Sami we Wszechświecie?

Poznaj zaskakujące teorie naukowe!
Sami we Wszechświecie?
28.05.2011

Któż z nas chociaż przez chwilę nie zastanawiał się, czy tam wysoko, ponad Ziemią, w kosmosie istnieje jakaś inteligencja? Co dzieje się we Wszechświecie? Czy ktoś jeszcze tam mieszka? I wreszcie, czy uda nam się skontaktować z obcą cywilizacją?

Człowiek od wieków fascynował się wszystkim, co nieznane, niewyjaśnione i niezdobyte. Szczególnie tym, co istnieje poza naszą planetą. Zwłaszcza, że jak twierdzi wiele osób, bardzo egoistycznie byłoby sądzić, że jesteśmy jedyną żyjącą we Wszechświecie cywilizacją. Wielu ludzi nie daje więc za wygraną. Niektórzy całe swoje życie poświęcają temu, aby tropić, badać i wyjaśniać zagadki z kosmosu.

W poszukiwaniu pozaziemskich cywilizacji

Poszukiwanie życia poza Ziemią jest niesłychanie ważną i ciekawą dziedziną badań, która łączy w sobie astronomię, biologię i badania kosmiczne. Jednak nie tylko współczesny człowiek poszukiwał obcych cywilizacji. Już ludzie żyjący przed naszą erą uważali, że życie pozaziemskie istnieje i jest możliwe. Znane są chociażby poglądy Metrodosa, greckiego uczonego z III w. p.n.e, który mówił: 'Twierdzić, że jesteśmy sami we Wszechświecie to tak, jakby zakładać, że na ogromnym zasianym polu mógłby wyrosnąć tylko jeden kłos pszenicy". O istnieniu świata wspanialszego od naszej cywilizacji pisał również w XVII wieku Giordano Bruno. Za takie poglądy uznano go zresztą za heretyka i spalono na stosie. W 1634 roku, Johannes Kepler, w dziele pod tytułem "Somnium", stwierdził z kolei, że ciemne i jasne plamy na Księżycu, które wcześniej zostały zaobserwowane przez Galileusza, to efekt działań istot inteligentnych, które cytując za Keplerem: "budują domy w licznych jaskiniach wyrąbanych w tej okrągłej skarpie".

Jest to tylko krótka notka na temat początków debaty nad życiem pozaziemskim. To niesłychane, jak bardzo wielcy myśliciele, pochłonięci byli wizją istnienia we Wszechświecie obcych cywilizacji. Jednak dopiero w epoce lotów kosmicznych, szanse znalezienia życia poza Ziemią szacować zaczęto bardzo wysoko. Sondy kosmiczne wysyłane w drugiej połowie XX wieku na Marsa i Wenus miały za zadanie poszukiwanie śladów życia na tych planetach. Wszystkie te misje nie wykryły jednak obecności żywych organizmów. Pod koniec XX wieku światem wstrząsnęły jednak kolejne odkrycia. Chodzi tutaj zwłaszcza o odnalezienie płynnej wody na Marsie i na księżycu Saturna oraz odebranie tajemniczego sygnału z kosmosu. Wszystkie te odkrycia wywołały kolejną nadzieję na to, że gdzieś tam istnieje jednak życie podobne do ziemskiego...

Czym jest życie? – odnaleźć właściwą definicję

Jednym z głównych zadań astrobiologii jest odpowiedź na pytanie, jak poznać, że gdzieś we Wszechświecie istnieje bądź choćby mogłoby istnieć życie? Wszystkie dociekania na ten temat są przecież ograniczone do tego, co znamy tutaj, na Ziemi. Ludziom bliski jest jeden konkretny model życia i tak naprawdę nie jesteśmy w stanie wyobrazić sobie, jakie formy istnienie może przyjmować gdzieś daleko w kosmosie. Tak właściwie to obce organizmy wcale nie muszą być podobne do tych obecnych na Ziemi. Niewykluczone, że poszukując kosmicznych obszarów, zapewniających ciekłą wodę i umiarkowane temperatury, popełniamy błąd. Pozaziemskie cywilizacje mogą przecież opierać swój własny oryginalny cykl życia na zupełnie innych podstawach. Być może wykorzystują one pierwiastki i substancje całkowicie nam nieznane.

 

ufo

Warto więc uświadomić sobie, że tak naprawdę nie ma dobrej definicji życia. I chociaż nasze istnienie próbują definiować nie tylko biologowie, ale i cybernetycy, informatycy czy fizycy, większość badaczy zgadza się z tym, że nie da się jednoznacznie określić, czym tak naprawdę ono jest. Większość naukowców zgadza się, że populacja uznana za żywą powinna wykazywać kilka podstawowych cech: organizację, metabolizm, wzrost, adaptację do środowiska, reakcje na bodźce i zdolność do reprodukcji. Ludzie, zwierzęta czy rośliny spełniają wszystkie te warunki. Ale zauważmy, że w przewrotnym sensie "populacja" samochodów także je spełnia. A co z wirusami? Czy są to gigantyczne cząsteczki chemiczne, czy żywe organizmy? W pewnych sytuacjach są tym pierwszym, w innych tym drugim. A co z wirusami komputerowymi, które rozmnażają się, przenoszą, ewoluują? Przykłady te pokazują, jak trudno jest zdefiniować życie. Być może poszukując w kosmosie życia, nie szukamy tam, gdzie trzeba i czego trzeba. Faktem jest jednak to, że aby w ogóle rozpocząć poszukiwania istnienia, trzeba mieć o nim jakiekolwiek wyobrażenie. Szukając więc pozaziemskich cywilizacji, świadomie lub nie, zawsze będziemy poszukiwać bardziej lub mniej udanych kopii życia ziemskiego.

Kosmici z Czerwonej Planety

Głównym kandydatem do poszukiwań życia pozaziemskiego w naszym Układzie Słonecznym jest Mars. Naukowcy dowiedli, że po powierzchni Czerwonej Planety płynęła kiedyś woda. Było to mniej więcej wtedy, gdy na Ziemi dopiero rodziło się życie, czyli około 3,5 miliarda lat temu. Niektórzy badacze uważają, że w tym samym czasie istnienie mogło narodzić się również na tej planecie, gdzie warunki klimatyczne były prawdopodobnie bardzo podobne do tych, które panowały również u nas. W którymś momencie historii Mars stracił jednak swoją atmosferę. Być może spowodowane zostało to jakąś olbrzymią katastrofą, zderzeniem z planetoidą lub innym bliżej nieznanym wybuchem.

Naukowcy nie są w stanie określić, jak długo na Marsie istniały warunki klimatyczne dogodne do powstania życia. Dzisiaj ciśnienie na powierzchni Marsa jest tak małe (100 razy mniejsze niż na Ziemi), że woda w stanie ciekłym nie może się tam utrzymać. Panuje tam również zbyt niska temperatura i wilgotność, aby żywe organizmy mogły się rozmnażać. Wszystkie te doniesienia nie powinny jednak uśpić poszukiwaczy życia w kosmosie. Ostatnio bowiem naukowcy z NASA obwieścili światu swoje bardzo ciekawe odkrycie. Otóż okazało się, że pod powierzchnią Czerwonej Planety znajdują się nieznane na Ziemi bakterie. Co więcej, dowiedziono, że mają one pochodzenie organiczne i chociaż znajdują się prawdopodobnie w stanie „zawieszonego ożywienia” to jednak w każdej chwili mogą się reaktywować.

ufo

Tajemnicze sygnały z kosmosu

Człowiek, badając kosmos, nie poszukuje jedynie miejsc podobnych do Ziemi, obszarów, w których sam mógłby się kiedyś osiedlić. Jeszcze bardziej fascynują nas bowiem zupełnie obce, niezgłębione przestrzenie naszego Wszechświata. Obce cywilizacje, istoty zupełnie inne niż my. Jeszcze do niedawna jednak zabiegania o kontakt z kosmosem nie przynosiły oczekiwanych rezultatów. Sytuacja ta zmieniła się w 2007 roku, kiedy to poszukiwacze pozaziemskiej inteligencji odkryli pochodzący z kosmosu bardzo tajemniczy sygnał radiowy. Co ciekawe, zarejestrowanego w Australii zjawiska nie można przypisać żadnemu znanemu na Ziemi obiektowi. Jak twierdzą badacze, sygnał ten jest dotąd najlepszym "kandydatem" na wiadomość wysłaną przez obcą cywilizację.

Naukowcy podchodzą jednak to tego odkrycia bardzo ostrożnie i jedynie obserwują to dziwne zjawisko. Może ono bowiem wynikać z uszkodzenia radioteleskopu bądź też zwykłych zakłóceń. Nie mniej jednak tajemniczy radiowy sygnał wstrząsnął całym światem. Gdyby bowiem okazało się, że rzeczywiście wysłany on został przez jakąś obcą cywilizację, istnieje pytanie, jaką chciano przekazać nam wiadomość, czy były to przyjazne zamiary czy może wręcz przeciwnie. Te inne wątpliwości związane z tajemniczym zjawiskiem wciąż nurtują badaczy. Jeżeli był to naprawdę sygnał od jakichś pozaziemskich istot, może warto byłoby na nią odpowiedzieć...

Czy kosmici są wśród nas?

Zgłębianie niezmierzonych obszarów kosmosu w poszukiwaniu obcych cywilizacji to jednak nie wszystko. Wiele osób twierdzi, że tak samo, jak ludzka rasa dąży nieustannie do poszerzania swoich horyzontów, tak i wiele różnych pozaziemskich inteligencji wciąż odwiedza naszą planetę. Niektórzy ludzie nie mają wątpliwości, że obce cywilizacje próbują się z nami skontaktować, ale niestety my, jako istoty ułomne i słabo rozwinięte, nie bardzo potrafimy odczytać znaki obcych. A takich znaków i sygnałów jest podobno bardzo wiele. Słyszymy o UFO, czyli o niezidentyfikowanych obiektach latających, tajemniczych kręgach pozostawionych w zbożu, zakodowanych wiadomościach, wysyłanych do nas przez nieznane istoty. Mówi się o tym, że dawne świetnie rozwinięte cywilizacje swoją wiedzę zawdzięczały przybyszom z obcych planet. Istotom pozaziemskim przypisuje się również to, co dzieje się w Trójkącie Bermudzkim.

Na świecie spotkać można nawet osoby, które twierdzą, że przeżyły spotkanie z kosmitami, że prowadzali oni na nich badania, wszczepiano im jakieś dziwne nadajniki. Co więcej, na każdym kroku pojawiają się informacje o znalezieniu ciał dziwnych osobników. Sprawdzenie na ile te rewelacje są prawdziwe nie zawsze jest możliwe. Zazwyczaj jednak udaje się udowodnić, że wszystkie tajemnicze znaki, świetlne punkty na niebie, czy spotkania z kosmitami, to po prostu wytwór naszej wyobraźni albo mistyfikacja. Bywają jednak zjawiska i zdarzenia, które nadal nie zostały wyjaśnione. Być może więc w tych wszystkich sensacyjnych odkryciach znajduje się jednak ziarnko prawdy!

ufo

Wizja kosmosu w literaturze i filmie

Obojętnie jednak, czy wierzymy w istnienie pozaziemskich cywilizacji czy nie, wizja tajemniczych stworzeń pochodzących z odległych galaktyk jest bardzo głęboko zakorzeniona w naszej kulturze. Niedostępność i niepojętność kosmosu od lat fascynuje wielu twórców literackich i filmowych. Wyobrażeniom o kosmosie i obcych cywilizacjach ludzie nadają realne formy i kształty. O pozaziemskich cywilizacjach przeczytać więc możemy chociażby w książkach Stanisława Lema czy też fantastycznych powieściach Jerzego Żuławskiego. W ich utworach kosmos przybiera często bardzo egzotyczne i nieoczekiwane formy. Przed naszymi oczami rysują się różnorodne stwory, obce cywilizacje przejawiające zaskakujące zdolności.

Bardzo dużą popularnością cieszą się również liczne fantastyczne seriale. Warto tutaj wspomnieć chociażby o takich serialach, jak "Star Trek", "Roswell", czy "Z archiwum X". Zaskakujące wyobrażenia obcych cywilizacji odnaleźć możemy również w wielu filmach. "Kontakt", "Obcy", "K-Pax", "Odyseja kosmiczna" czy "Wojna światów" to tylko niektóre z nich. Tytuły można byłoby wyliczać w nieskończoność.

Popularność motywu kosmosu i obcych cywilizacji w naszej kulturze świadczy o tym, jak wielką rządzą poznania i odkrycia prawdy o Wszechświecie posiada w sobie człowiek. Jesteśmy ze swojej natury istotami społecznymi. Międzyludzkie kontakty są nam potrzebne do prawidłowego rozwoju. To poszukiwanie obcych cywilizacji wypływa więc nie tylko z naszej czystej ciekawości, lecz również przenosi to ciągłe pragnienie człowieka do nawiązywania więzi na wyższy poziom naszego istnienia.

Czy jednak rzeczywiście nie jesteśmy sami we Wszechświecie? Pytanie to jak na razie musi pozostać bez odpowiedzi...

Alicja Piechowicz

Źródła:

Steven J. Dick, „Życie w innych światach”, Cambridge Univesity Press 1998.

Martin Rees, „Nasz kosmiczny dom”, Princeton Univesity Press, 2001.

Peter Nilson, "Gwiezdne drogi", 2008

"Prostsze początki życia”, w:"Świat Nauki", lipiec 2007, nr 7.

"Z iłu powstałeś", w: "Przekrój Nauki", 2007, nr 5.

Zobacz także:

Co roku kupujemy prawie 30 kg ubrań! Ile pieniędzy na nie wydajemy?

28 kilogramów – tyle ubrań, co roku, przynosi do domu każda z nas!

Na czym polega konkurs Tydzień Mody Colgate Max White One?

Co zrobić, aby wziąć udział w Tygodniu Mody Colgate Max White One i wygrać jeden z luksusowych dodatków od największych projektantów?

ufo

Problemy z synchronizacją

Wszechświat jest ogromny. To wielka i niezmierzona przestrzeń składająca się z miliardów galaktyk. Można więc zadać sobie pytanie: dlaczego w tak olbrzymiej przestrzeni ma istnieć tylko jedna inteligentna cywilizacja? Ciężko jest twierdzić, że oprócz nas, ludzi żyjących na Ziemi, nikogo więcej we Wszechświecie nie ma. Jednak istnienie pozaziemskiej inteligencji to jedna kwestia, a możliwość nawiązania z nimi kontaktu to jeszcze inna, znacznie bardziej skomplikowana sprawa. Wielkie kosmiczne odległości i konieczny do ich pokonania czas, przesądzają o niemożności nawiązania kontaktu z obcymi cywilizacjami. Nawet światło, które porusza się z olbrzymią prędkością, potrzebuje dziesiątków, setek i tysięcy lat, by dotrzeć zaledwie do najbliższych, widocznych gołym okiem gwiazd.

Warto zwrócić również uwagę na wiek naszej cywilizacji. Choć Ziemia istnieje 4,5 mld lat, a życie na niej już 3,5 mld lat, to istnienie człowieka datuje się na zaledwie kilkaset tysięcy lat, a rozwinięta cywilizacja techniczna ma zaledwie sto lat. Jeżeli więc mielibyśmy nawiązać kontakt z jakąś pozaziemską inteligencją, to poza wszystkimi innymi ograniczeniami, musiałaby ona istnieć w doskonale zsynchronizowany sposób, a i tak kontakt byłby jednostronny. Po otrzymaniu wiadomości z kosmosu, odpowiedź wysłalibyśmy do cywilizacji, która już dawno przeminęła...

Życie pozaziemskie a religia

Mimo wszystkich utrudnień i niedogodności, człowieka i tak za wszelką cenę stara się nawiązać kontakt z Wszechświatem. Żyjemy przecież w epoce wielkich odkryć astronomicznych. Być może więc, już niedługo niektóre z nich pozwolą nam odpowiedzieć na pytanie, czy poza Ziemią rzeczywiście istnieje jakieś inne życie. Warto jednak zastanowić się, czy te usilne poszukiwanie innych światów, na których mogłoby rozwinąć się życie jest w ogóle zgodne są naszą etyką, sumieniem człowieka? Chodzi tutaj głównie o wyznawców religii chrześcijańskiej, która to zakłada przecież, że Wszechświat zaistniał po to, aby człowiek, jako jedyne rozumne stworzenie mógł w nim zaistnieć. Przedstawiciele Kościoła Katolickiego pytani o swoje stanowisko w kwestii istnienia obcych cywilizacji odpowiadają wymijająco bądź też starają się nie udzielać jednoznacznej odpowiedzi.

Niektórzy księża podejmują jednak trudne wyzwanie, próbując wyjaśnić stanowisko Kościoła w tej dosyć delikatnej sprawie. Wiele osób duchownych, z całym przekonaniem twierdzi, że można jednocześnie wierzyć w Boga i istnienie istot pozaziemskich. Astronom-Jezuita Jose Gabriel Funes stwierdził nawet, że: „tak, jak istnieje mnogość stworzeń na Ziemi, tak gdzieś mogą być inne istoty, także inteligentne, stworzone przez Boga (…) Mówiąc za świętym Franciszkiem, jeśli uważamy ziemskie stworzenia za braci i siostry, czemu nie moglibyśmy mówić także o bracie pozaziemskim?” Wydaje się więc, że chociaż wielu astronomów deklaruje się jako ateiści, nie należy uważać, że astronomia sprzyja „ateistycznej wizji świata”.

ufo

Meteoryt z pozaziemską formą życia

Kolejnym dowodem na istnienie życia we Wszechświecie jest wstrząsające odkrycie jednego z amerykańskich naukowców. Astrobiolog Richard Hoover pracownik agencji kosmicznej NASA na jednym z meteorytów odkrył pozaziemskie formy życia! Jak twierdzi naukowiec, "na meteorycie, który dotarł na Ziemię z kosmosu znajdują się skamieniałe jednokomórkowe organizmy, podobne do znajdujących się na naszej planecie morskich alg". Co ciekawe, naukowiec uważa nawet, że życie na Ziemi mogłoby być przeniesione właśnie z kosmosu przez takie meteoryty.

"Nowa Ziemia" poza naszym Układem Słonecznym

Odkrycie meteorytu zawierającego żywe organizmy to jednak nie wszystkie sensacyjne znaleziska współczesnej nauki. Badacze odkryli bowiem poza naszym Układem Słonecznym planetę, na której panują dogodne dla człowieka warunki do życia! "Nowa Ziemia" to planeta o nazwie Gliese 581 g, którą odnaleźli astronomowie z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Santa Cruz. Planeta ta jest trzy razy cięższa od Ziemi, jej grawitacja umożliwiałaby ludziom swobodne poruszanie się, prawdopodobnie istnieje tam atmosfera i panują dość ekstremalne, ale umożliwiające życie warunki termiczne - średnio od minus 30 do minus 12 stopni Celsjusza. Naukowcy podejrzewają, że występuje tam również woda w stanie ciekłym.

Planeta krąży wokół gwiazdy o nazwie Gliese 581, która jest oddalona od Układu Słonecznego o 20 lat świetlnych. Wokół niej, po niemal kołowych orbitach, krążą też inne planety. Obieg wokół gwiazdy (czyli rok) na nowej planecie trwa 37 ziemskich dni. Planeta jest do niej zwrócona zawsze tą samą stroną - czyli na jednej jej połowie panuje nieustanny dzień, a na drugiej nieustanna noc. Badacze uznali, że gdyby ludzie kiedykolwiek chcieli osiedlić się na nowej planecie – najkorzystniejszym miejscem do życia byłaby dla nas strefa na granicy nocy i dnia. Astronomowie twierdzą, że odkrycie planety podobnej do Ziemi tak niedaleko Układu Słonecznego pozwala sądzić, ze podobnych obiektów jest we Wszechświecie zdecydowanie więcej.

Komentarze (37)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 17.09.2011 21:03
ja powiem tak. napewno żyją jakieś inne cywilizacje ,[i to nawet nie jedna] ja ośobiście widziałem flouryzujące ufo .[to coś na zdjęciu nie jest prawdziwe, zobaczcie na ręce.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 25.08.2011 22:42
Faktycznie powinni zrobić badania na ten temat
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 29.05.2011 16:46
noooo :) super artykuł. Wreszcie się coś naprawdę miło czytało ;)
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 29.05.2011 00:45
dziwny jest ten WORLD!!!
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 28.05.2011 22:56
Podobno jakiś facet spotkał obcych.Nie wiem gdzie to było bo zapomniałam,ale wiem że kazali mu wejść do ich statku i rozebrać się.Oni wtedy robili badania,potem wyszedł a oni odlecieli.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo