EXCLUSIVE: Pracuję w ośrodku dla uchodźców

Karolina pomaga muzułmanom w Szwecji. Czy naprawdę jest się kogo obawiać?
EXCLUSIVE: Pracuję w ośrodku dla uchodźców
Fot. Thinkstock
06.08.2016

Na dźwięk słowa uchodźca czy muzułmanin większość Polaków reaguje zaniepokojeniem. Nic w tym dziwnego - pojedynczy terroryści stali się twarzą ich wszystkich. Media pogłębiają panikę, a politykom wręcz opłaca się podsycać poczucie zagrożenia. Wystarczy nieco inny kolor skóry i język, by wszystkich przybyszów wrzucić do jednego worka - nawet nie potencjalnie, ale na pewno niebezpieczni. Takie postrzeganie nie zmieni się do momentu, kiedy dane nam będzie poznać ich bliżej. A to najprawdopodobniej nie nastąpi, bo ze strachu nie chcemy ich przyjmować do kraju.

Rozmawiamy z osobą, która jest naprawdę blisko tego zjawiska i tych ludzi. Karolina od kilku lat mieszka w Szwecji. Sama jest imigrantką, a pomaga tym w znacznie gorszej sytuacji. Pracuje w organizacji, która jest współodpowiedzialna za prowadzenie ośrodka dla uchodźców. Od mniej więcej roku przepełnionego, bo jeden z najbogatszych krajów Europy automatycznie stał się celem dla wielu z nic. Czy mając z nimi stały kontakt, potwierdza obawy polskich władz i mediów?

- Ulegliście obsesji. Tutaj jest to nie do pomyślenia, a przecież Szwecja to nie kraj katolicki. W Polsce miłosierdzie gdzieś się zgubiło - ocenia

Zobacz również: Nie chcę imigrantów w Polsce

 

uchodźcy w Europie

fot. Thinkstock

Papilot.pl: Porównujesz się czasami do imigrantów, którymi dziś zajmujesz się zawodowo?

Nawet bym nie śmiała. Ja wyemigrowałam z cywilizowanego i bezpiecznego kraju w sercu Europy. Znałam podstawy języka, nie umierałam z głodu i nie czułam zagrożenia życia. Zrobiłam to nie tylko dla pieniędzy, ale z ciekawości świata. Oni w większości nie chcieli opuszczać swoich domów. Łatwo nam się teraz mówi - powinni zostać i walczyć. Mam nadzieję, że naszej ojczyzny wojna już nigdy nie dosięgnie, bo niektórzy patrioci szybko zmieniliby zdanie. Pierwsi by uciekli. Instynkt samozachowawczy jest normalny i ludzki.

Twierdzisz, że zjawili się w Szwecji, bo musieli? U nas wszystkich traktuje się tak samo - przyjechali okradać bogate państwo, bo liczą na socjal.

To też łatwo powiedzieć, jak się zupełnie nie zna ich sytuacji, a informacje czerpie się z równie ksenofobicznych mediów. W naszym ośrodku dominują osoby z takich krajów jak Syria czy Irak. Nikt mi nie powie, że to normalne kraje, w których można normalnie żyć. Ucieczka stamtąd to nie zachcianka, ale ratowanie siebie.

Chcą tylko poczucia bezpieczeństwa i na nic więcej nie liczą?

Jasne, zawsze dobrze dostać kilka groszy na przeżycie, niż prosić się o wszystko. Uchodźca w jednej chwili nie nauczy się języka i nie dostanie pracy, a jakoś musi funkcjonować. Nie demonizowałabym jednak tego tematu.

uchodźcy w Europie

fot. Thinkstock

Co masz na myśli?

Rzadko spotykam osoby, które ewidentnie przybyły tu, żeby nic nie robić i żyć na koszt podatników. Pewnie też dlatego, że opiekuję się głównie kobietami i dziećmi, ale nie sądzę, żeby wszystkim chodziło tylko o żerowanie na bogatszych. Oni w większości są ambitni i mają duże poczucie godności. Chętnie biorą udział w zajęciach językowych i innych. Chcieliby pracować. Ale łatwo się mówi - społeczeństwo jest uprzedzone i mało kto chce ich zatrudnić, a poza tym - państwo stwarza problemy formalne.

Wspominasz o kobietach i dzieciach. W polskiej dyskusji w ogóle nie funkcjonują. Ciągle mówi się o młodych i silnych mężczyznach.

Statystycznie mogę powiedzieć, że za takim jednym młodym i silnym mężczyzną stoi przynajmniej jedna kobieta i dziecko. Dlaczego media pokazują tylko ich? Bo są najbardziej widoczni. To oni stoją na pierwszej linii, żeby przedostać się do kolejnego kraju albo wybłagać jakąś pomoc. Panie i ich potomstwo są gdzieś z boku, ukryte i czekające na sygnał, że można iść dalej.

Chyba nie twierdzisz, że wszyscy uchodźcy płci męskiej pozakładali już rodziny i uciekają do Europy, żeby ratować swoje dzieci.

Oczywiście, że nie. Jest wielu samotnych wilków, ale nie ma w tym nic dziwnego. Udało im się tu dotrzeć właśnie dlatego, że są młodzi i silni. To nie jest wycieczka z jednego krańca Polski na drugi, ale przez pół kontynentu.

Zobacz również: Co Polacy myślą o innych narodowościach?

uchodźcy w Europie

fot. Thinkstock

Jak wygląda codzienność w obozie?

Szwecja, jak każdy cywilizowany kraj, nie da tym ludziom umrzeć z głodu. Mają zapewnione wyżywienie i nocleg w godnych warunkach. Czasami jest ciasno, ale czysto. Obóz to specyficzne miejsce, bo trafiają do niego osoby, które dopiero postawiły nogę na danym lądzie. Jeszcze niewiele wiedzą i z formalnego punkty widzenia nic nie mogą. Staramy się jednak, żeby nie dopadła ich nuda, bo ta jest najgorszym doradcą. Prowadzone są lekcje szwedzkiego i angielskiego, są zajęcia przybliżające szwedzką kulturę i luźniejsze - mogą pograć w piłkę albo nauczyć się czegoś praktycznego.

Chętnie z tego korzystają?

Różnie z tym bywa. Większość uczestniczy, bo to daje im szansę na legalny pobyt. Muszą wykazać inicjatywę. Inaczej zostaną kiedyś zawróceni, a to zupełnie im się nie opłaca. Ogólnie mogę powiedzieć, że to pracowici i dobrzy ludzie. W telewizji takich nie pokazują, bo przecież dobro się nie sprzedaje.

W Polsce na pewno pojawiłoby się pytanie - a ilu z nich to terroryści?

Źli ludzie są wszędzie. Statystycznie jest to ułamek procenta. Polacy też mordują, tyle że siebie nawzajem. Nie porównuję „zwykłej” przestępczości do zorganizowanego terroru, ale nie dajmy się zwariować.

uchodźcy w Europie

fot. Thinkstock

Szwecji na razie udaje się unikać najgorszego.

Zdarzają się incydenty, ale rzeczywiście nie jesteśmy głównym celem terrorystów. Kilka miesięcy temu w tureckim centrum kulturalnym w Sztokholmie wybuchła bomba, ale nikomu nic się nie stało. Służby co jakiś czas informują, że coś może się wydarzyć. Kilka dni temu była też strzelanina w centrum handlowym w Malmö. Jedna osoba została ranna, ale chyba nie miało to nic wspólnego z islamskim ekstremizmem. Ja czuję się bezpiecznie.

Polscy politycy straszyli, że Szwecja jest już praktycznie w rękach muzułmanów. W Sztokholmie wprowadzono strefy szariatu.

Sami w to nie wierzyli. Na szczęście takie rzeczy można sprawdzić i wiem, że była szybka reakcja ze strony szwedzkich dyplomatów. Nie twierdzę, że nie ma tu zagrożenia i żyjemy jak w bajce. Wpadanie w panikę jednak niczego dobrego nie przyniesie. Tutaj uchodźców traktuje się z szacunkiem i 99 procent z nich to docenia.

Czy my też powinniśmy ich przyjąć?

Z jednej strony jestem za, bo nad Wisłą przydałoby się trochę kolorytu. Polacy nie znają żadnych innych kultur, a wiedzę czerpią z tabloidów. Z drugiej - sami zainteresowani pewnie by nie chcieli. I chyba słusznie, skoro zdarzają się ataki „patriotów” za sam podejrzany wygląd.

uchodźcy w Europie

fot. Thinkstock

Skąd się bierze w Polsce tak ogromny strach?

Nie potępiam tego zjawiska, ale wszystko powinno mieć swoje granice. Kolejne zamachy wcale nie poprawiają sytuacji. Ja też się czasami boję. Tylko nie rozumiem, jak łatwo można wrzucać wszystkich ludzi do jednego worka - nie przyjmiemy żadnego uchodźcy, bo uchodźcy do muzułmanie, muzułmanie to islamiści, a islamiści nas pozabijają. A co z tymi naprawdę walczącymi o przetrwanie, a jest ich większość? Mają zginąć, bo Europa odwróciła się plecami?

Zwiększona migracja nie wpływa na stan bezpieczeństwa w danym kraju?

Nie jestem co do tego przekonana. Zamachów dokonują przede wszystkim obywatele tych krajów, a nie osoby, które dopiero tu przybyły. Poza tym, źli ludzie zawsze znajdą sposób, żeby tu dotrzeć. Żyjemy w niebezpiecznym świecie i tego już chyba nie zmienimy.

Co najbardziej lubisz w swojej pracy?

Na każdym kroku widzę wdzięczność moich podopiecznych. Przybywają zupełnie zagubieni, a potem z tygodnia na tydzień się otwierają. Mam świadomość, że w swoich ojczyznach mogli w jednej chwili zginąć.

Zobacz również: Emma Watson zamieszka w obozie dla uchodźców?

Komentarze (26)

Ocena: 4.54 / 5
gość (Ocena: 5) 08.08.2016 11:07
Niezła bajka ... jakim cudem w Szwecji do obozów trafiają sami grzeczni, wdzięczni i chcący się uczyć i asymilować uchodźcy a w niemieckich obozach to prawie sama dzicz? To jakaś segregacja, że do szwedzkich obozów idą normalni ludzie a do niemieckich sami wariaci, niewdzięcznicy itp. że Niemcy normalnie boją się wychodzić z domów i wypuszczać dzieci na plac zabaw pod blokiem ?
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 07.08.2016 20:49
Polacy jakby mogli to by ich spalili w Auschwitz jak Niemcy Żydów. Hitler też uważał, że Żydzi są goszego sortu, niebiezpieczni dla Niemiec. Jak widać większość Polaków myśli podobnie o muzumanach. Brawo miłosierni katolicy!
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 06.08.2016 23:18
Kiedy Europa zrozumie, że kultura muzułmańska jest zupełnie inna niż chrześcijańska. My nie jesteśmy w stanie pojąć ich zasad, mordów honorowych, statusu kobiety i posiadania wielu żon. I tak samo oni nie sa w stanie zrozumieć dlaczego w naszej kulturze ktoś np. za zabójstwo idzie do ciepłego więzienia, gdzie ma darmowe jedzenie do końca życia. Te dewie kultury są zupełnie inne i nie powinny egzystować obok siebie dla swojego dobra!
odpowiedz
Generatywna (Ocena: 1) 06.08.2016 22:40
Dziś w Belgii uchodźca zaatakował dwie policjantki maczetą krzycząc "Allahu akbar!". Faktycznie ich się nie trzeba bać, tylko po prostu wyeliminować, bo deportacja nic nie da i tak gdzieś będą zabijać.
odpowiedz
p (Ocena: 1) 06.08.2016 16:53
Kto, kur*a, pisał te brednie? I po co?
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo