12 poniżających wyznań: „Najgorsza rzecz, którą zrobiłam po alkoholu”

To zdarzyło się naprawdę. A nie powinno.
12 poniżających wyznań: „Najgorsza rzecz, którą zrobiłam po alkoholu”
Fot. Thinkstock
18.11.2016

Na temat poalkoholowych wyskoków można byłoby napisać grubą księgę. Wysokoprocentowe trunki to kiepscy doradcy, a pod ich wpływem robimy rzeczy, które potem wywołują rumieńce na policzkach. Jeżeli świadków kompromitacji nie było, możemy odetchnąć z ulgą, ale niestety nie zawsze mamy szczęście.

Każda z nas trochę inaczej określa poziom kompromitacji. Dla jednej osoby szczytem obciachu jest wymiotować na imprezie, a dla innej -  przespać się z nieznajomym facetem.

Na podstawie wypowiedzi na forach internetowych oraz opowieści naszych znajomych, przytaczamy najbardziej żenujące historie z serii: `Najgorsza rzecz, którą zrobiłam po pijanemu`...

Przydarzyło Wam się kiedyś coś podobnego?

Zobacz także: Najgorsze photoshopowe wpadki: CO TU JEST NIE TAK? (Śmieszne pomyłki grafików - FOTO)

wyskoki alkoholowe

Fot. Thinkstock

`Pocałowałam najlepszego kumpla`

`Kiedyś umówiłam się z kumplem na picie, żeby uczcić dobre wyniki z matury. Trochę przesadziliśmy i tak jakoś wyszło, że zaczęliśmy się całować. Potem obojgu nam było strasznie głupio. Kontakt zdecydowanie się ochłodził...`

`Pisałam SMS-y i wydzwaniałam do chłopaka, w którym się kochałam`

To była moja największa, licealna miłość! Wydawało mi się, że podobam się A., bo trochę ze sobą pisaliśmy, ale oczywiście wszystko zepsułam. Upiłam się z koleżanką i wpadłyśmy na pomysł, że napiszemy do niego. Wysłałam mnóstwo zboczonych SMS-ów. Następnego dnia pamiętałam wszystko jak przez mgłę, ale weszłam w opcję `wiadomości wysłane` i przeczytałam wszystko. Myślałam, że spalę się ze wstydu, a A. unikał mnie już do końca szkoły`.

wyskoki alkoholowe

Fot. Thinkstock

`Przespałam się z narzeczonym przyjaciółki`

`Zrobiliśmy to na klatce schodowej, a ona była na górze w mieszkaniu. Do dzisiejszego dnia o niczym nie wie. Wyszła za mąż za tamtego mężczyznę i ma z nim dziecko. Ja do dzisiejszego dnia mam wyrzuty sumienia`.

`Pofarbowałam włosy na zielono`

`Następnego dnia po alkoholowej libacji obudziłam się z zielonymi pasemkami, palcami upaćkanymi zeschniętym lakierem do paznokci i bardzo asymetryczną grzywką, którą zobaczyłam po raz pierwszy w życiu. Kumpela była w trochę lepszym stanie. Najlepsze jest to, że obie nie pamiętamy, jak doszło do zabiegów upiększających`.

Zobacz także: Goście zrujnowali mi wesele

wyskoki alkoholowe

Fot. Thinkstock

`Siusiałam na klatce schodowej`

`Bardzo chciało mi się siusiu, naprawdę nie mogłam już wytrzymać, a nie chciałam robić tego na ulicy. Weszłam do pierwszej z brzega klatki schodowej i załatwiłam się. Współczuję osobie, która musiała to sprzątać `.

`Jechałam samochodem i rozwaliłam boczne drzwi`

`To straszne, ale wsiadłam po alkoholu do samochodu i dojechałam tak do domu. Niestety zaparkowałam zbyt blisko wielkiego drzewa i rozwaliłam boczne drzwi . Rodzice kazali odpracować pieniądze na pokrycie strat. Pamietam to do dziś`.

wyskoki alkoholowe

Fot. iStock

`Zadzwoniłam do dziewczyny eks i nagadałam jej`

`Nie mogłam przeboleć, że facet zostawił mnie dla innej. Zdobyłam jej numer i po pijaku zaczęłam wyzywać, drzeć się i grozić. Były zadzownił do mnie następnego dnia i powiedział, że mam zostawić jego dziewczynę w spokoju. Bardzo mi nagadał. To było kilka lat temu, ale nie mogę zapomnieć o tej kompromitacji`.

`Poszłam do łóżka z mężczyzną starszym ode mnie o 30 lat`

`Modny pub, kilka drinków za dużo i przespałam się z facetem starszym od mojego ojca. Jak dziś o tym pomyślę, zbiera mi się na wymioty. Obudziłam się w jego mieszkaniu i nawet nie pamiętałam, jak miał na imię. Jakby tego było mało, kazał mi się wynosić, bo już dostał to, czego chciał`.

wyskoki alkoholowe

Fot. iStock

`Oświadczyłam się facetowi publicznie na weselu kuzyna`

`Tamtego dnia naprawdę przesadziłam z alkoholem. Podczas oczepin uklękłam przed moim facetem i oświadczyłam mu się. On próbował obrócić to w żart, ale w końcu zgodził się. Następnego dnia zrobił mi okropną awanturę, powiedział, że przystał na to pod presją, ale on jest mężczyzną i on powinien się oświadczyć, a ja skompromitowałam nas oboje. Bardzo się wstydziłam i w duchu przyznałam mu rację. Dzwonili też do mnie członkowie rodziny, twierdząc, że wstydzą się za mnie. Relacja z tym facetem nie przetrwała, ale pamiętne oczepiny nadal można obejrzeć na płycie`.

`Pobiłam się z koleżanką`

Zrobiłam to przy chłopaku, który mi się podbał i połowie klasy. Właściwie to o niego się pobiłyśmy. Przez długi czas byłam legendą w tej szkole i nie obeszło się bez upomnienia dyscyplinarnego`.

wyskoki alkoholowe

Fot. iStock

`Stłukłam szybę w oknie`

`Zrobiłam imprezę pod nieobecność rodziców i chociaż sama byłam gospodynią, mocno się wstawiłam. Skończyło się na rozbitej szybie i wezwaniu policji przez sąsiadów. Miałam szlaban przez kilka miesięcy i niepochlebną opinię wśród mieszkańców bloku. Rodzice nie odzywali się do mnie przez tydzień`.

`Klepnęłam w pupę szefa`

`Cóż, tak jakoś wyszło, że na imprezie integracyjnej klepnęłam szefa w pupę i to przy innych pracownikach. Zrobił się czerwony i próbował mnie uspokoić, bo wtedy wydawało mi się to wielce zabawne. Zresztą, jak to po alkoholu. Nie pamiętam, co jeszcze zrobiłam czy mówiłam, ale miałam potem poważną rozmowę i prawie wyleciałam z pracy. Chociaż szef był przystojny, to jednocześnie bardzo zasadniczy`.

Zobacz także: Najgorsze typy gości weselnych, które pojawiają się na KAŻDYM ślubie!

Komentarze (7)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 19.11.2016 13:33
po pijanemu przespalam sie z dwoma facetami na raz.Praktycznie ich nie znalam i byli duzo starsi.Robili ze mna doslownie wszystko
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 18.11.2016 21:54
Każdy ma jakieś jazdy po alkoholu a zwłaszcza jak się za dużo wypije :D chociaż ta historia z przesłaniem się z narzeczonym koleżanki to już zbyt wiele moim zdaniem
odpowiedz
AnkaA (Ocena: 5) 18.11.2016 14:38
O matko, ciesze się, że po alkoholu po prostu zasypiam i nie mam na nic siły :P
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 18.11.2016 11:09
nie mam wiele takich akcji na koncie, ale za to ta jest najgorszą: poszłam do łóżka z moim byłym (trzeźwym), po sexach byłam tak nawalona i nieprzytomna (wino wtedy dopiero weszło porządnie) że zaczęłam ... wymiotować. nie, nie poszłam do łazienki, nie miałam siły zwlec się z łóżka. zdążył przynieść mi miskę - rzyganie jak w szpitalu haha ! rzygałam i plakałam jednocześnie przepraszając go. porażka życia :D kto przebije ? :P
zobacz odpowiedzi (2)
gość (Ocena: 5) 18.11.2016 09:42
Połowa z tych rzeczy zdarzyla się i mnie, moze nie dosłownie tak jak tutaj, ale jakieś wydzwanianie do chłopaków w których sie kocham, wypisywanie durnych smsów, o zgrozo - sikanie w miejscach nieodpowiednich, romanse z facetem dużo dużo dużo starszym i inne grzechy, kiedyś przeszlam z 5 km pod dom chłopaka w którym byłam zakochana zeby mu zaśpiewać serenadę, po drodze znalazlam jakis stary rower składak którym jechałam po oblodzonej drodze, albo powrot do domu w takim stanie ze próbowalam wejsc bezpośrednio do swojego pokoju oknem i niestety spadłam, wprost na kaloryfer i szafke z telewizorem, ślady na nogach mam do dziś. Akurat takich wspomnien to mam setki, zwłaszcza ze nie było mi trzeba wiele alkoholu żeby się zachowywać jak na.walona. Ale nie żałuję, mimo że było to ok 10 lat temu gdy te nastoletnie czasy minęły, wtedy takie "obciachy" przynosiły nieraz nawet łzy na drugi dzien, dzis w sumie cieszę się że tak było bo i sie wyszalałam i do alkoholu zrazilam ;)
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo