8 rzeczy, które warto kupować... używane!

Czy wszystko musi być nowe? Nie, nie musi. Mamy dla ciebie listę rzeczy, za które nie warto przepłacać.
8 rzeczy, które warto kupować... używane!
Fot. iStock
11.09.2017

Ubrania
Jeśli jeszcze nie stałaś się fanką second handów, najwyższa pora nadrobić zaległości. Kupowanie ubrań z drugiej ręki ma masę zalet. Przede wszystkim kupujesz ciuchy za grosze. A dzięki temu możesz mieć mnóstwo ubrań, z którymi bez żalu będziesz mogła się rozstać, gdy np. skurczą się w praniu. W lumpeksach możesz upolować prawdziwe perełki – i będziesz wyglądać niepowtarzalnie. A co z ubrankami dla dzieci? Jeśli upolujesz coś pięknego dla swojej pociechy, nie powinnaś mieć oporów, pod warunkiem, że ubranko jest dobrej jakości. Dzieci rosną błyskawicznie. To jednak nie wszystko! Kupowanie używanych ciuszków jest wręcz zalecane – były wielokrotne prane i prasowane, dzięki czemu powodują podrażnień czy uczuleń.

Samochód
Pewnie, że wspaniale jest wyjechać z salonu nowiuteńkim samochodem. Ale nie każdego na to stać. Jeśli nie możesz sobie pozwolić na nowe auto, mamy dobrą wiadomość – kupno używanego pojazdu to dobre rozwiązanie! Używane samochody są znacznie tańsze od nowych. Nie ma przesady w zdaniu, że auto traci na wartości już w momencie opuszczenia salonu… Oczywiście ten spadek wartości jest różny, jednak przyjmuje się, że pojazd wart jest połowę tego, co na początku już po trzech latach. Używany samochód będzie więc znacznie tańczy, ale uwaga – nieuczciwych sprzedawców nie brakuje, dlatego zanim zdecydujesz się na zakup pojazdu z drugiej ręki, koniecznie obejrzyj go w towarzystwie kogoś, kto zna się na samochodach.

Zobacz także: Ujawniono, kiedy nastąpi KONIEC ŚWIATA. To wydarzy się... jeszcze w tym miesiącu! (Znamy dokładną datę)

Książki
Okładowa cena książek często bywa zaporowa – 40–50 zł za powieść czy 60–70 zł za książkę kucharską dla wielu jest nie do zaakceptowania. Czy dlatego, jak wynika z badań, Polacy tak mało czytają? Być może, choć w żaden sposób nas to nie tłumaczy – istnieją przecież biblioteki. Problem w tym, że w bibliotekach często brakuje nowości. Albo książkę chcemy mieć na własność. Co wtedy? Kupuj używane! Nie tylko w antykwariatach, na targach czy na bazarkach, ale również przez internet. W poświęconych literaturze grupach na Facebooku wiele osób sprzedaje niedawno wydane powieści. Ponieważ pochodzą z drugiej ręki, ich ceny są znacznie niższe. Uwaga! Książki (najczęściej obcojęzyczne) za grosze możesz też kupić w… ciucholandach.

używane ciuchy

Fot. iStock

Suknia ślubna
Co jakiś czas słyszymy, ile kosztowała suknia ślubna wielkiej gwiazdy… Niektóre kwoty przyprawiają o zawrót głowy. Nowa suknia ślubna kosztuje kilka tysięcy złotych. Używana – kilkaset. Suknię możesz też wypożyczyć, ale to rozwiązanie obarczone ryzykiem – suknia może się zniszczyć lub pobrudzić. A gdy kupujesz używaną, masz ją na własność i możesz ją do siebie dopasować. „Kupując sukienkę nową z salonu, trzeba wydać za nią 2 tys., używana za 500 zł. Jestem w plecy 1500 zł, chcąc później sprzedać nawet nową raz użytą, trzeba naprawdę zejść z ceny” – uważa jedna z internautek. Tylko pomyśl, na co mogłabyś wydać pieniądze, które zaoszczędzisz na używanej sukni.

Mieszkanie
Tutaj podobnie jak z samochodem – no pewnie, że najlepiej jest wtedy, gdy wybierasz sobie dom lub mieszkanie w stanie deweloperskim i wykańczasz je od A do Z po swojemu. Nie ma jednak co ukrywać – nowe lokale są bardzo drogie, poza zasięgiem wielu Polaków. Dobrym rozwiązaniem jest wtedy kupno mieszkania/domu używanego, szczególnie jeśli upatrzyłaś sobie konkretną lokalizację, gdzie nowych lokali po prostu nie ma. Mieszkania i domy z drugiej ręki są znacznie tańsze od nowych – i to jest koronny argument. Trzeba jednak mieć świadomość, ze używane lokale są często zniszczone i wymagają odnowienia. Warto więc mieć dobre rozeznanie w temacie i możliwość skonsultowania się z fachowcem, zanim podejmie się ostateczną decyzję.

używane ciuchy

Fot. iStock

Akcesoria macierzyńskie
Rzecz jasna, nie wszystkie. Ale wiele. Używane śmiało możesz kupić: kołyskę, łóżeczko (uwaga! Materac musi być nowy!), ubranka, wózek, krzesełko do karmienia, stoliki edukacyjne, chodziki-pchacze, zabawki (oprócz rzeczy takich jak gryzaki). Wszystko, co nie jest przedmiotem osobistym, kupuj po kimś. To tyczy się też starszych dzieci. Rodzice bardzo często za grosze sprzedają rzeczy, względem których ich pociechy miały słomiany zapał – np. instrumenty muzyczne, bo dziecko jednak postanowiło zostać piłkarzem, a nie gitarzystą. Rowerki, hulajnogi, przewijaki, mebelki czy przydatne gadżety takie jak ocieplacze na butelkę, podgrzewacze albo książeczki można spokojnie kupić z drugiej ręki.

Meble i dodatki do domu
Vintage jest teraz na topie. Co to oznacza dla ciebie? Dokładnie to, że możesz kupić używaną, nawet lekko zniszczoną rzecz i odnowić ją według własnego pomysłu, by powstał unikatowy mebel albo oryginalna ozdoba do twojego mieszkania. Zapomnij o krzesłach skandynawskich – moda na nie przeminie. A co powiesz na taki pomysł: za grosze kupujesz porządne drewniane krzesło, malujesz je na ulubiony kolor (to naprawdę nietrudne!), dopasowujesz piękną poduszkę – i już! Również używane akcesoria mogą być strzałem w dziesiątkę – dzięki temu za grosze (na bazarkach, w sieci, podczas wyprzedaży garażowych itp.) możesz upolować wspaniałe rzeczy za niewielkie pieniądze!

Rowery i urządzenia treningowe
Już wiesz, że rowerki dla dzieci warto kupować używane. Ale również dla siebie, jeśli nie jesteś zapaloną kolarką, możesz kupić rower z drugiej ręki. To nie wszystko. Sztangi, ciężarki, kettlebells, a także sprzęt do treningów siłowych czy ławeczkę do ćwiczeń warto kupić używane, bo są wtedy dużo tańsze. Zresztą ktoś może sprzedawać kajak, bo mu się znudził, ktoś inny sprzęt narciarski po jednym sezonie, a jeszcze ktoś inny łyżworolki, z których wyrósł – korzystaj z tych okazji. Uwaga! Ponieważ gdy w grę wchodzi sport, bezpieczeństwo to podstawa, nigdy nie kupuj zużytego, zniszczonego, wybrakowanego sprzętu, nawet jeśli chcą ci go oddać za półdarmo.

RAF

Komentarze (1)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 11.09.2017 16:40
Naprawde, ktos usilnie chce porownywac uzywane mieszkanie do ubran, czy akcesoriow dla dziecka? Co innego samochod, mieszkanie, a co innego rzeczy osobistego uzytku. Jesli bliska kolezanka chce nam dac rzeczy po swoim dziecku i mamy do niej zaufanie. Ale kiedy nie znamy poprzedniego posiadacza? Nie sposob wszystkiego zdezynfekowac. To obrzydliwe.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo