Jakie kelnerki dostają największe napiwki?

Ciekawy eksperyment francuskich badaczy.
Jakie kelnerki dostają największe napiwki?
26.05.2012

Czy stereotyp mówiący o tym, że atrakcyjne kelnerki dostają w pracy wyższe napiwki niż ich brzydsze koleżanki ma coś wspólnego z prawdą? Na to pytanie postanowili odpowiedzieć sobie ostatnio francuscy naukowcy.

Badacze zaprosili do udziału w eksperymencie kilkanaście kobiet pracujących na co dzień w charakterze kelnerki. Każda z pań reprezentowała nieco inny typ urody. Następnie, podzielono wszystkie uczestniczki na dwie grupy.

Dziewczyny należące do pierwszego zespołu miały za zadanie codziennie, przez dwa miesiące chodzić do pracy z ustami pomalowanymi na krwistoczerwono. Kobietom z drugiej grupy zalecono, aby na czas eksperymentu nie malowały się wcale.

Co się okazało? Panie, które miały czerwone usta, otrzymywały dwa razy większe napiwki od tych, które nie miały żadnej szminki. U nich zdarzało się nawet, że mężczyźni w ogóle nie zostawiali dodatkowych pieniędzy – podsumowuje przebieg badania dziennik.pl

Okazuje się więc, że to nie tyle uroda, co odpowiedni makijaż działa na klientów jak magnes. Co ciekawe, jak pokazał eksperyment, czarowi czerwonych ust ulegają w podobnym stopniu zarówno mężczyźni, jak i kobiety.

Michalina Żebrowska

Zobacz także:

Ta słodka kruszynka to najmniejszy piesek na świecie (Milly jest naprawdę urocza)

Malutki chihuahua z Puerto Rico już niedługo zostanie wpisany do Księgi Rekordów Guinnessa.

To jest OBRAZ! Uwierzysz? Zobaczcie super realistyczne dzieła Adama Stennetta (WOW)

Amerykański artysta potrafi idealnie odtworzyć każdy najmniejszy detal.

Komentarze (50)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 28.05.2012 11:45
sluchajcie mam 19 lat i pracuje jako kelnerka w pewnym barze w malej miejscowosci, powiedzialabym o sobie ze jestem przecietna, ale pracuje ze mna starsza dziewczyna po 30 jest mila i bardzo ladna ale ze spora nadwaga. Rzecz w tym ze jak przychodza klienci to mnie zaczepiaja podrywaja mnie i daja napiwki, czesto tak sie dzieje jak wypija alkohol, a ja traktuja jak powietrze. Na poczatku byla dla mnie bardzo mila a teraz czuje ze robi sie zazdrosna. Tylko ze ja nie mam zlych intencji i tez nie chce zeby tak mnie traktowali klienci. I rozumiem jej obecne podejscie do mnie ale wazne jest zeb y pracownicy sie dogadywali. i nie wiem czy mam przestac sie malowac i stroic do pracy, przestac usmiechac do klientow? bo nie chce zeby ona czula sie gorsza. to jest spory problem bo dopiero nabywam doswiadczenia a jej ocena jest dla szefa bardzo wazna i boje sie ze zrobi wszystko zeby mnie wygryźć
zobacz odpowiedzi (1)
Anonim (Ocena: 5) 27.05.2012 19:46
No to standard, faceci mówią żeby się nie malować--być naturalnym. A jak przyjdzie co do czego to i tak ta w makijażu jest lepsza
zobacz odpowiedzi (4)
Anonim (Ocena: 5) 26.05.2012 22:35
ktoś mądry mi kiedyś powiedział że kelnerka musi być na tyle skromnie ubrana (chodzi tu też o dodatki) żeby swoim bogactwem nie przewyższała bogactwa gościa...(wiąże się to też z wysokością napiwków) pozdrawiam
zobacz odpowiedzi (1)
Anonim (Ocena: 5) 26.05.2012 14:19
p-n-z.blogspot.com
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 26.05.2012 13:23
Witam wszystkie Papilotki, piszę, ponieważ jestem oburzona wypowiedzią jaką znalazłam na forum. Wypowiadała się dziewczyna, o swojej trudnej sytuacji finansowej. Napisała, że spotyka się ze starszymi Panami za pieniądze. Natychmiast pojawiła się fala krytyki, komentarze były wulgarne, podłe, pisane z nienawiścią. Czy ona kogoś krzywdzi ? Nie ! W pewnym sensie dotknęło to też mnie, ponieważ znajduję się w podobnej sytuacji. Ale wszystko po kolei. Nie ukrywam, że od zawsze byłam ładna. Zawsze chciałam ładnie się ubierać, marzyłam o wystawnym życiu. Niestety nie pozwalały mi na to możliwości finansowe. Mama zmarła, gdy miałam 8 lat. Ojciec po jej śmierci ojciec stał się okropny. Codziennie pił, wyzywał mnie od dzi*wek, krzyczał, że jestem zerem, bardzo często obrywałam. Nie miałam nikogo, nie wiedziałam co robić. Dziadkowie nie żyli, mama była jedenaczką, ojciec ma brata, z którym zerwał kontakt. Zaparłam się sama w sobie i powiedziałam "Anka weź się w garść, osiągniesz wszystko co zechcesz, świat stoi otworem. Ciągle się uczyłam, byłam najlepsza w szkole. W tym samym czasie byłam bita i poniżana w domu przez ojca. Sąsiedzi nie reagowali, bo to mój ojciec. Uważali, że gdy zasłuże to powinnam dostać, tylko na litość ja dostawałam potem codziennie. Wieczorami czytałam gazety, przeglądałam katalogi, dalej marzyłam. Chciałam być kimś. Nadszedł czas matur. Świetnie zdałam polski, wos i historię na rozszerzeniu, matematykę na 34 % na podstawie i język angielski 70 % na podstawie. Znalazłam wymarzony uniwersytet. Zarejestrowałam się na studia interdyscyplinarne prawo i finanse i rachunkowość. Dostałam się na prywatne studia. Długo myślałam jak poradzę sobie sama. Wpadłam na szatański pomysł. Weszłam na bardzo znaną stronę internetową. Znalazłam bardzo interesujące ogłoszenie. Spotkałam się z tym Panem w Warszawie. Zaproponował mi 10 tys na miesiąc, powiedział, że oczekuje zrozumienia, przyjaźni, sexu, wyjść itd. Byłam nim zauroczona. Przystojny 32 letni mężczyzna, świetna woda kolońska, garnitur szyty na miarę, cudowne auto. Gdy wróciłam do domu zobaczyłam jak zawsze zachlanego ojca, zrozumiałam, że go nienawidzę. Znalazłam na internecie mieszkanie. Po paru dniach spakowałam się, wyszłam w nocy z domu. Ojciec jak zawsze spał pijany. Przyjechał Darek. Wsiadłam do auta, i zamknęłam pewien okres w moim życiu. Następnego dnia poszliśmy na zakupy, kupiliśmy najpotrzebniejsze rzeczy do mieszkania. I tak zaczęłam nowe życie. Jestem świadoma tego, że Darek ma żonę i 2 dzieci. Nie przeszkadza mi to. Traktuję go jak przyjaciela. Często wyjeżdżamy, gdzieś razem, wychodzę z nim na różne bankiety, kolacje. Poznałam naprawdę interesujących ludzi. Pierwszy raz nie muszę liczyć się z każdym groszem. Wychodzę, kupuję sobie ubrania, kosmetyki. Miesiąc temu znalazłam kotka. miał złamaną szczękę. Jakiś potwór musiał go kopnąć. Zabrałam go do weterynarza, teraz jest moim szczęściem. Za mieszkanie płacę 2300 zł., za studia, chodzę do kosmetyczki, fryzjera, teatru, opery. Wreszcie prowadzę takie życie o jakim marzyłam. Jestem jedną z najlepszych studentek na roku. Niedawno spotkałam znajomą z mojej wioski. Powiedziała, że po mojej ucieczce ojciec się mnie wyrzekł. Od września nie utrzymuję z nim kontaktu. Jestem zadowolona ze swojego życia. Nikomu nie robię krzywdy. Dlatego proszę nie oceniajcie ludzi, jeżeli nie robią Wam krzywdy. Bardzo proszę o publikacje tego listu. Pozdrawiam
zobacz odpowiedzi (13)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo