Inwazja klonów, czyli co by było, gdyby naukowcy nie mieli żadnych hamulców...

Co się stanie, gdy klony opanują Ziemię? Kiedy ruszy produkcja narządów? Czy będziemy mieli duplikat siebie?
Inwazja klonów, czyli co by było, gdyby naukowcy nie mieli żadnych hamulców...
06.10.2011

Wyobraźcie sobie świat, w którym głównymi miejscami napędzającymi światową gospodarkę są laboratoria genetyczne. Kolejne budynki rosną jak grzyby po deszczu. Nic dziwnego, naukowcy mają przecież codziennie tyle zleceń. Kilka dni temu, na życzenie przedsiębiorców wyhodowano idealną siłę roboczą, która ma zastąpić zwykłych, zbyt wolnych i za mało wydajnych pracowników fabryk. Dzisiaj profesorowie cały dzień będą pracować nad klonowaniem armii osiłków, która ma pomóc pewnej grupie ludzi przejąć władzę w kraju. To jednak nie wszystko, w innym dziale fabryki naukowcy przyjmują kolejne zlecenia od młodych małżeństw. W specjalnym katalogu wybierają oni swoje dziecko, pragną, aby miało ono niezawodną pamięć, zdolności przywódcze, muzyczny talent oraz potrafiło pięknie malować. Dla genetyków z laboratorium to nic trudnego... Spełniają każdą zachciankę rodziców, nie myśląc kompletnie o dobru nienarodzonego jeszcze dziecka.

Przedstawiony wyżej opis nie jest na szczęście inspirowany rzeczywistością. To fantastyczna wizja, kompletnie niezgodna z prawdą. Patrząc jednak na rozwój współczesnej techniki, nie trudno wyobrazić sobie, że takie złowieszcze spekulacje rzeczywiście mogą się spełnić. Zdaje sobie o tym sprawę wielu ludzi, szczególnie ci, którzy tak bardzo sprzeciwiają się klonowaniu. Zjawisko to jest zresztą "straszakiem" numer jeden we współczesnym świecie.

Medialny szał

Tę swoistą "klonową burzę" wywołała po raz pierwszy sekta realian. Dokładnie dziesięć lat temu sponsorowana przez nią fundacja Clonaid poinformowała o rozpoczęciu badań nad klonowaniem człowieka. Kontrowersyjne doniesienie wywołało szok na całym świecie. Nie brakowało zarówno zagorzałych przeciwników, jak i wielkich entuzjastów tej niecodziennej wiadomości. Później, co jakiś czas pojawiały się w mediach kolejne sensacyjne informacje. 25 listopada 2001 roku, włoski ginekolog Severino Antinori ogłosił, że prowadzi badania nad klonowaniem człowieka. Kilka lat później ten sam lekarz poinformował także, że trzy jego pacjentki noszą sklonowane płody, które już niedługo przyjdą na świat. 26 grudnia 2002 roku Clonaid ogłosiła z kolei, że w Ameryce urodziła się sklonowana dziewczynka. Niestety, wszystkie te sensacyjne doniesienia kończyły się jedynie na pustych deklaracjach. Nikogo z zewnątrz nie dopuszczono bowiem do przeprowadzenia dokładniejszych analiz.

klonowanie

Jedno jest pewne, naukowcy nieustannie prowadzą badania nad zjawiskiem klonowania. Żarliwe debaty na ten temat nie ustają ani na chwilę. Zwykle są to jednak wyłącznie teoretyczne dywagacje, w wielu państwach obowiązuje bowiem kategoryczny zakaz jakiegokolwiek klonowania ludzi i ich tkanek.

Nadzieja na lepsze życia

Wiele osób nie może jednak zrozumieć, czemu klonowanie miałoby być szkodliwe? Widzą oni jedynie plusy tego zjawiska. Uważają, że jest to świetna szansa dla człowieka. Jako argumenty podają przede wszystkim możliwość rozwijania technik sztucznego zapłodnienia. Dzięki klonowaniu możliwe byłoby na przykład urodzenie dziecka, które jest zdrowe genetycznie, mimo tego że wcześniej uległo nieodwracalnym uszkodzeniom na skutek ciężkiego przebiegu ciąży lub porodu. Szczególną popularnością cieszy się tzw. klonowanie terapeutyczne. Badacze mają nadzieję, że właśnie za sprawą tego zjawiska uda im wytwarzać na przykład ludzką skórę czy też organy do przeszczepu. Identyczne genetycznie z tkanką chorego, nie będą odrzucane przez jego system immunologiczny.

Jednak naukowcy nie poprzestają jedynie na wymienionych wyżej możliwościach jakie daje klonowanie. Wielu z nich marzy o sklonowaniu całego człowieka. Dokonanie takiego czynu byłoby prawdziwym przełomem we współczesnej cywilizacji. Otworzyłyby się przed nami zupełnie nowe możliwości. Skrajnym, ale potencjalnie wykonalnym celem techniki klonowania ludzi jest na przykład produkcja dorosłych klonów w celu pozyskiwania z nich cennych organów do przeszczepu. Niektórzy specjaliści zaznaczają również, że można byłoby produkować klony pozbawione mózgu i używać ich jako "zapasowych ciał". Produkcja klonów mogłaby być również pewnego rodzaju formą świadomego sterowania cechami potomstwa. Na przykład, zamiast rodzić dziecko, które jest "niepewne genetycznie", lepiej byłoby zainwestować w dziecko-klona. W technice klonowania wielu ludzi widzi również możliwość odzyskiwania osób utraconych (na przykład w wypadku samochodowym) oraz zapewnienia sobie nieśmiertelności.

klonowanie

Składa się na to wiele czynników. Przede wszystkim, dobrze wiemy, że geny to nie wszystko. To jak wyglądamy i kim jesteśmy zależy od bardzo wielu rzeczy. Duży wpływ ma tutaj z pewnością społeczność, w której przebywamy, czas historyczny oraz nasze życiowe doświadczenia. Każdy z nas ma więc inny charakter, jest niepowtarzalny, jedyny w swoim rodzaju. Nawet więc jeżeli sklonowalibyśmy czyjeś geny, to i tak nie udałoby się skopiować umysłu danego człowieka, jego wszystkich wspomnień i przeżyć. Podejmowanie prób przywracania do życia zmarłych osób z góry skazane jest na niepowodzenie. Owszem, sklonowanie czyichkolwiek komórek mogłoby zapoczątkować życie, byłoby to jednak nowe istnienie, należące do zupełnie innej osoby.

Wątpliwości związanych z zagadnieniem klonowania jest naprawdę wiele. Spekulacje o tym, "co by było gdyby", wydają się nie mieć końca. Jednego możemy być pewni – czas klonów jeszcze nie nadszedł. Jak na tę chwilę, sklonowanie człowieka jest bardzo mało prawdopodobne. Wbrew powszechnym wyobrażaniom, nasze możliwości badawcze w tym zakresie są znacznie ograniczone.

Co by jednak wydarzyło się, gdyby któregoś dnia klony w końcu pojawiły się na świecie? Czy wzbudzałyby one w nas jedynie strach i nieufność? A może po prostu przyzwyczailibyśmy się do nowej sytuacji i przeszli z nią do codziennego porządku?

Alicja Piechowicz

Zobacz także:

Modsi - hipsterzy lat 50-tych

Negowali wszelkie zasady, słuchali alternatywnej muzyki, poruszali się stylowymi skuterami, uwielbiali modę. Nasze babcie i dziadkowie różnią się od współczesnych trendsetterów mniej niż myślisz.

SIŁA PRZEKONYWANIA: Psychologiczne triki, które pozwolą Ci wpływać na innych (Część 1)

…czyli jak osiągnąć w życiu wszystko, o czym marzysz.

klony

Największe lęki

Warto jednak pamiętać, że jak każde odkrycie naukowe, tak również klonowanie niesie za sobą wiele niebezpieczeństw. Jak zauważają niektórzy specjaliści, z klonowaniem może być podobnie jak z energią jądrową. Nie została ona przecież wynaleziona po to, aby niszczyć i zabijać. Miała być jedynie kolejnym źródłem ogrzewania. Przeciwnicy eksperymentów genetycznych boją się tym samym również o kształt przyszłych klonów. Ingerencja w genetyczną strukturę człowieka to przecież olbrzymie zagrożenie i przede wszystkim wielka niewiadoma. Wielu naukowców obawia się tzw. totalitaryzmu genetycznego. Wykorzystując technikę klonowania, można przecież powołać do życia jednostki kompletnie niepożądane. I chociaż wątpliwe jest, aby udało się kiedykolwiek stworzyć drugiego Hitlera czy Stalina, to jednak istnieje pewne ryzyko związane z techniką klonowania. Chodzi tutaj o pewne dylematy etyczne i religijne, nieprzewidywalne zachowania człowieka posiadającego w swoich rękach olbrzymią broń, jaką jest umiejętność kopiowania materiału genetycznego.

Zamach na ludzką godność?

Decydując się na klonowanie człowieka, warto zadać sobie pytanie o status ludzi-klonów. Czy mieliby oni takie same prawa i znaczenie jak my? Istnieje przecież możliwość, że zaczęlibyśmy traktować sklonowane osoby jako ludzi gorszej kategorii. Takie postępowanie mogłoby widocznie naruszać ich godność. Sprawiać, że czuliby się wyizolowani ze społeczeństwa i nieszczęśliwi.

klonowanie

W związku z wprowadzeniem w życie technik klonowania pojawia się również problem braku autonomii. Chodzi tutaj na przykład o takie sytuacje, w których rodzice mogliby sami wybierać sobie idealne dziecko-klona. Kierując się wyłącznie własnymi, egoistycznymi pobudkami, kompletnie nie myśleliby przy tym o dobru malucha i szacunku do niego.

Przeciwnicy klonowania uważają także, że rozpowszechnienie tej techniki doprowadziłoby do uprzedmiotowienia człowieka, sprowadzenia go do poziomu zwierzęcia, wytwarzania ludzi do konkretnych, komercyjnych celów. Klonowanie utożsamiają oni tym samym z pewnego rodzaju produkcją, zwykłą hodowlą, która nijak ma się do naturalnego przekazywania życia.

Geny to nie wszystko

Cały świat oszalał na punkcie nowych możliwości jakie daje klonowanie. W teoretycznych rozważaniach na ten temat posunęliśmy się już bardzo daleko. Co ciekawe, wszystkie te fantastyczne wizje przenika pewien strach. Obawiamy się przede wszystkim konfrontacji ze sklonowanymi ludźmi. Wydaje się jednak, że jest to bezzasadny niepokój. Już teraz mamy przecież do czynienia z osobami, które są niczym innym jak fizjologicznymi klonami. Chodzi tutaj oczywiście o bliźnięta jednojajowe. Pod względem genetycznym są one takie same. Dlaczego jednak traktujemy takich ludzi jako dwie, zupełnie odrębne istoty?

Komentarze (13)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 07.10.2011 14:28
fajne
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 07.10.2011 13:49
klonują się już klonują ....
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 06.10.2011 18:28
czlowieka juz napewno dawno sklonowali,ale nie moze sie to przedostac do opini publicznej bo wiadomo co by to moglo spowodowac,tajne bazy i laboratoria sa na calym swiecie,juz podczas 2 wojny swiatowej eksperymentowano na ludziach,czas ktory od tamtej pory uplynal i galopujacy postep techniczny moga nam tylko podsuwac pewne wyobrazenia na ten temat:)
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 06.10.2011 16:05
jak zaczna klonowac to bedzie koniec swiata jak nic!!!
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 06.10.2011 11:25
Bardzo ciekawy artykuł. Mam nadzieję, że będzie tutaj co raz więcej tego typu felietonów.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo