Totalne zakompleksienie kobiet: Oddałybyśmy nawet 20 LAT ŻYCIA, byle być choć trochę ładniejsze! (Smutne)

Wiele pań zrezygnowałoby z naprawdę wielu rzeczy byleby tylko pięknie wyglądać.
Totalne zakompleksienie kobiet: Oddałybyśmy nawet 20 LAT ŻYCIA, byle być choć trochę ładniejsze! (Smutne)
04.04.2011

Miliony kobiet na całym świecie są niezadowolone ze swojego wyglądu. Wiele z nich deklaruje nawet, że skłonne byłyby oddać co najmniej rok swojego życia, gdyby tylko takie poświęcenie mogło zapewnić im piękny wygląd. Jednak najbardziej zdesperowane przedstawicielki płci pięknej przehandlowałyby nawet 21 lat, aby tylko móc cieszyć się piękną twarzą i zgrabną sylwetką.

Niektóre panie zrezygnowałyby również z wykształcenia, awansu czy podwyżki byleby tylko chociaż trochę upodobnić się do jakiejś pięknej gwiazdy filmowej. Co ciekawe, wiele kobiet przyznaje się, że gotowe byłyby poświęcić nawet swoje zdrowie.

Badanie, które przeprowadzono wśród pań w wieku od 18 do 65 lat, pokazuje jednoznacznie: kobietom bardzo zależy na pięknym wyglądzie! Co ważne, okazuje się, że znaczenie pięknej figury nie spada nawet z wiekiem. Odpowiednia waga i piękna sylwetka są bowiem postrzegane przez kobiety nie tylko jako wskaźnik atrakcyjności, lecz także klucz do sukcesu.

Przekonanie to sprawia, że wiele kobiet, aby uzyskać upragnioną sylwetkę sięga po naprawdę drastyczne środki. Niebezpieczne działania często zmieniają ich psychikę, doprowadzają do wielu poważnych chorób takich, jak anoreksja czy bulimia...

Karina Hefner

Zobacz także:

Krwawy los baletnic - TO TRZEBA ZOBACZYĆ

Wieloletnie treningi, mordercze próby, trud ponad siły – oto styl życia baletnic, który doprowadza do ruiny ich delikatne stopy.

Seks coraz wcześniej: Pierwsze doświadczenia erotyczne mają za sobą już 10-latki!

Rozluźnienie obyczajowości seksualnej wśród nastolatków wciąż postępuje...

Komentarze (75)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 17.04.2011 21:45
Ja uważam, że jestem brzydka, choć ludzie czasami mówią, że jestem ładna to ja uważam, że po prostu kłamią żeby mnie nie dołować...
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 12.04.2011 14:42
ja też bym chciała przytyć chociaż już przytyłam i nie jestem tak chuda jak kiedyś to jednak jeszcze mi tych kg brakuje a po za tym zmienić włosy które za chiny nie moge ułorzyć a reszta jest ok
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 07.04.2011 19:19
ja za to oddałabym dużo żeby w końcu przytyć, ale moja szybka przemiana materii mi na to nie pozwala...
zobacz odpowiedzi (1)
Anonim (Ocena: 5) 06.04.2011 10:08
Ja też mam problem z kompleksami. Wszystko zaczeło się od czasu gimnazjum. Moi rodzice są tradycjonalistami i wychowywali mnie w dość surowy sposób. Ciągle tylko zakazy lub nakazy. Zawsze byłam porównywana do moich koleżanek, kuzynek. "Zobacz Ania dostała 5 a ty?", "Po co ci ten konkurs jak i tak nie wygrasz tylko wstyd przyniesiesz!" i wiele podobnych tekstów. Powoli traciłam koleżanki bo rodzice nie pozwalali im mnie odwiedzać mówiąc ze nie mam czasu na głupoty, że muszę się uczyć. Dziewczyny przestały zapraszać mnie na imprezy, kiedy gdzieś wychodziły to nie zabierały mnie ze sobą nawet mi o niczym nie wspominały tylko wszystko ustalały między soba. Zostałam sama.Starałam się w szkole jak tylko mogę.Bałam się kiedy okazało się że z jakiegoś sprawdzianu dostałam 3.Teraz mam 25 lat i widzę jak bardzo odbiło to się na moim życiu i relacjach.Jestem nieśmiała, kiedy ide ulicą spuszczam wzrok, nawet na ekspedientki w sklepie nie patrzę.Bardzo boje się krytyki i opinii ludzi, tego co o mnie pomyślą.Boję się podjąć jakiegoś zadania bo wiem że spale go już na starcie więc albo nie robię nic, albo rzeczywiście mi się nie uda a wtedy załamka. Nie czuję się samodzielna(zawsze mama robiła wszystko za mnie bo uważała że ja nie potrafię zrobić tego jak należy).Mówiono mi jaki świat jest zły, że mężczyźni są podli i że zalezy im tylko na jednym.Boję się gdzieś jeździć sama, trudno mi znaleźć pracę.Trudno mi rozmawiać z kimkolwiek.Studia licencjackie skończyłam z 5 na dyplomie.Obiecałam sobie że muszę podjąć ten trud byle tylko nie powtórzyła się historia.Teraz kończę studia magisterskie i też dobrze sobie radzę.Poznałam wspaniałego chłopaka.Jednak boję się dać nam szansę.Ciągle próbuje mnie gdzieś zaprosić, lecz ja odmawiam.Mówi mi miłe komplementy, jednak nie mogę uwierzyc że to co mówi jest prawdą.Nie wierzę sobie ani w siebie. Chyba się w nim zakochuję (on mi wyznał miłość oczywiście nie uwierzyłam mu)ale boję się zaryzykować.Rodzice zniechęcili mnie, boję się że mnie zostawi, a wtedy oni powiedzą "a nie mówiłem/-am?".Czasami gdy jestem daleko od domu to pojawia się ta wiara w siebie nie wiadomo skąd, ale znika gdy wracam do domu. Moze gdybym się wyprowadziła z domu, ale nie mam dokąd ani też za co żyć.Kocham swoich rodziców, ale teraz wiem że przez tyle lat cierpiałam przez ich poglądy. Kiedys tak bardzo marzyłam o rodzinie, dobrej pracy. Teraz w to wątpie.Jesli chodzi o mój wygląd to w tej sferzę moje kompleksy są niewielkie. Nie poświęciłabym dla nich swojego zdrowia.Ważniejsza dla mnie jest psychika.Przecież to w niej wszystko się zaczyna, to w niej tkwi problem. Nie wiem czy pisząc to cchiałam się wyżalić, czy może uzyskać jakąś poradę.Może potrzebuję trochę ciepłych słów otuchy? Ślimaczymi krokami staram się wierzyć w siebie.moim sukcesem są studia.Moze kolejnym będzie ten mężczyzna?CZy powinnam dać nam szansę?Żaden chłopak nigdy tak o mnie nie zabiegał.Jest bardzo cierpliwy,ale zdecydowany.Też chciałabym być taka.Powiedział mi ze nigdy nie znał tak wyjątkowej dziewczyny(ja wyjątkowa!).Według niego jestem inna, mam swoje wartości, jestem inteligentna itp.itd. Mimo że grzecznie odmawiam on ciągle gdzieś mnie zaprasza, robi niespodzianki.Powinnam się cieszyć bo trudno w dzisiejszych czasach o takiego mężczyznę.Może jednak zaryzykować, no ale jeśli się nie uda a ja go bardzo pokocham co wtedy?
zobacz odpowiedzi (4)
Anonim (Ocena: 5) 05.04.2011 21:36
mam dosyć słuchania jaka ja gruba, brzydka.Jak jesteś taka gruba to schudnij, jak jesteś brzydka to zmień coś w sobie a nie narzekaj!!
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo