryki dziewczyn. Oprócz nas do tych ekscesów nie przyłączyła się jeszcze jedna koleżanka. Ona również nie wiedziała, gdzie oczy podziać. Z ośmiu dziewczyn zostałyśmy tylko we trzy. Postanowiłyśmy, że nie ma sensu przedłużać tego wieczoru. Dziewczyny zachowały się, jak suczki spuszczone ze smyczy.

Alicja, Karolina i Dagmara próbowały dzwonić do swoich koleżanek, bo bardzo się o nie niepokoiły, ale żadna nie odebrała. Gdy wychodziły z lokalu, w jednym z zaułków zauważyły parę, która w ciemnościach uprawiała seks. Obok, na ziemi leżała jaskrawa torebka, po której rozpoznały jedną z koleżanek. Krzyknęły do niej, ale gestem ręki pokazała im, żeby sobie poszły. Dziewczyny wróciły do mieszkania Dagmary.

- Następnego dnia zadzwoniłam do wszystkich dziewczyn, aby upewnić się, że są całe i zdrowe. Żadnej nic się nie stało. Usłyszałam tylko, że jestem zbyt sztywna, przewrażliwiona i wydygana. Tyle mnie spotkało za zamartwianie się ich bezpieczeństwem. W sumie mogłam to sobie darować. To są dorosłe kobiety, które same za nie odpowiadają.

Alicję najbardziej zniesmaczyło to, że wszystkie dziewczyny były w formalnych związkach.

- Gdyby chodziło o singielki, nic bym nie powiedziała, ale one wszystkie mają stałych facetów. Dwie z nich są narzeczonymi, a jeden z nich jest moim przyjacielem. Zastanawiałam się, co będzie dalej z tymi związkami. Powiem wam jedno: niektóre kobiety to przebiegłe intrygantki kierujące się pierwotnym instynktem. Nie mają żadnych skrupułów, aby zdradzać i kłamać. Wiem, że faceci nie są lepsi, ale to ich nie usprawiedliwia.

wieczór panieński

Fot. unsplash.com

Dwa tygodnie temu odbyło się wesele Karoliny. Bawiłabym się świetnie, gdyby nie widok niewiernych partnerek w czułych objęciach swoich mężczyzn. Oni nawet nie wiedzą, z jakimi ziółkami mają do czynienia. Przez telefon obiecałam dziewczynom, że ich nie zdradzę, ale teraz zastanawiam się, czy dotrzymać przyrzeczenia. Jeden ze zdradzonych to w końcu mój przyjaciel. To dobry facet i myślę, że zasługuje na poznanie prawdy.

Gadżety na wieczór panieński. Bez nich zabawa się nie uda!

Kiedy patrzyłam na dziewczyny bawiące się na weselu, nie mogłam uwierzyć, że tak łatwo przeistoczyły się w grzeczne partnerki i narzeczone. Mdliło mnie, gdy jedna z nich obejmowała swojego faceta i całowała go w usta. Miałam podobne odczucia, gdy usłyszałam, jak druga mówi do siedzącej obok niej przy stole osoby, że trafiła na najwspanialszego faceta pod słońcem. Następnie dała mu buziaka, a on odparł, że to on ma szczęście. Wręcz nie mogłam tego słuchać. To była ta koleżanka od trzech facetów.

Zastanawiam się, czy ci mężczyźni z wieczoru kawalerskiego mają partnerki, narzeczone lub żony. Część z nich pewnie tak. Ale tak, jak wspomniałam, to nie usprawiedliwia moich znajomych, które okazały się zwykłymi szmatami. Nigdy ich od tej strony nie znałam i nie spodziewałabym się tego po nich. O braku rozsądku już nie wspominam, bo wiadomo, że każda z nich mogła trafić na zwyrodnialna i skończyć bardzo źle.
 

Polecane wideo

Komentarze (26)

Ocena: 4.88 / 5
gość (Ocena: 5) 08.08.2018 12:49
jeśli mają facetów to niefajnie się zachowały ja bym nie chciała żeby facet mnie za plecami zdradzał i jego koledzy o wszytkim wiedzieli to nic miłego. Dlatego ja jak będę świadkować w wrześniu to zabiorę dziewczyny do Leszna poltać w tunelu. żadnych imprez, facetów i zdrada. Nie chciałbym żeby jakaś para się przeze mnie rozstała i zeby pezyszłęj panne młodej było przykro z powodu że dziewczyn nie da się upilnować.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 30.07.2018 19:21
A co Cię to obchodzi co one robią? chcą dawać du.y to niech dają. rozumiem że się martwisz o koleżanki żeby im się nic nie stało ale jeśli jasno dają Ci do zrozumienia że mają twoja troskę gdzieś i wolą się ku.wic to ich sprawa.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 29.07.2018 12:35
Jedynie gdzie bym zareagowała to rzeczywiście powiadomilabym swojego przyjaciela. Gdyby to był mój przyjaciel to czulabym się w obowiązku poinformowania to o ekscesach jego wybranki. Po tym i reszta by się dowiedziała bo faceci pozostałych dziewczyn zaczęli by się zastanawiać co takiego ich partnerki wyrabiały tamtego wieczoru
odpowiedz
maria (Ocena: 2) 29.07.2018 04:10
To kolejne dzielo redakcyjnego copy-wright'era !.Jeden wyraz mowi wszystko od razu.KTO dziś napisze ze ktoś się zachowywal w "wyuzdany sposób" ?? A wy od razu jak szczekajace kundelki.Hau.hau ,hau na komendę.I te "spuszczone ze s myczy suczki.Bo psy meskie to niby wzor wszelkich cnot i zalet,prawda ?
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 28.07.2018 22:30
Koleżanka ostatnio zapytała mnie o wieczór panieński (wychodzę wkrótce za mąż) i była zaskoczona moją odpowiedzią, że takowego nie planuję... Ta koleżanka to fanka wszelkich ozdób- penisów i striptizerów.. Imprezami w klubach z morzem alkoholu i facetami do wyrwania też nie pogardzi... Nie znoszę tego festiwalu żenady i nie planuję takowego w ogóle mieć.
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie