10 rzeczy, które kobiety przestały robić, żeby „nie zachęcać mężczyzn”. Tę listę czyta się ze smutkiem i złością

„Czasami muszę być niemiła tylko po to, żeby wreszcie to do nich dotarło”.
10 rzeczy, które kobiety przestały robić, żeby „nie zachęcać mężczyzn”. Tę listę czyta się ze smutkiem i złością
Fot. Unsplash
13.10.2021

Zaczyna się mniej więcej w okresie dojrzewania. To właśnie wtedy zewsząd słyszymy, jak nie powinnyśmy się ubierać czy zachowywać, żeby “nie prowokować” kolegów z klasy albo nieznajomych mężczyzn. Przekonujemy się o tym, że chociaż dla nas samych te rzeczy są zupełnie normalne i naturalne, wielu przedstawicieli płci przeciwnej odbiera je jako zachętę - oczywiście w kontekście seksualnym. To, że coś podobnego nawet nie przeszło nam przez myśl zazwyczaj nie ma żadnego znaczenia. 

Zobacz również: Kolejny kraj walczy z „upskirtingiem” i „downblousingiem”. Będą traktowane jak przestępstwo

Z czasem zdajemy sobie z tego sprawę coraz bardziej. Z pewnością większości z nas przynajmniej raz zdarzyła się sytuacja, w której coś, co powiedziała lub gest, jaki wykonana został zinterpretowany jako zaproszenie do nachalnego podrywu, a może i czegoś o wiele gorszego.

Ostatnio na ten temat rozmawiały internautki zgromadzone na forum Reddit. Jedna z dziewczyn zapoczątkowała dyskusję pytając o “niewinne zachowania”, jakich kobiety musiały zaprzestać w obecności mężczyzn, żeby “ich nie zachęcać”. Oto 10 najbardziej szokujących, ale niestety także najpowszechniejszych odpowiedzi.

Rzeczy, których kobiety unikają, żeby „nie prowokować” mężczyzn

Fot. Pexels

Rzeczy, których kobiety unikają, żeby „nie prowokować” mężczyzn

#1:

“Czułe gesty, nawet przytulanie i komplementy. Jestem dość wycofana jeśli nasza relacja nie jest jasno określona, tak że oboje wiemy, że te gesty nie mają drugiego dna”.

#2:

“Przestałam w grzeczny sposób odrzucać ich starania. Czasami muszę być niemiła tylko po to, żeby wreszcie to do nich dotarło”.

#3:

“Jeśli muszę coś podnieść z podłogi, kucam, żeby to nie wyglądało tak, jakbym chciała pokazać tyłek. Robię tak nawet wtedy, gdy o wiele łatwiej byłoby mi się po prostu schylić”.

#4:

“Powiem tyle - już nie jadam bananów w miejscach publicznych”.

#5:

“Przestałam przyjmować jakiekolwiek przysługi od mężczyzn. Żadnych podwózek. Żadnych kaw. Unikam tego”.

#6:

“Przestałam mówić o tym, że mam dziewczynę. To prowadzi do mnóstwa obleśnych pytań i ofert w stylu: “Jeśli będziecie chciały spróbować trójkąta, dajcie znać”. Czy taki facet myśli, że pójdę do domu i podekscytowana powiem partnerce: “Wiesz co? Spotkałam w barze kolesia, który - nie uwierzysz – chce uprawiać seks z nami obiema! Co za rzadka i ekscytująca propozycja, musimy ją przyjąć!”?”.

#7:

“Za każdym razem kiedy rozmawiam z facetem bardzo uważam na to, aby nie wspomnieć o moim chłopaku zbyt wcześnie albo zbyt późno. W pierwszym przypadku reakcja to: “Rany, chciałem tylko porozmawiać”, a w drugim: “Rany, ale mnie zachęcałaś”. Na szczęście odkąd się zaręczyłam to coraz mniejszy problem - mój pierścionek mówi sam za siebie.

#8:

“Nie pytam nieznajomych mężczyzn o drogę. Kiedyś po raz pierwszy jechałam gdzieś autobusem Greyhound. Spytałam jakiegoś faceta o kolejkę do właściwego busa. Nie wiedział, ale też jej szukał, więc zaczęliśmy rozglądać się za nią razem, a potem – czemu nie - usiedliśmy koło siebie w autobusie. Dwie godziny później powiedział, że jest “zmęczony”, po czym “zasnął”. Zarzucił swoje ramię wokół mnie, a potem zaczął całować mnie w szyję. Czułam się niekomfortowo i byłam wystraszona, bo nie wiedziałam, jak zareaguje jeśli go odepchnę i nie chciałam robić scen. Poza tym autobus był pełny pasażerów, więc zmiana miejsca nie wchodziła w grę. Wychylałam się mocno w stronę przejścia, żeby się od niego uwolnić. W końcu “obudził się” i spytał, czy mam chłopaka i czy chcę z nim chodzić”.

#9:

“Jeśli chodzi o media społecznościowe to przekonałam się, że gdy napisze do mnie jakiś facet, a ja odpowiem grzecznym “cześć”, to już nie zostawi mnie w spokoju. Co parę miesięcy znów będzie próbował zagaić, zazwyczaj w chamski albo obleśny sposób”.

#10:

“Uśmiechanie się. Z natury jestem pogodną osobą i często uśmiecham się do innych, ale muszę uważać, żeby jakiś facet nie odebrał tego w niewłaściwy sposób. Kiedyś pracowałam z chłopakiem, który zdecydowanie źle to zinterpretował i koniec końców musiałam pokazać mu zdjęcie mojego byłego faceta i kupić sobie tani pierścionek, żeby się ode mnie odczepił. A wszystko to dlatego, że uśmiechałam się podczas rozmowy z nim”.

A Wy macie podobne doświadczenia?

Zobacz również: „Przytulałbym przyjaciół”. Mężczyźni o rzeczach, które by robili, gdyby nie były uznawane ze „niemęskie”

Polecane wideo

Kobieta plus size poślubiła przystojnego kulturystę. Internauci w kółko pytają: „Nie boisz się, że będzie cię zdradzał?”
Kobieta plus size poślubiła przystojnego kulturystę. Internauci w kółko pytają: „Nie boisz się, że będzie cię zdradzał?” - zdjęcie 1
Komentarze (14)
Ocena: 4.57 / 5
gość (Ocena: 5) 21.10.2021 08:51
ze smutkiem zauważam, że świat zmienił się na niekorzyść; teraz już mam wystarczająco dużo lat żeby nikt mojego uśmiechu nie wziął za zaproszenie do podrywu; ale dawniej było to tylko zaproszenie do rozmowy, a dopiero z rozmowy wynikał (albo i nie) ciąg dalszy; podobnie z ubraniem - moja krótka spódniczka jakoś nikogo nie prowokowała do chamstwa; a moje "nie" było dokładnie tak traktowane, a nie jako "być może"; naprawdę jest aż taki problem z wychowaniem chłopaka na dżentelmena?
odpowiedz
gość (Ocena: 3) 20.10.2021 13:36
mam pytanie - jaki jest nie nachalny podryw i jak można się umówić z dziewczyną
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 17.10.2021 08:34
„Artykuł” to po prostu przetłumaczony tekst z boredpanda
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 14.10.2021 04:13
raaany, ja zawsze mowilam glosno jesli cos mi sie nie podobalo i jakos nigdy nie mam takich sytuacji, albo ich po prostu nie pamietam, bo mam taki charakter, że od razu zareagowałabym ostro. Faceci boją sie odwaznych kobiet, wiec serio dziewczyny, nie dajcie sobą pomiatac! Jak cos jest niekomfortowe, to z jakiej paki macie to tolerowac? Please, predzej takiemu w pysk dam niz sobie pozwolę
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 13.10.2021 19:34
Ja jestem taka, że nie szukam kontaktu z ludźmi więc nie mam takich problemów. Nigdy żaden facet nie był w stosunku do mnie nachalny. Chyba że nachalnością można nazwać odzywki typu "hej mała umówisz się ze mną" kiedy przechodziłam obok ławki na ulicy.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie