6 kompromitujących zachowań klientek drogerii

Ekspedientki twierdzą, że nikt nie ośmiesza się w perfumeriach tak bardzo, jak Polki.
6 kompromitujących zachowań klientek drogerii
16.08.2015

Wydaje się, że trudno o bardziej elegancki punkt handlowo-usługowy, niż drogeria. To miejsce, w którym aż roi się od ekskluzywnych towarów i podświadomie chcemy zachowywać się z klasą. Sprzedawcy absolutnie tego nie potwierdzają – ich zdaniem w zachowaniu większości polskich klientek nie ma ani odrobiny elegancji. Gdyby wierzyć ich zarzutom, kompromitujemy się już od wejścia do tego typu sklepu.

Na branżowych forach dyskusyjnych aż roi się od ośmieszających nas historii. Ekspedientki nie pozostawiają suchej nitki na naszym braku obycia, zachłanności i skąpstwie. Z ich opowieści wynika, że statystyczna Polka odwiedza drogerię nie po to, żeby coś kupić, ale wyłącznie dlatego, że może się w niej upiększyć za darmo.

Trudno uwierzyć, by była to norma, ale dobrze wiedzieć, jakie zachowanie jest tam niemile widziane. Co najczęściej nam zarzucają?

drogeria

ŻEBRANIE O PRÓBKI

Podobno Polki wyspecjalizowały się w korzystaniu z próbek kosmetyków. Nie po to, żeby je przetestować i później kupić pełnowymiarową wersję. Traktujemy je jako zamiennik i formę oszczędności. W drogeriach nie brakuje klientek, które systematycznie proszą o takie miniaturowe wersje, nie udając nawet, że kiedyś wrócą, by wydać tu swoje pieniądze. Na jednym z branżowych for dyskusyjnych spotkałyśmy się z określeniem, że to „typowe polskie dziadowanie”.

drogeria

PERFUMOWANIE SIĘ

Nie po to w drogeriach wystawiane są testery perfum, żeby z nich nie korzystać, prawda? Co innego mają do powiedzenia na ten temat same ekspedientki. Ich zdaniem większość z nas wcale nie testuje kosmetyków. Psikamy się czymkolwiek, byle ładnie pachnieć. Odwiedzamy sklep przed spotkaniem, w ten sposób oszczędzając własne pachnidła. Dla nich to szczyt żenady.

drogeria

MALOWANIE SIĘ

W drogeriach nie brakuje także kosmetyków innego typu, które można przetestować. W każdym lepszym sklepie wystawione są testery cieni do powiek, pomadek czy tuszów do rzęs. Okazuje się, że mamy do nich ogromną słabość. Przychodzimy nieumalowane, by bezpłatnie zadbać o swoją urodę. Zupełnie nie zwracając uwagi na to, że specyfiki te nie są sterylne i szybki makijaż w drogerii może się zakończyć wielomiesięcznym leczeniem u dermatologa.

drogeria

KRADZIEŻ TESTERÓW

Trudno w to uwierzyć, ale zdarzają się sytuacje, kiedy z drogerii w hurtowych ilościach znikają nawet papierki nasączone perfumami. Z założenia służą do powąchania na miejscu, ale niektóre kobiety stosują je jako zamiennik dla flakonu. Zabierają ich jak najwięcej, by później przed wielkim wyjściem się nimi natrzeć. To naprawdę może wyglądać komicznie.

drogeria

ZWRACANIE ZUŻYTYCH KOSMETYKÓW

Ekspedientki twierdzą, że to chleb powszedni ich zawodu. Każdego dnia do drogerii zgłaszają się rozczarowane klientki, które chcą zareklamować lub zwrócić zakupiony wcześniej kosmetyk. Problem w tym, że wcześniej zdążyły wykorzystać niemal całe opakowanie. Takie pretensje nie są nigdy uwzględniane, więc nie ma się nawet co ośmieszać. Niektórzy jednak próbują, bo może uda się cokolwiek wyłudzić.

drogeria

NARZEKANIE NA CENY

Często zapominamy o tym, że profesjonalna drogeria to nie jest stoisko kosmetyczne w hipermarkecie. Nie znajdziesz tu tańszych zamienników, ale przede wszystkim towar ekskluzywny i z natury drogi. Co wcale nie przeszkadza nam w głośnym narzekaniu, że jakim cudem 30 ml perfum może kosztować kilkaset złotych. Przecież to połowa mojej pensji! Jakby to powiedzieć – najwyraźniej nie jesteś targetem tego sklepu.

Komentarze (52)

Ocena: 4.52 / 5
Olala (Ocena: 1) 19.08.2015 10:17
Napisz komentarz...Pisząc takie rzeczy, ze tylko Polski sie ośmieszają w ten sposób pogłębiacie tylko narodowy kompleks, a potem się dziwicie, że polki nie podążają za europejskim myśleniem... Nie mydlcie ludziom oczy, wszędzie, na całym świecie kobiety wchodzą do drogerii, malują się i potem jadą do pracy i tak codziennie... W każdej narodowości znajdą się niewychowane dziewuchy, a co do perfum, to przed kupnem trzeba sie popsikać i pochodzić z zapachem parę godzin, żeby sprawdzić jak reaguje z ph naszej skóry...
odpowiedz
laura (Ocena: 4) 18.08.2015 16:07
nie dziwi mnie to wcale , Polska to kraj biedny kosmetyki powinny byc w przestepnej cenie, bardzo rzadko jest stac na perfumy za 500zl wiec kazdy korzysta jak moze. Ok nie powinno sie robic wiochy wchodzac do sklepu ale zaenada jest ze jest to jedyny kraj ktory kradnie od ludzi jak najwiecej pieniedzy nie dajac nic w zamian, Ceny powinny byc proporcjonalne do zarobkow, wiec albo obnizyc ceny albo podwzszyc zarobki, zeby ci biedni ludzie mieli kosmetyki i pare oryginalnych butow w zasiegu reki. Przeciez po to pracuja po 13 godzin dziennie.... Masakra kraj to jest zenada . a zwrot pustych kosmetykow> w Uk za zwrot pustych opakowan z MAC dostajesz pomadke za darmo, musisz zworcic 3 puste opakowania i pomadka za darmo w prezencie. Wiec jaki kraj takie juz sa zachowania i przyzwyczajenia. A panie konsultantki niech nie udaja takich wyrachowanych , bo pewnie same tak robily zanim podjely prace w ekskluzywnej drogerii tak ? bo przeciez bylyby klientkami sklepu a nie ekspedientkami
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 17.08.2015 23:38
KOBIETY!!! przestancie otwierac lakiery i malowac paznokcie w sklepie! przestancie otwierac tusze i ogladac szczoteczki!!! Przeciez powietrze sie dostaje i kosmetyk zaczyna sie starzec! Chcialybyscie kupic uzywany kosmetyk? Co z Wami?! Ciagle zwracam uwage kobietom w drogeriach jak zauwaze takie experymenty. Ostatnio za to w HEBE, w Galerii KAtowickiem, klientka przy ekspedientce, przy kasie, otwierala wszystkie lakiery po kolei, bo szukala swojego koloru. Rece opadaja. Przestancie to robic! nie ma probek, testera, to nie otwierajcie produktu, bo czesto nie sa pieczetowane i ktos to po waszym uzytkowaniu moze kupic nieswiadomy.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 1) 17.08.2015 22:26
"Ekspedientki twierdzą, że nikt nie ośmiesza się w perfumeriach tak bardzo, jak Polki"- a ile tych ekspedientek pracowało w zagranicznych drogeriach ? Zazwyczaj w takich miejscach spotyka się młodziutkie dziewczyny które po prostu mają za zadanie "skasować, zapakować" a jak o coś sie jest zapyta to strach w oczach. Poza tym brak próbek- to jest nagminne. I mniejsze i większe drogerie mają z tym problem. Pewnie pracownicy sami biorą te próbki "garściami" bo jak potem wytłumaczyć fakt że pojawią się one w sprzedaży internetowej ? To jest dopiero "cebulactwo" Nabrać próbek z pracy i opylać to online. Poza tym jestem zdania że w naprawdę drogich drogeriach powinny pracować kobiety z klasą, obyciem które zrozumieją klientki wybierające produkt z wyższej półki. Kiedyś sama byłam świadkiem jak ekspedientki w wieku studenckim stojąc w kółeczku obgadywały kobiety wybierające droższe kremy czy perfumy. Padały z ich ust różnego typu złośliwości. Takie dziewczyny powinny obsługiwać klientów w sklepie młodzieżowym a nie dojrzałe kobiety które chcą wydać uczciwie zarobione pieniądze.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 1) 17.08.2015 20:03
NAPISZCIE O ZACHOWANIU SIĘ W RESTAURACJACH, NACHALNYCH KLIENTACH I OCZYWIŚCIE MĄDRZEJSZYCH.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo