7 kierunków studiów, które warto... RZUCIĆ!

One popełniły ten błąd i teraz odradzają. Te specjalności nie dają żadnych perspektyw.
7 kierunków studiów, które warto... RZUCIĆ!
Fot. Thinkstock
20.04.2016

Jeszcze do niedawna sam fakt studiowania świadczył o naszej wyjątkowej pozycji i inteligencji. Uczelnie wyższe kształciły nielicznych, którzy mieli stać się nową elitą kraju. Dzisiaj żakiem może zostać praktycznie każdy, więc stało się to zjawiskiem masowym. W efekcie co roku na rynek pracy wchodzą tysiące absolwentów, których nic nie wyróżnia. Tym bardziej powinnaś się zastanowić nie tylko czy, ale co studiować.

Nasze rozmówczynie twierdzą, że wybrały najgorzej, jak tylko można. Niektórym udało się wytrwać do końca, a inne zrezygnowały jeszcze w trakcie. Rzuciły wymarzoną specjalizację, bo doszły do wniosku, że to strata czasu. Dziś przestrzegają przed popełnieniem tego samego błędu i nie boją się radykalnych osądów. Oto kierunki, na których bardzo się zawiodły.

A może przesadzają i nie istnieje coś takiego, jak studia pozbawione sensu i perspektyw?

Zobacz również: Kierunki studiów, na które nie ma sensu składać papierów - bezsensowne zajęcia, słabi wykładowcy

 

kierunki studiów

fot. Thinkstock

POLITOLOGIA

 

- Kierunek studiów wybrałam zgodnie ze swoimi zainteresowaniami. Stwierdziłam, że interesuję się polityką, więc chciałabym wiedzieć, jak ona działa i jak się ją robi. Jak to 19-latka, raczej nie myślałam, co mi to da. Po drugim roku zorientowałam się, że to jakiś absurd. Czysta teoria pozbawiona jakichkolwiek perspektyw. Kim ja mogę być po tych studiach? Politykiem nie, bo partie promują głupków. Dziennikarką chyba też nie, bo nikt mnie w tym czasie nie uczył pisania czy sztuki wypowiedzi. To raczej hobby, a z zainteresowań nie wyżyję, więc rzuciłam to wszystko i poszłam na prawo - to historia Marleny.

 

kierunki studiów

fot. Thinkstock

DZIENNIKARSTWO

 

- Zawsze wiedziałam, że chcę pisać. Jak nie książki, to artykuły do gazet. W sumie obojętnie do jakiej, bo marzeniem był sam fakt ukazania się mojego nazwiska w druku. Wyobrażałam sobie, że to praca idealna dla mnie i w sumie nadal tak mi się wydaje. Problem w tym, że dziennikarstwo niewiele ma wspólnego z… dziennikarstwem. To sporo teorii, polityki, historii. Mało konkretnych umiejętności. W efekcie wychodzisz z uczelni z poszerzonymi horyzontami, ale bez praktycznej wiedzy. Po roku próbowałam się dostać na polonistykę, ale bez efektów. Dziennikarstwo skończyłam, ale nie mam żadnego doświadczenia w tym fachu. Strata czasu - twierdzi Ewa.

kierunki studiów

fot. Thinkstock

PEDAGOGIKA

 

- Plan był prosty i całkiem ambitny. Idę na pedagogikę, bronię się, robie kilka dodatkowych kursów i znajduję pracę w szkole. Najpierw marne zarobki, ale zdobywam doświadczenie i pnę się po drabinie kariery. Nauczyciele są zawsze potrzebni, więc urządzę się do końca życia. Potem przyszło otrzeźwienie, bo poznałam kilka absolwentek i się załamałam. Jednej zaproponowali stanowisko pomocnicy wychowawczyni w prywatnym przedszkolu. Pół etatu na umowę zlecenie. Dwie szukały pracy przez rok i nic. Jedna pracuje teraz w handlu, a druga uciekła z Polski. I tak to teraz wygląda, bo stara kadra jest nie do ruszenia. Wreszcie trafiłam na kosmetologię i dopiero teraz wierzę, że coś mi się w życiu uda - przekonuje Marta.

Zobacz również: Kierunki studiów, które wybieramy, gdy... nie mamy pomysłu na życie - TOP 14

kierunki studiów

fot. Thinkstock

BIBLIOTEKOZNAWSTWO

 

- Nie będę ukrywała, że poszłam na ten kierunek, bo nie miałam innego pomysłu. W pierwszym naborze nie udało się z psychologią, w drugim były wolne miejsce na bibliotekoznawstwie. Stwierdziłam, że szkoda roku. Może coś z tego będzie, a przynajmniej nie muszę płacić za studia na prywatnej uczelni. Efekt był taki, że zasypiałam na każdych kolejnych zajęciach i przestałam chodzić już w połowie roku akademickiego. Nie wiem dla kogo może to być interesujące. I co najważniejsze - co z tego wynika. Dziękuję za pracę w podrzędnej bibliotece za 1500 zł. Rzuciłam całkiem studia, poszłam do handlu, dzisiaj jestem menadżerką i zarabiam więcej, niż bibliotekarka z 20-letnim stażem - nie ukrywa Ewelina.

kierunki studiów

fot. Thinkstock

ETNOLOGIA

 

- Zawsze miałam się za osobę ciekawą świata. Interesowała mnie kultura, ale też ludzie. Etnologia bada miejsce kultury w naszym życiu i rolę człowieka w niej. Zaraz po liceum wydawało mi się, że to cudowna sprawa. Będę siedziała w starych książkach, chodziła na wystawy i za bardzo się nie namęczę. Studia okazały się znacznie trudniejsze, niż myślałam. Praktycznie sama teoria, więc nikt nie sprawdza twojego myślenia, ale wyłącznie pamięć. Wytrwałam 2 lata, mnóstwo poprawek i zwątpień. Myślałam nawet, żeby dla samego papierka to skończyć, ale psychicznie nie wytrzymałam. To wydawało mi się tak nieżyciowe i bez sensu, że nie dało rady - wspomina Patrycja.

kierunki studiów

fot. Thinkstock

EUROPEISTYKA

 

- Jestem absolwentką jednego z najbardziej absurdalnych, niepotrzebnych i nieperspektywicznych kierunków, jakie można sobie wyobrazić. Chodzi o europeistykę, która od iluś tam lat jest obecna praktycznie na każdej uczelni, a do dziś mało kto wie, po co. Wiadomo - Polska jest w Europie, do tego w UE, wspólnota ma na nas coraz większy wpływ, ale ileż można się tym zajmować? Jak nie masz znajomości w polityce lub dyplomacji, to po czymś takim kariery i tak nie zrobisz. Znam na pamięć prawie wszystkie traktaty i zaprowadziło mnie to na kasę do drogerii. Przydałoby się zrobić badanie dotyczące absolwentów tego kierunku. Coś mi się wydaje, że 99 procent z nich to teraz tania siła robocza - twierdzi Kamila.

Zobacz również: W POSZUKIWANIU WŁASNEJ DROGI

kierunki studiów

fot. Thinkstock

ZARZĄDZANIE

 

- Kierunek ekonomiczny, więc coś powinno z tego być, ale ilu jest bezrobotnych po zarządzaniu? To bardzo popularny kierunek, a zarządzać tak naprawdę nie ma czym. Mnóstwo ekonomii, statystyki, do tego prawo, PR - całkiem solidny zestaw. Ale tylko w teorii, bo praktyka udowadnia, że absolwenci zarządzania są traktowani na rynku pracy jak ludzie po socjologii albo stosunkach międzynarodowych. Fajnie, że masz wykształcenie, ale szkoda, że takie. Zrozumiałam to po pierwszym roku i poszłam po prostu na ekonomię. Do obrony jeszcze ponad rok, ale myślę, że dobrze zrobiłam - mówi nam Katarzyna.

 

Komentarze (60)
Ocena: 4.73 / 5
gość (Ocena: 5) 24.05.2022 06:42
Zawód z przyszłością to inżynier. Mechanik, elektryk, budowlaniec, okrętowiec itp. Zawsze będzie potrzebny i pracy dla niego nie zabraknie.
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 06.08.2018 00:35
Dziś liczy się tylko kasa, a ona zdecydowanie ogranicza umysłowe horyzonty, a co do kierunków studiów, to jak życie pokazuje, wiele osób z pierwszych stron gazet to ludzie nie zawsze posiadający maturę. Tak więc to nie ma znaczenia co i gdzie studiujemy, ważne czy mamy to coś lub układy, tak zresztą zawsze bywało.
odpowiedz
poradoznawca i doradca kariery (Ocena: 3) 05.08.2018 09:54
Obrzydliwy tytuł i podtytuł. nie ma kierunków złych (choć bywają złe uczelnie) wszystko zależy od tego po co idziesz na te a nie inne studia. Jak nie wiesz co chcesz to nie wiesz co dostaniesz. Przez całe lata wśród bezrobotnych jest więcej informatyków i prawników niż politologów i co z tego wynika - tylko tyle, że w jakiejś subdycyplinie np. informatyki muszę być lepszy od części innych kandydatów do pracy. Jak to zrobić starannie wybrać kierunku i uczelnie dołożyć własną aktywność- samokształcenie oraz zacząć funkcjonować wśród ludzi, którzy się tym zajmują, szukać pracy tam gdzie jest, także dalej od miejsca zamieszkania. Ocena artykułu 1 za tytuł i wymowę 5 za zniechęcanie do odpowiedzialnych wyborów
odpowiedz
gość (Ocena: 3) 03.04.2018 18:27
ja chcialam isc na pedagogike... rodzina nie pozwolila bo brak pracy etc.. teraz pracuje z dziecmi w domu dziecka jako wolontariusz i kombinuje jak by sie przekwalifikowac zeby poswiecic im wiecej swojej energii - zaluje ze posluchalam rodzicow, bo moje studia to koszmar - zupelnie sie do nich nie nadawalam - duzo zakuwania, korepetycje po to zeby skonczyc w wielkiej korporacji
odpowiedz
kaspo (Ocena: 5) 25.03.2018 13:06
nie wiem jak na innych kierunkach ale ja z bezpieczesntwa narodowego na wyzszej szkole bezpieczenstwa j jestem bardzo zadowolony, oby tak dalej na tych studiach, wierze, że to przyszłościowy kierunek
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 22.01.2018 12:48
Ja też mam misję odradzania dziennikarstwa i Zgadzam się z gościem, kilka postów wcześniej, że studia na kierunku: dziennikarstwo to zła decyzja, totalny niewypał. Bedziecie odbywać praktyki i starze za darmo po studiach rok może 2-3 lata jak nowoczesny niewolnik. Jeśli nawet jakimś cudem absolwent znajdzie Pracę w zawodzie na umowę śmieciowa, to pensja będzie niska i nie będzie mieć szans na godne życie czy założenie rodziny. Umowa o pracę może po roku albo kilku latach. Naprawdę chcecie tak żyć, w niepewnej branży, całe życie za grosze gdzie konkurencja młodych wilków jest mordercza, którzy będą jeszcze dopłacać do pracy, stażu aby zająć wasze miejsce. Młodzi ludzie, Licealiści, Absolwenci wszelkich typów szkół średnich apeluje do Was: Myślcie o Pracy i Życiu po studiach dojrzale, realnie , nie dajcie się łapać na marketingowe hasła, bo dziennikarstwo jest przereklamowane i nie przyszłościowe. Bo nie zarobicie godnych pieniędzy. To że dziennikarskim cele-brytom się udało, świadczy o tym, że lata 90 XX wieku to był czas błyskawicznych karier w mediach ale tylko dla nielicznych. Teraz tak rynek pracy nie działa. Studiowanie 5 lat Dziennikarstwa to nawet nie strata czasu tylko brak szacunku do samego siebie. Mam nadzieję, że udało mi się przekonać co bystrzejszych do rezygnacji z tej miny zawodowej. Oczywiście wiem, że i tak znajdą się samobójcy, którzy na ta minę z ochotą wejdą. No cóż… Studia ścisłe np Informatyka albo Kierunki medyczne: Medycyna. Pielęgniarstwo dają szansą ale nie pewność dobrze opłacanej niby stałej pracy w Polsce i Europie.
odpowiedz
Kameleoninho (Ocena: 3) 20.09.2017 15:21
Oczywiście że realny i faktyczny podział na dobre/złe kierunki studiów nie istnieje. Prawdą jest że łatwiej o zdobycie pracy po ukończeniu jakiegoś oryginalnego, niszowego kierunku ścisłego/technicznego niż po obleganym zarządzaniu albo socjologii, ale w zasadzie na tym różnice się kończą. W rzeczywistości znaczenie ma cała masa innych czynników, sam rodzaj kierunku jest tylko jednym z nich, i , powiedzmy sobie szczerze - dość mizernym i mało znaczącym [jeśli już mamy iść w kategoryzowanie to znacznie większe znaczenie ma to jaką uczelnię kończymy]. A tak w ogóle to jestem twardego zdania, że tylko studia/życie/praca będące jednocześnie naszą pasją albo przynajmniej względną przyjemnością mają sens. W przeciwnym wypadku i kasa może być niezła, a i tak będziemy się jedynie męczyć i mozolić, zazwyczaj ponad siły.
zobacz odpowiedzi (1)
Hanna (Ocena: 5) 05.08.2016 13:16
Moim zdaniem bardzo wiele zależy od indywidualnych preferencji i determinacji. Mam znajomych po dziennikarstwie, którzy pracują już w trakcie studiów, bo znaleźli świetne posady w agencjach marketingowych. Sama kończę właśnie fizjoterapię, którą wszyscy mi odradzali, ale znalazłam dobrą uczelnię w Wawie (Wyższa Szkoła Mazowiecka) i też powoli szukam pracy w zawodzie, ofert jest naprawdę sporo, a zawsze też można wyjechać z kraju, więc kompletnie się nie martwię!
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 21.04.2016 10:58
Aa, gadanie nieudaczników. Jeśli ktoś chce, ciężko pracuje, stara się to znajdzie pracę po każdym kierunku. Najważniejsze to mieć pasję i twardo dążyć do celu! Czy ta niedoszła dziennikarka myślała, że robota sama do niej przyjdzie? Ja studiuję socjologię i sama pcham się do różnych mediów, moje artykuły można znaleźć w wielu gazetach i na stronach. Da się? Da się, tylko trzeba chcieć.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 21.04.2016 10:00
Ja tam jestem po zarządzaniu mam 22 lata i jestem kierownikiem w Starbucksie :)
odpowiedz
Polecane dla Ciebie