„Żałuję, że tego nie wiedziałam, zanim zaszłam w ciążę”. Ten post otwiera oczy kobietom planującym macierzyństwo

Każda przyszła mama powinna go przeczytać.
„Żałuję, że tego nie wiedziałam, zanim zaszłam w ciążę”. Ten post otwiera oczy kobietom planującym macierzyństwo
Fot. Unsplash
17.02.2021

Bycie matką to jedna z tych życiowych ról, do których nie sposób się przygotować. Można przeczytać setki poradników dla przyszłych mam, można brać udział w różnych warsztatach i zasięgać porad innych rodziców oraz ekspertów, ale kobiety, które już zostały matkami są zgodne – rodzicielstwa w największym stopniu uczy się poprzez doświadczenie. 

Zobacz również: 8 niezwykłych zdjęć z porodówki. Zobacz fotografie, które na długo zostają w pamięci

Nie oznacza to oczywiście, że jedyne, co pozostaje przyszłym mamom to czekać na rozwiązanie z założonymi rękami. Warto już wcześniej postarać się przygotować na powitanie dziecka na świecie. Niestety sprawę utrudnia fakt, że podczas gdy pewne kwestie są szeroko i otwarcie dyskutowane, o innych nie mówi się prawie wcale i są tabuizowane. Brak takiej wiedzy potrafi wypaczyć wizję macierzyństwa, a wiele kobiet dopiero po porodzie przekonuje się z czym ma do czynienia. Wszystkie są zgodne co do jednego - w nowej roli byłoby im o wiele łatwiej, gdyby wcześniej wiedziały na co się przygotować. 

Czego się nie mówi o ciąży i macierzyństwie?

Fot. Unsplash.com

Czego się nie mówi o ciąży i macierzyństwie? 

Właśnie ten temat został niedawno podjęty na forum internetowym Reddit. Jedna z internautek spytała kobiety ciężarne oraz te, które już są matkami co warto wiedzieć przed zajściem w ciążę, a o czym dowiedziały się dopiero po fakcie. Pod wpisem pojawiło się prawie 15 tys. komentarzy. Te odpowiedzi otwierają oczy wszystkim kobietom planującym macierzyństwo. Oto najlepsze z nich. 

#1:

“Nikt nie mówi dostatecznie o tym, jak trudne jest karmienie piersią. Mówi się tylko, że to “najlepsze” dla dziecka. Ani matki, ani dzieci nie wiedzą automatycznie jak karmić i ssać pokarm, co może spowodować wiele stresu, a nawet zaburzyć poziom mleka. To może też być bardzo bolesne. Ja krwawiłam za pierwszym razem i karmienie było dla mnie bardziej traumatyczne niż poród. W dodatku gdy z niego zrezygnowałam czułam się winna. Rada, której udzieliłabym sobie brzmi: pierś nie zawsze jest najlepsza. Najlepsze jest po prostu karmienie. Nie obwiniaj się jeśli przejdziesz na mleko z butelki, bo karmienie piersią będzie dla ciebie za trudne”. 

#2:

“Bez względu na to, jak długo planowałaś dziecko i jak bardzo go pragnęłaś, może ci się przydarzyć depresja poporodowa. To bardzo, bardzo realny problem. Nie masz nad tym kontroli. Partnerzy młodych mam – dbajcie o nie. Zaoferujcie im pomoc. Nie mówcie, że mają zacisnąć zęby i to przetrzymać”. 

#3:

“Nie musisz rozkoszować się każdą minutą macierzyństwa. To normalne, że będą lepsze i gorsze dni i czasami będziesz myśleć, że twoje dzieci są nieznośne. To nie znaczy, że nie dajesz sobie rady – rodzicielstwo jest trudne”. 

#4:

“Nie. Dołączaj. Do. Internetowych. Grup. Dla. Matek. 

Nie.” 

#5:

“Wychowywanie nastolatka to bardzo trudna sztuka”. 

#6:

“Nikt nigdy nie mówił mi o “trzecim porodzie”, czyli pierwszym wypróżnianiu się. Najpierw rodzisz dziecko, potem łożysko, a potem musisz się wypróżnić. Zajęło mi to dużo czasu”. 

#7:

“Za mało mówimy o poronieniach. Nikt nie mówi o tym, jak bardzo to boli albo po jakim czasie twoje hormony się uspokoją i jak to wszystko wpływa na twój stan psychiczny”. 

#8:

“Każdy ma swoje zdanie na temat tego co powinnaś robić podczas ciąży i jak wychowywać dziecko”. 

#9: 

“Poród nie zawsze zaczyna się po tym, jak odejdą wody, a dziecko przychodzi na świat pół godziny później. W moim przypadku dziecko zdecydowało się przyjść na świat dopiero 29 godzin po tym, jak odeszły mi wody”. 

#10:

“Będziesz chodzić do łazienki cały czas, ale zrobisz tylko kropelkę. Potem będziesz musiała iść znowu 15 minut później. Najgorzej jest w nocy, kiedy chcesz spać, ale zamiast tego wstajesz co parę godzin”. 

#11:

“Po ciąży nie wszystko wraca do normy. Po urodzeniu drugiego dziecka nabawiłam się alergii, a moje stopy stały się znacznie większe”. 

#12:

“Możesz zdecydować się na jedno dziecko, a skończyć z... dwójką”. 

Zobacz również: Ciąża skraca życie kobiety. O ile? Eksperci podali konkretną liczbę

Polecane wideo

12 lat temu urodziła ośmioraczki. Jak dziś wyglądają dzieci „oktomamy”?
12 lat temu urodziła ośmioraczki. Jak dziś wyglądają dzieci „oktomamy”? - zdjęcie 1
Komentarze (24)
Ocena: 4.83 / 5
gość (Ocena: 5) 25.02.2021 20:04
Niektórzy to maja na prawdę mózgi zryte jakimś straszeniem o zmianach klimatu i klęskach żywiołowych... po co się tym zajmować? Zaprzątać sobie głowę i stresować? Będzie to będzie i nikt nie jest w stanie nic z tym zrobić a gadanie o przeludnieniu zostawcie sobie dla Arabów czy innych krajów gdzie srodenio rodzi się 5-6 dzieci w rodzinie u nas jest akurat niż demograficzny to może oni by popracowali nad zmniejszeniem liczny urodzeń w imię dobra klimatu? Ja mam 2 dzieci. Pierwsze urodziłam bo chciałam drugie dlatego ze gdyby mi i mężowi coś się stało to zawsze maja siebie. Znam osobę starsza samotna babcie która nigdy nie miała dzieci dzisiaj już nie domaga na nogi i musi się prosić żeby jej ktoś zakupy przyniósł jeśli przestanie chodzić to już po niej. No ale cóż każdy ma wybór
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 17.02.2021 22:37
Obie z przyjaciółką nie pałałyśmy zbytnio chęcią posiadania dzieci. Obiecałyśmy sobie, że jeśli któraś z nas zajdzie w nieplanowaną ciążę, to opowie drugiej bez żadnego kolorowania czy rzeczywiście pozytywy wynikające z macierzyństwa przewyższają minusy. Konkluzja: nie przewyższają, a przyjaciółka powiedziała, że gdyby miała jeszcze jedną szansę, to na dziecko zdecydowałaby się najwcześniej w przyszłym wcieleniu. Nadal się realizuje i jest bardzo ambitną osobą, ale widzę jak bardzo ją to męczy i przytłacza.
zobacz odpowiedzi (2)
gość (Ocena: 5) 17.02.2021 20:22
Ciąża powinna być decyzją przemyślaną, razem z partnerem. Nie można ulegać naciskom, czy jakiejś zazdrości czy traktować dziecko jako klucz do zatrzymania faceta. Ciąża bywa męcząca, macierzyństwo wykańczające i frustrujące, ale też wspaniałe. Nie ma większej miłości jak matki do dziecka. Ciało sie zmieniło, mimo dbania o siebie, może genetyka, może pech, ale liczyłam się z tym ryzykiem, nie potrafię się tym smucić czy żałować bo jestem szczęśliwa, ze mam kochane dziecko. Patrze jak się zmienia, rozwija, uczy i to jest piękne. Kto dziecka nie chce, niech się w to nie pcha. Nie kazda sie nadaje na matke. Ale kto dziecka pragnie, to mogę zapewnić, że warto.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 17.02.2021 15:51
Ja to wszystko wiem, bo nie chcę mieć dzieci. O sprawach ginekologicznych też - moja lekarka na początku myślała, że jestem z branży medycznej. Poszerzanie wiedzy i stosowanie antykoncepcji stricte według zaleceń (nie wszystkie są w ulotce) bardzo mi w tym pomaga, bo jednak wolałabym uniknąć aborcji.
odpowiedz
Antynatalista (Ocena: 5) 17.02.2021 13:51
Posiadanie dzieci to samolubstwo. Powołujecie na świat nowe istoty dobrze wiedząc że na końcu ich drogi i tak będzie śmierć, a w międzyczasie będę cierpieć fizycznie i psychicznie.
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie