„Boję się, że moja córka jest lesbijką. Chciałabym ją z tego wyleczyć!”

Kobieta nie potrafi się z tym pogodzić.
„Boję się, że moja córka jest lesbijką. Chciałabym ją z tego wyleczyć!”
Fot. iStock
22.12.2017

„Małe dziecko to mały kłopot, a duże dziecko to duży kłopot” – mówi popularne przysłowie. Trudno nie zgodzić się z tym przesłaniem. Na kilkulatka można wpłynąć łatwiej niż na kilkunastolatka, który wkracza w okres buntu, pragnie odciąć się od rodziców i spróbować rzeczy zakazanych.

Największym wyzwaniem, który stoi przed rodzicem w tej fazie rozwoju, jest pokazanie mu, czym jest miłość i wprowadzenie w tematykę związków i seksu. Nie każdy ma na to odwagę. Niektórych przerasta rozmowa z dzieckiem o podobnych sprawach. Są też rodzice, którzy poznają prawdę na temat potomka, zanim się na nią zdecydują. Może ona być dla nich bardzo niewygodna.

Iwona jest matką 17-letniej Klaudii. Od kilku tygodni podejrzewa, że córka ma skołonności do homoseksualizmu. Kobieta nie wie, jak porozmawiać z nią na ten temat. Poza tym na razie nie potrafi zaakceptować, że ta może być lesbijką...

Zobacz także: Opowiem Wam, jak odkryłam, że moja córka jest prostytutką...

córka lesbijka

Fot. unsplash.com

- Klaudia jest najbliższą mi osobą, oczkiem w głowie. Urodziłam ją dość późno i wychowałam sama. Jak każda matka chcę dla niej jak najlepiej. Pragnę, aby skończyła dobre studia, poznała porządnego chłopaka i założyła rodzinę. My rodzice, w trakcie dorastania dziecka przekonujemy się, że nasze plany mogą się różnić od tego, czego pragnie potomek. Niejednokrotnie miałam z tym do czynienia. Na szczęście nigdy nie było dla mnie problemem zaakceptowanie wyboru córki. Do czasu, gdy nie zaczęłam podejrzewać, że jest lesbijką.

Iwona opowiada o tym, co miało na to wpływ.

- Klaudia od kilku miesięcy ma przyjaciółkę. Ta dziewczyna chodzi z nią do szkoły. Nie spodobała mi się, gdy córka przyprowadziła ją do domu po raz pierwszy. To typowa chłopczyca. Ma tunel w uchu, krótkie włosy i ubiera się niechlujnie. Nauczyła Klaudię przeklinać. Poza tym zainteresowała ją muzyką gotycką. Bałam się, że ta znajomość zaowocuje czymś bardzo niedobrym. Przez myśli przechodziły mi narkotyki, imprezy, które kończyły się seksem w toalecie i inne sprawy. Ta Kinga wygląda na taką dziewczynę.

Wydarzenia sprzed kilku tygodni tylko utwierdziły mnie w przekonaniu, że ma zły wpływ na córkę. Kiedyś w korytarzu natknęłam się na Klaudię z Kingą. Koleżanka córki właśnie szykowała się do wyjścia. Zauważyłam, że na pożegnanie pocałowała Klaudię w usta. Zamurowało mnie. Dziewczyny wydały się w ogóle niespeszone.

Kiedy zapytałam Klaudię, o co chodzi z tym pocałunkiem, odparła, że ona i Kinga są tylko koleżankami i tak się teraz całuje na pożegnanie. Dodała, że to jest teraz „cool”. Niestety nie patrzyła mi przy tym w oczy i wydała mi się lekko speszona pytaniem.

córka lesbijka

Fot. unsplash.com

Kobieta postanowiła przyjrzeć się bliżej znajomości Kluadii z Kingą.

- Dziewczyny są nierozłączne. Jeżeli nie widzą się w szkole, gadają przez telefon, a kiedy Kinga do nas przychodzi, córka zamyka drzwi do pokoju na klucz. Po co miałaby to robić, gdyby wszystko było w porządku? Najwyraźniej robi coś zakazanego i ma świadomość, że mogłabym źle zareagować. Aż nie chcę myśleć, co może się dziać za tymi zamkniętymi drzwiami.

Iwona postanowiła też przeszukać pokój Klaudii.

- Znalazłam kilka plakatów z kobietami w bieliźnie. Dawniej ściany pokoju Klaudii zdobiły plakaty przystojnych mężczyzn. Od czasu gdy poznała Kingę zniknęły. Na jej biurko leżało też niewielkie pudełko. Zgadłam, że to prezent urodzinowy od Kingi. Nie mogłam się powstrzymać i zajrzałam do środka. Moim oczom ukazały się bardzo seksowne majtki znanej firmy. Pomijam to, skąd nastolatka miała pieniądze na taką bieliznę. Moim zdaniem to nie są figi, które mogłaby założyć 17-latka... No i która dziewczyna daje koleżance taki prezent?

Nie rozmawiałam z Klaudią na ten temat. Nie chcę, żeby sytuacja pomiędzy nami stała się napięta. Pragnę, aby widziała we mnie osobę, której może zaufać. Wybrałam się natomiast do jej szkoły i porozmawiałam z wychowawczynią. Słowa kobiety nie poprawiły mi humoru. Przede wszystkim Klaudia miała gorsze oceny niż normalnie, a zawsze była piątkową uczennicą.

Dowiedziałam się też o opuszczeniu przez nią kilku dni w szkole, chociaż widziałam, jak wychodziła z domu z plecakiem. Prawdopodobnie była na wagarach. Wychowawczyni powiedziała mi, że zauważyła przyjaźń pomiędzy Klaudią a Kingą, bo na przerwach są nierozłączne, ale nie widziała niczego niepokojącego. Uważa, że córka jest zafascynowana Kingą, ale z czasem jej przejdzie. Doradziła mi, abym miała na nią oko, bo szkoda, żeby taka dobra uczennica się zmarnowała.

Zobacz także: Wyznanie załamanej Janiny: „Wstyd mi za córkę. Nie ma dobrej pracy ani męża”

córka lesbijka

Fot. unsplash.com

Kobieta nie uspokoiła się po tej rozmowie. Obawia się, że Kinga ma na Kluadię większy wpływ niż wcześniej myślała. Najbardziej boi się tego, że zrobiła lub dopiero zrobi z niej lesbijkę.

- Niestety wszystko, co widziałam, ma sens. Ten pocałunek, nieprzyzwoita bielizna, plakaty z roznegliżowanymi kobietami i wygląd Kingi. Zauważyłam, że u lesbijek zawsze jedna z kobiet jest bardziej męska, stylizuje się na faceta. Koleżanka córki pasuje do tego wzoru.

Muszę porozmawiać z Klaudią. Jeszcze nie wiem, jak poprawadzę rozmowę, ale jestem prawie pewna, że ona mi powie o swoim homoseksualiźmie. Chciałabym ją z tego wyleczyć, bo Klaudia kiedyś była inna, interesowała się facetami. Nigdy nie miała chłopaka, ale zdradziła mi, że podkochiwała się w chłopaku ze szkoły. Więc jeżeli jest teraz lesbijką, to musi być homoseksualizm nabyty albo szczeniackie eksperymenty. Wierzę, że da się coś z tym zrobić. Niestety nie mam pojęcia, jak nie zrazić Klaudii do siebie, a jednocześnie pozbawić ją złego towarzystwa i w razie czego zaprowadzić na terapię. Piszę to jako zrozpaczona matka... Pomóżcie.

Komentarze (27)

Ocena: 4.74 / 5
Anna (Ocena: 1) 12.08.2018 18:10
Jesteś okropną matką. Nigdy, przenigdy nie chciałabym żeby moja matka miała podobne myślenie. Kochaj swoje dziecko takie jakim jest, bądź szczęśliwa jeśli ona jest szczęśliwa. Pozwól jej kochać kogo chce, bo tylko wtedy będzie mogła poczuć prawdziwe szczęście.
odpowiedz
Mch (Ocena: 5) 16.06.2018 18:25
Ja mam tez corke 3 lata temu miala 14 lat i kiedys cos mi sie nie podobalo i chcialem znia porozmawiac, ale wsciekla sie i mnie zaczela bic a ja sie tylko oslanialem. Nie dala sobie nic wytlumaczyc. DOpiero jak na powaznie zaczela mnie kopac a na probe jej powstrzymania wpadla w szal wiec nie patrzyla gdzie bije. Wiec sie skulilem i czekalm az przestanie. W koncu przestala i wyszedlem z pokoju bez slowa nia ja ani ona. Od tamtej pory patrzy na mnie z ponizeniem i wie ze sie jej nei sprzeciwie. Wykorzystuje to coraz bardziej. Teraz ma 17 i jest silniejsza niz 3 lata temu i czasem boje sie ze moze mi cos zrobic wiec niestety zostalem jakby niewolnikiem swojej corki. Zona nic nie wie bo nie mowilem tego nikomu. Wiec u mnie proba zmiany corki tak sie o wlasnie skonczyla. Nie polecam zmieniac dzieci.
odpowiedz
wierząca (Ocena: 5) 27.05.2018 09:10
Jestem wierzącą biblijnie osobą i kiedy dowiedziałam się, że moja córka jest lesbijką czułam się tak, jakby ona umarła. Sfinansuję jej studia, może liczyć na moją pomoc, ale nie mogę przestać nad nią płakać. Homoseksualizm to grzech i homoseksualiści, którzy z tego grzechu nie pokutują idą do piekła. Moja córeczka umarla. Zrobiłam wszystko, aby uwierzyła w Jezusa. Wychowywaliśmy ją z mężem w wierze. Może zrobiłam coś źle, może to moja wina. Nie wiem. Modlę się do Boga o cud, bo bardzo kocham córkę i nie chcę, aby umierała. Ona nie chce porzucić tego grzechu,Jezus nie jest dla niej tak ważny, jak jej "szczęście" (tak, jakby uzyskanie "szczęścia" w związku homoseksualnym było możliwe...Boże....). Dla osoby wierzącej to dramat. Nie mogę przestać płakać. Współczuję wszystkim matkom i ojcom, którzy muszą się zmierzyć z czymś takim. Oby Bóg nam wybaczył.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 2) 24.12.2017 12:22
Ja sie dowiedzialam od mojej corki ze jast zainteresowana dziewczynami jak miala 14 lat. Razem z mezem podjelismy decyzje ze nie bedziemy jej tego wymawiac ani probowac jej zmieniac. Mielismy rozmowe na ten temat, uswiadomilismy jej ze jej zycie moze byc ciezkie, ze moze jest jeszcze za mloda zeby tak zdecydowanie twierdzic ze jej chlopaki nie obchodza i ze powinna kiedys, jak dorosnie, doswiadczyc dwoch opcjii a nie tylko kierowac sie przekonaniem. Jest otwarta na to. Jednoczesnie powiedzielismy jej ze to jest jej decyzja, a my ja bedziemy kochac bez wzgledu na to co zdecyduje. Bo jak tu zyc i byc szczesliwym jezeli wlasni rodzice cie nie akceptua? Ja nie bardzo jestem za tym, ale w zyciu jej tego nie powiem ani nie okaze. Bo jestem jej mama i ona mnie potrzebuje,
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 23.12.2017 22:03
Nie radzę zmieniać córki w żaden sposób jeśli chodzi o to czy jest homoseksualna, heteroseksualna bądź bi. Kreować ją na swój sposób nie jest dobrze, bo będzie tylko gorzej. Porozmawiaj z nią na spokojnie i pokaż, że akceptujesz ją taką jaka jest, nie używaj słów że to choroba, że da się to wyleczyć, że jej się zmieni albo że TY coś chcesz, typu wnuki itd
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo