Młodzi Polacy nie chcą chrzcić dzieci?

Chrzcić dziecko czy nie? Takie pytanie stawia sobie wielu rodziców. Dlaczego młodzi Polacy z tego rezygnują?
Młodzi Polacy nie chcą chrzcić dzieci?
16.01.2015

Kryzys wiary wśród młodych Polaków jest coraz bardziej widoczny. Przeprowadzone w 2011 roku badania wykazały, że jedynie 40 proc. wiernych bierze udział w mszach. W czerwcu 2012 Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego po raz pierwszy przedstawił statystyki dotyczące apostazji, czyli odejścia od kościoła. Dla przykładu: w 2010 roku na apostazję zdecydowało się 459 Polaków.

Lecz nawet ci, którzy oficjalnie nie wyrzekają się wiary, coraz częściej oddalają się od kościoła. Z danych ISKK wynika, że nie tylko rzadko uczestniczymy w mszach, ale również odkładamy decyzję o ochrzczeniu dzieci. Albo w ogóle z tego rezygnujemy.

Jedna z internautek, 30-latka, mama czteromiesięcznej córki, pisze na forum, że jej ojciec się obraził, ponieważ ona i jej mąż nie chcą ochrzcić dziecka. Opowiada, że pochodzi z konserwatywnej rodziny. Jako mała dziewczynka regularnie chodziła do kościoła, na pielgrzymki, śpiewała w kościelnym chórze – podobnie zresztą jak jej partner. „Skończyłam studia i wróciłam do rodzinnego miasta. Mieliśmy trochę więcej czasu na czytanie innych rzeczy niż książki ze studiów. Zaczęliśmy samodzielnie myśleć, dochodzić do różnych wniosków, poznawaliśmy różnych ludzi, nie tylko tych myślących po katolicku. Przestaliśmy chodzić do kościoła” – przyznaje.

Tradycja musi być zachowana

Takie zachowanie spotkało się z oporem ze strony bliskich, zwłaszcza rodziców internautki. Z czasem jednak temat ucichł. Do chwili, aż na świecie pojawiła się jej córka. „Powiedzieliśmy, że nie wiemy, czy chcemy ją ochrzcić. Oczywiście było wielkie rozgoryczenie i namowy – co powie rodzina i sąsiedzi? Przecież dziecko nie jest niczemu winne! Trzeba je tradycyjnie chować, bo potem coś mu się złego stanie i to będzie nasza wina, że nie ochrzciliśmy! Nie można odchodzić od wiary ojców i rodzinnych tradycji – to jest główny argument” – pisze internautka.

Przez decyzję o zrezygnowaniu ze chrztu między młodymi a ich rodzicami wielokrotnie dochodziło do awantur. Starsi nie wyobrażają sobie, że dziecka można nie ochrzcić, zwłaszcza jeśli jest się wierzącym. Młodzi nie chcą natomiast zmieniać zdania, choć zaczynają rozważać, czy nie ochrzcić dziecka „dla świętego spokoju”.

chrzest

Inna sprawa, że księżą często nie chcą chrzcić dzieci, gdy np. matka jest samotna albo kiedy rodzice nie mają ślubu.

Nie ulegać szantażom

W odpowiedziach na forach dyskusyjnych przeważa pogląd, by być wiernym swoim przekonaniom i wychowywać dziecko według własnych przekonań. Internauci są zgodni co do tego, że najgorszym rozwiązaniem z możliwych jest chrzczenie dziecka „dla świętego spokoju, żeby rodzice nie gadali”. „Trzeba być pewnym swego zdania. Jeśli nie chcecie chrzcić, to nie słuchajcie otoczenia. Nie ulegajcie szantażom, bo to wasze życie” – uważa Ewelina.

Decydowanie się na chrzest jedynie pod wpływem nacisków czy dla wspomnianego świętego spokoju to niewłaściwe postępowanie, które negują również księża. O. Gużyński w „Dzień dobry TVN” mówił, że widział mamy, które przychodziły z dzieckiem, aby je ochrzcić, a przy wózeczku znajdowała się czerwona kokardka, która ma ochronić dziecko przed złem i urokami. Duchowny przyznał, że to zachowanie z pogranicza pogaństwa.

chrzest

Natomiast ks. dr Robert Nęcek powiedział Polskiej Agencji Prasowej, że „najistotniejsza jest w tym wypadku kwestia wyrobienia w ludziach pragnienia tego dobra, jakim jest chrzest. Na pewno nie pomogą tu utyskiwania ani też ponaglenia do przyjmowania sakramentów. Ważny jest odpowiedni przykład. Wtedy i druga strona zastanowi się nad problematyką wiary”.

Przeciwnicy chrztu świętego zaznaczają, że sakrament ten jest nieodwracalny, co znaczy, że nie można go zmyć. Ale jedna z internautek podchodzi do tematu trzeźwo: „Ten zapis jest czysto symboliczny. Nie sprawi, że dziecko będzie w cokolwiek wierzyło albo myślało tak czy inaczej. Poza pobraniem kilku danych nie ma żadnego znaczenia (…). Osobiście jestem zdania, że nie powinno się demonizować chrztu, bo tylko sugerujemy, że on jest w jakiś sposób ważny albo do czegoś zobowiązuje. Dlaczego miałabym się przejmować przynależnością do organizacji, do której mnie ktoś zapisał, nie pytając o zdanie?”.

Ewa Podsiadły-Natorska

chrzest

Dziecko nic nie rozumie

Internet aż kipi od wpisów, których autorzy piszą, że nie chcą chrzcić swojego dziecka. Bo przeżywają kryzys wiary albo nie są zbyt religijni. Bo jedno z rodziców jest ateistą. Bo nie widzą sensu w chrzcie świętym. Bo żyją na odległość (w sytuacji, gdy jedno z rodziców znajduje się na emigracji). Bo nie mają pieniędzy na zorganizowanie przyjęcia po chrzcinach. Niektórzy twierdzą natomiast, że dziecko nie jest świadome, jaki sakrament przyjmuje. „Jest niejako przymuszane do przyjęcia chrztu i przyjęcia wiary katolickiej. Moim zdaniem to nie jest w porządku” – uważa Agnieszka, lat 28.

Z tego względu nie brakuje młodych rodziców, którzy nie tyle całkowicie rezygnują ze chrzcin, ale przesuwają je w czasie. Jak Monika, 29-latka, mama czteromiesięcznej Oli. „Dużo o tym rozmawiałam z mężem i doszliśmy do wniosku, że na razie nie będziemy chrzcić naszej córki. Chrzest u dziecka w takim wieku nie ma sensu, to tylko odbębnienie obowiązku. Wolimy zaczekać kilka lat, aż nasza córka będzie świadoma sakramentu, jaki przyjmuje. Żebyśmy mogli jej wytłumaczyć, po co to wszystko” – mówi Monika. Problem w tym, że takie postępowanie nie podoba się jej rodzicom. „Są załamani, płaczą, krzyczą, mówią, że nie tak mnie wychowali. Usłyszałam, że ulegam modzie, wymyślam i że jesteśmy głupi”.

chrzest

Chrzczenie coraz starszych dzieci to tendencja, którą dostrzega wielu księży. Rodzice tłumaczą to podobnie jak Monika – chcą, aby dziecko przyjęło świadomy chrzest. Z danych ISKK wynika, że w Afryce ponad 30 proc. wszystkich udzielanych chrztów przyjmują osoby w wieku powyżej siedmiu lat. Kościół wprowadza cezurę siedmiu lat, ponieważ wtedy, zgodnie z Kodeksem Prawa Kanonicznego (kan. 97), chrześcijanin przestaje być dzieckiem i „domniemywa się, że posiada używanie rozumu”.

Religia to ideologia?

Dominikanin O. Paweł Gużyński w programie „Dzień dobry TVN” mówił, że nastąpił spadek świadomości religijnej. Ale przyznał, że ludzie muszą wiedzieć, po co chrzczą swoje dzieci.

„Przypisywanie dzieci religii ich rodziców jest bez sensu, niech dziecko same za siebie zadecyduje jak będzie miało 18 lat i będzie miało swoje poglądy. Indoktrynacja na całego i robienie od dziecka wody z mózgu” – to jeden z wpisów na forum dyskusyjnym. Podobne zdanie ma inny internauta: „Religia to pewnego rodzaju ideologia. Ideologia, gdzie obiektywizm gubi się w mitologii. To nie jest dla dzieci. Nawet dorośli nie zawsze rozumieją, co to jest religia. Nauczeni jako dzieciaki, że Bozia za dobre uczynki nagradza, a za złe każe. Każdy, gdy dorasta, tylko taką wersję zapamiętuje. Ta wersja odpowiada klerowi. Utrudnia życie wyznawcy tej religii. Wyznawca czuje się jak pies na uwięzi”.

Komentarze (65)

Ocena: 4.8 / 5
ed (Ocena: 5) 17.10.2016 18:00
wielu idzie na wieczne potępienie
odpowiedz
Ehe (Ocena: 5) 22.08.2016 17:09
"Nie można odchodzić od wiary ojców" - no ja pier@#ole, nasi ojcowie to w żadne semickie bóstwa nie wierzyli więc co ta nawiedzona internautka wypisuje. Dziecko samo w trakcie poznawania świata zdecyduje jaką ścieżką chce iść. A skoro miłosierny bóg pali w wiecznym ogniu niewinne i nieochrzczone dzieci w razie tragedii, to pier..lić takiego boga. Już lepiej z tym drugim trzymać.
odpowiedz
Asia (Ocena: 5) 12.11.2015 13:18
Drogi Anonimku .. od kiedy to pogrzeb jest zarezerwowany tylko dla katolikow?? Pogrzeby to ogolno swiatowy fenomen ktory nie jest ograniczony do religii i tym bardziej kosciola katolickiego. Takie piramidy w egipcie to dziura w ziemi za domkiem na dzialce? Zbudowane 2000 lat przed Chrystusem? ;) Pani Archeolog pozdrawia ;)
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 06.10.2015 14:08
Ochrzcili mnie rodzice, do komunii wysłali mnie rodzice, do bierzmowania zmusili mnie rodzice. Teraz jestem dorosła i jestem ateistką. Sakramenty nic mi nie dały dobrego. Już przed bierzmowaniem wątpiłam w istnienie boga teraz jestem pewna że go nie ma. Nie będę brała ślubu, chrzciła dziecka, nie wyśle go do komunii, na religie w szkole tez nie bedzie chodziło, chyba że samo będzie chciało. Dam mu wybór. Nic na siłę. Religia i wiara powinny wynikać z wewnętrznej potrzeby człowieka a jie z nacisku otoczenia.
odpowiedz
Satan (Ocena: 5) 10.02.2015 19:18
Jako satanista nigdy nie ochrzczę swych dzieci, odprawiłem za to czarną mszę, na której zabiłem dwa koty i zjedliśmy zupę z ich oczu.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo