Oblana matura. Co dalej?

Wbrew pozorom to nie tragedia...
Oblana matura. Co dalej?
Fot. Unsplash
10.05.2018

Tegoroczni maturzyści są właśnie w trakcie zdawania egzaminu dojrzałości. Od jego powodzenia zależy ich dalsza przyszłość. Wyniki zadecydują, czy dostaną się na wybrane uczelnie i wymarzone kierunki. Niektóre z nich są bardzo oblegane, a o jedno miejsce walczy ponad 20 osób.

 Na ile freelancer jest faktycznie „free”? Blaski i cienie wolnego zawodu

Stres, niewystarczające przygotowanie czy zwykła pomyłka mogą sprawić, że maturzyści nie osiągną takiego wyniku, jaki zaplanowali. Będą też tacy, którym zupełnie powinie się noga. Czy niezdanie matury oznacza koniec świata? Wielu uczniów myśli właśnie w ten sposób, ale nie mają racji. Jeżeli wszystko dokładnie przemyślą i zaplanują, mogą wyjść na tej porażce lepiej niż ich znajomi. Porażka zamieni się w zwycięstwo.

Jeżeli masz poważne obawy, że nie zdasz matury z jakiegoś przedmiotu, zobacz, co możesz zrobić.

Matura niezdana z dwóch przedmiotów

Niestety w tym przypadku trzeba poczekać rok, aż będzie możliwa poprawa. To jednak wcale nie znaczy, że nadchodzące miesiące będą stracone. Podpowiadamy ci, co możesz zrobić przez rok.

niezdana matura

Fot. unsplash.com

Wyjazd za granicę

Dlaczego to bardzo dobry pomysł? Przede wszystkim podszkolisz język. Jeżeli nie zdałaś matury z języka obcego, to doskonała okazja, aby się go nauczyć. Przy okazji możesz zarobić pieniądze, zwiedzić ciekawe miejsca i poznać nowych przyjaciół.

Praca

Podjęcie pracy w branży, w której masz zamiar się rozwijać to dobra inwestycja, nawet jeżeli miałabyś zaczynać od najniższego stanowiska. Zobaczysz, że w przyszłości to zaprocentuje. Kiedy już poprawisz maturę i dostaniesz się na studia, będziesz mogła jednocześnie zdobywać wiedzę i ćwiczyć ją w praktyce.

Podróż dookoła świata

Wiele osób robi sobie słynny gap year, czyli roczną przerwę pomiędzy zdaniem matury a studiami. Ten czas bardzo często wykorzystują na podróże. Podobnie możesz zrobić ty. Sporządź plan (najlepiej z przyjaciółmi), które miejsca chcecie odwiedzić. Zastanów się też, gdzie mogłabyś podjąć pracę. Dzięki temu na wszelki wypadek zabezpieczysz się finansowo.

niezdana matura

Fot. unsplash.com

Wolny słuchacz na studiach

Niektóre uczelnie oferują osobom, które nie są studentami, uczestnictwo w studiach w charakterze wolnego słuchacza. Taka osoba może nawet przystąpić na koniec do egzaminów, a jeżeli je zda, zostanie przyjęta na studia. Wystarczy jeszcze poprawić maturę. W ten sposób nie stracisz roku.

 4 typy szefów i jak sobie radzić z każdym z nich. Podpowiadamy!

Matura niezdana z jednego przemiotu

Jeżeli noga powinęła ci się tylko na jednym przedmiocie, będziesz mogła go poprawić i zdążysz złożyć dokumenty na uczelnie. Niektóre ustalają dodatkowe rekrutacje na studia. Trwają one jeszcze we wrześniu.

Poprawka odbywa się w terminie od sierpnia do września. Dokładny termin zostaje ustalony przez Centralną Komisję Egzaminacyjną.

Korepetycje

Jedynym słusznym rozwiązaniem w takim przypadku są korepetycje. Nie lekceważ poprawki i postaraj się do niej przygotować jak najlepiej. Pomogą ci w tym dodatkowe lekcje, podczas których omówisz zagadnienia sprawiające ci trudność.

Nie jesteś jedyną osobą, która nie zdała matury i to wcale nie świadczy o tobie źle. Nie daj sobie wmówić czegoś takiego. Postaraj się raczej wykorzystać niepowodzenie i czegoś z niego nauczyć.
 
 

Komentarze (10)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 11.05.2018 15:53
jasne wyjazd za granice, a czy ktos zdaje sobie sprawe ze taki wyjazd do obcego panstwa to jest mega trudna sprawa, ocyzwiscie bilet sobie kazdy glupi moze kupic, ale co pozniej? jak sie chce gdziekolwiek pracowac to po pierwsze musi byc mieszkanie , po drugie ktos musi cie zameldowac na tym mieszkaniu ( nie zawsze tak jest) bez tego zaden pracodawca nie przyjmie nikogo do pracy, po trzecie zeby ktos komus wynajal mieszkanie to ten ktos musi miec kase na to wynajecie, czyli udukumentowane zarobki czyli kolo sie zamyka. Latwo powiedziec wyjedz za granice i znajdz prace, nastepna sprawa nawet na sprzatania wymagany jest jezyk , znajoma zdala mature z obcego na 5 a tutaj nie wiedziala nic powiedziec na rozmowie, nastepnie niewazne ze znasz angielski ( albo ci sie wydaje ze znasz) jezeli jestes w kraju nie anglojezycznym to chociaz obywatele tego kraju ocyzwiscie ze mowia po ang to nikt z toba nie bedzie gadal w obcym jezyku takze jak jestes w Danii czy w Holandii czy kadym innym kraju masz znac ich jezyk nawet jak chcesz na zmywak isc. Takie pierd...olenie wyjedz za granice, albo dookola swiata , jasne i ktos bedzie cie za darmo w pokoju trzymal. Ale na pocieszenie napisze jedno jezeli ktos sobie poradzil za granica to sobie juz we wszystkim poradzi , oczywiscie mam tu na mysli osoby ktore wyjechaly same , a nie ze ktos ze znajomych zalatwil im prace i mieszkanie w obcym kraju. Ja powiem jedno matura wbrew pozorom , zdana matura moze zaszkodzic, bo taki ktos mysli ze jak zdal to jest gosc i moze wszystko i to usypia jego czujnosc, a ci ktorzy nie zdali biora sie ostro do roboty, moje znajome ktore nie zdaly maja juz pobudowane domy i zalozone firmy a ci ktorzy zdali robia u nich za podstawowe pensje
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 11.05.2018 09:33
Jak można być tak głupim, żeby nie zdać matury? Zwłaszcza, że do zaliczenia wymagane jest jedynie 30 procent.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 11.05.2018 00:49
Już widzę, jak rodzice z pieśnią na ustach dają dzieciakowi, który nie zdał matury pieniądze na podróż dookoła świata. Do miotły, sprzątać, a nie...
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 10.05.2018 09:18
Nie zdałam matury z jednego przedmiotu. Poprawka też oblana. Stwierdziłam, że studia nie są dla mnie więc matura nie jest mi potrzebna. Zabrałam się ostro do pracy. Odkładałam każdy grosz, po trzech latach otworzyłam własny sklep, który świetnie prosperuje. Nie zrezygnowałam z nauki, chodzę na różne kursy i szkolenia. Moje koleżanki obecnie na studiach narzekają, że mają tyle nauki i co będzie dalej. Słuchając tego cieszę się, że podwinęła mi się wtedy noga
zobacz odpowiedzi (4)
gość (Ocena: 5) 10.05.2018 06:38
Mature zdalam spiewajaco i poszlam na studia do duzego miasta. Ale bardzo mi sie nie podobalo, bylo dla mnie bardzo drogo i uznalam ze studia tobtez nie to. Zamiast się meczyc i tracic pieniadze wrocilam do domu i poszlam na kurs prawa jazdy. Pozniej zdalam na studia dodo mniejszego miasta. Nie ma tego zlego.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo