Studniówkowe przesądy – Warto w nie wierzyć?

Czy studniówkowe zabobony pomogą nam w uzyskaniu świadectwa dojrzałości?
Studniówkowe przesądy – Warto w nie wierzyć?
09.01.2014

Przesądom można wierzyć lub nie, ale podczas swojego pierwszego prawdziwego balu, w studniówkowy wieczór, wprost nie wypada ich nie znać! Równocześnie, należy je traktować ze sporym przymrużeniem oka, bo inaczej może się okazać, że przekazywane z pokolenia na pokolenie porzekadła popsują nam dobry humor i szampańską zabawę. Najlepiej więc wcześniej się z nimi  oswoić, a w dniu imprezy zająć się szalonymi tańcami w gronie szkolnych znajomych i przyjaciół.

Uważa się, że zastosowanie się do studniówkowych przesądów ma zapewnić  maturzystom powodzenie podczas majowego egzaminu dojrzałości. Co zatem należy zrobić, żeby zdobyć przychylność losu w trakcie matury?

Fryzjer na cenzurowanym

Przygotowania do studniówki to ostatni dzwonek na rewolucje na głowie. Przesądy mówią wyraźnie: żadnego obcinania włosów aż do matury. Przesąd ten nie dotyczy jednak męskiego zarostu – wręcz przeciwnie. Maturzysta na egzaminach powinien być gładko i elegancko ogolony.

Coś pożyczonego

Ten zabobon dotyczy nie tylko balu studniówkowego, ale również samego egzaminu dojrzałości. Żeby zapewnić sobie powodzenie na egzaminie, należy mieć ze sobą coś pożyczonego, najlepiej od kogoś mądrego. Tradycja mówi, że im więcej pożyczonych drobiazgów, tym większe szczęście.

Polonez pełen pomyłek

Tradycyjny bal studniówkowy zaczyna się od poloneza. By przyciągnąć szczęście w trakcie tańca, należy pomylić kroki. Jednak żeby czar zadziałał, trzeba to zrobić nieumyślnie.

Kolano dyrektora

Jest to dosyć ryzykowny sposób zapewnienia sobie pomyślności na egzaminach. Przesąd mówi jednak, że powodzenie przynosi złapanie dyrektora za kolana podczas balu studniówkowego. Aby dobroczynny efekt był jeszcze lepszy, należy zrobić to z zaskoczenia.

szkoła

Kolor czerwony

Jest to jeden z najbardziej znanych studniówkowych przesądów. Według tradycji, podczas studniówki dziewczyna musi mieć na sobie czerwoną bieliznę, założoną na lewą stronę. W dniu egzaminów również powinna ją mieć na sobie, tylko założoną na prawą stronę.

Dużą popularnością cieszą się również czerwone podwiązki. Nie ma jednak konkretnych wytycznych dotyczących tego, na której nodze powinna się znajdować. Niektórzy mówią, że należy ją mieć na lewej nodze, gdyż jest bliżej serca.

szkoła

Buty odporne na wszystko

W trakcie studniówkowej zabawy pod żadnym pozorem nie wolno ściągać butów! Dlaczego? Ponieważ tańczenie na bosaka może przynieść ogromnego pecha. Przed zabawą należy zadbać o to, żeby obuwie było wygodne i nie obcierało. Warto również zwrócić uwagę na pastowanie – należy to robić tylko w jednym kierunku.

Dziewczyny powinny mieć na uwadze także rajstopy i pończochy. „Oczko” nie tylko nie wygląda estetycznie, ale jest rownież jedną z najgorszych studniówkowych pechowych wróżb. Warto zainwestować w rajstopy i pończochy dobrej jakości.

Trochę szczęścia dla panów

Co może zrobić chłopak, żeby zapewnić sobie szczęście na maturze? Przede wszystkim zainwestować w dobry garnitur. Stary przesąd mówi bowiem, że na egzamin dojrzałości maturzysta powinien iść w tym samym stroju, w którym był na studniówce. Jak mówi tradycja - podczas szampańskiej zabawy ma się w nim skumulować dobra energia, która pomoże podczas maturalnych zmagań.

Ważnym elementem jest też krawat, którego nie wolno ściągać przez całą imprezę. Aby dodatkowo wzmocnić jego „magiczne” działanie, należy wybrać model w kolorze czerwonym.

Czy któras z Was będzie zdawała maturę w tym roku? :)

KLK

Komentarze (35)

Ocena: 5 / 5
Przegrałam życie! (Ocena: 5) 12.01.2014 22:45
U mnie w szkole istniał przesąd, że jak się pójdzie na studniówkę w czerwonej sukience, to będzie się miało pecha na maturze (o czym się dowiedziałam dopiero na imprezie, będąc w feralnej czerwonej sukience) i wiecie co? Była tak cholernie pechowa, że teraz studiuję prawo. To takie smutne, ufajmy przesądom, tak często się zdarzają
odpowiedz
Aguś (Ocena: 5) 10.01.2014 23:35
OBALAM większość !!! Ja na swojej studniówce.. PODWIĄZKĘ miałam na PRAWEJ nodze, MAJTKIi owszem CZERWONE eale ubrane NORMALNIE NA PRAWĄ STRONĘ , WIELKIE oko w rajstopach mi się zrobiło od tańczenia na BOSO, przetańczyłam na BOSAKA ponad połowę studniówki, w polonezie NIE pomyliłam kroków i NIE miąłam nic pożyczonego :) i NIE złapałam za kolano dyrektora, zostaje tylko obcinanie włosów, bo tego nie zrobiłam. a MATURĘ ZDAŁAM jako JEDYNA !! :) :d TEGOROCZNI MATURZYŚCI POWODZENIA !!!
zobacz odpowiedzi (3)
Anonim (Ocena: 5) 10.01.2014 18:27
A nic tak nie pomoże jak się na maturę czegoś nauczyć...
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 10.01.2014 13:48
tańczenie boso nie tyle przynosi pecha, to jest straszną wiochą. kupcie sobie wygodne szpilki albo weźcie buty na zmianę..
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 09.01.2014 22:55
ja też zdjęłam buty :) ale za to będąc w pierwszej parze poloneza ciut pomyliłam kroki - uratowało to mnie :D maturka zdana i cieszę się studiami
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo