„Podesłałam swojemu chłopakowi nagie zdjęcia, a on zrobił z nimi coś strasznego” (Wyznanie Kasi)

Wysyłanie nagich zdjęć to pozornie niewinna zabawa, bo bardzo często ma nieciekawe zakończenie...
„Podesłałam swojemu chłopakowi nagie zdjęcia, a on zrobił z nimi coś strasznego” (Wyznanie Kasi)
Fot. iStock
06.06.2017

Wysyłanie mężczyznom roznegliżowanych zdjęć – można rzec - jest na porządku dziennym. Zwłaszcza nastolatki nie widzą nic dziwnego w tej modzie. Często zdarza się, że robią to na prośbę mężczyzn, których ledwo znają, ale przeważnie „prezent” trafia na telefony ich chłopaków. Jeżeli związek trwa już od pewnego czasu, ryzyko, że zostaną rozpowszechnione jest mniejsze, ale w przypadku krótkotrwałych relacji znacznie wzrasta. Właściwie kobieta nigdy nie ma pewności, że nie zobaczą ich inne osoby. W końcu miłość się kończy, a niektórzy mężczyźni próbują się zemścić na swoich eks. Czy istnieje lepsza broń niż nagie zdjęcia? Nie wydaje nam się. Wystarczy poczytać opowieści opublikowane w Sieci. Załamane dziewczyny są szantażowane i nie wiedzą, gdzie się zgłosić. Te historie nie są jednak wystarczająco odstraszające dla ufnych, zakochanych nastolatek, które wierzą, że „książę” nie wykorzysta ich w niecny sposób.

Jak bardzo można „przejechać się” na takim myśleniu pokazuje historia Kasi. Dziewczyna jest w związku z Mateuszem od dwóch miesięcy. Niedawno ukochany poprosił ją o wysłanie kilku zdjęć, na których jest naga. Kasia spełniła jego prośbę, trzymając się zasady, że miłość opiera się na zaufaniu, poświęceniu i uczciwości.

Czy owo poświęcenie nie wymknęło się spod kontroli? Kasia odkryła, że Mateusz zrobił z jej zdjęciami coś strasznego. Dziewczyna nie wie, jak powinna postąpić w takiej sytuacji i prosi Was o radę w rozwiązaniu problemu.

- Mateusza poznałam kilka miesięcy temu podczas dodatkowych zajęć sportowych. Od dwóch jesteśmy razem. Bardzo szybko pomiędzy nami zaiskrzyło, a ponieważ oboje uczęszczaliśmy na te same treningi, spotkania nie stanowiły problemu. On zaczął mnie odprowadzać do domu i tak się zaczęło. Klasyk jakich wiele. Bardzo się w nim zakochałam. Wydawał mi się bardziej odpowiedzialny niż inni faceci w jego wieku i miał poważne plany na przyszłość. Nie jest typem imprezowicza, nie pali i nie pije. Dba o zdrowie, bo chciałby zrobić karierę w sporcie.

Zobacz także: Kolega poprosił ją o nagie zdjęcia. Z jej mistrzowskiej odpowiedzi śmieje się cały Internet!

 

wysyłanie nagich zdjęć

Fot. iStock.com

Dobre wrażenie zrobił także na moich rodzicach. Pamiętam jak dziś pierwszą wizytę w moim domu. Zarówno mama, jak i tata byli nim oczarowani. Oficjalnie wyrazili zgodę na to, abym się z nim spotykała. Ale nawet brak ich akceptacji by mnie nie powstrzymał. Dla niego byłam gotowa na wszystko.

Mateusz adorował Kasię. Dbał o jej bezpieczeństwo, aranżował romantyczne randki, a nawet robił kanapki do szkoły. Super zdrowe – aby miała siłę ćwiczyć. Kiedy po pewnym czasie poprosił w SMS-ie o przesłanie kilku zdjęć, na których jest naga, nie miała nic przeciwko. W końcu takiemu chłopakowi trudno odmówić.

- Prawdziwe związki opierają się na zaufaniu, poświęceniu oraz uczciwości. Mateusz udowadniał mi to swoim zachowaniem na każdym kroku. W ogóle w niego nie wątpiłam! Gdy poprosił o zdjęcia, od razu poszłam do łazienki, założyłam koronkową bieliznę i zrobiłam kilka fotek. Potem zdjęłam ją i cyknęłam kolejne. Przejrzałam je i najlepsze przesłałam. Po niecałej godzinie dostałam odpowiedź. Mateusz napisał mi, że jestem najbardziej gorącą panną, jaką kiedykolwiek spotkał i marzy o tym, aby się ze mną kochać. Byłam w siódmym niebie i myślałam o kolejnej sesji. Nigdy nie usłyszałam od mężczyzny tylu komplementów. Mateusz bardzo mi pochlebił, bo nigdy nie byłam zadowolona ze swojego ciała. Co prawda jestem wysportowana, ale mam chłopięcy typ sylwetki – nieduże piersi i wąskie biodra. Imponowało mi, że taki wspaniały, przystojny facet jak Mateusz napisał mi tyle miłych słów w odpowiedzi na zdjęcia.

wysyłanie nagich zdjęć

Fot. iStock.com

Kilka dni po tym wydarzeniu Mateusz i Kasia mieli spotkać się na imprezie u wspólnych znajomych. W planach było świętowanie sukcesów sportowych, ale jeden z incydentów zupełnie popsuł dziewczynie humor.

- Po pierwsze Mateusz w ogóle nie pojawił się na spotkaniu. Napisał mi tylko, że źle się czuje i musi odpuścić, ale ja mam się nie przejmować. Teraz wydaje mi się, że specjalnie nie przyszedł. Jak weszłam do mieszkania, zarejestrowałam dziwne uśmiechy na twarzach zgromadzonych chłopaków. Kilku z nich zagwizdało na mój widok. Usłyszałam też komentarz, że mam „niezły biust”. Zdziwiłam się, bo miałam na sobie zwykłą, luźną koszulkę, która w żaden sposób nie uwydatniała moich kształtów. Gdy impreza się rozkręciła, w pewnym momencie podszedł do mnie jeden z kolegów Mateusza i zapytał, czy jemu też mogłabym przesłać kilka zdjęć. Zaniemówiłam, a wtedy on dodał, że Mateusz pochwalił się zdobyczą i ma ochotę na więcej. Wtedy podeszło jeszcze kilku znajomych i powiedzieli, że chyba muszą mnie dokarmić, bo mam płaskie pośladki i nieduży biust. Zaczęli się przy tym śmiać, a ja wybiegłam i od razu zadzwoniłam do swojego chłopaka. Nie odbierał. Wróciłam do domu i zasypałam go wiadomościami na Facebooku.

Mateusz odpisał Kasi następnego dnia. Powiedział, że nie wie, o co jej chodzi, bo nikomu nie pokazywał żadnych zdjęć. Stwierdził, że ktoś musiał przeszukać jego telefon i to nie jego wina.

- Nie uwierzyłam mu, bo od kiedy wysłałam mu fotki, nie odezwał się do mnie. Poza tym kiedyś był troskliwy, a w wiadomościach wyczułam obojętność. W ogóle nie przejął się tym, że inni mężczyźni widzieli mnie nagą. Gdyby mnie kochał, na pewno wściekłby się i poszedłby do nich, aby zamknąć im usta. A on tylko tłumaczył się, że to nie jego wina. Zapytałam go, kiedy możemy się spotkać i co z tym zrobimy. Dostałam odpowiedź, że on teraz jest bardzo zajęty, musi skupić się na treningach, a o całej sytuacji mam zapomnieć. Pogada z chłopakami. To by było na tyle. Więcej się nie odezwał

wysyłanie nagich zdjęć

Fot. iStock.com

Od ostatniej rozmowy dziewczyny i chłopaka minęło kilka dni. Kasia zastanawia się, czy jeszcze są parą.

- Kilka razy próbowałam rozmawiać z nim na żywo, ale wykręcał się brakiem czasu, więc przestałam. Mam swoją dumę. Wydaje mi się, że nie rozmawiał z chłopakami, bo nadal muszę znosić gwiazdy, dwuznaczne uśmiechy oraz komentarze. Zastanawiam się tylko, czy zdjęć nie widziało więcej osób. Napisałam Mateuszowi, aby je skasował, ale nie wiem, czy to zrobił. Każdy dzień w szkole jest dla mnie istną torturą. Mam wrażenie, że niektórzy faceci specjalnie wpatrują się w mój biust oraz inne części ciała. Czuję się upokorzona, a wręcz molestowana ich spojrzeniami. Co do Mateusza, wydaje mi się, że nie jesteśmy już razem. Unika rozmów sam na sam. Jestem prawie pewna, że mnie wykorzystał. Zdobył zdjęcia i pokazał kolegom. Obejrzeli je i najwyraźniej mają mnie za idiotkę. Łatwą idiotkę. Tak bardzo chciałabym cofnąć czas. Już nigdy nie zrobię czegoś podobnego! Nie wiem tylko, co mogę zrobić, aby wyjść z twarzą z tej sytuacji. Macie jakieś pomysły?

Zobacz także: Najlepsze komentarze na rozbierane zdjęcie Anny Muchy: „Ty to trochę zboczona jesteś, co?”

Komentarze (18)

Ocena: 4.5 / 5
gość (Ocena: 1) 27.06.2017 10:24
No sorry, bez obrazy dla ciebie, ale placisz za wlasna glupote. Owszem, ten gosc to gnoj i to nie twoja wina, ale na litosc boska! Kto wysyla teraz nagie zdjecia i mysli, ze nikt inny, oprocz odbiorcy, ich nie zobaczy? Nawet jak nigdzie ich dalej nie posle to przeciez iCloud, na ktorym sa zdjecia, jest non-stop hackowany. Serio chcesz, zeby to trafilo do sieci?
odpowiedz
Serio? (Ocena: 3) 07.06.2017 12:01
Pomijając fakt twojego kompletnego sfrajerzenie mogę jedynie doradzić zgłoszenie sprawy do rektor (dyrektor? ile ty masz lat?) szkoły. Jeśli inni cię, jakby nie patrzeć, molestują to władze szkoły powinny o tym wiedzieć. Tylko, że wtedy będziesz musiała się pochwalić swoją wątpliwą inteligencja. Ja pierdole. Znasz kolesia raptem kilka miesięcy i wysyłasz mu gołe fotki? poj.ebało?
odpowiedz
Wika (Ocena: 5) 06.06.2017 19:48
Szczerze to ten Mateusz po prostu Cię wykorzystał klasyczne zagranie najpierw Cię w sobie rozkochał,poczekał trochę,a jak już wiedział,że zrobisz dla niego wszystko wtedy przystąpił do ataku...dałaś się zmanipulować i niestety sama jesteś sobie winna bo gdybyś chodź odrobinę zachowała zdrowego rozsądku do żadnej takiej sytuacji by nie doszło! Nigdy się tak szczerze nie wysyła nikomu takich zdjęć (nawet w bieliźnie) czy znasz chłopaka 2 miesiące czy 2 lata i tak nigdy nie możesz mieć 100 pewności,że czegoś z nimi nie zrobi! Dziwisz się,że teraz jest chłodny,nieczuły i obojętny? dostał co chciał i już go nie interesujesz! Przynajmniej masz nauczkę na przyszłość!
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 06.06.2017 17:00
Oczywiście jak zawsze obwinia się kobietę. Ok może i nie pomyślała o konsekwencjach, ale to koleś jest złamasem i tyle. Tak samo jak nastolatka zajdzie w ciąże. A do tanga trzeba dwojga. Dobrze wiadomo jak faceci umieją bajerować, a potem odwalają takie akcje. Trzeba po prostu wyciągać wnioski i iść dalej z podniesioną głową. Co się stało to się nie odstanie. Bywają gorsze rzeczy w życiu ;)
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 06.06.2017 13:07
Po prostu przestań o tym myśleć, zapomną prędzej czy później. A co do zdjęć w bieliźnie - pomyśl o tym, że teraz to nie jest nic tak wielkiego, dziewczyny robią sobie takie zdjęcia i wrzucają na instagrama.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo