Jak rozpoznać Polaka na wakacjach za granicą? 7 znaków szczególnych (Co za wstyd!)

Ty też zachowujesz się w tak skandaliczny sposób?
Jak rozpoznać Polaka na wakacjach za granicą? 7 znaków szczególnych (Co za wstyd!)
24.06.2015

Wakacje szkolne i szczyt urlopowy rozpoczynają się już za kilka dni. Badania wykazują, że wielu naszych rodaków nie stać na letnie wojaże, ale jeśli już gdzieś wyjeżdżamy, to coraz chętniej za granicę. Zależy nam na pewnej słonecznej pogodzie, a i cenowo nie zawsze musi to być droższa przyjemność. Wczasy all inclusive w Egipcie czy Tunezji są wręcz tańsze, niż wypoczynek nad Bałtykiem. Jeśli wybierzesz jeden z takich popularnych kierunków, z całą pewnością spotkasz tam wielu Polaków...

Turyści pochodzący z naszego kraju nie mają najlepszej prasy. Nawet nie wśród obcokrajowców, dla których bywamy mili, ale dla innych rodaków. Coraz częściej pojawiają się opinie, że lepiej unikać najpopularniejszych destynacji, żeby nie najeść się wstydu za „Polaczków”. Co takiego mamy im do zarzucenia?

Przyjrzałyśmy się opiniom publikowanym w Internecie przez doświadczonych podróżników. Ci zazwyczaj nie pozostawiają na krajanach suchej nitki. Sprawdź, jak według nich wygląda i zachowuje się stereotypowy Polak na wakacjach za granicą...

polak na wakacjach

NIEUMIARKOWANIE W JEDZENIU I PICIU

To zmora wczasów all inclusive, kiedy jedzenie i napoje podawane są w formie bufetu i nie istnieją żadne ograniczenia ilościowe. Statystyczny Polak wykorzysta tę sytuację do granic możliwości. Skoro dają „za darmo”, to choćby mi się ulewało, zmieszczę w sobie jak najwięcej. Szwedzki stół zazwyczaj kończy się tym, że nakładamy na talerz zdecydowanie więcej, niż jesteśmy w stanie zjeść. Tak na wszelki wypadek. W efekcie połowa porcji ląduje w koszu, ale nie widzimy w tym nic złego, bo przecież nam się należy.

polak na wakacjach

NIEDBAŁY STRÓJ

Stereotypowy Polak na wakacjach za granicą zupełnie nie przejmuje się tym, jak wygląda. Wychodzi z założenia, że urlop to czas swobody, a nie rewia mody. Zazwyczaj poznamy go po koszulce na ramiączkach, która odkrywa zdecydowanie zbyt wiele, słynnych sandałach (w męskim wydaniu koniecznie ze skarpetami), zbyt krótkimi lub obwisłymi szortami w kwiaty i reklamówce, w której chowa cały swój dobytek. Rodacy nie przejmują się konwenansami i w czasie urlopu all inclusive potrafią spożywać posiłki w hotelowej restauracji w samych kąpielówkach.

polak na wakacjach

ALKOHOL PRZEZ CAŁĄ DOBĘ

Znany dowcip mówi o tym, że wakacje all inclusive niemal zawsze prowadzą do alkoholizmu i otyłości. Zamiast wypocząć, wracamy z takiego wyjazdu z kilkoma dodatkowymi kilogramami i początkami marskości wątroby. Polacy wykorzystują takie okazje do granic wytrzymałości. Jeśli menu przewiduje bezpłatne drinki, raczą się nimi od świtu do zmierzchu. Nie piją tylko wtedy, kiedy śpią, a zaraz po przebudzeniu nadrabiają zaległości. Z tym kojarzą nas nie tylko inni rodacy, ale także goście z zagranicy.

polak na wakacjach

UZALEŻNIENIE OD SŁOŃCA

Nie ma się czemu dziwić, bo klimat w Polsce nie sprzyja wypoczynkowi na świeżym powietrzu. Nawet latem zdarzają się tygodnie pochmurne i deszczowe. Wczasy w gorącym i słonecznym kraju zazwyczaj kończą się tym, że leżymy plackiem na plaży lub nad basenem, nie chcąc przegapić ani chwili kojącego promieniowania. Skoro wydaliśmy na wyjazd 1500 zł, to trzeba wrócić z niego mocno opalonym. Nawet jeśli ma to skutkować poparzeniami.

polak na wakacjach

POCZUCIE WYŻSZOŚCI

Jesteśmy zakompleksionym narodem, więc chętnie wykorzystujemy sytuacje, kiedy możemy poczuć się ważni i wpływowi. Idealnym momentem ku temu są wakacje w teoretycznie biedniejszym kraju, jak wspomniany Egipt czy Tunezja. Nie dość, że czujemy się tam jak bogacze, to na dodatek obsługa musi spełniać nasze zachcianki. Zazwyczaj kończy się to wydawaniem przez nas rozkazów i ciągłym niezadowoleniem. Byle uprzykrzyć życie „głupiej pokojówce” i nabrać pewności siebie.

polak na wakacjach

SKĄPSTWO

Nasze wakacje mają zazwyczaj mocno ograniczony budżet. Ponad tysiąc złotych od osoby za wczasy w ciepłym kraju to wystarczający wydatek. Na więcej zazwyczaj nas nie stać. Albo stać, ale mimo wszystko chcemy na wszystkim zaoszczędzić. Widoczne jest to zwłaszcza w hotelu, kiedy skąpimy napiwków nawet najbardziej oddanej obsłudze. Wychodzimy z założenia, że skoro zapłaciliśmy za wczasy, nikt nie ma prawa oczekiwać od nas niczego więcej. A wystarczyłoby wręczyć pracowitej pokojówce równowartość kilku złotych.

polak na wakacjach

NIEZADOWOLENIE

Planując wakacje za tysiąc złotych oczekujemy nie wiadomo czego. Później zazwyczaj czujemy się bardzo rozczarowani. Okazało się, że ekonomiczny hotel wcale nie przypomina Hiltona, basen jest za płytki, materace w łóżku za twarde, pogoda nie taka, jak trzeba, a na dodatek obsługa nie rozumie ani słowa po polsku. Zawsze znajdujemy powód, by upuścić nieco narodowej żółci i dla zasady ponarzekać.

Komentarze (15)

Ocena: 4.47 / 5
gość (Ocena: 5) 29.03.2016 21:06
No, jak wręczę pokojówce jednego euro (równowartość kilku złotych, co proponuje autor), będzie z pewnością zachwycona. :-PPP
odpowiedz
mua (Ocena: 5) 27.06.2015 22:02
W piątek wróciłam z Bułgarii (taki, wiem - wczasy w Bułgarii, to dla niektórych głęboka komuna, ale polecam, bo to naprawdę piękny kraj) i szczerze mówiąc mimo, że w hotelu było sporo polaków nic specjalnie mnie nie raziło do OSTATNIEGO dnia pobytu: jakaś dobrze przypieczona na twarzy, tleniona blond pani 50+ w pstrokatym pareo niedbale narzuconym na kłuse bikini mówiąc bardzo delikatnie OPIERDZIELAŁA (niestety w naszym pięknym języku) na oko góra 18-letnią, bardzo wystraszoną kelnereczkę, że nie ma dla niej czystego stolika - od stolika właśnie ktoś wstał, a babiszon od razu na nią napadł i bynajmniej nie wyolbrzymiam, bo aż wstyd mi było, że to po polsku leci... Po chwili zaczepiłam Panią kelnerkę i może trochę bez sensu przeprosiłam w imieniu polaków za tą wieśniarę, ale ona skwitowała to tylko uśmiechem i machnięciem ręki, bo przecież w takiej pracy zdarzają się podobne odpały... Natomiast Paniusię spotkałam w windzie, gdy jechałam z moimi malutkimi córeczkami na plażę i kiedy usłyszała, że mówiłyśmy po polsku, to bardzo się zachwycała, że takie śliczne dzieciaki, a ja jej na odchodne rzuciłam: najważniejsze, że zdrowe i dobrze wychowane ;) Dodam, że wakacje wcale nie kosztowały 1000zł (tak, tak - przechwalam się okropnie), a hotel miał max gwiazdek, ale widać buractwo jest bezcenne...
zobacz odpowiedzi (2)
Anonim (Ocena: 5) 27.06.2015 12:00
Co roku na wczasach jestem za granicą i wszystko wyżej wymienione jest niestety bardzo smutną prawdą. Co prawda nie tyczy się to wszystkich, większość młodych osób lub takich które częściej wyjeżdżają umie się zachować ale są jednak ci 'inni'
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 24.06.2015 22:39
chyba nie widzieliście co obcy krajowcy robia w Polsce tylko krytykują polakow uwierzcie widzialam
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 24.06.2015 18:07
Nawet jeśli ktoś nie potrafi mówić w żadnym obcym języku to zawsze można się jakoś na migi dogadać, chyba że chcemy np. dyskutować z panem, który smaży omlety podczas hotelowego śniadania o traktach filozoficznych albo budowie silnika :P Wystarczy przyjąć życzliwą postawę, uśmiechać się (!!!) i starać się żeby nasz głos brzmiał przyjaźnie (nawet jeśli mówimy jakieś słowo po polsku i wiemy, że ktoś na 100% tego nie zrozumie to ton głosu jest ważny). Można wskazywać na jakąś rzecz, używać kiwnięć i kręcić głową, wskazać na punkt na mapie a potem rozłożyć ręce dając do zrozumienia, że nie wiemy gdzie to jest i że dlatego pytamy... Mówię wam, mam doświadczenie praktyczne (podróżowałam przez kilka tygodni po kraju, w którym mało kto znał angielski, a jesli już to zazwyczaj bardzo słabo, o innych językach europejskich nie wspominając). Może w takiej sytuacji ktoś się speszy, da wam do zrozumienia, że was nie rozumie i odejdzie, ale pewnie następna osoba będzie zachwycona, że może pomóc jakimś miłym turystom, którzy tak ładnie się do niej uśmiechają. A w hotelu to tym bardziej, Obsługa na pewno docenia gdy ktoś jest dla nich grzeczny i zachowuje się z klasą, a opryskliwym chamom, którzy myślą, że na wakacjach za 2000zł są królami świata pluje do zupy (mam nadzieję!!! :
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo