Biust w reklamie - tak, u matki karmiącej - nie. Dlaczego kobiece piersi w kontekście macierzyństwa wciąż są na cenzurowanym?

Biust w przestrzeni publicznej akceptujemy tylko w kontekście erotycznym, a karmiące matki są nieustannie zawstydzane. Skąd wynika ta niezrozumiała rozbieżność?
Biust w reklamie - tak, u matki karmiącej - nie. Dlaczego kobiece piersi w kontekście macierzyństwa wciąż są na cenzurowanym?
Fot. Instagram.com (@ashleygraham/@raising_conscious_earthlings)
21.10.2020

“Obrzydliwe. Cycki nie stają się magicznie butelką po urodzeniu “bombelka”, więc nie rozumiem czemu mamy mieć to wystawione przed oczy. Jestem wolnym człowiekiem i nie mam zamiaru specjalnie się chować, bo "madka" karmi. To "madka" powinna się dostosować do dobrego obyczaju i się zakryć. Zwracam uwagę na to koleżankom i zwracam tobie. Schowaj obleśne cycory”.

Taki komentarz jakiś czas temu pojawił się pod instagramowym postem Aleksandry Żebrowskiej, która pokazała jak karmi piersią swojego najmłodszego synka, 4-miesięcznego Feliksa. Zdjęcie opatrzyła opisem: “Może się Pani zasłonić?” nawiązując do tekstu, który jest doskonale znany tysiącom matek karmiących dzieci w miejscach publicznych. Żebrowska dostosowała się do próśb krytyków i owszem, zasłoniła się. A konkretnie - zasłoniła twarz.

Pod zdjęciem rozgorzała dyskusja na temat publicznego karmienia piersią. Nie zabrakło głosów negatywnych, jak wspomniany już komentarz, ale wielu fanom spodobała się taka riposta pod adresem osób krytykujących karmienie piersią, a zarazem normalizacja tego zjawiska.

Rewelacyjne podejście, cudna fotka! Ileż to kobiety bzdur się muszą nasłuchać, karmiąc własne dzieci i robiąc coś, co absolutnie jest genialne dla dzieci.

To powinno trafić na plakaty promujące karmienie piersią. Coś pięknego i mega edukacyjnego. Jesteś świetna!

Żyjemy w świecie gdzie cycki jako reklama opon - TAK, matka karmiąca - NIE. Dziękuję za ten post jako również matka piersią karmiąca.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 

„Może się Pani zasłonić??” #canyoucoverup #normalizebreastfeeding

Post udostępniony przez Aleksandra Żebrowska (@olazebrowska)

I w tym momencie dochodzimy do sedna sprawy. Dlaczego tak bardzo oburza nas widok piersi w momencie, gdy spełniają swoją naturalną, najbardziej biologiczną funkcję, a zarazem nie mamy nic przeciwko, gdy piersi na każdym kroku są seksualizowane i gdy ściśnięte lateksem zerkają na nas z okładek magazynów? Dlaczego nie mamy żadnych oporów przed tym, aby zawstydzać matki karmiące piersią, a z drugiej strony nawet nie dziwi nas widok biustu reklamującego serwis samochodowy czy dachówki?

Zobacz również: W Barcelonie kobiety mogą pływać topless na publicznych basenach. Czy inne miasta pójdą tym przykładem?

Piersi “na użytek innych”

“Kobiece piersi to najbardziej immanentna cecha istoty kobiecości. Jeśli spojrzymy na ludzkie ciało to coraz mniej jego elementów jest stricte kobiecych. Szczupłe łydki, zadbane dłonie czy ładna buzia przestały być wyłącznie kobiecymi elementami naszej fizyczności. Piersi siłą rzeczy kojarzą się z kobiecością, więc pojawiają się jako jej odzwierciedlenie w przestrzeni publicznej. Ale patrząc na to z kulturowego punktu widzenia - można powiedzieć, że piersi pełnią dwie funkcje - z jednej strony są piersiami własnymi, będącymi kawałkiem ciała ich właścicielki, a z drugiej są piersiami niejako “na użytek innych”, czyli mężczyzn, dzieci, kultury popularnej, jeśli trzeba to także narodu itd.” - wyjaśnia socjolożka doktor Justyna Pokojska z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego.

Zdaniem ekspertki ta druga funkcja, czyli piersi “dla kogoś” znacząco przekracza pierwszą.

“Oznacza to, że nasze piersi tak naprawdę są piersiami kogoś innego, a my prezentujemy je na cudzy użytek. Najczęściej są prezentowane po to, aby wywołać przyjemne wrażenie albo rozbudzić fascynację, pożądanie czy pragnienie seksualne. Piersi mają więc być estetycznie miłe dla oka albo budzić semi-seksualne emocje. Wszystko wynika z niepisanych reguł leżących u podstaw tego kulturowo odtwarzanego obrazu piersi. Które piersi realizują te funkcje? Z pewnością nie są to piersi starszej kobiety, obwisłe, pomarszczone, dotknięte przez chirurgiczne zabiegi czy po mastektomii. W tej kategorii nie ma również piersi karmiących. Przyjemne dla oka są piersi jędrne, młode, sterczące albo seksualizowane - wtedy oprócz tego, że wywołują przyjemne wrażenie, budzą też pożądanie”.

Z tego powodu piersi są eksponowane także na użytek, który można nazwać “marketingowym” i reklamują dosłownie wszystko - bez względu na kontekst. Zdaniem doktor Justyny Pokojskiej to uprzedmiotowienie nie tylko kobiecego biustu, ale kobiecego ciała w ogóle, ponieważ jest ono traktowane jako przedmiot uatrakcyjnienia różnych treści.

“Kobiece ciało i piersi są w wielu aspektach uprzedmiotowione i seksualizowane także po to, aby pobudzić przekaz informacji, a przede wszystkim mają działać w tych sferach, gdzie reakcji oczekuje się od mężczyzny, jako potencjalnego klienta czy konsumenta. Myślę, że to wyrządza olbrzymią krzywdę kobiecym biustom i samym kobietom. Bo tak naprawdę nie chodzi tu o kobietę tylko o to, żeby wzbudzić w mężczyźnie zainteresowanie - tak jak innym ciekawym i ładnym przedmiotem czy gadżetem”.

Opublikowany przez Seksizmu naszego powszedniego Sobota, 26 stycznia 2019

Socjolożka dodaje, że we wspomnianych już niepisanych regułach utarło się przekonanie, że piersi karmiące są nieatrakcyjne, ponieważ nie są kojarzone z kobiecością seksualną tylko z kobiecością macierzyńską.

“A ta jest bardziej intymna i osobista oraz - zdaniem wielu - nie powinna być wystawiana na widok publiczny. W mojej opinii to niekonsekwencja, ponieważ seksualizacja piersi i pokazywanie ich jako obiektu pożądania nie są uznawane za coś intymnego. Uznaje się, że to publiczna funkcjonalność piersi. To pewnego rodzaju dwoistość, ponieważ z jednej strony mamy piersi seksualne i to jest okej, a z drugiej piersi intymne i osobiste nie są okej, one powinny zostać zakryte”.

Zobacz również: Panna młoda karmiła dziecko piersią podczas... własnego ślubu. Te zdjęcia zachwyciły cały Internet

“Wyjdę, ale jak skończę karmić”

W jakich miejscach, zdaniem Polek, piersi zdecydowanie powinny być zakryte? Z badania Instytutu Psychologii Uniwersytetu Łódzkiego przeprowadzonego w 2018 roku wynika, że najmniej odpowiednie miejsca do karmienia piersią to szkoła bądź uczelnia, miejsce pracy, komunikacja miejska, teatr lub kino. Z naturalnym karmieniem najbardziej kojarzą się kobietom centra handlowe, restauracje, kawiarnie i parki. 31-letniej Marcie, która 6 tygodni temu po raz pierwszy została mamą już nie raz zdarzyło się karmić w przestrzeni publicznej, m.in. właśnie w parku, na osiedlu pod blokiem, w przychodni, w kawiarni czy podczas wizyty u znajomych.

“Czasami początkowo widzę lekko skrępowane spojrzenia, ale do tej pory nie usłyszałam żadnej negatywnej uwagi. Już w ciąży wiedziałam, że będę chciała karmić córeczkę piersią i na szczęście po porodzie nie było z tym większych problemów. Mała okazała się prawdziwym ssakiem - w ciągu dnia potrafi jeść nawet kilkanaście razy i nigdy nie wiem, czy następne karmienie będzie za godzinę czy za trzy. W praktyce oznacza to, że gdybym nie karmiła w miejscach publicznych, to chyba w ogóle nie wychodziłybyśmy z domu. Od początku przyjęłam więc, że będę karmiła wszędzie tam, gdzie będzie to potrzebne. Nie oznacza to oczywiście, że wyciągnę pierś na ruchliwej ulicy, bo zawsze szukam przynajmniej jakiejś ławki na uboczu, a jesienią i zimą będę musiała szukać jakiegoś miejsca, żeby wejść do środka”.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 

☕️&🥛

Post udostępniony przez A S H L E Y G R A H A M (@ashleygraham)

28-letnia Ania, mama dwóch córek (3,5 roku i 10 miesięcy) również nigdy nie spotkała się z przykrymi komentarzami podczas karmienia piersią w miejscach publicznych.

“Myślę jednak, że to wynika z mojego nastawienia. Nigdy nie „wrzucam” innym swoich piersi podczas karmienia, zawsze staram się to robić dyskretnie, ale priorytetem jest dla mnie komfort mojego dziecka, nie innych osób”.

Ania przyznaje jednak, że dopóki sama nie została mamą zdarzało jej się krzywo patrzeć na kobiety karmiące.

“Wcześniej myślałam, że to trochę wymuszanie na innych poczucia, że to jest okej. Mając własne dzieci i widząc, że z nimi często nie jesteś w stanie wielu rzeczy zaplanować wiem, że to pewna hipokryzja. Nasze mamy nas w ten sposób karmiły, nasze babcie tak karmiły nasze mamy itd. To, co się zmieniło, to fakt, że przebywamy więcej wśród ludzi, a w tłumie trudniej mieć własne zdanie”.

Bywa też, że tłum otwarcie mówi, że nie życzy sobie obecności karmiącej matki.

“Mam znajomą, którą wyproszono z restauracji gdy karmiła i wiem, że kobieta w takiej chwili może poczuć się upokorzona. Gdyby to mnie ktoś wyprosił z restauracji, bo karmię piersią, powiedziałabym, że oczywiście, wyjdę, ale jak skończę karmić dziecko. Uważam, że to bardzo nie w porządku i jeśli jakaś knajpa sobie tego nie życzy powinna o tym mówić głośno. Tak jak są restauracje, które nie zapraszają dzieci - dla mnie to jest okej. Twój biznes, twoje zasady. Ale wypraszanie, bo karmisz piersią jest trochę jak policzek w twarz, a nie zapominajmy, że te kobiety często mają jeszcze rozchwianie emocjonalne i może to być dla nich trudne”.

W grudniu 2017 roku Sąd Apelacyjny w Gdańsku uwzględnił apelację Polskiego Towarzystwa Prawa Antydyskryminacyjnego oraz zasądził 2 tys. zł zadośćuczynienia dla matki, której uniemożliwiono swobodne karmienie piersią w jednej z restauracji w Sopocie. Sąd nakazał także przeprosiny ze strony właściciela restauracji. Rzecznik Praw Obywatelskich przyłączył się do postępowania przed Sądem Apelacyjnym i zarzucił wyrokowi Sądu Okręgowego naruszenie przepisów ustawy o wdrożeniu niektórych przepisów Unii Europejskiej w zakresie równego traktowania. W ocenie RPO zawstydzanie matki karmiącej dziecko w miejscu publicznym jest niezgodną z prawem formą nierównego traktowania ze względu na płeć.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez émoi émoi, le grand amour 💛 (@emoi_emoi)

Piersi - seksowny narząd z opcją dodatkową

Sytuacja, do której doszło w Sopocie nie mogłaby wydarzyć się w Szkocji. W tym kraju za utrudnianie kobiecie karmienia piersią grozi grzywna do 2,5 tys. funtów, czyli ponad 12 tys. zł. To powszechnie akceptowane zjawisko także w Arabii Saudyjskiej. Mimo że kobiety w tym kraju nie mogą publicznie odsłaniać ciała, nie dotyczy to karmienia piersią, które jest uznawane za całkowicie naturalne. Dlaczego więc w Polsce ten akt wciąż wywołuje tak wiele kontrowersji, także wśród kobiet? Socjolożka komentuje:

“Myślę, że kobiety są uosobieniem porządku społecznego w jakim są wychowywane. Jeśli odbywało się to w poczuciu wstydu i skrępowania na widok nagich piersi, które były tylko seksualizowane to wówczas występuje duży rozdźwięk między kobiecymi piersiami jako obiektami seksualnymi, a matką karmiącą, która do pewnego stopnia jest naga, a to przecież “nie uchodzi”, oraz pokazuje piersi, które mają inną funkcję niż tę seksualną. Do tego wszystkiego należy dodać całą dyskusję wokół karmienia piersią. Myślę, że kobiety bywają jeszcze mniej empatyczne wobec karmienia piersią w miejscach publicznych, zwłaszcza jeśli zostały wychowane w pruderyjnym czy zaściankowym porządku, gdzie panowały stereotypowe poglądy, że nagie piersi w klubie nocnym są okej, ale piersi karmiące już takie nie są”.

Zdaniem Ani podwójne standardy to nasza “cecha narodowa”.

“Myślę, że to świadczy o pewnej niedojrzałości emocjonalnej. Tej dojrzałości brakuje osobom, które karmienie piersią obrzydza czy odpycha. Prawda jest taka, że piersi mogą być i jednym, i drugim. I to jest okej. Uważam, że piersi są “smart” - mogą być super seksowne, a jednocześnie mają “opcję” wykarmienia dziecka. Czy to nie jest super? Dla mnie jest!”.

Zobacz również: Tatuuje sutki kobietom, które pokonały raka. Facebook zbanował jej zdjęcia

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez @delicyss

“Uważam, że karmienie piersią to przede wszystkim nakarmienie głodnego dziecka, czyli coś bardzo naturalnego i potrzebnego. Nie ma znaczenia, czy karmi się piersią czy z butelki - dziecko jest częścią naszego społeczeństwa i zakazywanie karmienia w miejscach publicznych jest trochę jak zakazywanie dorosłemu zjedzenia kanapki czy lodów na ulicy - dodaje Marta. “Osoby, które widzą kobietę karmiącą swoje dziecko poprzez pryzmat seksualności i obnażania mają moim zdaniem jakiś własny, głębszy problem, którym prawdopodobnie powinny się zająć z pomocą psychologa”.

“Do takiej praktyki szczególnie negatywnie mogą być nastawione te kobiety, które mają problem ze swoją cielesnością i czują, że ich ciało nie jest dla nich naturalne, tylko jest nacechowane przede wszystkim społecznie, a więc odgrywa rolę dla innych użytkowników” - dodaje socjolożka doktor Justyna Pokojska. “Takim kobietom trudno będzie pojąć tę naturalną, biologiczną, najmniej uspołecznioną, a najbardziej intymną rolę piersi. W socjologii mówi się, że “nosimy” swoje ciało; jeśli nosimy je swobodnie i nie czujemy, że ono nas ogranicza, że jest nadmiernie kształtowane przez opinie innych, to wówczas łatwiej nam przystać na to, że różni ludzie robią ze swoim ciałem różne rzeczy i też czują się z tym dobrze”.

Ekspertka zwraca też uwagę na fakt, że dziewczynki, które w przyszłości nierzadko stają się matkami, często dorastają pielęgnując w sobie kompleksy.

“Konfrontują się z odrealnionymi obrazami kobiecego ciała i piersi widocznych w przestrzeni publicznej. A gdy porównujemy nasze ciała z tym, co widzimy na billboardach czy w magazynach okazuje się, że wyglądamy inaczej. Mało tego, nasze ciała zaczynają nas krępować, wywoływać poczucie wstydu i nie chcemy go pokazywać, więc nie chcemy też, aby ktoś inny pokazywał swoje ciało przy nas. To wielka szkoda dla naszych relacji społecznych, bo to, że kobiety powinny karmić piersią jest oczywiste i naturalne. Lekarze mówią, że kobiety powinny karmić wyłącznie piersią do 6. miesiąca życia dziecka, oczywiście jeśli jest to możliwe i bezpieczne, więc powinniśmy je do tego zachęcać”.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Ruma Breastfeeding Wear (@rumabfw)

“Od moich cycków trzymajcie się z daleka”

Karmienie piersią ma dobroczynny wpływ nie tylko na dzieci. Wyniki badania opublikowanego na łamach “The Lancet”, jednego z najbardziej renomowanych pism medycznych wykazały, że zmniejsza ono ryzyko zachorowania na raka piersi o 6 proc. Szacuje się, że karmienie piersią zapobiega rocznie ok. 20 tys. zgonów na ten typ nowotworu. Uważa się też, że dłuższe karmienie piersią zmniejsza ryzyko wystąpienia raka jajników. Ponadto gdyby ta praktyka była powszechna w skali globalnej każdego roku można by zapobiec śmierci ponad 800 tys. dzieci poniżej 5. roku życia.

Jak więc możemy dążyć do normalizowania karmienia piersią w życiu codziennym oraz wspierać kobiety karmiące - jako społeczeństwo i jako państwo? Zdaniem socjolożki doktor Justyny Pokojskiej niezbędna jest dwustronna wyrozumiałość.

“Przyzwolenie na karmienie piersią powinno być absolutne, aczkolwiek nie jestem zdania, żeby tym epatować czy kogoś krępować, bo dla niektórych osób obraz nagiego ciała, bez względu na to jaki jest kontekst, jest po prostu krępujący. Rozumiem, że nie każdy chce oglądać tak intymne momenty jak karmienie piersią, ale z drugiej strony nie wyobrażam sobie, żeby ktoś wyprosił mnie z jakiegoś miejsca mówiąc, że nie życzy sobie takiego obrazka”.

Marta ma nadzieję, że jeżeli zdarzy jej się spotkać z jakąś przykrą uwagą na ten temat to wystarczy jej odwagi na ostrą odpowiedź.

“Bo tak naprawdę matki mają zapewnione prawo do karmienia piersią i odmawianie im go jest przejawem dyskryminacji”.

Zdaniem Ani społeczeństwo może pomóc w prosty sposób - poprzez akceptację i zwyczajny uśmiech.

“Bo to jest normalne, tak została stworzona kobieta. Skoro czujemy się postępowi, dlaczego chcemy zamykać kobiety w piwnicy, żeby tam karmiły dzieci? To dopiero jest średniowiecze. Państwo natomiast wolę trzymać z dala od swoich cycków. Oni już dość narozrabiali”.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Deerly Loveable Design (@deerlyloveabledesign)

Zobacz również: Rak piersi dotyka także kobiety w młodym wieku. Oto objawy, na które powinnaś zwrócić uwagę

SONDA

Polecane wideo

„Moje piersi przeszły na wcześniejszą emeryturę”. Pokazała się po podwójnej mastektomii
„Moje piersi przeszły na wcześniejszą emeryturę”. Pokazała się po podwójnej mastektomii - zdjęcie 1
Komentarze (14)
Ocena: 4.43 / 5
gość (Ocena: 5) 04.11.2020 01:02
Wydaje mi sie ze kobiety troche same sa winne. "Machaja" biustem na lewo i prawo zeby na nim zarobic (reklamy opon, dachowek) oraz zeby sciagnac do siebie najwieksza liczbe adoratorow (jakie to ja mam powodzenie). A dla mnie pelna piers mlodej karmiacej kobiety wyglada cudownie!!! Kiedys widzialem taka mloda matke w hipermarkecie. Karmila dziecko. Kur.a, jedna z najpiekniejszych piersi jaka w swoim zyciu widzialem. Nie moglem dluzej patrzeb zeby jej nie krepowac. Pomyslalem zeby podejsc i powiedziec jej ze ma piekna piers, ale szybko zrezygnowalem. Jeszcze by mnie oskarzyla o molestowanie albo gwalt, teraz jest to bardzo modne... tez przynosi kobietom rozglos i pieniadze (odszkodowanie). Chce ogladac wiecej nagich piersi karmiacych mlodych matek!!! Nie widze w tym problemu.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 27.10.2020 14:40
Ashley jakie obwisłe doje
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 22.10.2020 12:30
Cyce na wierzch są obleśne. Niezależnie od okoliczności.
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 21.10.2020 10:55
A dla mnie widok bachora przy cycku jest obrzydliwy i obracam za każdym razem wzrok
zobacz odpowiedzi (2)
gość (Ocena: 5) 21.10.2020 06:43
Dokładnie na instagramie dla popularności co druga wywala ale to się już podoba kobietom ale karmienie oczywiście nie kobiety są w tych czasach wrogiem największym pozostałych kobiet
odpowiedz

Polecane dla Ciebie