Znana sieć handlowa mówi NIE roznegliżowanym klientom! Gdzie nie wypada paradować w bikini?

Im cieplej, tym mniej mamy na sobie. Półnadzy ludzie pojawiają się w sklepach, restauracjach i na ulicach naszych miast.
Znana sieć handlowa mówi NIE roznegliżowanym klientom! Gdzie nie wypada paradować w bikini?
24.07.2013

Letnia pogoda to nie tylko palące słońce i aura sprzyjająca wypoczynkowi. Zmienia się także nasza garderoba. Chętnie zrzucamy okrywające nas szczelnie ubrania i z dumą prezentujemy dekolt czy nogi. Podobnie jest w przypadku mężczyzn, którzy wreszcie mogą sobie pozwolić na założenie krótkich spodni, luźnych t-shirtów czy sandałów. Krótko mówiąc – wszyscy mamy na sobie coraz mniej i coraz więcej pokazujemy światu. Nawet jeśli nie mamy za grosz samokrytyki i obiektywnie mówiąc powinniśmy się od tego powstrzymywać.

W wakacyjnych miejscowościach na każdym kroku możemy spotkać kobiety paradujące w krótkich szortach i górze od bikini lub mężczyzn, którzy uznali, że czas zaprezentować szerzej swoją klatkę piersiową. Czasami jednak się zapominamy. O ile niekompletny strój doskonale sprawdza się na plaży, tak w sklepie czy restauracji już niekoniecznie. Wspominamy o tym nie bez powodu, bo wzrost temperatury ujawnia goliznę w najmniej oczekiwanych miejscach. Nawet w środku miasta.

To problem nie tylko w Polsce. W Wielkiej Brytanii wojnę roznegliżowanym klientom wydała wielka sieć handlowa.

W niektórych miejscowościach spacerowanie w stroju kąpielowym poza wyznaczonymi strefami traktowane jest jako wykroczenie. Niektórzy oburzają się, że to ograniczanie wolności osobistej, ale co z wolnością innych? Chyba każda z nas miała wątpliwą przyjemność podziwiania wielkich brzuchów bezwstydnych mężczyzn lub kobiecych piersi wylewających się ze skąpego biustonosza. Na plaży raczej nikogo to nie razi, ale takie widoki obecne są także w komunikacji publicznej, sklepach czy na deptakach.

Co myślicie na ten temat? Czy powinniśmy mieć pełną dowolność, czy może kultura osobista wyklucza aż taką swobodę?

bikini

W jednym z brytyjskich sklepów sieci Tesco, mieszczącym się niedaleko plaży, niekompletnie ubrani klienci byli na porządku dziennym. Plażowicze zupełnie zapominali o tym, że bikini nie jest strojem obowiązującym wszędzie. I tak oto kobiety w strojach kąpielowych i mężczyźni w slipkach przemieszczali się między regałami, ku niezadowoleniu obsługi, a przede wszystkim innych klientów. Z tego właśnie powodu wpłynęło sporo skarg ludzi, którzy nie mają ochoty oglądać w czasie zakupów męskich brzuchów czy kobiecych ud.

Obsługa sklepu zdecydowała się coś z tym zrobić. Przed wejściem roznegliżowani plażowicze proszeni są o założenie na siebie czegoś więcej. Absolutnym minimum jest t-shirt oraz obuwie. Tak, wielu klientów spacerowało po supermarkecie boso. Choć wydaje się to rozwiązaniem bardzo sensownym, nowe wytyczne wzbudziły spore emocje. Jak tłumaczy rzecznik sieci handlowej, działania podjęto w celu zapewniania komfortu zakupów wszystkich klientów. Zwłaszcza tych, których raził widok plażowiczów. A jak to wygląda w Polsce?

Komentarze (24)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 30.07.2013 13:06
Kiedys na golasa nasi przodkowie ganiali, a teraz nawet w stroju...w upal 35*c nie mozna wyjsc..eh
odpowiedz
Zepsuta (Ocena: 5) 26.07.2013 20:34
Ratunku, WOLNOŚCI!
odpowiedz
anonim (Ocena: 5) 24.07.2013 18:15
Tylko człowiek potrafił zrobić z nagości wstyd...
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 24.07.2013 10:33
Każdy by chciał być młody i piękny. Jak ktoś ma ciut sadełka czy cellulit i chęci chodzić w samym stroju, myślę, że powinien mieć do tego prawo. Z opinią ludzi zetknie się na pewno, czy chichotami, ale jeśli nie słucha tego, nie wstydzi się to moim zdaniem śmiało powinien wyjść. Ludzie chętnie widzą u innych, nigdy u siebie, a przecież każdy ma coś czego się wstydzi. Nie musi to być jakaś skaza na ciele a np. bałagan w domu lub paskudny nałóg, że tego nie widać, nie oznacza, że tego nie ma. Taka osoba też nie chciałaby, żeby ktoś ją pokazywał palcami z tego powodu. Chciałabym byśmy byli bardziej tolerancyjni jako naród, ale na razie tak się nie da, muszą jeszcze umrzeć z dwa pokolenia (wtedy będę wytatuowaną babcią;))
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 24.07.2013 10:21
dziwi mnie, ze ludzie sie tak tym przejmuja. jest cieplo, wiec wiadomo, ze ludzie maja dosc temperatury (tym bardziej w turystycznbych miastach gdzie wychodza na plaze, a obok plazy jest duzy market). mnie to nie dziwi. chyba tylko zakompleksieni ludzie, ktorzy sami by nie wyszli, bo sie wstydza swojego ciala sie rzucaja, bo nie rozumiem jak normalnie wygladajaca kobieta moze sie dziwic ze facet chodzi bez koszulki czy kobieta w bikini. jak ktos wyglada brzydko to na niego nie patrzmy, a jak ktos ma piekne cialo to je podziwiajmy (chyba, ze to wasi mezowie spogladaja?). kogo moze dziwic ladna pupa czy piersi albo klata atlety? a ze ktos jest brzydki, stary, pomarszczony z rozstepami i zwisajacym biustem to na niego patrzec nie musimy bo i po co? mnie nawet taki widok nie razi bo co mnie to obchodzi. jak kobieta nie ma kompleksow czy facet z lustrzycą to prosze bardzo, we mnie odrobine smiechu bedzie na ich widok, ze ONI sie nie wstydza, ale jesli nie to prosze bardzo! swiat bylby piekniejszy gdybysmy dali se czasem na wstrzymanie. wiecie co mnie razi? smierdzacy, narabani ludzie w sklepach! takich niech nie wpuszczaja, a nie!
zobacz odpowiedzi (9)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo