ONA TAŃCZY DLA MNIE, czyli szybka psychozabawa: Co mówi o Tobie sposób, w jaki się ruszasz do muzyki?

Dyskotekowy parkiet to idealne miejsce do poznania własnej osobowości.
ONA TAŃCZY DLA MNIE, czyli szybka psychozabawa: Co mówi o Tobie sposób, w jaki się ruszasz do muzyki?
fot. selfservicemagazine.com
01.01.2013

W tańcu wijesz się niczym piskorz, skupiając na siebie wzrok wszystkich wokół, czy raczej nieśmiało podrygujesz w miejscu, starając się nie wykonywać gwałtownych ruchów? Dobrze się zastanów, ponieważ sposób, w jaki zachowujesz się na dyskotekowym parkiecie nieświadomie zdradza cechy Twojego charakteru, przekazuje subtelne komunikaty o tym, co czujesz, jakie jest Twoje podejście do życia. Pokaż nam więc, jak się poruszasz, a powiemy Ci kim jesteś!

ona tańczy dla mnie

fot. selfservicemagazine.com

Podpieranie ściany

Taniec? Jaki taniec? Na parkiet jesteś w stanie wyjść tylko po kilku głębszych. W innym przypadku twardo pilnujesz torebek koleżanek przy stoliku lub podpierasz ścianę. Taka już po prostu jesteś. Trochę uparta, niecierpliwa, łatwo jest nadepnąć ci na odcisk. Mimo że nie narzekasz na brak przyjaciół, to jednak ludzie często traktują cię z pewnym dystansem. Nie rozumieją niektórych twoich zachowań, dziwią się, że postępujesz tak a nie inaczej. Jak powinnaś do tego podchodzić? Masz dwa wyjścia: albo kompletnie nie przejmować się zdaniem innych i po prostu być sobą, albo wziąć do serca rady znajomych i starać się przełamać nieco mur obojętności, który budujesz wokół siebie.

ona tańczy dla mnie

fot. selfservicemagazine.com

Zwariowane pląsy pełne fantazyjnych figur

Taniec to twój żywioł, najlepszy sposób na relaks, pozbycie się wszystkich negatywnych emocji. Wirując na parkiecie, nie myślisz za bardzo o tym, co o twoich pląsach pomyślą inni. Tańczysz przede wszystkim dla siebie, dla własnego zadowolenia. Podobnie zresztą zachowujesz się w codziennym życiu. Niewiele przejmujesz się opiniami ludzi. Postępujesz przede wszystkim tak, jak podpowiada ci własna podświadomość. Niestety, często zdarza ci się podejmować niewłaściwe decyzje, dlatego tak trudno jest ci się ustatkować. Wciąż do czegoś dążysz, czegoś szukasz, cały czas coś zmieniasz. Uważaj, bo pędząc tak szybko do przodu, możesz po drodze przegapić coś bardzo cennego!

Namiętne, seksowne ruchy

W taki sposób tańczą dwa typy kobiet: Jedne to prawdziwe królowe parkietu, które gorące rytmy rumby i samby mają po prostu we krwi. To dziewczyny pełne życiowej pasji, namiętne, seksowne, uwielbiane przez facetów. Nigdy nie narzekają na powodzenie. Zawsze kręci się wokół nich mnóstwo mężczyzn, którzy są w stanie spełnić każdą ich zachciankę. Drugi typ kobiet poruszający się zmysłowo po parkiecie to… tzw. szare myszki. Na co dzień nieśmiałe, zakompleksione, na imprezie zamieniają się w prawdziwe wampy. Swoimi wyzywającymi ruchami starają się ukryć brak pewności siebie, jednak tak naprawdę wcale nie czują się dobrze w roli namiętnej uwodzicielki… A Ty, który typ kobiety reprezentujesz?

ona tańczy dla mnie

fot. selfservicemagazine.com

Delikatne, nieśmiałe podrygiwanie w miejscu

Może taniec nie jest twoim największym żywiołem, jednak lubisz od czasu do czasu oderwać się od codziennych obowiązków i zaszaleć ze znajomymi na imprezie. Jednak wykonywanie ostrych szarpanych ruchów rąk i nóg jest kompletnie nie dla ciebie. Jako osoba raczej spokojna, uporządkowana, nie potrzebujesz do szczęścia mocnych wrażeń. Tak jak na parkiecie, tak i w życiu jesteś raczej osobą skrytą, która zbytnio się nie uzewnętrznia. Ludzie cenią twoje opanowanie i powściągliwość. Twoi bliscy doskonale również wiedzą, że zawsze mogą na ciebie liczyć

Wywijanie nie do rytmu

Tańcząc nie za bardzo skupiasz się na dobiegającej do twoich uszu muzyce. Właściwie to jest ci obojętne, w jakim rytmie poruszają się wszyscy wokół, ty i tak masz jeden wyuczony styl tańczenia i nie potrafisz inaczej. Nie znaczy to jednak, że nie umiesz dobrze bawić się na dyskotece. Po prostu, jesteś inna niż wszyscy i zawsze chodzisz własnymi drogami. Czasami ludzie mogą brać cię za odludka, pewnego rodzaju odmieńca. Ty jednak jesteś po prostu osobą niezależną, postępujesz według własnych zasad. Jeżeli jeszcze tego nie zaakceptowałaś, postaraj się zrobić to jak najszybciej. W dzisiejszych czasach, kiedy to człowiek coraz bardziej zatraca swoją indywidualność, to naprawdę cenna cecha osobowości.

Komentarze (40)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 12.04.2013 10:37
mile zaskoczenie :) "wywjanie nie do rytmu"- pasuje ten opis jak ulal! przestane miec kompleksy ze nie umiem tanczyc! :D
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 07.01.2013 19:30
Zgaduje, że napisałaś tutaj tylko dlatego żeby ktoś cię usprawiedliwił żebyś mogła zanim zerwać mówisz,że to nie jego wina, że chcesz z nim zerwać a posądzasz go o zdradę(pewnie nie zadzwonił bo się nie odzywałaś)moim zdaniem nigdy go nie kochałaś to było raczej uczucie pożądania... Oczywiście nie znam go ani Ciebie ani nie jestem psychologiem ale wyraziłem swoje zdanie na ten temat i mogę się mylić.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 03.01.2013 16:43
ciekawe czy osoby, które nie tańczą do rytmu, o tym wiedzą :D
zobacz odpowiedzi (1)
Anreeta (Ocena: 5) 01.01.2013 21:36
Delikatne, nieśmiałe podrygiwanie w miejscu - to do mnie, ale żadna cecha nie odzwierciedla mojej osobowości.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 01.01.2013 17:50
dziewczyny co robić? jestem z facetem od roku... na początku bardzo szybko od zauroczenia przeszliśmy w bardzo poważny związek... mieszkaliśmy razem, ja chodziłam z głową w chumarch cały czas się śmiałam bez powodu, byłam szczęśliwa jak nigdy... on chyba też nie narzekał ;) nosił mnie na rękach i to dosłownie... przedstawiał wszystkim, wszędzie woził, jak byłam u koleżanek to co chwilę dzwonił, wysyłal setki smsów, że teskni, itp. wiecie jak to jest, tak słodziutko, że aż mdło... no właśnie... teraz tylko to mi zostało na myśl o nim... mdlości! I to tak potęzne, ze najpierw zrobiłam 3 testy ciążowe. wyszły pozytywnie... niestety brałam tabletki anty... jak widać nieregularnie... poroniłam. nie umiem mu o tym powiedzieć. a nawet nie umiem już o nim myśleć pozytywnie. coś się we mnie przestawiło i teraz zaczęłam mu mówić, że jestem na wyjeździe... bo na wigilię i tak się rozstaliśmy. nowy rok... on nie zadzwonił pierwszy raz. od razu pomyśłałam, ze mnie zdradzil po pijaku. czuję do niego wstręt, boję się, że on teraz śmieje się ze mnie z kumplami, ze ja jestem w ciazy leze w lozku a on sobie wlozyl na boku... tak, to jest taki typ i wiedzialam, ze tak bedzie!! ale głupia łudziłam się... nie wiem na pewno, czy mnie zdradzil, ale wiem, ze nie chcę z nim być! nie mogę! to jest toksyczny związek, teraz zaczynałam juz pod koniec roku go unikac, nie wiem dlaczego zaczał mnie drażnić. wszystko, co robil, jego glos, jego ciagle telefony w najmniej odpowiednim momencie, jego poczucie humoru!! a teraz jeszcze dal mi obawy do tego, ze jest niewierny. musze z nim zerwac dla wlasnego dobra, ale nie umiem... nie umiem sie odezwac, a wiem, ze jesli ja tego nie zrobie, to on po prostu juz nigdy nie zadzwoni. nie moge dac mu tej satysfakcji ze moze traktowac kobiety jak zabawki! (tak, wiem, ze wczesniejsze jego dwie byle dokladnie tak samo potraktowal, ba - urodzily mu dzieci!) Błagam pomóżcie mi! Czy skoro tak bardzo mnie obrzydza (w sumie nawet nie wiem, jak do tego doszlo, ze nagle z milosci doszlo do nienawisci...), to nie ma już szansy na to, że będe o nim myślec pozytywnie? Proszę o pomoc! (Wiem, ze trochę chaotycznie napisałam, ale naprawdę jestem zdenerwowana).
zobacz odpowiedzi (2)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo