Piętno „średniaka”: Bycie środkowym dzieckiem to DRAMAT! To ono ma najbardziej przechlapane!

`Średniaki` miewają naprawdę ciężkie życie.
Piętno „średniaka”: Bycie środkowym dzieckiem to DRAMAT! To ono ma najbardziej przechlapane!
09.06.2013

Od zawsze mówi się, że z trójki dzieci najgorzej ma to, które pojawiło się na świecie w drugiej kolejności. Jednak czy popularna teoria o `syndromie średniaka` ma cokolwiek wspólnego z rzeczywistością?

Jak z obrazka

Ostatnio popularne stało się pewne zdjęcie przedstawiające trójkę rodzeństwa – noworodka na rękach najstarszego brata i siedzącego obok smutnego, `środkowego` braciszka. Fotografię podpisano: `Chwila, w której uświadomił sobie, że od dziś będzie środkowym dzieckiem`. Komentujący zgodnie twierdzą, że ten obraz to kwintesencja losu `średniaka`.

Ale czy rzeczywiście środkowe dziecko ma tak źle w życiu? W końcu jak mantra powtarzane są stereotypy, które nie zawsze są zgodne z prawdą. Takie jak te, że najmłodsze dziecko jest zawsze rozpieszczone, a najstarsze najbardziej odpowiedzialne. Może tak samo jest z wizerunkiem `średniaka` w oczach innych?

Środkowy = średni?

Psychologowie od lat przyglądają się kwestii kolejności urodzin i konsekwencji, które z niej wynikają dla samych zainteresowanych. Choć pierwsze kroki ku prawdzie poczynił już sto lat temu niejaki Alfred Adler, to współczesny psychoanalityk Frank Sulloway podjął najpoważniejszą próbę zmierzenia się z problemem. Doszedł on do wniosku, że kolejność urodzin wpływa bezpośrednio na naszą osobowość, podczas gdy inni skupiali się na jej związku z inteligencją, czy seksualną orientacją.

Mimo tych ciekawych teorii naukowcy wciąż nie są przekonani do ich prawdziwości. Wyniki licznych badań zdołały je już wielokrotnie obalić. Można zatem podejrzewać, że `syndrom średniaka` to faktycznie tylko stereotyp, ale nie da się tego jednoznacznie stwierdzić.

Czyją rolę grać?

Tomasz Wojciechowski, bloger, psycholog i trener w jednym, zauważa zależność między kolejnością urodzin dzieci, a ich miejscem i rolą w rodzinie. W tym aspekcie środkowe dziecko jest rzeczywiście w dość kiepskiej sytuacji – o ile role najstarszego i najmłodszego określone są dość  precyzyjnie, o tyle `średniaki` bywają zaniedbywane i nie stawia się przed nim konkretnych oczekiwań.

Monika Staniszewska z portalu edziecko.pl również zwraca uwagę na ten problem. Jak przyznaje, środkowe dziecko często nie wie, czyją rolę powinno przyjąć: starszego i mądrzejszego wobec najmłodszego z rodzeństwa, czy może jednak tego młodszego w stosunku do najstarszego z trójki. Tym samym nie jest ani najstarszy, ani najmłodszy, a po prostu… średni, czasem wręcz `nijaki`. A  takie kłopoty z określeniem własnej roli w rodzinie często prowadzą do problemów z samooceną i odnalezieniem własnej tożsamości.

Amerykanie wiedzą lepiej

Problem syndromu środkowego dziecka dość często poruszany jest przez amerykańskich psychologów, gdyż jest on popularnym wytłumaczeniem kłopotów dziecka, które urodziło się w środku. Z kolei inni twierdzą, że `średniaki` mają większą szansę na odnoszenie życiowych sukcesów w przyszłości ze względu na ich trudny start. Pod tym kątem analizowano nawet znane rodziny Bushów, Kennedych, a nawet Windsorów.

Równość przede wszystkim

Trudno stwierdzić, czy `syndrom średniaka` rzeczywiście istnieje, jednak nie da się ukryć, że środkowe dzieci mają trochę gorzej od swojego rodzeństwa. Rodzice powinni zdawać sobie z tego sprawę i dążyć przede wszystkim do traktowania wszystkich swoich pociech jednakowo. Dzięki temu żadne z nich nie będzie czuć się dyskryminowane. A w przyszłości zaoszczędzi na kosztownych wizytach u terapeuty.

Komentarze (36)

Ocena: 5 / 5
mi (Ocena: 5) 09.12.2013 22:49
Coś w tym jest - też jestem środkowa. Może przy dużej różnicy wieku (jak u mnie) nie jest to aż tak wyraźne, ale wciąż odczuwalne. Powinno się uświadamiać rodziców, że gdy decydują się na więcej niż 2 dzieci, nie powinni odstawiać środkowych na boczny tor (każdemu poświęcić czas tylko dla niego). A jak słyszę, że przy większej ilości dzieci wychowują się same, to nóż mi się w kieszeni otwiera. Owszem, chowają się bez większej uwagi rodziców, ale potem kwalifikują do psychoterapii, bo mają zbyt małą siłę przebicia i niską samoocenę, jak na obecne czasy!
odpowiedz
aro-gant (Ocena: 5) 11.06.2013 19:32
Nigdy nie słyszałem o takim piętnie ani się z takim czymś nie spotkałem. Ja jestem właśnie Ten środkowy i nigdy nie byłem gorzej traktowany i mniej kochany przez rodziców do tego mogę dodać, że jestem najinteligentniejszy z całej trójki braci (mam 28lat).
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 11.06.2013 12:36
Ja się zgadzam w pełni. Jestem dzieckiem środkowym. Mam dwie siostry i to zawsze ja byłam ta najgorsza i najmniej kochana przez rodziców i w sumie jest tak jest nadal. Mam 22 lata i od roku jestem mężatką...
odpowiedz
Diana (Ocena: 5) 10.06.2013 22:50
jestem po środku mojego rodzeństwa a jest nas piątka mam 21 lat i szczerze? mam przekichane
odpowiedz
alex (Ocena: 5) 10.06.2013 20:00
Prawda!!!
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo