Facebook zrujnował im życie

Największy portal społecznościowy świata nie tylko zbliża ludzi. Są wśród nas osoby, które twierdzą, że Facebook miał fatalny wpływ na ich życie.
Facebook zrujnował im życie
28.01.2012

Absurd dzisiejszych czasów? Grupa na popularnym „fejsie” pod nazwą „Nie mam konta na Facebooku!”. Lubi ją ponad 1,5 tys. użytkowników. Sporo. Ale osób, które mają konta w najpopularniejszym portalu społecznościowym, jest zacznie więcej. Najnowsze dane mówią o liczbie aż 800 mln. Okazuje się jednak, że nie dla wszystkich Facebook jest platformą przede wszystkim towarzyską, służącą podtrzymywaniu kontaktów ze znajomymi, śledzeniu najnowszych informacji o gwiazdach czy szeroko pojętej rozrywce. Nie brakuje osób, które otwarcie przyznają, że nienawidzą Facebooka. I że zniszczył on im życie.

Polowanie przez Facebooka

Jedną z takich osób jest 26-letnia Karolina. Gdy poznała swoją wielką miłość, Facebook w Polsce dopiero raczkował, ale jej ukochany okazał się być miłośnikiem – czy wręcz niewolnikiem – tego portalu. – Wtedy każdy był na naszej-klasie, Facebook raczej mnie nie interesował. A szkoda, bo szybko bym się dowiedziała, co wyprawiał tam mój chłopak – twierdzi Karolina. Było tak: ona się w nim zakochała. On tylko udawał zaangażowanego, a w wolnych chwilach, gdy nie spotykał się z Karoliną, szalał, polował i flirtował przez Facebooka. Wydało się przypadkiem. – Mieliśmy wspólną znajomą, przez którą się zresztą poznaliśmy. Pracowała wtedy w branży internetowej, więc ze wszystkim była nie bieżąco, zwłaszcza z Facebookiem. To od niej dowiedziałam się, że Łukasz* określił się w serwisie jako wolny facet, który szuka kobiet, seksu i związków. Wklejał dziesiątki zdjęć, na którym pozował jak model. Wśród znajomych miał praktycznie same kobiety – wspomina Karolina. Utwierdziła się w przekonaniu, że Łukasz nie jest mężczyzną jej życia, gdy zaczął wysyłać pikantne wiadomości do… ich wspólnej koleżanki. I próbować flirtować z nią, zostawiając dziwne wpisy na jej Tablicy. To był koniec ich związku.

facebook

Samoocena w dół

Naukowcy ostrzegają, że Facebook może w znacznym stopniu obniżyć naszą samoocenę. Psycholodzy Amy Gonzales i Jeffrey Hancock z Cornell University twierdzą, że posiadanie profilu na Facebooku, który zawiera informacje autobiograficzne, może wywoływać podobny efekt, co oglądanie siebie w lustrze – może prowadzić do potraktowania siebie samej jako obiektu własnej obserwacji, a w konsekwencji do zaniżenia samooceny. Jak wytłumaczyli specjaliści, koncentracja na swoim wizerunku powoduje porównanie „ja realnego” z „ja idealnym”. A tego typu wgląd w siebie zazwyczaj skutkuje uświadomieniem sobie rozbieżności między tymi dwoma kategoriami obrazu siebie i obniżeniem aktualnej samooceny. Dzieje się tak, gdy przeglądamy się w lustrze, oglądamy swoje zdjęcia, słuchamy nagrań własnego głosu czy musimy napisać coś o sobie.

facebook

Gwałt na użytkowniku

Karolina przyznaje, że bardzo to przeżyła, a rozstanie było wyjątkowo bolesne. Dzisiaj twierdzi, że powodem rozpadu związku był nie jej były partner, a właśnie Facebook. – Okazja czyni złodzieja. Gdyby nie było Facebooka, Łukasz pewnie by się nim nie zachłysnął i nie robiłby maślanych oczu do tych wszystkich dziewczyn, których tutaj są miliony – podsumowuje Karolina. Historia naszej rozmówczyni to jednak czubek góry lodowej. O tym, jak tragicznie może się zakończyć rejestracja w największym serwisie społecznościowym świata, przekonała się mieszkanka Colchester w Wielkiej Brytanii. Kobietę znaleźli na Facebooku 19-letni Jean-Claude Rugero i 17-letni Prince Afriyie. Zaproponowali jej spotkanie, ale odmówiła. Zaproponowali ponownie – znowu odmowa. Wtedy napastliwi młodzi mężczyźni pojechali do jej rodzinnego miasteczka, odnaleźli ją i zgwałcili. Obaj dostali karę sześciu lat więzienia.

Bo nadużyła zaufania

Facebook zrujnował również życie wielu pracownikom, którzy marzyli o awansie i karierze zawodowej. Najlepszym tego przykładem jest kobieta pracująca w szwajcarskiej firmie ubezpieczeniowej, która powiedziała szefowi, że cierpi na migrenę, nie może pracować przy komputerze i musi leżeć w zaciemnionym pokoju. Ale za chwilę zalogowała na swój profil na Facebooku. A jej pracodawca uznał to za wystarczający powód, aby ją zwolnić, argumentując zachowanie kobiety „nadużyciem zaufania”. Przez aktywność na Facebooku z pracy wyrzucono również Brytyjkę Kimberley Swann. Szesnastolatka po męczącym dniu pracy napisała na swojej tablicy, że… praca w biurze jest nudna. Informacja dotarła do pracodawcy, który uznał, że Kimberley okazała brak szacunku i niezadowolenie, porównując wpis na „fejsie” do karteczki przyczepionej do tablicy ogłoszeń w miejscu pracy. O tym, że Facebook zrujnował życie, może również mówić Nathalie Blanchard z Kanady, która straciła zapomogę, bo pokazała się w bikini na „fejsie”. Ubezpieczyciel na podstawie jej zdjęć uznał, że Nathalie jest zdrowa i może pracować.

facebook

Jest jeszcze jedna osoba, która ponoć publicznie przyznała, że Facebook zrujnował jej życie. To… Mark Zuckerberg\">Mark Zuckerberg">Mark Zuckerberg, twórca serwisu. – Facebook wymknął się spod kontroli – miał powiedzieć podczas konferencji przed swoim biurem. – Stres związany z zarządzaniem tą firmą zrujnował mi życie. Muszę położyć kres temu szaleństwu – dodał. Zamknięcie serwisu zaplanowano podobno na 15 marca 2012 roku. Dlaczego wtedy? Ma być to czas, który twórcy Facebooka dają jego użytkownikom na dostosowanie się do życia… bez portalu. Zatem czekamy.

* Imię na prośbę bohaterki zostało zmienione

Ewa Podsiadły-Natorska

Zobacz także:

Hity z Facebooka: Co ma najwięcej „lubię to”?

Oto lista profili cieszących się największą popularnością wśród użytkowników Facebooka.

10 typów ludzi z Facebooka

Na pewno masz ich wśród swoich znajomych.

facebook

Złodziej czasu

Niepochlebnie o Facebooku wypowiada się również 25-letnia Magda, chociaż nie kryje, że jest od niego uzależniona. – Właśnie to jest najgorsze. Wchodzisz tam po kilkanaście razy dziennie i wychodzisz, bo w sumie niewiele się dzieje, ale znowu wchodzisz i tracisz czas, zamiast zrobić coś konstruktywnego – tłumaczy Magda. Co ciekawe, twierdzi, że jak dotąd raczej stroniła od internetu i przespała modę na Grono czy Naszą-Klasę. – Nawet nie pamiętam, kiedy zarejestrowałam się na Facebooku. Nie spodobał mi się. Ale to było rok temu, a dopiero niedawno uświadomiłam sobie, że teraz mam problem – wyznaje nasza rozmówczyni. Problem Magdy polega właśnie na tym, że nie może rozstać się z Facebookiem. – Gdy muszę zrobić coś pilnego na komputerze, rozciąga się to w nieskończoność, bo przez Facebooka jestem cały czas rozkojarzona. Zrobię jedną rzecz i już wchodzę na „fejsa”, wrócę do obowiązków i znowu jest to samo. A nie potrafię przestać – denerwuje się Magda.

 

Komentarze (56)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 21.02.2018 21:22
A moja żona za pomocą fb umawiała się na sex z kolegą z pracy ,syn to przechwycił no i życie się roz....ło.Pewnie powiecie że to żona jest ku..ą to fakt ale fb jej pomogło a historii komunikowania się z kochasiem nie można odzyskać,a w sądzie by się przydało
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 29.01.2012 23:45
To nie sam Facebook jest złem, tylko ludzie nie znają umiaru co do pokazywania swojego zycia i opisywania go prawie minuta po minucie jesli tylko mogą, ze "teraz pije kawe a potem bede sikał" albo przechwalania sie roznymi rzeczami czy super ekstra zdjęciami itp itd, calkowicie sie obnażamy z prywatności nie zdając sobie sprawy z mozliwych konsekwencji i nie zachowując umiaru. Mozna miec fejsa, miec jedno/ max 10 zdj i koniec, nie zmaieszczac jakis informacji na tablicach, nie wpsiywac sobie sttausow zareczony czy wolny itp itd, nie trzeba wszytskiego wykladac jak na tacy, nie trzeba miec 500 znajomych, ktorych znamy po prostu z widzenia, tylko np 20 ;) Dajemy sie wciagac w gre glupiemu portalowi, cofamy sie w rozwoju wlasnie a nie idziemy do przodu, komunikujemy sie emotoikonami i znaczkami zamaist porozmawiac na zywo w cztery oczy czy chocby przez telefon, za neidlugo przestaniemy umiec pisac zachowując ortografie albo i zacząc sie wysalwiac po polsku, do tego jestesmy ciekawskim narodem, lubimy wrecz uwielbiamy wiedziec co sie dzieje u kogos, bardziej zwykle interesuja nas inni a nie my sami, jestesmy dosc wscibscy i zawistni, zawsze z gory wychodzimy z zalozenia, ze coś nam sie nalezy zwykle za nic tak naprawde (nie wiem skad w nas takie przeswiadczenie, ze mi, mi sie nalezy, bo...,co? ;) ), zwykle miewamy slomiany zapal a potem... pisze tu ogolnikowo takze bez urazy ;) Nie sam Facebook jest winien, jak go zlikwidują, cóż, nie ten program, bedzie inny zapewne i bedzie to samo bo beda tworzone takie portale, to ludzie powinni sie nad soba zastanowic glownie a dopiero potem moze lepiej nie produkowac takich programow skoro nie potrafimy rozdądnie z nich korzystac ;) To jest kwestia wyboru poparta jakąś analizą i spojrzeniem racjonalnym czy naprawede jest to mi potrzebne dos zczescia i czy nie moge sie bez tego obyc bo mzoe tak bedzie lepiej z perspektywy czasu, ja nie mam ani nk ani facebooka i tym podobnych, inie cierpie z tego powodu ani nie czuje sie odrzucona czy nieakceptowana, dzieki temu mam czas na wiele rzeczy poza komputerem i netem i go nie marnuje na byle co, nie przecze, ze byc moze jakbym sie skusila i go zalozyla, dzis zwariowalabym na jego punkcie jak wielu ludzi i sie od niego wrecz uzaleznila, nie moge tego wykluczyc dlatego wlasnie miedzy innymi wolalam nie ryzykowac i wydaje mi sie, patrzac na to co sie wokol tego dzieje, ze to byl dobry wybor i dobra decyzja chyba ;) Pzdr
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 29.01.2012 22:58
Ja nie mam fb, nigdy nie mialam ez nk. Nigdy mnie do tego nie ciagnelo, dla mnie to jakas forma publicznego obnazania sie. Nie mam potrzeby, zeby dawni znajomi ogladali moje foty i czytali wpisy, z tymi, z ktorymi chce wciaz utrzymuje kontakt. W sumie to pewnie sa jakies minusy, bo jestem jedyna osoba w moim towarzystwie, ktora nie ma konta na fb (nieliczac mojego narzeczonego)... ale z drugiej strony to jestem oryginalna :D
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 29.01.2012 21:42
to nie facebook jest zły, tylko ludzie. nie on niszczy życie, tylko ludzie sami na własne życzenie.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 29.01.2012 19:42
Ci co tak ciagle "siedza" na fb, to "Dzieci Facebook'a", ktorzy moim zdaniem, pragne jakiegos zainteresowania swojej osoby. Na studiach mialam taka kolezanka, co non stop siedziala na fb, uwazala sie za bardzo hmm...popularna osobe? A tak naprawde rok temu byla zupelnie szara myszka, Na "Fejsie" wykreowala swojo nowa osobowosc
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo