Jestem dorosła, wyglądam jak dziecko

Poznaj problemy kobiet, których uroda nie idzie w parze z wiekiem.
Jestem dorosła, wyglądam jak dziecko
fot. Thinkstock
21.07.2016

Zawsze lepiej wyglądać młodziej, niż starzej? To nie do końca prawda. Czasami nasza uroda kompletnie nie idzie w parze z wiekiem, a wtedy nie trudno o nieporozumienia. Poznałyśmy dwie kobiety, które mówią wprost - nie wyglądamy na swój wiek i bardzo z tego powodu cierpimy. Ich kłopoty dotyczą praktycznie wszystkich dziedzin życia - towarzyskiego, rodzinnego czy zawodowego. Gdyby istniała taka możliwość, chętnie skorzystałyby z usług chirurga, który dodałby im lat.

Wydaje się, że kompleks młodości dotyczy jedynie nastolatek, które licytują się, która o ile jest starsza. Za wszelką cenę próbują wyglądać i zachowywać się bardziej dorośle, niż są w rzeczywistości. Nasze bohaterki pełnoletnie są już od dawna, ale żeby to udowodnić, muszą pokazywać niedowiarkom dowód osobisty. A że nie zawsze jest to możliwe i uzasadnione - cierpią po cichu.

Ile mają lat, na ile wyglądają, a jak chciałyby być odbierane? W rozmowie z nami zdradzają, co sprawia im największy problem.

Zobacz również: Nie wyglądam na swój wiek

 

młody wygląd

fot. Thinkstock

Malwina jest już pełnoletnia od dobrych kilku lat, ale wciąż odbierana jest jak dziecko. Wszystko przez wyjątkowo szczupłą sylwetkę i bardzo młodo wyglądającą twarz. Teoretycznie ma się z czego cieszyć, bo dłużej zachowa dobrą formę, ale dla niej to wyłącznie powód do zmartwień. Chciałaby być traktowana poważniej.

- Osobom, które nie mają takiego problemu, to może się wydawać śmieszne. Jak można narzekać na swój młody wygląd? Ale spróbujcie wczuć się w moją sytuację. Mam 26 lat, a ludzie dają mi 16. W porywach do 18. Dla większości jestem niepełnoletnią dziewczynką, która tylko udaje dorosłą. Jak dziecko z torebką, makijażem i na obcasach. Kiedy wyjdę z domu w pełni naturalna, to już w ogóle można mnie pomylić z gimnazjalistką. Jestem bardzo drobna, a moja twarz nie zmienia się od przynajmniej 10 lat. Czasami marzę o tym, żeby pojawiła się chociaż jedna zmarszczka, jakiś cień pod oczami albo siwy włos. Jak mnie to dopadnie, to pewnie pożałuję, ale w tej chwili tak właśnie myślę - wyznaje.

Nasza rozmówczyni twierdzi, że przez bardzo młody wygląd nie ma szczęścia praktycznie w żadnej dziedzinie życia. Wszyscy odbierają ją jako niepoważną i nieco dziecinną.

młody wygląd

fot. Thinkstock

- To nie jest tak, że narzekam sobie, byle narzekać. Mój kompleks nie wynika z tego, że patrzę w lustro i coś mi się nie podoba. To przekłada się na wszystko, co w życiu robię. Praktycznie nie mam szans na to, żeby poderwał mnie jakiś rówieśnik albo starszy chłopak. Wszyscy się boją, że jestem niepełnoletnia. W czasie rozmów o pracę od razu jestem traktowana z góry. Jak dziecko, które chce sobie dorobić do kieszonkowego. Znajomych też nie mam zbyt wielu, bo w ich towarzystwie wyglądam po prostu głupio. Często zdarzają się sytuacje, że jestem upominana przez dorosłych ludzi, a wtedy chciałabym się zapaść pod ziemię - twierdzi.

Malwina nie jest w stanie np. zamówić alkoholu w lokalu, a tym bardziej pić go przy innych ludziach. Wszyscy natychmiast zaczynają się na nią patrzeć, obsługa prosi o okazanie dokumentów.

- To jest najlepszy dowód na to, jak wyglądam. Moich nielicznych znajomych nikt nie legitymuje od wielu lat, a ja wciąż muszę się tłumaczyć, że nie zerwałam się z lekcji w gimnazjum. Nawet niewyspana i na kacu wyglądam świeżo jak mała dziewczynka - żali się.

Zobacz również: TEST: Na ile lat wygląda Twoje ciało?

młody wygląd

fot. Thinkstock

Paulina jest jeszcze starsza od Malwiny, ale zupełnie tego po niej nie widać. Jak twierdzi, cudem spotkała na swojej drodze mężczyznę, który później został jej mężem. Choć jest od niej o rok młodszy, postronni obserwatorzy podejrzewają, że dzieli ich znacznie więcej. Dziś jest także mamą i nawet dwie ciąże nie wpłynęły na jej wizualną dojrzałość.

- Przyznam się bez bicia, że mam 36 lat, od 4 jestem mężatką, a także matką 3-latka i rocznej córeczki. Tymczasem jestem odbierana jak maturzystka, młodsza siostra męża i starsza moich pociech. Ewentualnie ich niedojrzała opiekunka. Mało kto wierzy, że to ja własnymi siłami je urodziłam, bo przecież jestem na to za młoda. Zazwyczaj mnie to cieszy, ale zdarzają się chwile, że mam dość. Niektórym się wydaje, że skoro wyglądam na dziewczynkę, to można mnie traktować z góry. Tak jest wszędzie - w pracy, sklepie, urzędzie. Wszyscy są ze mną na „ty”, bo nie przejdzie im przez usta „pani” - wyznaje.

Nasza bohaterka twierdzi, że jest lekceważona na każdym kroku, dlatego często zaczyna rozmowę od wyznania, ile mat lat.

młody wygląd

fot. Thinkstock

- To już jest jakiś odruch. Czuję, że jest problem i czegoś nie załatwię albo ktoś traktuje mnie z góry, więc walę prosto z mostu: „proszę pana/pani, jestem 36-letnią kobietą…”. Widzę wtedy ich zaskoczenie i nagle zmieniają swoje nastawienie. Nie twierdzę, że każdy bierze mnie za licealistkę, ale całkiem niedawno wyszłam z domu po butelkę wina, a wróciłam z niczym. Zapomniałam dowodu i nie sprzedano mi alkoholu. Mogłam to potraktować jako komplement, ale takie sytuacje się zdarzają nader często. Za pierwszym czy drugim razem możesz się uśmiechnąć, a później zaczyna to męczyć - twierdzi.

Jej syn, który chodzi do przedszkola, usłyszał kiedyś, że ma bardzo młodą mamę i pewnie urodziła go, kiedy chodziła jeszcze do szkoły. Paulina rzeczywiście wygląda jak nastoletnia matka, która zaszła w ciążę mając kilkanaście lat.

- Chciałabym się wreszcie poczuć jak kobieta w swoim wieku. Obawiam się, że nawet po czterdziestce nie będzie to możliwe. Specjalnie się nie maluję i nie dbam przesadnie o cerę, a w lustrze wciąż widzę odrobinę wyrośnięte dziecko - ocenia.

młody wygląd

fot. Thinkstock

Jakie są największe problemy osób w takiej sytuacji? Panie są co do tego zgodne.

Kiedy wyglądasz jak dziecko, jesteś traktowana jak dziecko. Wszyscy mają cię za niedojrzałą, mało decyzyjną i niedoświadczoną. Dotyczy to różnych sytuacji w życiu uczuciowym, zawodowym i towarzyskim. Ludzie wolą jak uroda idzie w parze z metryką. Inaczej nie wiedzą jak się zachować i zazwyczaj zachowują się źle - mówi Malwina.

- Absolutny brak respektu. Dorosła kobieta z twarzą dziecka musi się mierzyć z tym, że każdy będzie patrzył na nią z góry. Wszyscy mówią mi po imieniu, wątpią w moje umiejętności rodzicielskie i zwyczajnie olewają. Dojrzały wyraz twarzy gwarantuje respekt, którego ja nigdy nie zaznałam - przekonuje Paulina.

Zobacz również: Sposoby na młodszy wygląd

Komentarze (29)

Ocena: 4.97 / 5
M (Ocena: 5) 22.07.2016 22:09
Nic nowego, mam 27 lat. Będąc na pierwszej wizycie w ciąży u ginekologa, uslyszałam, że mam 17 lat i okłamuje lekarkę. Musiałam jej pokazać dowód by potwierdzić swój wiek. A najgorza sytuacja, poproszę dowód na pudełko zapałek...
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 22.07.2016 19:56
Też mam ten problem. 90 ludzi mnie odmładza. Mam tzw. baby face, jestem drobna, niewysoka + jak by to nie wystarczyło mam bardzo, bardzo mały biust, także wyglądam jak 14-latka, mając lat 24. I nie cieszę się z tego absolutnie. Jak się umaluję, ubiorę poważniej to może na takie 18 - 19 wyglądam. Chociaż czasami nawet to nie pomaga, chcąc kupić alkohol pytają mnie o dowód, bo myślą, że jestem nastoletnią cwaniarą, co to się umalowała, by wyglądać poważniej. Mam kilkoro młodszych znajomych i wyglądają poważniej ode mnie. To przykre i przeszkadza w życiu, odbiera mi pewność siebie... może jak będę miała lat 40 to przestanie mi to przeszkadzać, ale póki co to koszmar.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 22.07.2016 14:34
Ja mam 28 lat i wygladam bardzo mlodo do tego jestem drobna. Zwracali uwage na mnie sami mlodsi faceci. teraz mam mlodszego o 6 lat bo inaczej nie moglam z rowiesnikami lub starszymi wygladalam bardzo dziwnie.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 21.07.2016 21:36
Nagle wszyscy wygladaja jak nastolatki. Zazwyczaj to tylko wasze urojenie I nikt was Nie bierze za Tak mlodych. Moja kolezanka ma 150cm wzrostu I wazy 40 kg, twierdzi ze wszyscy maja ja za 13latke a twarz ma zniszczona,ze wyglada na jakies 35 lat a Nie na dzieciaka ( a ma 23 lata)
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 21.07.2016 20:16
Mój Boże. Właśnie usłyszałam po raz kolejny w pracy , czy mam 19 lat. Od innej nie więcej niż 21, .. To nowa praca, czuję się się trochę dziwnie. Jestem 28 letnią kobietą... To kwestia genów, każdy w mojej rodzinie żyje/ żył 91-102!!!
zobacz odpowiedzi (3)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo