7 powodów, dlaczego inni lubią Twoje posty na Facebooku

„Lubię to!” znaczy więcej niż tysiąc słów.
7 powodów, dlaczego inni lubią Twoje posty na Facebooku
10.09.2015

Życie współczesnych młodych ludzi nie może się obyć bez „lajkowania”. Lubimy wszystko, nawet to, co nie do końca nam się podoba. Wystarczy kliknąć, by wyrazić swoją aprobatę, przypomnieć o sobie lub poprawić humor znajomemu. Jeśli same zdobywamy za mało polubień – wpadamy w depresję, jeśli jest ich wystarczająco dużo – zaczynamy wierzyć w swoją popularność. Niby nic, a jednak ma coraz większe znaczenie.

Co tak naprawdę oznacza „lubię to!”?  Teoretycznie – nasze zainteresowanie i poparcie. W rzeczywistości – mnóstwo innych rzeczy. To pytanie niemal filozoficzne, bo jakie czasy, taka filozofia. Jeśli masz problemy z odczytaniem intencji „lubiących”, spieszymy z pomocą. Wbrew pozorom, nie musi to oznaczać niczego dobrego. Niektórzy lubią ironicznie, a jeszcze inni na złość.

Oto kilka powodów, dlaczego ludzie lubią Twoje posty na Facebooku i co to dla Ciebie oznacza.

lubię to

COŚ IM SIĘ PODOBA

Zacznijmy od oczywistej oczywistości, która wcale nie jest taka oczywista. Intencją polubienia czegoś powinno być wyrażenie swojej aprobaty albo zainteresowania daną treścią. Klikamy „lubię to!”, bo w rzeczywistości to lubimy. Podoba nam się zdjęcie, zainteresował nas opis czegoś, rozśmieszył nas filmik – klik i wszystko jasne. Doceniamy przekaz, bez względu na autora i inne personalne gierki. Myli się jednak ten, kto uważa, że to jedyny powód. Czasami coś wcale nam się nie podoba, ale i tak czujemy się zobligowani, żeby to polubić...

lubię to

BO TAK WYPADA

Po prostu – znamy się, lubimy, może nawet spotykamy się czasami w świecie rzeczywistym i chcemy dać do zrozumienia, że coś jednak nas łączy. Skoro jesteśmy znajomymi, to od jednego kliknięcia korona nam z głowy nie spadnie. Czasami nawet nie zagłębiamy się w treść. Interesuje nas wyłącznie to, kto jest autorem posta. Niech wie, że gdzieś tam jesteśmy, mamy pozytywne nastawienie i darzymy go sympatią. Lepiej polubić, niż być jedną z nielicznych osób, która tego nie zrobiła. Nie ma sensu narażać się na nieporozumienia.

lubię to

Z LITOŚCI

Każda z nas ma wśród swoich znajomych przynajmniej jedną osobę, która jest trochę nie z naszego świata. Skryta, samotna, rzadko się udziela, widujemy się tylko w Sieci. Czasami jest nam jej po ludzku żal. Najlepiej byłoby ją zaprosić na kawę i pokazać, że jest coś warta, ale w czasach Facebooka jest na to lepsze rozwiązanie. Wystarczy kliknąć, by przekazać swoje wsparcie i sympatię. Niech ma, niech się cieszy z tego lajka, bo zbyt wielu ich nie zdobędzie. Wierzymy, że to ją dowartościuje.

lubię to

LICZĄ NA REWANŻ

Są też „lubiący”, który mają w tym interes. „Lajkują” wszystko, jak leci, z jednej prostej przyczyny – wiedzą, że kiedy sami coś opublikują, będą mogli liczyć na podobny odzew. Sama się nad tym zastanów. Ile razy klikałaś „lubię to!” przy czymś, co mało Cię interesuje, ale przypomniałaś sobie, że autor postu zawsze obsypuje Cię lajkami? Czujesz się do tego zobligowana. Podświadomie obawiasz się, że jeśli się nie odwdzięczysz, on też przestanie to robić. A zawsze lepiej mieć kilka polubień więcej, niż mniej.

lubię to

PRZYPOMINAJĄ O SOBIE

Nie ma żadnych wiarygodnych danych na ten temat, ale z dużą dozą prawdopodobieństwa można stwierdzić, że większość naszych facebookowych znajomych to martwe dusze. Niby się znamy, ale nie utrzymujemy bliższego kontaktu. Czasami nasza „przyjaźń” w Internecie ogranicza się wyłącznie do zaakceptowania zaproszenia. Później w ogóle się do siebie nie odzywamy. Niektórzy zdają sobie z tego sprawę i chcąc uniknąć „wycięcia” z tego grona, od czasu do czasu o sobie przypominają. „Lajkują” od czasu do czasu, żeby nie wyszło na to, że kompletnie nic Was nie łączy.

lubię to

CHCĄ WYJŚĆ NA MĄDRZEJSZYCH

Dotyczy to treści uchodzących za skomplikowane, mądre, specyficzne i wymagające znajomości tematu. Czasami dzielisz się taką ciekawostką, ale znajomym nawet nie chce się z tym zapoznawać. Bo zwyczajnie ich to nie interesuje. Ale znajdą się i tacy, którzy też nie wiedzą o co chodzi, a jednak decydują się kliknąć „lubię to!”. W ten sposób dają nam do zrozumienia, że mają szerokie horyzonty, czymś się interesują, coś ich inspiruje. Nawet jeśli nie mają zielonego pojęcia, o co chodzi.

lubię to

ZASTĘPUJĄ TYM REALNY KONTAKT

Z iloma znajomymi z Facebooka utrzymujesz realny kontakt? Można ich policzyć na palcach. Zdecydowana większość to kontakty z przeszłości. Ktoś ze szkoły, znajomy znajomego, dawny współpracownik. Jakoś tak się składa, że na prawdziwe spotkanie nie ma czasu, ani ochoty, ale od czego jest „lajk”? Wystarczy proste polubienie, aby odświeżyć znajomość i dać do zrozumienia „hej, jestem tu, wciąż cię pamiętam”. To nic nie znaczy, a jednak działa.

Komentarze (8)

Ocena: 4.75 / 5
Lunaaa (Ocena: 5) 28.08.2018 14:20
Zazdrość, zawiść, w sumie nie ma co się przejmować, bo jeśli zazdroszczą to plusowa sprawa i nie lajkują, w sumie to znaczy, że jesteśmy fajni i nie chcą, żebyśmy o tym wiedzieli :P
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 30.09.2017 20:42
Naprawdę ciekawy artykuł. Można się sporo dowiedzieć o samym sobie. Praktycznie cały czas czytałem i potakiwałem.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 12.09.2015 01:01
No właśnie, dlatego uważam, że mają coś do mnie, a ja nic złego nie robię ;/
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 11.09.2015 11:45
swoją drogą ludzie często nie lajkują z zazdrości, kogos innego paskudne zdjęcie polubią a np. twoje z wycieczki nie. Jeśli ktoś lajkuje każdemu a Tobie nie to o czyms to swiadczy, po lajkach można zobaczyć jak bardzo ludzie są zawistni
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 11.09.2015 00:11
Kurcze to powazny problem, wpadac w kompleksy przez portale spolecznosciowe. Dziewczyno zrob cos z tym,to paranoja, nadinterpretowujesz wszystko , ;)
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo