Co się bardziej opłaca: kupować mieszkanie na kredyt czy je wynajmować?

Z takim dylematem zmaga się wiele Polek marzących o własnym gniazdku. Każde z rozwiązań ma swoje plusy i minusy, dlatego warto dobrze je przeanalizować przed podjęciem ważnej decyzji życiowej.
Co się bardziej opłaca: kupować mieszkanie na kredyt czy je wynajmować?
Fot. iStock
16.03.2017

Prawda jest brutalna, ale zwykle nie stać nas na sfinansowanie zakupu mieszkania czy domu z własnych oszczędności. Jak wyliczyła firma Deloitte, żeby kupić 70-metrowe lokum za gotówkę, trzeba na nie odkładać średnio równowartość pensji brutto przez 7 lat i 2 miesiące. To jeden z najgorszych wyników w Europie.

Co nam pozostaje? Wynajem lub kredyt hipoteczny. Pierwsze z tych rozwiązań wciąż nie jest popularne, korzysta z niego zaledwie 4 proc. Polaków. W dodatku – jak wynika z szacunków Lion’s Bank opartych o dane Eurostatu – dwóch na trzech najemców mieszka w zbyt małym lokalu. Blisko 68 proc. wynajmowanych lokali jest przeludnionych. To ponad trzy razy wyższy odsetek niż europejska średnia (21 proc.), gorzej jest tylko w Rumunii, gdzie problem przeludnienia dotyka 69 proc. najemców.

Zobacz także: Poduszka, którą chcą mieć wszyscy. Widziałaś kiedykolwiek coś tak ładnego?

Zupełnie odwrotny trend panuje w krajach Europy Zachodniej. W Holandii i Szwecji we własnym mieszkaniu mieszka tylko 8 na 100 osób, w Danii – 13, w Niemczech – co czwarty. Nie oznacza to, że nie posiadają własnych nieruchomości. Aż 60 proc. mieszkańców tych krajów ma mieszkanie i dom, ale z powodzeniem je wynajmuje. Mieszkania są tam traktowane jak inwestycja, a na rynku pracy w rozwiniętych państwach ważna jest mobilność, dlatego wiele osób często zmienia miejsce zamieszkania.

Tymczasowość jest jedną z największych zalet wynajmowania mieszkania. W razie zmiany pracy, poprawy czy nagłego pogorszenia sytuacji finansowej możemy bez problemu przeprowadzić się do innego mieszkania. Takiej elastyczności nie mamy w przypadku „uwiązania się” wieloletnim kredytem hipotecznym.

Zanim zdecydujemy się na jego zaciągnięcie albo ewentualne wynajęcie mieszkania warto dokładnie skalkulować i porównać opłacalność obu opcji. Na koszty wynajmu składają się: comiesięczna opłata dla właściciela, czynsz (w który wliczona jest zazwyczaj opłata za wodę, odprowadzanie ścieków, wywóz śmieci czy fundusz remontowy ), a także rachunki za prąd, gaz, internet, telewizję.

Na co jeszcze zwrócić uwagę wynajmując mieszkanie? Niektóre kwestie pozornie mogą wydawać się mało istotne, jednak po przeprowadzce często okazują się dużym problemem. Słabe połączenie komunikacyjne i duża odległość od szkoły czy pracy mogą sprawić, że okolica, która wydawała nam się niezwykle atrakcyjna, straci cały swój urok. Kłopotów potrafią przysporzyć również głośni i hałaśliwi sąsiedzi oraz tacy, przez których będziemy obawiać się o własne bezpieczeństwo. Nieszczelne okna staną się udręką nie tylko, kiedy na dworze zrobi się zimno, ale także w momencie zapłaty rachunków za ogrzewanie.

przeprowadzka

Fot. iStock

Minusem wynajmu jest świadomość, że mieszkanie należy do kogoś innego i comiesięczne wpłaty nie przybliżają nas do stania się jego właścicielem. W przypadku kredytu hipotecznego wygląda to trochę inaczej – choć do czasu spłaty bank figuruje w księdze wieczystej, to jednak mamy perspektywę, że kiedyś lokal będzie należał tylko do nas.

Kupno mieszkania na kredyt to nie jednak nie tylko koszt comiesięcznej raty. Jeśli nabywamy lokal na rynku wtórnym, to przy podpisaniu umowy notarialnej płacimy jeszcze 2 proc. podatku od czynności cywilno-prawnych. Gdy korzystamy z pomocy agenta nieruchomości, płacimy mu prowizję. Każdy zakup wymaga podpisania umów u notariusza, a to także związane jest z opłatami. Jak wynika z szacunków firmy Home Broker, koszty transakcyjne przy zakupie mieszkania o wartości 350 tys. zł z rynku wtórnego wynoszą ok. 35 tys. zł., z rynku pierwotnego – ok. 10 tys. zł.

Mieszkanie z rynku wtórnego z reguły wymaga remontu, mieszkanie od dewelopera – wykończenia. To także trzeba wziąć pod uwagę szacując opłacalność obu rozwiązań, bo w wynajmowanym mieszkaniu remonty przeprowadza najczęściej właściciel.

Należy też rozróżnić kredyt na mieszkanie i budowę domu. Na zasadniczą różnicę natykamy się już na etapie gromadzenia dokumentów – przy zakupie mieszkania obok zaświadczeń o zatrudnieniu przedstawiamy tylko najbardziej potrzebne dokumenty, a przy budowie domu lista automatycznie się wydłuża.

Każdy, kto się zdecyduje na budowę domu jest zobligowany do przygotowania projektu technicznego, wypisu, pozwolenia na budowę, harmonogramu wszystkich etapów budowy, wyrysu z ewidencji gruntów oraz księgi wieczystej i podstawy nabycia działki. Dla porównania, przy zakupie mieszkania odpowiednia dokumentacja to tylko umowa przedwstępna kupna, księga wieczysta i podstawa nabycia mieszkania przez sprzedającego.

przeprowadzka

Fot. iStock

W przypadku pożyczki na budowę domu charakteryzuje się ona dłuższym okresem karencji w spłacie części kapitałowej raty kredytu, co można uznać za plus. Ta różnica jest związana z dłuższym okresem realizacji inwestycji niż w przypadku zakupu mieszkania. Trzeba wziąć także pod uwagę, że koszt wyceny domu przez rzeczoznawcę jest wyższy niż w przypadku lokali mieszkalnych, to zaś wyraźny minus.

Kredyt na zakup mieszkania wypłacany jest jednorazowo, natomiast na budowę domu w transzach. Przed wypłaceniem kolejnej zawsze najpierw musimy się rozliczyć z tego, co już do tej pory zostało zrobione. W zależności od banku może to być inspekcja przez pracownika banku koszty, której wahają się 150-200 zł, rozliczenie w formie przedstawienia faktur na zakupione materiały i oświadczenia kredytobiorcy o poniesionych kosztach lub tylko zdjęcia wykonane przez kredytobiorcę.

Kolejnym ważnym elementem przy budowie domu jest czas, jaki bank da nam na zakończenie budowy. Generalnie banki dają kredytobiorcy 24-36 miesięcy karencji w spłacie kapitału na zakończenie inwestycji od daty podpisania umowy lub uruchomienia pierwszej transzy.

Ostatnim istotnym czynnikiem decydującym o wyborze banku, który skredytuje budowę domu jest kwestia posiadania działki budowlanej. Niektóre instytucje finansowe oferują kredyt na jednoczesny zakup działki i budowę na niej domu. W wypadku takiej pożyczki pierwsza transza jest wypłacana na zakup działki, a kolejna dopiero po przedstawieniu pozwolenia na budowę zgodnie z harmonogramem budowy.

Zobacz także: 7 tanich sposobów, dzięki którym Twoje mieszkanie będzie bardziej glamour

RAF

Komentarze (4)

Ocena: 5 / 5
PokolenieX (Ocena: 5) 30.08.2017 11:44
Samo stawianie takiego pytania jest kontrowersyjne. Żyjemy w społeczeństwie, które od lat charakteryzowało się silnym przywiązaniem do własności, w szczególności mieszkania czy domu. A młodych obecnie często zwyczajnie nie stać i dlatego są zmuszeni wynajmować. w ubiegłych latach dzięki wsparciu stron typu http://www.mieszkaniedm.pl/ wiele osób dowiedziało się o Mieszkaniu dla Młodych i mogło uzyskać dopłatę. Okazuje się, że zachęta od państwa nawet na poziomie 10 wystarczy. a ci z większymi rodzinami dostawali 15, 20 a nawet 30
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 16.03.2017 12:25
Tylko kupno. W końcu kiedyś je spłacimy i będzie nasze, wynajmowanie to tak naprawdę wydawanie pieniędzy w błoto.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 16.03.2017 12:19
Ja boję się kupić mieszkanie, mam szczęście do uperdliwych sąsiadów o ile zawsze mogę się przeprowadzić tak z kupionym mieszkaniem trochę ciężko.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 16.03.2017 09:21
Kupować! Od półtora roku mieszkam w swoim mieszkaniu (na kredyt) i jest o niebo lepiej, a koszty są podobne do tych, kiedy wynajmowałam.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo