Waszym zdaniem: „Czarny protest? Aborcja? Znowu dajemy się nabrać...”

Ola uważa, że ustawa zakazująca aborcji to temat zastępczy, który ma uśpić naszą czujność.
Waszym zdaniem: „Czarny protest? Aborcja? Znowu dajemy się nabrać...”
Fot. Thinkstock
30.09.2016

Czarny protest to jedno z najgłośniejszych wydarzeń ostatnich miesięcy. Widmo przegłosowania ustawy zakazującej aborcji sprawiło, że kobiety z całej Polski zjednoczyły się i głośno wyraziły swój sprzeciw. Media społecznosciowe zamieniły się w pole walki pomiędzy osobami przeciwnymi aborcji a osobami, które uważają to za odebranie im wolności wyboru. Są organizowane wydarzenia, udostępniane pojedyncze historie z życia ludzi, którzy w jakiś sposób próbują przekonać do swoich racji. To kolejny temat, który podzielił wszystkich Polaków, a zwłaszcza kobiety, ponieważ dotyczy to najbardziej ich.

Na 3 października został nawet zaplanowany strajk, który jest porównywany z głośnym wystąpieniem kobiet w Islandii ponad 40 lat temu. Obywatelki tego kraju jednego dnia nie poszły do pracy, nie ugotowały obiadu, nie zaopiekowały się dziećmi – wszystkie te zadania przypadły w udziale mężczyznom. One walczyły o równość w traktowaniu.

W związku z nadchodzącym wydarzeniem dotarł do nas mail młodej ekonomistki z Warszawy – Oli. Kobieta ku naszemu zaskoczeniu nie opowiedziała się za żadną ze stron i nie próbuje przekonywać do wzięcia udziału w buncie. Uznała jednak, że przy okazji tego strajku dobrze jest poruszyć pewną sprawę. Co do ustawy – zdaniem Oli to jedna wielka ściema, która ma za zadanie zamydlenie nam oczu.

Zobacz także: LIST: „Uczestniczki czarnego protestu zachęcam do pomalowania dłoni na czerwono. Bo macie krew na rękach!”

afery w Polsce

Fot. Thinkstock

- Przyglądam się temu, co dzieje się w mediach społecznosciowych, słucham tego, co mówią w radiu, skaczę po kanałach telewizyjnych i tak sobie myślę... Kolejna ściema. Być może niektórych to oburzy, ale moim zdaniem kontrowersyjna ustawa zakazująca aborcji w każdym przypadku to doskonały przykład tego, jak politycy próbują odwrócić uwagę od naprawdę istotnych spraw, które dzieją się w naszym kraju. Czytam niektóre komentarze w Internecie i na szczęście nie tylko ja to zauważyłam. Już wkrótce Rada Unii Europejskiej ma podpisać umowę z Kanadą dotyczącą handlu – tzw. CETA. Niektórzy politycy z obecnej partii rządzącej popierają ją. Mówi się o dużych korzyściach, ale nie wszyscy są takimi optymistami. Czym to grozi? Zniszczeniem polskiego rolnictwa, zwiększeniem bezrobocia i zalaniem nas żywnością modyfikowaną. Ale kto by się tym przejmował...

Ola podaje kolejne argumenty na poparcie swojej tezy.

afery w Polsce

Fot. Thinkstock

- Kolejna sprawa to afery, chociażby ta reprywatyzacyjna. Warszawa huczy, robią nas w balona, a pani prezdent dalej siedzi na stołku. Julia Pitera kupiła mieszkanie w Warszawie za 15 tys. zł. Wiecie co? Na takie mieszkanie to i mnie stać. Córka byłego prezydenta też ma brudne rączki. Nie chce mi się nawet wyliczać, kto jeszcze. Pojawia się pytanie: Dlaczego CETA i afera reprywatyzacyjna nie wyprowadziły nas na ulicę? Żywność genetycznie modyfikowana również jest zagrożeniem dla naszego życia. Kupowanie mieszkań za grosze przez niektórych polityków to doskonały przykład braku równości w społeczeństwie. Mamy wyraźny podział na bogaczy, który śmieją się nam w żywe oczy, kłamią, robią z Polaków debili, kradną MILIARDY, sprytnie naginają prawo pod swoje plany i mamy przeciętnych ludzi płacących podatki na tych darmozjadów. Nie mówię oczywiście, że wszyscy są źli. Ale jestem przekonana, że mamy do czynienia z zakamuflowaną grupą mafijną, która już ograbiła nas na sumę, której nawet nie chcę sobie wyobrażać...

Zobacz także: Dlaczego każda kobieta w Polsce powinna przyłączyć się do czarnego protestu?

afery w Polsce

Fot. Thinkstock

Milcznie w jakich sprawach wypomina nam jeszcze Ola?

- Dlaczego nie zorganizowałyśmy się, kiedy politycy zagrabili pieniądze z funduszu emerytalnego? Dlaczego nie strajkowałyśmy, kiedy pojawiły się afery takie jak: Amber Gold, hazardowa, autostradowa, wyciągowa, stoczniowa, stadionowa, Elewarru. Dlaczego nie wyszłyśmy na ulice, kiedy podwyższono VAT? Aha, tak przypadkiem chciałabym wspomnieć, że ma zostać utrzymany do 2018 r. Któraś z Was zainteresowała się tym? Dlaczego nie buntowałyśmy się, kiedy przyjęto ustawę o ograniczeniu dostępu obywateli do informacji publicznej? Czy to nie jest ograniczenie wolności? Mogłabym tak jeszcze pisać, pisać i pisać o tym, co działo się w Polsce przez ostatnie kilka lat, o tym, co teraz jeszcze wychodzi na jaw i o błędach obecnej partii rządzącej. Jest mi przykro, że w takich przypadkach nie było i nie ma żadnego zrywu. Nie chciałabym, aby ktoś zrozumiał mnie źle. Ja nie mam nic przeciwko aktualnej akcji, ale uważam, że jesteśmy narodem leniwym, który co prawda potrafi się poderwać i wyrazić swoją opinię, ale nie zawsze.

afery w Polsce

Fot. Thinkstock

Ola przekonuje, że bardziej zajmujemy się sprawami gejów, zwierząt, aborcji oraz in vitro.

- Ja nie mówię, że to nie są istotne sprawy, zwłaszcza aborcja i in vitro, ale śmieszy mnie, że np. taki polityk Nowoczesnej ogłasza, iż jest homoseksualny i społeczeństwo już zaczyna przeżywać i mówić, jacy to nie jesteśmy tolerancyjni. I tak zaczyna się kolejna głupia dyskusja. Mam czasami wrażenie, że zajmujemy się sprawami mało lub mniej istotnymi, gdy tymczasem za naszymi plecami huczy tornado. Przeżywamy, że zwierzątka są źle traktowane – jak najbardziej słusznie, że geje nie mogą wziąć ślubu, że spalili tęczę, a w międzyczasie ludzi wyrzucają z ich mieszkań w kamienicy, niektóre dzieci nie mają na co dzień ciepłego obiadu, złodzieje opływają w dostatki, a my na nich pracujemy jak niewolnicy. Za mało tego wychodzenia na ulicę, za mało...

Kolejna sprawa wyciągnięta przez Olę to oglądanie głupich programów.

afery w Polsce

Fot. Thinkstock

- Czasami mam też wrażenie, że media probują zabić resztki naszych szarych komórek. Przykłady? `Projekt Lady`, `Azja Express`, `Top model` i wszystkie programy, w których występują Trybsony i Elizy. Nie interesujemy się tym, co dzieje się na świecie, a zamiast tego ekscytujemy się ślubem jakiejś gwiazdy. Nie wiem, może się mylę, ale po co nam takie programy? To typowe odmóżdżacze, które zachęcają, aby ułożyć się na kanapie z talerzem ciastek i przeżywać przygody bogaczy bawiących się w biednych, bo taka jest prawda. Zamiast myśleć i czytać ustawy... Właśnie tak. Uważam, że jeżeli mamy wychodzić na ulicę, to powinnyśmy także czytać dokładnie przeciwko czemu protestujemy, bo media kłamią, manipulują i wyrywają wypowiedzi z kontekstu, a my się temu poddajemy. Chciałabym Was na to uczulić. Tylko wtedy mamy szansę na prawdziwą równość w społeczeństwie i godne życie.

afery w Polsce

Fot. Thinkstock

Dziewczyna wypomina także brak odpowiedniej reakcji na sytuację związaną z uchodźcami.

- Moim zdaniem słuszne byłoby także opowiedzenie się za innymi społeczeństwami w Europie, które zmagają się z uchodźcami. Np. Calais we Francji, przecież tam trwa prawdziwy horror. Walczmy za siebie i za innych ludzi. Ich problemy mogą dotkąć także nas, Europa jest naszym wspólnym domem, a Francuz, Niemiec czy Włoch to nasz brat. Zachęcam Was do solidaryzowania się także z nimi.

Mam nadzieję, że nikogo tym mailem nie obraziłam, chciałam tylko `obudzić` Was jeszcze bardziej. Ta ustawa o aborcji to tylko przykrywka, która nie przejdzie. Ma zająć naszą uwagę. Takie jest moje zdanie. Zainteresujcie się bardziej CETA, zamiecionymi pod dywan aferami i sytuacją w Europie.

Zobacz także: STRASZNE! Dziecko w 24. tygodniu ciąży przeżyło aborcję, ale nikt nie chciał go ratować!

 Co Wy na to?

Komentarze (17)

Ocena: 4.06 / 5
toja (Ocena: 5) 02.10.2016 23:23
Też od jakiegoś czasu się nad tym zastanawiam. Zakaz lub ograniczenie aborcji to temat, który jest wywlekany przez każdy kolejny rząd. Właśnie jako temat, który ze względu na swoją kontrowersyjność, pozwoli na odwrócenie uwagi wielu ludzi od innych ważnych ustaw, które w między czasie zostaną wprowadzone.
odpowiedz
Tia (Ocena: 1) 01.10.2016 21:00
"Żywność genetycznie modyfikowana również jest zagrożeniem dla naszego życia". I tu miłośniczka spiskowej teorii dziejów pogrążyła się do reszty. GMO! GMO! IWIL! IWIL! Hare! Hare! Zgiń, przepadnij!
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 01.10.2016 19:36
smutno mi, że istnieją kobiety, które uważają tego typu zamach na ich podstawowe prawa za "temat zastępczy"
odpowiedz
luisa (Ocena: 5) 01.10.2016 13:22
Zgadzam się z Ola. Dziś jadąc w tramwaju zastanawiałam się co politycy próbują ukryć znowu. Oczywiście ten protest jest ważny ale myślę że przeciw oszustwom, GMO też powinno się wyjść. Godne i bezpieczne życie. Komfortowe mieszkanie zdrowe jedzenie powinno być dla wszystkich uczciwych ludzi. Młodzi ludzie gniota się w małych pokojach wynajmowanych pracując dużo a rząd każe powiększać rodziny. Pytanie za co ? Za co?! Ekonomia leży u nas. Niektórzy urzędnicy politycy kradną i nic cisza..Aborcja wykorzystana żeby wyciszyć reprywatyzację i GMO !!!
odpowiedz
Ola (Ocena: 5) 01.10.2016 03:36
Mam na imię Ola i zgadzam się w 100 z imienniczką.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo