Facebook i Instagram - najwięksi zabójcy więzi międzyludzkich?

Facebook i Instagram w teorii mają zbliżać do siebie ludzi. Czy tak jest też w praktyce?
Facebook i Instagram - najwięksi zabójcy więzi międzyludzkich?
15.09.2013

Z Facebooka aktywnie korzysta już ponad połowa internautów na świecie – wynika z badań. W Polsce jest to kilka milionów osób. Dużą popularnością cieszy się także Twitter, a od pewnego czasu również Instagram. Z raportu opracowanego przez grupę PBI/Gemius dowiadujemy się, że ten ostatni serwis ma w Polsce już ponad milion użytkowników. Na świecie każdego miesiąca jest ich aż 100 milionów. Co ciekawe, Instagram należy właśnie do… Facebooka.

Olbrzymia popularność mediów społecznościowych jest bezdyskusyjna. Jaka jest tego przyczyna? Wiemy to dzięki raportowi `Socjalni Polacy` przygotowanego na podstawie badania przeprowadzonego przez serwis GoldenLine. Okazuje się, że trzy główne przyczyny, które skłaniają nas do korzystania z takich witryn, to: chęć podtrzymania kontaktów ze znajomymi, szansa zostania znalezionym przez pracodawcę oraz budowanie pozytywnego wizerunku w internecie. Jeśli chodzi o ten pierwszy powód, wskazało go ponad 50 proc. biorących udział w badaniu respondentów. Tylko czy faktycznie media społecznościowe pomagają nam utrzymywać bliskie relacje ze znajomymi? Postanowiliśmy to sprawdzić.

Wnioski? Choć wiele osób przekonuje, że media społecznościowe pogłębiają ich relacje z bliskimi i są dobre dla związku, tak naprawdę granica między prawdziwą a sztuczną zażyłością z przyjaciółmi stała się bardzo cienka. Oczywiście, nie ma nic złego w tym, że komunikujemy się ze znajomymi przez Facebooka czy podobne serwisy, warto jednak znaleźć równowagę między życiem realnym a wirtualnym. Następnym razem, gdy postanowisz włączyć komputer i zalogować się na Facebooku, zadzwoń do koleżanki i umów się z nią na kawę.

Ewa Podsiadły-Natorska

facebook

Facebook zabija relacje międzyludzkie

Ile średnio mamy znajomych na Facebooku? Z badań płyną różne wnioski. Średnia liczba to ok. 240-270, choć są i tacy, którzy do grona znajomych zapraszają kogo popadnie, mając nawet po kilka tysięcy wirtualnych przyjaciół. Jednak zdaniem ekspertów, im więcej mamy znajomych, tym… luźniejsze relacje nas z nimi łączą. Poza tym, jak tłumaczą specjaliści, przez to, że mamy z kimś pozorny kontakt poprzez media społecznościowe, zaniedbujemy kontakty rzeczywiste, np. spotkania czy rozmowy telefoniczne. Anita z Radomia opowiada: `Ostatnio spotkałam w mieście daleką koleżankę, którą mam na Facebooku. Gdy się minęłyśmy, odwróciła głowę, udając, że mnie nie zna. Dziwnie się poczułam`.

Prymas Vincent Nichols, arcybiskup Westminster i głowa kościoła katolickiego w Anglii oraz Walii jest zdania, że Facebook i inne serwisy tego typu zabijają relacje międzyludzkie. Prymas stwierdził, że media społecznościowe uczą budowania jedynie przelotnych znajomości i zaburzają nawiązywanie relacji w świecie rzeczywistym. Zdaniem arcybiskupa młodzi, wychowani na portalach społecznościowych, traktują ludzi jak towar. `Facebook i MySpace mogą wspierać wspólnotę, ale byłbym ostrożny. To nie jest pełna komunikacja i tym samym nie może budować pełnej wspólnoty` – stwierdził prymas w wywiadzie dla `The Sunday Telegraph`.

Nie można mieć setek przyjaciół

Pan Marek (imię zmieniłam) jest po siedemdziesiątce. Ostatnio podzielił się ze mną pewną, jakże słuszną refleksją. `Zauważyłem, że młode osoby w mojej rodzinie w ogóle nie mają ze sobą kontaktu. Niby wszyscy korzystają z tych portali społecznościowych, twierdzą, że wiedzą, co się u każdego dzieje, ale tak naprawdę od dawna się nie widzieli ani nawet do siebie nie dzwonili, mimo że większość mieszka w tym samym mieście. Kiedyś tak nie było. Do każdego się chodziło z wizytą albo pisało listy, byliśmy sobie znacznie bliżsi. Wciąż mam bardzo dobry kontakt z moją rodziną, nawet tą dalszą. Ale kiedy patrzę na młode pokolenie, to mam wątpliwości, czy w ich przypadku też tak będzie.`

Z analiz Robina Dunbara z Uniwersytetu w Oksfordzie wynika, że posiadanie setek znajomych w mediach społecznościowych nie ma sensu. Specjalista przekonuje bowiem, że nawet w sieci nie jesteśmy w stanie nawiązać relacji towarzyskich z większą liczbą osób niż 150. `Interesujące jest również to, że biorąc pod uwagę ruch w sieci, mając nawet 1500 przyjaciół, poruszamy się średnio w gronie jedynie około 150 znajomych` – stwierdził Robin Dunbar dla `Sunday Times`. Bliska znajomość z większą liczbą osób jest niemożliwa chociażby ze względu na… ograniczenia fizyczne mózgu. Specjaliści twierdzą również, że można mieć jedynie kilku bliskich przyjaciół.

Życie, jakie chcemy wieść

Z różnych badań wynika także, że media społecznościowe mogą powodować problemy w związkach. Dzieje się tak, ponieważ zdaniem ekspertów przez serwisy takie jak Facebook czy Instagram obdzieramy relację partnerską z intymności i prywatności. Poza tym często kreujemy rzeczywistość, której nie ma. Przykład: do tej pory publikowaliście zdjęcia, na których byliście szczęśliwi. Dla większość wirtualnych znajomych uchodziliście za idealną parę. Od pewnego czasu jednak nie układa wam się najlepiej. Co zatem robicie? Jedni przeczekają ten okres bez publikowania kolejnych zdjęć. Są jednak i tacy, którzy zaczną zaklinać rzeczywistość, wciąż udostępniając swoje najlepsze, czułe zdjęcia. A problem między nimi pozostanie nierozwiązany.

Również Instagram kreuje sztuczną rzeczywistość. Większość użytkowników tego serwisu wybiera jedynie najlepsze zdjęcia, a są też tacy, którzy je dodatkowo podkręcają. Bo zdaniem ekspertów media społecznościowe wcale nie ukazują naszego prawdziwego życia, a jedynie takie, jakie chcielibyśmy mieć. Z zagranicznych badań wynika nawet, że aż 74 proc. osób korzystających z Instagramu kreuje sztuczne sytuacje, by fotografie wyglądały atrakcyjniej. To może być chociażby urokliwe zdjęcie lunchu, który jemy w towarzystwie ukochanego, chociaż tak naprawdę jesteśmy ze sobą pokłóceni, a lunch to nic niezwykłego. Ludzie naprawdę to robią!

Komentarze (12)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 19.09.2013 12:40
Jak mozna zyc bez Facebooka ? ja sie pytam ??
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 15.09.2013 18:59
wszystko jest dla ludzi, takie moje zdanie. ja fb bardzo lubię, pozwala mi utrzymywać kontakt ze znajomymi z innych miast, łatwiej zaaranżować jakieś spotkanie itp. nawet mojego mężczyznę poznałam na facebooku ;) a osoby, które najpierw wysyłają mi zaproszenie do znajomych, a później na ulicy odwracają głowę w drugą stronę- usuwam, tyle.
zobacz odpowiedzi (1)
Anonim (Ocena: 5) 15.09.2013 17:24
mam 14 lat i nie mam facebooka.Wszyscy moi znajomi mają fb, ale mnie jakos do tego nie ciągnie...
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 15.09.2013 14:33
Mój facet nie ma facebooka, (mój brat to samo) dba by nie było jego zdjęć w necie i żadnych informacji o nim z racji zawodu, nawet gg nie ma, prawie w necie nie siedzi... może to i dobrze.. odkąd powstały te portale coraz więcej zdrad, dostęp do dziewczyn/facetów, łatwiej zagadać, można odnaleźć "byłą".. Sama mam 60znajomych na "fejsie", takich najważniejszych łącznie z rodziną. Nie przyjmuję każdego, kogo znam damy na to z widzenia, bo nie mam potrzeby, by wiedzialo cos o mnie wiecej ludzi niz potrzeba. Może faktycznie trochę za bardzo się uzewnętrzniam.. z moimi przyjaciolkami nie mieszkamy za blisko siebie. Dawniej tego nie było (pamietam rok 2005) to dzwnilysmy do siebie co tydzien i gadalysmy po 3 h a i tak sie nie mogłyśmy nagadać, często coś umykało, zresztą takie opowiadanie to nie to samo co widzieć np. zdjęcia a teraz kontakt codziennie i to za free ;)
zobacz odpowiedzi (1)
Anonim (Ocena: 5) 15.09.2013 13:14
ja nie mogę sobie wyobrazić życia bez fb lecz wiem że moje życie bez niego stałoby się lepsze
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo