Jak przyjmować księdza po kolędzie? „Kapcie na nogach są oznaką najwyżej pogardy!”

Pozbądź się też psa, bo „pupil który dotyka łapami komży księdza jest wyrazem niedbalstwa ze strony gospodarzy”.
Jak przyjmować księdza po kolędzie? „Kapcie na nogach są oznaką najwyżej pogardy!”
fot. Thinkstock
21.01.2016

Przełom starego i nowego roku to czas wzmożonej aktywności księży. Tradycyjna wizyta duszpasterska jest okazją, aby lepiej poznać wiernych, a także (nie ma co ukrywać) podreperować budżet parafii. Większość wierzących Polaków przyjmuje księdza do swojego domu. Jeśli nie z wewnętrznej potrzeby, to poczucia obowiązku. I nie zawsze potrafią się zachować, o czym świadczy treść tego dokumentu.

Parafia pw. św. Wojciecha Biskupa i Męczennika w Białymstoku postanowiła poinstruować parafian, jak godnie przyjąć duchownego pod swój dach. Dzieje się to nie bez powodu. Najwidoczniej wielu wiernych ma z tym problem. Jak powinno wyglądać mieszkanie? W co się ubrać? Co zrobić z psem? Czy w uzasadnionym przypadku można zrezygnować z takiego spotkania? Te wytyczne rozwiewają wszelkie wątpliwości.

Lepiej się do nich dostosuj, żeby nie podpaść...

 

wizyta duszpasterska

fot. Thinkstock

Czy można nie przyjąć księdza po kolędzie?

 

Na początku przestroga - „Przyjęcie kapłana do swego domu jest aktem publicznego wyznania wiary, oraz znakiem jedności i żywej więzi z Kościołem. Odmówienie kolędy kapłanowi jest wyrazem braku identyfikacji z Kościołem, co za tym idzie - wyrażeniem zgody - na odmówienie też jakiejkolwiek posługi duszpasterskiej - czytamy na stronie parafii. Nie przyjmujesz księdza – przestajesz być katolikiem.

O czym rozmawiać w czasie kolędy?

 

Z poradnika dowiadujemy się, że wizyta duszpasterska to nie tylko okazja do wzajemnego poznania. Nie skupiaj się wyłącznie na sobie i sprawach swojej rodziny. Warto porozmawiać o kondycji wspólnoty parafialnej, a także sprawach ojczyzny.

 

wizyta duszpasterska

fot. Thinkstock

Jak przygotować stół do kolędy?

 

Niezbędny jest biały obrus, stojący krzyż, dwa świeczniki, miseczka z wodą święconą oraz kropidło. Nie może to być kranówka, ale woda przyniesiona z kościoła. Nie należy także pożyczać tego typu akcesoriów. Każda wierząca rodzina powinna mieć je w domu.

 

Jak się ubrać na kolędę?

 

W poradniku czytamy, że domownicy powinny zaprezentować się w strojach wizytowych. Dresy i t-shirty zupełnie odpadają. Konieczne są również buty, bo kapcie lub same skarpetki są oznaką „najwyższej pogardy”.

 

wizyta duszpasterska

fot. Thinkstock

Co powinny pokazać dzieci w czasie kolędy?

 

Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla nieobecności w czasie wizyty duszpasterskiej. W domu muszą być wszyscy domownicy. Trening czy dodatkowe lekcje nie są żadnym usprawiedliwieniem. Uczniowie mają obowiązek przedstawić zeszyt do religii, a młodzież licealna – zaświadczenie o uczęszczaniu na katechezę.

 

Co zrobić z psem w czasie kolędy?

 

To nic, że traktujesz swojego czworonoga jako członka rodziny. Ksiądz nie chce mieć z nim nic do czynienia. Psa należy zamknąć w innym pomieszczeniu, bo pupil „który dotyka łapami komży księdza - nie jest wyrazem powitania, lecz wyrazem niedbalstwa ze strony gospodarzy”.

wizyta duszpasterska

fot. Thinkstock

Jak zaopiekować się księdzem?

 

Gospodarz domu powinien wyjść przed drzwi, powitać dostojnego gościa i wprowadzić go do domu. Po wizycie najlepiej eskortować duchownego do sąsiadów i podziękować za wizytę.

„Im rodzina jest bardziej związana z Kościołem, im większy panuje w niej duch chrześcijański, im głębsza jest jej religijność, tym głębiej przeżywa spotkanie z kapłanem. Przy tej okazji pragniemy serdecznie podziękować zdecydowanej większości rodzin naszej parafii za życzliwe, serdeczne przyjęcie naszych księży do swoich domów, za gościnność, wielką kulturę, miłe, sympatyczne rozmowy. Z takich rodzin jesteśmy bardzo dumni. Bóg zapłać! Uczmy też tak innych, a szczególnie młode pokolenie – GOŚĆ W  DOM -  BÓG  W  DOM. Podczas kolędy będą zbierane ofiary, które Ks. Proboszcz przeznaczy na prowadzone prace remontowe przy kościele” - czytamy na stronie parafii.

Komentarze (37)

Ocena: 3.76 / 5
Anonim (Ocena: 1) 23.01.2016 23:02
To są jakieś bzdury...
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 22.01.2016 00:13
schowanie psa jest chyba uzasadnione. Niektóre są agresywne w stosunku do obcych a wiadomo ksiądz chodzi od domu do domu, to ma na sobie dużo różnych zapachów. Taki mały, niegroźny np maltańczyk może sobie zostać ale takiego amstafa to chyba powinno się zamknąć w takiej sytuacji
zobacz odpowiedzi (1)
Anonim (Ocena: 5) 21.01.2016 22:43
chyba Ci się "forumowe dewoty" ze średniowiecznymi dewotami pomyliły ;) Nie powielaj stereotypów z łaski swojej.
odpowiedz
Ruda (Ocena: 5) 21.01.2016 22:42
No nas jak przychodził proboszcz do bawił się z psem i nie miał pretensji że pies cieszy się na jego i widok i próbuje zaczepiać :) Na dodatek jak byłam mała to przynosiłam ksiedzu chomika albo świnkę żeby się pochwalić a on je nawet brał na ręce :)
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 21.01.2016 22:34
u mnie juz był ksiądz i miałam założone kapcie jeansy oraz zwykły t-shirt mąż podobnie. Piesek był zamknięty w drugim pokoju a ksiadz sam powiedział by go wypuscić i chetnie go trzymał na rękach i głaskał.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo