7 obelg, jakie nastolatka najczęściej słyszy ze strony kolegów

Dostaje nam się za wszystko - wygląd, charakter, a nawet stan posiadania rodziców.
7 obelg, jakie nastolatka najczęściej słyszy ze strony kolegów
23.05.2015

Współczesna młodzież jest coraz bardziej bezwzględna. Nie tylko wobec starszych i niepasujących im zasad, ale niestety także wobec siebie. Młodzi ludzie nie mają żadnych oporów, aby w dosadny sposób skomentować zachowanie i wygląd koleżanki lub kolegi. Szykanowanie i obelgi ze strony rówieśników to nie tylko brak kultury. Kilka słów za dużo może wpędzić w kompleksy na całe życie.

Co może stać się przedmiotem drwin i chamskich komentarzy? Praktycznie wszystko – nasze ciało, gust, charakter, a nawet przewaga intelektualna. Zazwyczaj czepiają się ci, którzy sami mają ze sobą problem. Zamiast z tym walczyć, wolą dobić kogoś innego i poczuć się lepiej. Widoczne jest to szczególnie na linii chłopak-dziewczyna. O młodych Polakach można powiedzieć wszystko, ale na pewno nie to, że są dżentelmenami.

Oto 7 obelg, które przeciętna nastolatka słyszy ze strony „kolegów”. I zazwyczaj zupełnie nie wie, jak sobie z tym poradzić...

obelga

„PŁASKA DESKA”

Trudno oczekiwać od nastoletnich chłopców zbytniej dojrzałości. Większość z nich postrzega kobiecość przez pryzmat tego, co zobaczą w wulgarnych filmach. Przeciętny 15-latek kieruje się jedną zasadą – prawdziwa kobieta musi mieć „cycki”. Jeśli ich nie ma, jest tworem kobietopodobnym. Dziewczyny, którym natura poskąpiła biustu narażone są przykre komentarze niemal przez całą swoją młodość.

obelga

„GRUBA ŚWINIA”

Nie tylko brak, ale i nadmiar może być przyczyną szykanowania przez rówieśników. Każda z nas, która nieco różni się od wychudzonych koleżanek, szybko zyskuje miano grubasa. Nikogo nie interesuje to, że w czasie dojrzewania ciało nie zawsze chce nas słuchać. Chłopcy natychmiast przyklejają Ci łatkę obżartucha, który zamiast ćwiczyć, woli się opychać niezdrowymi przekąskami.

obelga

„KOŚCIOTRUP”

Chociaż bycie szczupłą jest zawsze bardziej pożądane od posiadania nadprogramowych kilogramów, także w tym przypadku nie możemy liczyć na taryfę ulgową. Jeśli przesadzisz w drugą stronę, możesz być pewna, że usłyszysz kilka słów na ten temat. Chłopcy będą analizować Twoją wagę, wystające żebra i kościstą pupę. Nagle okazuje się, że jednak doceniają krągłości. Ale grubasów wciąż nienawidzą.

obelga

„WIECZNA DZIEWICA”

Nie do końca wiadomo, skąd czerpią wiedzę na ten temat, ale to określenie niezwykle popularne. Zazwyczaj muszą się z nim mierzyć spokojne nastolatki, które nie mają zamiaru epatować swoją cielesnością i zadawać się z pierwszym lepszym chłopakiem. Dziewictwo jest traktowane jako piętno, a zarzucenie komuś czystości – największa oblega. Co ciekawe, autorami tych słów są zazwyczaj chłopcy, którzy także nie mają na swoim koncie żadnych doświadczeń. Są mocni tylko w gębie.

obelga

„KUJONKA”

W dorastających chłopcach buzuje bunt przeciwko wszystkiemu. Nie lubią dorosłych, zwłaszcza nauczycieli, a naukę uznają za wyraz słabości i braku życia towarzyskiego. Jeśli masz czelność przygotowywać się do zajęć, a z większości sprawdzianów otrzymujesz ocenę wyższą, niż 3 – w ich oczach jesteś nudną i oderwaną od rzeczywistości kujonką. Możesz czuć się napiętnowana, bo nic nie jest tak niemile widziane, jak inteligencja i wyniki w nauce.

obelga

„SZTYWNIARA”

Zdaniem nastoletnich chłopaków, fajne są tylko te dziewczyny, które zgadzają się na wszystko. Jeśli masz czelność się czemuś sprzeciwić, natychmiast wychodzisz na nieprzystosowaną. Odmawiasz zapalenia papierosa? Zaraz po lekcjach idziesz do domu? Nie chcesz z nimi imprezować? Odepchnęłaś adoratora, który miał ochotę bliżej Cię poznać? Jesteś skreślona i przegrana. Kto nie potrafi się wyluzować, nie jest godzien ich towarzystwa.

obelga

„BIEDACZKA”

Szczególnie bolesna obelga i piętno, z którym trudno sobie poradzić. Najczęściej autorami tych słów są chłopcy, którzy mieli szczęście urodzić się w bogatej rodzinie i o nic nie muszą się martwić. Sami nigdy nie zaznali ciężkiej pracy, ale to dla nich żaden argument. Chętnie przechwalają się stanem posiadania swoich rodziców i piętnują wszystkich, którzy im nie dorównują. Zupełnie tak, jakbyś miała na to jakikolwiek wpływ, a oni sami zapracowali sobie na modne i rozrywkowe życie.

Komentarze (15)

Ocena: 4.2 / 5
Anonim (Ocena: 5) 07.06.2015 22:33
Dzieci potrafią być bezlitosne. Ja przez cały okres szkoły podstawowej byłam "kościotrupem" i "kujonką". Byłam przez to poniżana, wyzywana, a nawet kopana czy bita. Mimo, że minęło wiele lat, moje ciało niewiele się różni, ciągl jestem bardzo szczupła i praktycznie w ogóle nie mam biustu, więc ciągle mam przez to duże kompleksy. Dziewczyny, jeżeli y, Wasze dzieci czy znajomi są ofiarami takich obelg, reagujcie!
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 24.05.2015 12:18
Ja na szczęście miałam przez wszystkie lata szkoły łątkę szatana.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 24.05.2015 11:16
Ja pamiętam u mnie w gimnazjum (lata 2005-2007) było określenie cnotka niewydymka na dziewczyny, które były zbyt wstydliwe w stosunku do chłopaków. Ja na szczęście nie miałam jakiegoś głupiego określenia.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 23.05.2015 20:57
ojj ja miałam pełno problemów z tym :P ale teraz sobie żyje. Zaraza mnie wyzywała cała klasa nie wiem czemu, wyzywali mnie o moje kręcone włosy o polskie nazwisko o okulary o to że lepiej się uczyłam to musieli mnie stłamsić i przestałam się uczyć, że lepiej radziłam sobie w sporcie, że nie mam bogatej rodziny, że żaden facet mnie nie ze chce, z mojej dysgrafii i nauczyciele też potrafili być wredni dziewczyny czego nie rozumiem odpinały mi po złości stanik czy śmiano się z okresu. Nawet nie pamiętam już wszystkiego ale sporo było ludzie są wredni , rodzice i pedagodzy raczej nie reagowali. Cóż szkoły skończyłam i nie muszę widywać tych tępych ludzi :)
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 23.05.2015 20:19
Takie komentarze potrafią zabolec. Sama wiem coś o tym, bo jak chodziłam do liceum to słyszałam takie teksty od chłopaków i to najczęściej od tych z bogatych rodzin. Najczęściej słyszałam, że wyglądam jak świnie chociaż nie byłam gruba, ale miałam krągłości. Słyszałam, że jestem biedna, bo nie miałam drogiego telefonu i ciuchów. Dla nich szczytem sz panu było mieć buty i bluzy adidasa. Słyszałam, że jestem kujonem, podczas gdy oni zdawali ledwo z klasy do klasy. Przez to wszystko wpadłam w nerwicę natrenctw, kupowałam duże ilości kosmetyków i ubrań w nadziei, że jakiś chłopak, doceni to, jak wyglądam i że stać mnie na markowe ciuchy i kosmetyki. Do tej pory leczę się z nerwicy.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo