EXCLUSIVE: Czego nauczyciele nie znoszą w uczniach? (Tego boją się powiedzieć głośno!)

Powrót do szkoły będzie ciężki. Nie tylko dla uczniów...
EXCLUSIVE: Czego nauczyciele nie znoszą w uczniach? (Tego boją się powiedzieć głośno!)
Fot. Thinkstock
02.09.2017

Już za chwilę rozpoczęcie nowego roku szkolnego. Pierwszego po wprowadzeniu kolejnej już reformy edukacji, która zakłada wygaszenie gimnazjów i zupełnie nową podstawę programową. Uczniów i nauczycieli czeka sporo nowości, ale jedno raczej się nie zmieni - stosunek jednych do drugich. Między pedagogami i ich wychowankami od zawsze iskrzyło. To kwestia nie tylko różnicy pokoleń, ale i pozycji w systemie oświaty.

Z tej okazji sprawdzamy, co nauczyciele tak naprawdę myślą o swoich uczniach. Nasi rozmówcy, którzy od lat uczą w szkołach wszystkich szczebli, szczerze opowiadają o swoich najpoważniejszych zarzutach wobec wychowanków. Robią to anonimowo, bo jak twierdzą - to uczeń ma prawo głośno narzekać na nauczyciela. Nigdy na odwrót. Młodzież czuje się całkowicie bezkarna. Oni mogą jedynie bezradnie patrzeć, bo uwaga wpisana do dziennika czy wezwanie rodziców na rozmowę na nikim nie robi już wrażenia.

Oto największe grzechy polskich uczniów, o których kadra pedagogiczna obawia się głośno mówić.

Zobacz również: Karygodne zwierzenia nauczycieli: Do czego NIE PRZYZNAJĄ SIĘ uczniom?

co nauczyciele myślą o uczniach

źródło: Daniel von Appen / Unsplash

„Najbardziej dobijający jest ich brak szacunku. Młodzież traktuje nauczycieli jak znajomych rówieśników. Potrafią się kolegować, ale kiedy coś im nie pasuje - mszczą się i publicznie pogardzają. Muszę to przyjąć do wiadomości i siedzieć cicho, bo strach z nimi zadzierać”.

„Przeraża mnie ich bezmyślność. Uczeń myśli, że jest pępkiem świata, wszystko rozumie i głupi nauczyciel nie ma prawa go pouczać. W rzeczywistości ich wiedza jest marna, a horyzonty wyjątkowo wąskie. Czasami mam wrażenie, że interesują ich tylko SMS-y, filmiki na YouTube i kieszonkowe”.

„Używają koszmarnego języka. Nawet nie mówię o wulgaryzmach, które są na porządku dziennym, ale o normalnej komunikacji. Przypomina to bełkot, z którego inteligentny człowiek wyłapuje mniej, niż połowę. Skróty, anglicyzmy, slang, hasła z memów. Pod tym względem naprawdę cofamy się w rozwoju”.

„Boli mnie, kiedy patrzę na nastolatki. Kiedyś na pierwszy rzut oka było widać, że dziewczynka idzie do szkoły. Teraz można odnieść wrażenie, że właśnie wyszła z klubu nocnego albo dopiero wybiera się na imprezę. Niestosowne stroje, mocny makijaż, często papieros w ustach. To ma być przyszłość naszego narodu?”.

Zobacz również: Najseksowniejsi nauczyciele na zakończenie wakacji. Aż chce się wracać do szkoły!

co nauczyciele myślą o uczniach

źródło: Jeremy Bishop / Unsplash

„Nie mogę tego powiedzieć głośno i oficjalnie, ale uczniowie szkół średnich nie grzeszą inteligencją. Człowiekowi się wydaje, że świat idzie do przodu, dzieciaki mają dostęp do nowych technologii i to wpływa na ich rozwój. Nic z tego. Posiadają wiedzę jedynie z dziedzin, którymi się interesują. Cała reszta ich nie interesuje. Matematyka im podobno nie potrzebna, historia jest nudna, biologia bez sensu. Nie wiem jakim cudem zdają później maturę”.

„Czasami słyszę, co mówią między sobą i mam jeden podstawowy zarzut - oni nie mają szacunku nie tylko do nauczycieli, ale i siebie nawzajem. Komunikują się za pomocą wulgaryzmów, wyżywają się na biedniejszych, wyśmiewają każdą odmienność. Dla statystycznego ucznia wszyscy wokół to idioci. Tylko on ma rację. Oby jeden z drugim kiedyś zrozumiał, że to nie do końca prawda”.

„W ogóle się nie uczą i dobrze na tym wychodzą. Przecież nie wystawię całej klasie jedynek na koniec roku. Z premedytacja zaniżają poziom, a wtedy wystarczy odrobina, żeby się wybić. Piątki dostają uczniowie, którzy zgodnie z programem nauczania nie powinni zdać do następnej klasy. To postępujące zidiocenie”.

„Gardzą rówieśnikami, którzy nie mają tak dobrze w życiu, jak oni. Jesteś biedny - nikt cię nie lubi. Jesteś brzydki - wszyscy tobą gardzą. Nie masz powodzenia - żenada, wstyd się z tobą pokazać. Szkoła to nieustający konkurs piękności i zamożności”.

Zobacz również: Jak wygląda praca nauczyciela w liceum?

co nauczyciele myślą o uczniach

źródło: Annie Spratt / Unsplash

„Wszyscy wyglądają tak samo i są przekonani o swojej wyjątkowości. To jakiś absurd, bo ja nie potrafię ich od siebie odróżnić. Te same ubrania, dodatki, telefony, buty, gadżety. Atak klonów. A jak cię nie stać na najnowszego iPhone`a albo trampki za 700 zł to nawet nie podchodź. Wyrasta nam pokolenie materialistów. Rzeczy zawsze były ważne, ale nigdy nie tak, jak teraz”.

„Nie mają praktycznie żadnych zasad. Dla nich dziewictwo to powód do wstydu, a najfajniejszy jest ten, kto co weekend sypia z kimś innym. Słyszy się czasem ich przechwałki. Ten jest ofiarą losu, bo jeszcze nigdy się nawet nie całował, a tamten jest super, bo zaliczył dwie koleżanki z klasy. Seks staje się normą już w gimnazjum, co w moich czasach, a wcale tak dawno nie skończyłam szkoły, było nie do pomyślenia”.

„Najbardziej irytuje mnie ich przekonanie o tym, że meszek pod nosem albo wyrośnięte piersi świadczą o dorosłości. Im wszystko wolno, jak tylko skończą 13-14 lat. A spróbuj im powiedzieć, że na coś są za młodzi - zabiją śmiechem. W grupie bywają bezwzględni i tylko nieliczni nauczyciele mają odwagę się temu przeciwstawić. Większość z nas siedzi jak mysz pod miotłą, bo nie chcemy problemów. I tak wiemy, że rodzice zawsze ich wybronią”.

„Mają kretyńskich idoli. Szczególnie popularni są youtuberzy, którzy zasłynęli tym, że potrafią wciągnąć sobie prezerwatywę na głowę albo wybekać cały alfabet. Dzieciaki mają na ich punkcie obsesję i niestety próbują ich naśladować”.

Komentarze (11)

Ocena: 4.18 / 5
gość (Ocena: 5) 03.09.2017 13:00
Na szacunek to sobie trzeba zasłużyć. Nie macie go bo poszliście na łatwiznę-wykuć na blachę i 30 lat powtarzać to samo i jeszcze jesteście oburzeni, że nikogo nie interesuje co autor miał na myśli.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 02.09.2017 21:46
Nie moge zostawic calej klasy na caly rok? A dlaczego? Sa wymogi tak? Dzieciam nie spelnia? To pala. Winni sa w duzej mierze nauczyciele. Pozostala wina to wina rodzicow, ale nauczyciele maja na uczniow duzy wplyw, moga stav sie ich autorytetem, ale zwyczajnie sa na to w wiekszosci za glupi.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 02.09.2017 20:23
W dużej mierze to Wy nauczyciele za to odpowiadacie. Nudne lekcje, zero inwencji, obrażeni na cały świat - typowy polski nauczyciel.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 02.09.2017 11:19
Witamy w XXI wieku! Ps.nie chce mi się iść do szkoły! :P
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 02.09.2017 10:10
Nie ma chyba na tym świecie nic bardziej żałosnego, niż nauczyciel, który skarży się na brak wiedzy swoich uczniów. Serio, po to chyba oni tam są w tej szkole, żeby tę wiedzę zdobyć. Jeśli 90 uczniów jakiejś szkoły ma braki w nauce, to nie jest wina uczniów, a ich nic nie wartych nauczycieli. Praca z dzieciakami, czy ze zbuntowanymi nastolatkami nigdy nie będzie łatwa, ale dobry belfer zamiast zwalać swoją porażkę na komputery, czy telefony, to bierze dupę, pracuje nad sobą, żeby pokazać swoim podopiecznym, że matma może być przydatna, a historia ciekawa. No ale łatwiej jest siedzieć w pokoiku nauczycielskim i ględzić na "dzisiejszą młodzież" żrąc przy tym ciasteczka i popijać je kawą. Wymagajcie dalej od dzieciaków przygotowania na pięć sprawdzianów, dwadzieścia kartkówek, zadając im przy tym czterdzieści zadań domowych z dziesięciu przedmiotów na jeden wieczór, a sami przychodźcie do klasy z myślą "jakoś przebąkam te 45 min" i dziwcie się dalej, że dzieciaki, oraz nastolatki nie lubią się uczyć.
zobacz odpowiedzi (2)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo