Polki w nietypowy sposób sprzedają swoje ciała. Klienci płacą im za napisy na piersiach i pośladkach!

Każdy może zamówić życzenia dla znajomego lub reklamę firmy na ciele apetycznej modelki. Usługa już od 35 zł.
Polki w nietypowy sposób sprzedają swoje ciała. Klienci płacą im za napisy na piersiach i pośladkach!
fot. signmytits.com
13.08.2015

Okazuje się, że aby dorobić sobie w wakacje, wcale nie trzeba rozdawać ulotek ani biegać z tacą po restauracji. Jeśli jesteś właścicielką zgrabnego i seksownego ciała, zawsze możesz spróbować je spieniężyć. Pod warunkiem, że właściciele tego start-up`u dadzą Ci taką szansę. I chociaż brzmi to bardzo dwuznacznie, w tym przypadku handlowanie własną cielesnością wydaje się zupełnie bezpieczne.

Mowa o usłudze kryjącej się pod nazwą SignMyTits, czyli „podpisz moje piersi”. W Krakowie powstał pierwszy polski portal, który umożliwia zareklamowanie się lub złożenie życzeń urodzinowych na ciałach atrakcyjnych modelek. Usługa ta, w zależności od miejsca wykonania napisu, kosztuje w promocji od 35 do 45 zł.

Na łamach portalu mamstartup.pl jeden z twórców przyznaje, że pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę. Bez jakiejkolwiek reklamy udało się uzyskać kilkadziesiąt zleceń, a to dopiero początek działalności. O co dokładnie chodzi?

SignMyTits

fot. signmytits.com

SignMyTits

SignMyTits

fot. signmytits.com

Na stronie SignMyTits twórcy zachęcają, aby zlecić wykonanie napisu na ciele seksownej modelki z okazji urodzin znajomego, jako zdjęcie profilowe na portale społecznościowe, reklamę własnego biznesu czy nietypowy komunikat, którym możemy podzielić się z przyjaciółmi.

Klienci mają do wyboru trzy lokalizacje – piersi, pod biustem i na pośladkach. „Nasze modelki znają się na rzeczy. Gwarantujemy że otrzymane zdjęcie będzie bardzo seksowne! Otrzymaj własną wiadomość na ciele ślicznej modelki. Udostępnij znajomym - wywołaj efekt WOW!” - czytamy na stronie.

To nie koniec atrakcji. Twórcy twierdzą także, że „nie ma lepszych życzeń od tych napisanych na jędrnej pupie”, a logo firmy na ciałach pięknych kobiet to „reklama, jakiej nikt jeszcze nie miał”.

SignMyTits

fot. signmytits.com

Według właścicieli tego nietypowego biznesu „od cycków głowa nie boli” i „nic nie jest tak seksowne jak widok kobiecego biustu w stylu underboob”. W tej chwili dla serwisu pracuje 9 apetycznych modelek, które są w stanie napisać na swoich ciałach dosłownie wszystko.

„W ofercie są jednak też sesje premium. Tu z 24 godzin do 5 dni wydłuża się czas realizacji, ale zamiast standardowego zdjęcia przypominającego zwykłe selfie otrzymuje się fotografię w wysokiej rozdzielczości, wykonaną przez profesjonalnego fotografa, który przeprowadzi sesję według scenariusza przedstawionego przez klienta” - czytamy w opisującym sprawę serwisie natemat.pl.

Widzicie w tym coś niestosownego?

SignMyTits

fot. signmytits.com

SignMyTits

SignMyTits

fot. signmytits.com

SignMyTits

Komentarze (5)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 13.08.2015 13:50
Porażka. Sama mam ładne ciało, ale czasem "przerażają" mnie zdjęcia które co niektóre dziewczyny wstawiają na fb itp mimo, że daleko mi do pruderyjnej osoby. Nie ma to jak świecić tyłkiem i innymi częściami ciała na takich portalach i podniecać się komentarzami oślinionych facetów. A teraz jeszcze takie coś... Jakby mój facet zamówił sobie zdjęcie od takiej panny na kawalerski, lub zrobiliby to jego koledzy to mialabym ich za skończonych buraków, taka sama sprawa ze "striptizerkami". Dla mnie tego typu rozrywki i zdjęcia to są "zabawy" dla tępych i patologicznych ludzi.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 13.08.2015 09:09
Uprzedmiotowienie kobiet...
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 13.08.2015 08:52
PATOLA
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 13.08.2015 08:51
Brzydki charakter pisma, niestarannie nabazgrolone, bielizna nieseksowna..., i w ogóle cały pomysł - usługa dla roboli spod budki z piwem... Ale spoko, jest popyt jest podaż, parę groszy wpada.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo