Na czym najczęściej oblewamy prawo jazdy? (7 najgorszych pułapek na egzaminie)

Rekordziści oblewają nawet kilkadziesiąt razy. Co okazuje się nie do przejścia?
Na czym najczęściej oblewamy prawo jazdy? (7 najgorszych pułapek na egzaminie)
Fot. Thinkstock
06.04.2016

Chyba nikt nie zaprzeczy, że prowadzenie samochodu to przydatna umiejętność. Od nikogo nie jesteśmy zależne, nikogo nie musimy prosić o pomoc – po prostu wsiadamy za kółko i jedziemy tam, gdzie potrzebujemy lub gdzie mamy ochotę.

Niestety, najczęściej na drodze do szczęścia staje nam… egzaminator. Wsiąść do samochodu, zapiąć pas, ruszyć, pokręcić się po mieście i usłyszeć: „gratuluję, wynik egzaminu jest pozytywny” to marzenie każdego. W praktyce bywa jednak różnie. Są osoby, które zanim otrzymały prawo jazdy, musiały kilka razy przeżyć egzaminacyjny stres. Rekordzistki mają za sobą nawet po 20 (i więcej) prób.

LIST: „Jako instruktor proszę kobiety: Nie róbcie prawa jazdy!”

Na czym najczęściej oblewamy? Stworzyłyśmy listę 7 najgorszych pułapek egzaminacyjnych. Ty również w nie wpadłaś?

egzamin na prawo jazdy

Fot. Thinkstock

Niezastosowanie się do znaku STOP

Mogłoby się wydawać, że to oczywiste: widzisz znak STOP, zatrzymaj się. Na egzaminie sporo osób jednak o tym zapomina. To najprostszy sposób na oblanie egzaminu.

egzamin na prawo jazdy

Fot. Thinkstock

Parkowanie prostopadłe

Wjazd w pole wyznaczone przez egzaminatora dla wielu zdających bywa niemożliwe. Nawet jeśli uda im się zaparkować między dwoma innymi pojazdami, często okazuje się, że swobodne wyjście z pojazdu jest niemożliwe. Rezultat: egzamin oblany.

egzamin na prawo jazdy

Fot. Thinkstock

Teoria

Podchwytliwe pytania dla niektórych zdających bywają przeszkodą wręcz nie do przeskoczenia. Wystarczy chwilowa dekoncentracja, by polec na teście z teorii. Przepisy ruchu drogowego należy mieć w małym palcu, by zaliczyć ten test.

egzamin na prawo jazdy

Fot. Thinkstock

Przygotowanie do jazdy

Choć przygotowanie do jazdy mogłoby się wydać najprostszym elementem egzaminu, wykłada się na nim większość zdających. Okazuje się, że otwarcie pokrywy silnika, sprawdzenie stanu oleju, sygnału dźwiękowego, świateł zewnętrznych, czy właściwe ustawienie fotela i lusterka to czynności, które przerastają przyszłych kierowców.

REPORTAŻ: Byłam molestowana przez instruktora prawa jazdy

egzamin na prawo jazdy

Fot. Thinkstock

Jazda po łuku

Kolejny gwóźdź do egzaminacyjnej trumny. Zdający bardzo często wyjeżdżają poza linię bądź najeżdżają na pachołki. Problematyczne jest także zatrzymanie pojazdu w wyznaczonym dla niego polu.

egzamin na prawo jazdy

Fot. Thinkstock

Ruszanie na wzniesieniu

Przy ruszaniu na wzniesieniu pojazd nie powinien się cofnąć, a silnik zgasnąć. Tyle w teorii, bo praktyka bywa nie do przeskoczenia dla wielu kursantów. Wiadomo, że sporą rolę odgrywa tutaj stres. Wtedy łatwo o najmniejszą pomyłkę.

egzamin na prawo jazdy

Fot. Thinkstock

Nieustąpienie pierwszeństwa podczas zmiany pasa ruchu

Taki manewr może się skończyć poważną kolizją, dlatego egzaminator jest zmuszony do zakończenia egzaminu i oblania kursanta.

A Wam na czym powinęła się noga? Ile razy podchodziłyście do egzaminu na prawo jazdy?

Zobacz także: Zdaj egzamin na prawo jazdy

Komentarze (20)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 09.04.2016 11:46
Oni muszą sobie wyrobić normę, czesto przytrzymują długo i biorą na trudne trasy żeby specjalnie udupic żeby hajs sie zgadzał
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 07.04.2016 16:14
A ja zdałam za 10tm razem, prawko mam od 5 lat i zero wypadków i mandatów na koncie. I jeżdze bardzo dużo i nie, nie "do sklepu i do domu". Jeździłam po wielu dużych miastach na Śląsku i po wielu skomplikowanych drogach i wiecie co? Największymi burakami i jełopami nieznającymi przepisów są kolesie i lasie w super drogich luksusowych autach. Jak zepsuła się raz sygnalizacja w Katowicach na DŚCe to od razu panika bo nie wiadomo kto ma pierwszeństwo bo na znaki nikt nie patrzy.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 07.04.2016 09:16
Ja nie zdalam 10 razy odpuścilam.... Mnie za bardzo stres zjadł i osoby które mówia że jak nie da się opanować stresu to się nie nadajesz moze i maja rację lecz każdy mój instruktor mówił że dobrze jeżdżę ale widza że czasami nie mogę opanować stresu. Oblalam kilka razy za blachostki ktoś zatrabil za mną koniec egzaminu a juz byłam bliska celu.
zobacz odpowiedzi (2)
Silna niezależna (Ocena: 5) 06.04.2016 20:02
Ja zdałam za 3-cim :) za pierwszym walnęłam w pachołek na łuku podczas cofania, a za drugim razem jechałam pod prąd i źle zmieniałam pasy ruchu (wiem, porażka) :D
zobacz odpowiedzi (1)
Anonim (Ocena: 5) 06.04.2016 18:53
ja nie zdalam 5 razy bo za specjalnie mnie udupiali 3 razy, 4 spadl snieg, a reszte juz bylam tak zestresowana, ze ciezko bylo mi sie skupic to niz naczy, ze nie umiem jedzic. sami egzaminatorzy powiedzieli, ze umiem tylko stres, wiec sie suko zaminij.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo