REPORTAŻ: Przez prawicowe poglądy straciłam wszystkich znajomych

Dla Patrycji i Dominiki nie ma nic gorszego, niż lewactwo.
REPORTAŻ: Przez prawicowe poglądy straciłam wszystkich znajomych
fot. Thinkstock
19.07.2016

Kolejne badania socjologiczne udowadniają, że polska młodzież coraz bardziej skręca w prawo. Najmłodszym obywatelom nie imponuje już światopoglądowy liberalizm. W modzie są tradycyjne wartości i silne państwo, w którym mniejszości muszą dostosować się do większości. Jednak nie wszędzie postępuje to równie szybko. W największych miastach wciąż dominuje lewicowa wrażliwość, a wszystko co narodowe wzbudza uśmiech politowania.

Doskonale wiedzą o tym nasze bohaterki, których poglądy przez ostatnie lata bardzo ewoluowały. Od słynnego „róbta, co chceta”, aż do głosowania na partie mało kojarzące się z nowoczesnością. W rozmowie z nami zdradzają, dlaczego zmieniły zdanie i jak przełożyło się to na ich reakcje z rówieśnikami. Wprost przyznają, że w nowych okolicznościach ich grono znajomych znacznie się zmniejszyło.

Czy Polska to rzeczywiście raj dla prawicowej młodzieży? Oto ich doświadczenia.

Zobacz również: MĘSKIM OKIEM: Co poglądy polityczne mówią o jego łóżkowym temperamencie?

 

prawicowe poglądy

fot. Thinkstock

Patrycja przez lata była zwolenniczką partii centrowych. Jak twierdzi, dała się uwieść Platformie Obywatelskiej i nie była w tym osamotniona. Niemal wszyscy jej znajomi podobnie patrzyli na rzeczywistość. Dziś już niewiele z tego pozostało. Niektórzy zagłosowali na lewicę, inni odeszli do Nowoczesnej, a tylko ona oficjalnie poparła Prawo i Sprawiedliwość.

- Długo do tego dojrzewałam. Ta partia kojarzyła się wszystkim z obciachem. Ale jaki inny miałam wybór? Nie jestem ślepą fanatyczką. Rozum podpowiedział mi, że tylko oni są w stanie coś zmienić. Popieram ich program, a także światopoglądowo się do nich zbliżyłam. Może to zabrzmi śmiesznie, ale środowisko Jarosława Kaczyńskiego zachęciło mnie, abym wróciła do Kościoła. Dzisiaj jestem konserwatywną młodą kobietą i wcale się tego nie wstydzę. Niestety, dyskusje ze znajomymi szybko kończyły się awanturami. Broniąc wartości straciłam większość przyjaciół. Dla nich jestem ciemnogrodem - wyznaje.

Co ich najbardziej poróżniło? Oczywiście kwestie światopoglądowe.

prawicowe poglądy

fot. Thinkstock

- Młodzi ludzie w miastach są w większości za wyprowadzeniem religii ze szkół, wstrzymaniem finansowania Kościoła, legalną aborcją, związkami partnerskimi. Mają znajomych homoseksualistów, palą marihuanę i ogólnie wyznają zasadę, że wszystko powinno być świeckie, fajne i na luzie. Nie mogę się dogadać z takimi ludźmi, bo mam zupełnie odwrotne poglądy. Cenię instytucję małżeństwa osób hetero, jestem przeciwna zabijaniu dzieci i uważam, że Kościołowi po tym wszystkim, co zrobił, należy się wsparcie państwa. Z takim światopoglądem to według niektórych jestem faszystką - twierdzi.

Patrycja zupełnie nie rozumie swoich byłych znajomych. Ma nadzieję, że kiedyś zmądrzeją i przystąpią do jasnej strony mocy.

Dziwię im się, że tak się trzymają tego liberalizmu. Nic dobrego z niego nie wynikło. Klepiemy biedę, nie mamy pracy, a jak jest jakieś zajęcie, to zaraz uchodźcy nam je zabiorą - ostrzega.

 

prawicowe poglądy

fot. Thinkstock

Uchodźcy to temat najbardziej zawziętych dyskusji w towarzystwie Dominiki. Między innymi przez stosunek do nich musiała zweryfikować wiele swoich znajomości. Była zwolenniczka lewicy dziś nadzieję widzi wyłącznie w jednej osobie. Jest nią Janusz Korwin-Mikke. Postać demonizowana i do tej pory postrzegana jako wróg kobiet.

- Nawróciłam się w ostatnich wyborach, bo bałam się tego, co chce zrobić poprzedni rząd i nie wierzyłam w zapewnienia tego nadchodzącego. Ja naprawdę niczego nie obawiam się tak bardzo, jak najazdu muzułmanów na nasz kraj. Myślę, że jeśli się to stanie, długo nie przetrwamy. Zupełnie inaczej patrzą na to moi byli znajomi, którzy cenią lewicowe wartości. Oni są za tym, żeby wpuszczać tu wszystkich, bo jak ktoś szuka schronienia, to na pewno jest bardzo potrzebujący. Oglądam w telewizji uchodźców i niewiele ofiar tam widzę. Jak będzie trzeba, to się zaciągnę do jakiejś brygady, żeby chronić granic - twierdzi.

Napięcie między nią i dotychczasowymi przyjaciółmi najbardziej widoczne było na Facebooku.

Zobacz również: Najseksowniejsi UCHODŹCY: Czy przystojni muzułmanie zmiękczą Twoje serce?

prawicowe poglądy

fot. Thinkstock

- Zaczęłam pisać o tym, co uważam. Dodawałam linki do artykułów krytycznych uchodźcom. Od razu zleciała się ta lewicowo-poprawnościowa grupa. Bliscy znajomi zaczęli wątpić w moją inteligencję. Nazywali rasistką i zakutym łbem. Próbowałam tonować nastroje, ale oni wściekle atakowali. Nie mogli znieść, że mam inne poglądy. Niby to tylko Facebook, ale przecież nie żyjemy w próżni. Przestali się odzywać także na żywo. Wystarczyło kilka miesięcy, bym została praktycznie sama. Dziś już nie mam do kogo zadzwonić w piątek wieczorem i zaproponować jakieś wyjście - żali się.

Czy było warto? Dominika twierdzi, że kiedy ojczyzna jest zagrożona, wszystko inne przestaje mieć znaczenie. Nie da się zakneblować i nie ulegnie politycznej poprawności. Teraz walczy także o swobodny dostęp rodaków do broni.

- Nabrałam charakteru i już nie jestem taka miękka. Tylko trochę żałuję tych znajomości. Ale kiedy sobie pomyślę, jacy oni w większości byli bezmyślni - przestaję - dodaje 24-latka.

 

prawicowe poglądy

fot. Thinkstock

Dlaczego ich zdaniem prawica to najlepszy wybór dla współczesnych młodych Polek?

- Bo lewica i centrum już się skompromitowały. Kolejne rządy nic dla nas nie zrobiły. Staliśmy się kolonią podległą USA i Brukseli. Niby zielona wyspa, a połowa młodych nie ma pracy. Mało kogo w moim wieku stać na założenie rodziny, kupno mieszkania, nie mówiąc o wyjeździe na wakacje. Gdzie się podziały te pieniądze ze wzrostu gospodarczego? Elita je przejadła. Wierzę, że prawicowe rządy przywrócą rodakom godność i wreszcie zapanuje sprawiedliwość - przekonuje Patrycja.

- Jeśli chcemy żyć w jednolitym kulturowo kraju, w którym biały katolik nie jest pogardzaną mniejszością, to nie ma innego wyjścia. Nawet jeśli nie zgadzasz się z wieloma prawicowymi poglądami - tylko takie partie są w stanie zatrzymać napływ uchodźców. Teraz walczymy o to, czy Polska w ogóle przetrwa - dodaje dramatycznie Dominika.

Zobacz również: Seksualna metoda Mahometa

Komentarze (22)

Ocena: 4.82 / 5
gość (Ocena: 5) 30.07.2016 07:52
Czy ktoś mi wyjaśni dlaczego "lewaki" najczęściej jako argument swoich racji używają przykładów odnoszących się do łóżka? Przykłady z poniższych komentarzy: ktoś tłumaczy że ma lewicowe poglądy bo nikt nikomu nie powinien zaglądać do łóżka, kto inny przeszedł metamorfozę z prawicowca na lewaka bo staroświeckie koleżanki szybko się hajtały a jak ktoś nie chce się wcześnie hajtać to pozostaje mu już jedynie lewacka droga życia hehe strasznie to zero-jedynkowe ;p Może załóżcie sobie jakąś "ŁÓŻKOWĄ PARTIĘ" jeśli uważacie że to jest najważniejsze w polityce i niech ta partia dyskutuje w sejmie o dymanku podczas gdy inne będą omawiać jak uniknąć trzeciej wojny światowej hahaha ;D Będzie reprezentować poglądy wszystkich prymitywnych stworzeń które uważają że wokół wyra i jego składu powinna się kręcić polityka.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 30.07.2016 07:24
Czas by ludzie przestali utożsamiać prawicę z kościołem a lewicę ze swobodą obyczajową bo akurat kwestie obyczajowe i stosunek do kościoła to najmniej istotne elementy funkcjonowania państwa bo i tak każdy może robić co chce ze swoim stylem życia. Natomiast to na co pojedynczy obywatel nie ma wpływu to kwestie obrony kraju, gospodarki, regulacje prawne i dlatego pod tym kątem należy porównywać lewicę i prawicę, bo od ich stosunku do tych rzeczy zależy jak nam się będzie żyło, resztę każdy może we własnym zakresie osiągnąć. Przede wszystkim zwrot w prawo wynika z tego, że ludzie boją się o swoje bezpieczeństwo w związku z napływem uchodźców a lewicowe i centrowe partie są za ich przyjmowaniem. Ludzie (zwłaszcza młodzi) często popełniają ten błąd ideologiczny, że jak są wrażliwi i wyznają zasadę "róbta co chceta" to wydaje im się że powinni się utożsamiać z lewicą, bo ta się afiszuje jako wrażliwa na cierpienie i liberalna, podczas gdy jedyne co ich łączy z lewicą to spojrzenie na styl życia (m.in. kto kogo powinien posuwać i czy warto łazić do kościoła) a sprawa jest bardziej złożona i działania lewicy paradoksalnie prowadzą do jeszcze większego cierpienia i ograniczenia swobody (trudno to nazwać inaczej patrząc na życie ludzi uciekających z własnych europejskich miast pod presją agresywnych uchodźców lub tych którzy tam pozostali ale ich swoboda w zakresie ubioru, godzin wychodzenia z domu itp. jest bardzo ograniczona albo patrząc na czasy naszego PRL gdy również lewica miała się świetnie). Sama choć mam prawicowe poglądy (np. na gospodarkę i sprawę uchodźców) i ogólnie uważam że jestem po "prawej stronie" to pod względem spraw obyczajowych sporo mnie łączy z lewicą i nie jest to dla mnie powód żeby głosować na lewicę. Nie jestem katoliczką, nie mam nic do homoseksualistów i akceptuję in vitro oraz kilka innych rzeczy które kojarzą się z lewicą, ale ludzie, to nie stosunek do takich rzeczy się liczy w tym wszystkim! Politycy zajmują się tym głównie pod publiczkę, po to by nawiązać jakąś relację z ludem który nie zna się na bardziej skomplikowanych kwestiach politycznych ale swój pogląd na to kto z kim powinien sypiać ma więc partia może się jakoś zareklamować ...i nic z tego nie wynika dla kraju! Prawdziwy polityczny kierunek wytyczają nie te pierdoły tylko wszystko to co można zmienić tylko ze szczebla rządowego a nie w swojej prywatnej sypialni, świątyni itp. czyli np. polityka międzynarodowa i gospodarka bo jak to będzie szwankować to wszystkim będzie źle czy ktoś jest hetero czy homo, czy ktoś łazi do kościółka czy nie więc patrzcie co partie wyprawiają pod tym względem a nie na to co najłatwiej ocenić przez pryzmat prowadzonego przez siebie życia. Nie głosowałam ani na PO ani na PIS ale rozumiem dlaczego wygrali ci drudzy. PIS jest lewicowy pod względem gospodarki, jednak zyskał wyborców dzięki podejściu do polityki migracyjnej bo pod tym względem reprezentuje większość społeczeństwa. Nie chodzi o 500 + czy inne "prospołeczne" opcje -jakoś PIS wcześniej też miał socjalistyczne zapędy i nie wygrywał więc skoro teraz wygrał to raczej nie przez lewicowe elementy swojego programu tylko właśnie prawicowe + błędy poprzedników. Najwięcej ludzi zwróciło się w prawo z obawy o swoje bezpieczeństwo w kontekście kryzysu migracyjnego i lekkomyślną, naiwnie otwartą politykę lewicy. Dla większości ludzi najważniejsze jest bezpieczeństwo kraju i jego obywateli (nawet jeśli nie są patriotami to przynajmniej póki sami w nim przebywają) i w tym wypadku nawet osoby o silnie socjalistycznych poglądach skłaniają się ku prawicy bo widzą, do czego doprowadziło na zachodzie odrzucenie narodowych wartości na rzecz wielokulturowego modelu. Lewica zwłaszcza zachodnia trzyma się idei "równości" nawet wtedy kiedy nie da się już zaprzeczyć że różnice międzykulturowe są na tyle duże, że nie sposób traktować tak samo przykładowo imigranta z Ukrainy i imigranta z bliskiego wschodu. Jest kłamstwem, że wszyscy ludzie są równi i powinni być równo traktowani, bo ich zachowanie jest różne. Jedyne co ma sens w idei równości to że w przypadku identycznych uczynków różnych ludzi w jednakowej sytuacji należy się ludziom równe traktowanie.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 24.07.2016 17:18
Jestem osoba niewierząca, ale mimo to mam prawicowe poglądy. Wkurza mnie, gdy ktoś na chama mi wpiera np. ze homosie są całkowicie normalni... Tak jak mowię, do Boga mi daleko, ale nikt mi nie powie ze homoseksualizm jest naturalny! Gdyby tak było, natura by sie tyle nie natrudziła aby stworzyć dwie płcie. Fajne maja tez argumenty-"no bo u zwierząt tez występuje homoseksualizm". Serio? No i? U zwierząt występuje tez takie zachowanie jak zjadanie kału czy własnego potomstwa, wiec smacznego oświecona elito! Szkoda ze tacy ludzie nie pojmują, ze jednak coś nas odróżnia od zwierząt- choćby posiadanie instynktu samozachowawczego czy zdolności ocenienia własnych zachowań... Można by w nieskończoność dywagować nad ich żenujacym swiatopogladem...
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 20.07.2016 07:45
Primo sprawiedliwość nie istnieje, a widać, że macie w poważaniu historie i nie tak odległą. Rządzącym bliżej jest do PRL, który chlubnie nie zapisał się na kartach historii. Do tego ile razy była rebelia i do władzy dochodziły chłopki roztropki nie kończyło się to dobrze i tak zaczyna być i teraz.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 19.07.2016 17:47
Będąc w liceum miałam prawicowe poglądy. Byłam też wierząca. Chodziłam do kościoła co niedziela, czasem też w tygodniu, chodziłam też na oazy itp. Trwało to mniej więcej do 2 roku studiów. Stało się tak głównie dlatego, że zaczęła mi przeszkadzać hipokryzja księży i osób wierzących. Np. księża mówią : milujcie się, ale mówią z nienawiścią o osobach min o innych poglądach. Nie podobała mi się też kościelna nowo mowa np. zwroty takie jak : homo propaganda, cywilizacja życia, cywilizacja śmierci. I to, że jakakolwiek krytyka nawet i słuszna jest traktowana jako atak. Dużo też czytałam na temat historii Kościoła, z której wynika, że nie zawsze kler żył zgodnie z tym co głosił Jezus. Miałam też na studiach przedmiot - antropologia kultury. Na którym dowiedziałam się, że chrześcijaństwo zarówno w obrzędach jak i warstwie ideologicznej z religii pogańskich. Teraz mam 28 lat i lewicowe poglądy. Jednak obserwuje wśród osób urodzonych w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych konserwatyzm i pewnego rodzaju ograniczenie myślowe. Np. mam kilka koleżanek, które wyszły wcześnie za mąż. Jak z nimi rozmawiam to mam wrażenie, że one myślą i zachowują się tak jakby żyły w XIX wieku a nie XXI. Otóż nie są w stanie pojąć, że ja mam 28 lat i jeszcze nie mam męża I dzieci! W ich mniemaniu to coś nie pojętego! Nie rozumieją, że ja chciałabym mieć męża i dziecko, ale nie mogę znaleźć odpowiedniego partnera, mimo, że spotkałam się z chłopakami i nie raz się na nich zawiodłam. Wg nich powinnam wyjść za pierwszego lepszego. Nie ważne, za kogo. Najważniejsze aby mieć męża, bo co ludzie powiedzą! Nawet moi dziadkowie są w stanie zrozumieć, że nie znalazłam jeszcze odpowiedniego partnera. I jeszcze jedno, dlaczego inni mają mi na siłę narzucać swój styl życia i myślenia, tak jak te opisane powyżej koleżanki!? Nie rozumiem też jak chociażby kobiety mogą popierać ludzi, którzy uważają, że np. kobiety powinny rodzić dzieci, nawet jeśli zagraża to ich życiu, albo uznają przemoc domową za pewnego rodzaju element tradycji i religii. Dziewczyny, czy wy naprawdę nie widzicie, że cała ta ideologia sprowadza was tylko do roli inkubatorow?
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo