Czym jest dla Polek patriotyzm?

Manifestowanie miłości do ojczyzny wydaje się ostatnio zastrzeżone głównie dla mężczyzn. Czy dla kobiet patriotyzm nic nie znaczy?
Czym jest dla Polek patriotyzm?
10.09.2017

Gdy niedawno IBRiS Homo Homini, w sondażu przeprowadzonym dla „Rzeczpospolitej” zapytał Polaków ile poświęciliby dla dobra ojczyzny, aż 53 proc. kobiet odpowiedziało, że… nic. Jeśli chodzi o mężczyzn, tylko co trzeci udzielił takiej odpowiedzi. 13 proc. ankietowanych Polek oddałoby dla kraju zdrowie, 11 proc. – karierę, 10 proc. – majątek, natomiast 7 proc. – szczęście osobiste.

Czy te wyniki oznaczają, że mieszkanki krainy leżącej między Odrą a Bugiem nie są patriotkami? Na pewno nie, choć bez wątpienia rozmaicie rozumieją to określenie.  „Jestem ogromną patriotką. To jest definicja, która ludzi wikła. Jak patrzę na naród Polski, to my jesteśmy w stanie zabić się za poglądy przy wielkanocnym stole. My jako naród zmarnowaliśmy tyle szans, bo się wiecznie żarliśmy” – przekonuje Agnieszka Chylińska w programie Kuby Wojewódzkiego.

Dla Małgorzaty Potockiej patriotyzm jest przede wszystkim więzią i tęsknotą za tym, co wiąże się z ojczyzną. „Wydaje mi się, że te podstawowe emocje, które w nas są, tworzy kultura. Ja bym naprawdę chciała, żeby ta kultura w Polsce była na pierwszym miejscu, ponieważ to jest naprawdę niesamowite bogactwo wewnętrzne, które daje ogromną siłę człowiekowi” – tłumaczy aktorka, reżyserka i producentka filmowa.

Bardziej sceptyczna okazuje się Anna Mucha. „W nosie mam „boga, honor i ojczyznę!” – pisze gwiazda na swoim blogu. „Dziś mam w głębokim poważaniu kamienice i ulice… (brzydkie zresztą). Mam w głębokim poważaniu, co stanie się z moim majątkiem (w kredycie, zresztą), jeśli wejdą… * tu wpisz dowolnego wroga. Nie będę walczyć, o „bliźnich” z ONRu, hejterów, zawistników, ksenofobów, homofobów, czy innych plugawych, małych ludzi… Moim naczelnym obowiązkiem jest ochronienie moich dzieci, mojej rodziny, moich bliskich. Za wszelką cenę” – wyjaśnia aktorka.

Nie zmienia to jednak faktu, że wśród gwiazd zapanowała ostatnio moda na patriotyzm, o czym świadczy oszałamiająca popularność koszulek z orłem zaprojektowanych przez Roberta Kupisza. Natalia Siwiec nosiła takie wdzianko podczas mistrzostw Europy w piłce nożnej, dzięki czemu zyskała status „Miss Euro” i szturmem wdarła się do świata show-biznesu. Ww stroju z orłem pozowały na ściankach także Magda Mielcarz, Klaudia Halejcio czy Monika Olejnik.

„To, że ludzie polubili patriotyzm i orzełki uważam za mój największy sukces” – twierdzi w rozmowie z PAP Life Robert Kupisz. „O moich projektach usłyszeli nawet ludzie w małych miejscowościach. Teraz, gdzie się nie pojawiam, spotykam się z ciepłymi słowami na temat mojego patriotycznego pokazu. Udało mi się coś, co wydawało się nie osiągalne – ludzie polubili patriotyzm i orła z naszego godła” – cieszył się projektant.

Zobacz także: SZOK! Z nowej podstawy programowej usunięto utwory Czesława Miłosza!

flaga Polski

Kupisz musiał jednak zmierzyć się z falą podróbek swego sztandarowego produktu. Jedną z nich okazała się bluza z orłem, w której podczas jednego z koncertów paradowała Maryla Rodowicz. Asystentka gwiazdy przekonywała, że użycie motywu było uzgadniane z pracownią Kupisza. Jednak kreator zdecydowanie odciął się od tej stylizacji. „Informuję, że nie miałem nic wspólnego z orłem Maryli Rodowicz” – oznajmił na Facebooku.

Odzież z narodowymi motywami noszą nie tylko gwiazdy. Świadczy o tym ogromny sukces, jaki osiągnęła marka Red is Bad, oferująca patriotyczne koszulki, bluzy, stroje sportowe, ubranka dziecięce, kubki, smycze i inne gadżety. Sprzedawane zarówno w internecie, jak i kilku sklepach stacjonarnych. Jej twórca, Paweł Szopa, nie lubi jednak określenia moda na patriotyzm. „Moda to jest coś, co trwa dwa-trzy lata, a później przemija. Mam nadzieję, że zmiana, która zachodzi teraz w Polakach stanie się czymś trwałym, podobnym do zjawiska, które możemy obserwować w Stanach Zjednoczonych, gdzie kult flagi czy bohaterów narodowych jest powszechny. Amerykanie są dumni ze swojej historii, a my powinniśmy brać z nich przykład” – twierdzi w jednym z wywiadów.

O rosnącym patriotyzmie Polek może też świadczyć coraz większa liczba pań noszących mundur Wojska Polskiego. Obecnie w armii służy blisko pięć tysięcy kobiet, które poza codzienną służbą, mają też liczne, codzienne obowiązki. „To sprawia, że wasze życie jest nieporównywalnie trudniejsze niż mężczyzn, żołnierzy w mundurach. Za to, za wychowanie naszych dzieci, codzienną służbę jako matki i żony, i to, że w Polsce przetrwał patriotyzm, miłość do munduru i armii oraz gotowość do poświęcenia dla ojczyzny – co w dużym stopniu jest skutkiem waszej codziennej pracy – naprawdę dzisiaj dziękujemy – mówił minister obrony narodowej Antoni Macierewicz na spotkaniu z żołnierkami.

flaga Polski

A może przejawów patriotyzmu trzeba szukać gdzie indziej? Na przykład w tłumie uczestniczek ubiegłorocznego Czarnego Protestu – organizowanych w całym kraju demonstracji przeciwko planom zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej?

„Czarny Protest pokazuje, że tradycja narodowych zrywów jest nadal żywa, a umiejętność oddolnej organizacji – opanowana do perfekcji w czasach zaborów, okupacji i PRL – nie zanikła, lecz pozostawała w hibernacji. Kobiety sięgają do wzorców wypracowanych przez ich przodkinie, często nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Udowodniły, że patriotyzm nie jest zastrzeżonym znakiem towarowym chłopców noszących wyklęte skarpetki, lecz zbiorem symboli, do którego same mogą się odwołać w walce o swoją wolność” – pisze Anna Dryjańska w kwartalniku „(S)prawa kobiet”.

RAF

Komentarze

Ocena: 5 / 5

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo