Studniówka już za chwilę, a Ty nadal nie masz partnera? Wciąż możesz to zmienić!

Podpowiadamy, jak najłatwiej znaleźć chłopaka na tę okazję.
Studniówka już za chwilę, a Ty nadal nie masz partnera? Wciąż możesz to zmienić!
Fot. Thinkstock
20.01.2017

Sezon studniówkowy w pełni. Dla tegorocznych maturzystek powinien to być czas wytchnienia i dobrej zabawy, ale często kończy się nieprzespanymi nocami i ogromnym stresem. Jeśli wciąż nie masz partnera na jedną z najważniejszych imprez w życiu - frustracja jest jak najbardziej uzasadniona. Niestety, samotni studniówkowicze mogą wzbudzić niezdrową sensację wśród rówieśników.

Nic straconego! Jeśli bardzo tego chcesz, wciąż masz szansę nadrobić towarzyskie zaległości. Znalezienie partnera na studniówkę może wydawać się misją nie do wykonania, ale to zdecydowanie prostsze, niż myślisz. Opcji jest przynajmniej kilka. Brak stałego chłopaka to nie koniec świata.

Gdzie go szukać? Sprawdź, jakie masz możliwości.

 

partner na studniówkę

fot. Thinkstock

Studniówka z bratem

Niektórym nie mieści się to w głowie, ale to wcale nie taki zły pomysł. Najbliżsi znajomi będą wiedzieli, że to twój brat, ale pozostali odnotują jedynie, że bawisz się w towarzystwie fajnego chłopaka. Jeśli macie ze sobą dobry kontakt - wspólna studniówka jeszcze bardziej was do siebie zbliży.

Studniówka z kuzynem

Mniej ryzykowna opcja, bo nikt nie musi wiedzieć, że łączą was więzy krwi. Nawet znajomi z klasy. Liczy się to, że nie będziesz sama, a w dwójkę zawsze raźniej. Tak, to wciąż rodzina, ale znacznie dalsza, niż rodzony brat.

 

partner na studniówkę

fot. Thinkstock

Studniówka z sąsiadem

Rozejrzyj się wokół siebie. Być może twój studniówkowy partner mieszka gdzieś obok. Jeśli masz sąsiada w zbliżonym wieku i utrzymujecie ze sobą jakikolwiek kontakt - spokojnie możesz mu to zaproponować. Nawet jeśli potraktuje to jedynie jako przysługę, ty odetchniesz z ulgą.

Studniówka z partnerem z Internetu

Na Facebooku aż roi się od grup w stylu „szukam partnera na studniówkę”. Są tam tysiące osób w sytuacji takiej, jak ty. Wśród nich wielu wartościowych chłopaków. Spróbujcie się ze sobą umówić, a może coś z tego wyjdzie. On pójdzie z tobą, ty z nim i wszyscy będą zadowoleni.

partner na studniówkę

fot. Thinkstock

Studniówka z kolegą brata/siostry

Warto poprosić o pomoc rodzeństwo. Zastanów się, czy twój brat lub siostra nie mają wolnych znajomych, którzy mogliby wyświadczyć ci taką przysługę. Chętnych nie powinno brakować, bo studniówka to w końcu okazja do dobrej zabawy, a także… jedzenia i picia za darmo. Oczywiście ty płacisz za partnera.

Studniówka z kolegą z klasy

Niemal pewne jest to, że także w klasie nie brakuje chłopaków, którzy nie mają jeszcze towarzystwa na studniówkę. Zamiast daleko szukać - może się zgadacie? To chyba bardziej naturalny wybór, niż szukania partnera z łapanki. Plusem jest to, że dobrze się znacie.

partner na studniówkę

fot. Thinkstock

Studniówka z dawnym znajomym

Przy tej okazji warto odnowić dawne kontakty. Prawdopodobnie masz wśród znajomych na Facebooku kolegów z podstawówki lub gimnazjum. Odezwij się do jednego z nich, zapytaj co słychać, możesz od razu zwierzyć się, że poszukujesz partnera. Może sam zaproponuje ci towarzystwo?

Studniówka z partnerem do wynajęcia

Najbardziej kontrowersyjne rozwiązanie. W Internecie nie brakuje ofert komercyjnych. Partnera możesz sobie wybrać, ale nie będzie to darmowa przysługa. Chłopak wcześniej ustala cenę za poświęcony czas. Szczyt desperacji? Niekoniecznie.

Komentarze (3)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 20.01.2017 13:10
Ja na swoją studniówkę też nie miałam partnera, zaryzykowałam idąc z kolegą kolegi przyjaciółki :D poznałam go 2 h przed studniówką i trafiłam w 10. Świetnie się bawiliśmy. Miałam szczęście, ale wiem, że niektórzy mogą go nie mieć, dlatego nie wiem czy warto ryzykować. Sądząc po opiniach innych osób różnie bywa.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 20.01.2017 10:25
za dużo szumu robi się wokół tych studniówek. to tylko jedna noc, impreza jak impreza, na niejednym weselu pewnie będziecie się bawić tak samo, a nawet lepiej. nie ma sensu ciągnąć nikogo na siłę. ja 6 lat temu poszłam z dalekim znajomym i żałowałam :/ lepiej bawiłabym się bez niego, ale wszyscy koniecznie musieli mieć partnerów, pomimo że może tylko ze 3 osoby miały chłopaka/dziewczynę. dlatego nie chciałam być zupełnie sama. koniec końców on poszedł sobie wcześniej a ja bawiłam się z kolegą, który też przyszedł z kimś innym. było ok, potańczyłam, ale generalnie nie jest to jakaś niesamowita noc, którą bym szczególnie wspominała :)
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 20.01.2017 09:41
Ja na studniówkę poszłam z kolegą, którego myślałam że bardzo dobrze znam. Niestety zostawił mnie na całą noc i nie widział w tym nic złego. Bardzo żałuję, że nie poszłam sama i nie wiem czemu innym ludziom to tak przeszkadza jeśli ktoś nie ma patrtnera. Jakby samemu nie można było się dobrze bawić. Po za tym studniówka to tylko jedna noc. Nie ma potrzeby się tak tym przejmować i stresować.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo