Barbara Piasecka Johnson - od pokojówki do miliarderki

Historia życia tej kobiety to spełnienie typowego american dream. Kim była Barbara Piasecka Johnson?
Barbara Piasecka Johnson - od pokojówki do miliarderki
Fot. prt screen washingtonpost.com
29.11.2015

Na świat przyszła w 1937 roku w Staniewiczach – obecnie to wieś na Białorusi; wtedy Staniewicze położone były w województwie białostockim. Po zakończeniu II wojny światowej i zmianach granic państwowych, gdy Staniewicze zostały włączone do Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich, rodzina Piaseckich przeniosła się do małej miejscowości pod Wrocławiem – Zacharzyce. Barbara była kobietą wykształconą – ukończyła historię sztuki na Uniwersytecie Wrocławskim. Postanowiła jednak wyjechać z Polski. Był rok 1968. Jako miłośniczka sztuki wybrała Rzym, gdzie kontynuowała naukę, jednak wkrótce potem los rzucił ją do Stanów Zjednoczonych.

Johnson&Johnson

Początki nie były optymistyczne. Gdy Piasecka przybyła do Nowego Jorku, miała przy sobie tylko 100 dolarów. Mieszkała w klitce, brakowało jej pieniędzy, kiepsko mówiła po angielsku. W końcu znalazła pracę – zatrudniła ją Esther Underwood, druga żona Johna Sewarda Johnsona I (1895-1983). J.S. Johnson był synem Roberta Wooda Johnsona I, założyciela przedsiębiorstwa Johnson & Johnson. Barbara miała być kucharką, ale okazało się, nie gotuje zbyt dobrze. Ponieważ zyskała sympatię pani domu, została pokojówką, ale również ta praca nie była spełnieniem jej marzeń.

S.J. Johnson miał dla Barbary jednak inne zajęcie – zaproponował jej, aby została kuratorem jego nowej kolekcji dzieł sztuki. Stało się tak dzięki splotowi pewnych wydarzeń. Pewnego razu, gdy Seward zachwycał się jednym z dzieł, które niedawno kupił, Barbara powiedziała mu wprost, że przepłacił, ponieważ obraz został namalowany przez ucznia. Seward sprawdził to. I odkrył, że Barbara się nie myliła. Zdumiony jej wiedzą zatrudnił ją jako kuratorkę.

Barbara i Seward zbliżyli się do siebie. Nawiązali romans, a w 1971 roku pobrali się, mimo że dzieliła ich ogromna różnica wieku – ona miała 34 lata, on… 76! Na ślubie nie było obecne żadne z dzieci Sewarda. Małżeństwo trwało 12 lat. Seward, który nazywał Barbarę Basią, zbudował dla niej pałac w Princeton nazywany „Jasną Polaną” na cześć Lwa Tołstoja. Jego budowa pochłonęła 30 mln dolarów, kwotę na tamte czasy olbrzymią (był to jeden z najdroższych wybudowanych w tamtym czasie domów w Stanach Zjednoczonych). Miał 39 toalet, a miesięczny rachunek za oświetlenie wynosił ponad 50 tys. dolarów.

Barbara Piasecka Johnson

Fot. prt screen washingtonpost.com

Rodzinny proces

Po śmierci Sewarda w 1983 roku jego dzieci wytoczyły Barbarze proces w sprawie majątku, który odziedziczyła po mężu. Podczas procesu, który ciągnął się przez kilkanaście tygodni, padały oskarżenia, że kobieta była manipulatorką i poślubiła Sewarda wyłącznie dla pieniędzy. Jego dzieci próbowały podważyć testament, argumentując, że gdy ojciec go pisał, nie był w pełni władz umysłowych. Nie bez znaczenia był fakt, że media stanęły po stronie oskarżających, przedstawiając Polkę w negatywnym świetle.

Po stronie Barbary stanęła jednak służba; sąd zwrócił również uwagę, że dzieci Johnsona zdążyły już roztrwonić znaczną część rodzinnego majątku. Barbara i Seward utrzymywali, że pomimo różnicy wieku byli ze sobą bardzo szczęśliwi i świetnie się ze sobą dogadywali, a Polka zajmowała się chorym mężem do końca jego życia.

Barbara Piasecka Johnson

Fot. prt screen washingtonpost.com

Ufundowała w Gdańsku Przedszkole Specjalne dla Dzieci z Autyzmem, finansowała kaplicę klasztoru na Jasnej Górze, była współfundatorką legnickiego ośrodka diagnostyki onkologicznej. Przez pewien czas miała bardzo dobre relacje z Lechem Wałęsą, ostatecznie jednak poróżnili się o pieniądze. Na tym polu dochodziło zresztą często do nieporozumień. Akademia Rolnicza, od której Piasecka Johnson kupiła licencję na produkcję kosmetyków z torfem, zażądała udziału w zyskach, a gdy kobieta chciała wybudować w Poznaniu przedszkole dla autystycznych dzieci, mieszkańcy sprzeciwili się, by oddać jej teren za darmo, uznając, że skoro Piasecka ma pieniądze, to powinna za działkę zapłacić.

Barbara Piasecka Johnson nie miała dzieci. Zostawiła po sobie imponującą kolekcję dzieł sztuki, posiadłości, jachty. Ostatnie lata żyła spędziła w Monako. Przed śmiercią wróciła do Polski i osiedliła się w Sobótce w powiecie wrocławskim. Zmarła 1 kwietnia 2013 roku po długiej chorobie. Pochowano ją, zgodnie z jej życzeniem, na cmentarzu św. Wawrzyńca we Wrocławiu. Duchowny, który odprawił pogrzeb, nazwał Barbarę „osobą o wielkim poczuciu piękna i stylu i niespożytej energii do działania”. Zgromadzone przez Piasecką Johnson obrazy znajdują się obecnie we władaniu Zamku Królewskiego w Warszawie.

Ewa Podsiadły-Natorska

Barbara Piasecka Johnson

Fot. prt screen washingtonpost.com

Proces zakończył się przyznaniem Barbarze majątku wartego 400 mln dolarów (ostatecznie w wyniku ugody sądowej sześcioro dzieci Sewarda otrzymało 12 proc. z rodzinnej fortuny). Barbara miała jednak głowę do interesów i odziedziczony majątek powiększyła. Pieniądze z powodzeniem zaczęła inwestować w dzieła sztuki, miała także udziały w firmie Johnson & Johnson. Przebudowała „Jasną Polanę” i uruchomiła klub golfowy. Zainwestowała pieniądze w fabrykę produkującą kosmetyki na bazie torfu, za 200 tys. dolarów odkupując licencję na wykorzystanie badań prof. Stanisława Tołpy.

W 2001 roku magazyn „Forbes” zaliczył Barbarę Piasecką Johnson do 20 najbogatszych kobiet świata. Dziesięć lat później, w roku 2011, z majątkiem rzędu 2,9 mld dolarów została umieszczona na 393. miejscu wśród najbogatszych ludzi świata.

Barbara Piasecka Johnson

Fot. prt screen washingtonpost.com

Wykorzystywać szanse

Pomimo ogromnego majątku Barbara Piasecka Johnson była osobą oszczędną. Nie zatrudniała stylistów – stroje i biżuterię dobierała według gustu. Malowała się rzadko, za to o skórę dbała, używając polskich kremów. W życiu kierowała się mottem: „Trzeba wykorzystywać szanse, które się trafiają”.

Była filantropką – fundowała stypendia dla Polaków studiującym w Stanach Zjednoczonych, pomagała artystom i naukowcom, finansowała inicjatywy związane ze sztuką, medycyną, nauką czy międzynarodowymi przedsięwzięciami humanitarnymi. W 1974 roku założyła fundację The Barbara Piasecka Johnson Foundation. W 1992 roku fundacja The Barbara Piasecka Johnson Foundation założyła działającą w Polsce i noszącą polską nazwę Fundację Barbary Piaseckiej Johnson.

Polecane wideo

Komentarze (6)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 29.11.2015 19:13
byla gold gigger. no super...
zobacz odpowiedzi (1)
Anonim (Ocena: 5) 29.11.2015 09:57
Czyli nie nadawała się do żadnej pracy w domu, żona Johnsona jednak ją polubiła i zaopiekowała się nią, kiedy nie miała pieniędzy, a ta odpłaciła się romansem i ślubem z jej mężem. Klasa.
zobacz odpowiedzi (3)

Polecane dla Ciebie