Koniec z oddzielaniem matki od dziecka na porodówkach? Przełomowa decyzja Rzecznika Praw Pacjenta

Stwierdzono, że takie praktyki naruszają prawa pacjenta.
Koniec z oddzielaniem matki od dziecka na porodówkach? Przełomowa decyzja Rzecznika Praw Pacjenta
Fot. iStock
25.09.2020

Pandemia koronawirusa sprawiła, że miliony pacjentów w Polsce zmaga się z utrudnionym dostępem do służby zdrowia. Planowane zabiegi i operacje, a także leczenie jest wstrzymywane. To dlatego, że wszystkie wysiłki lekarzy i pielęgniarek są skupione przede wszystkim na ratowaniu osób zakażonych wirusem COVID-19. Niestety dla milionów innych pacjentów przerwanie leczenia stanowi realne zagrożenie zdrowia, a nawet życia. 

Zobacz również: Nie wpuścili go na porodówkę. Narodziny swojego pierwszego dziecka oglądał... przez Zooma

W związku z pandemią ucierpiały także kobiety ciężarne i ich partnerzy. W wielu placówkach na długi czas wstrzymano porody rodzinne, co oznaczało, że kobiety musiały rodzić bez wsparcia i obecności partnera. Z kolei w innych dla ojców dzieci obowiązywały testy na obecność koronawirusa – dopiero w przypadku negatywnego wyniku partnerzy mogli uczestniczyć w porodzie. W dodatku wyżej wspomniane zalecenia zmieniały się jak w kalejdoskopie. 

Sytuacja po przyjściu dziecka na świat też nie wyglądała najlepiej. W wielu szpitalach noworodki były odseparowywane od matek. Kobiety trafiały do izolatki i nie miały kontaktu z dzieckiem do czasu uzyskania negatywnego wyniku testu na koronawirusa. Taka procedura trwała nawet parę dni. Teraz jednak tego typu praktyki wreszcie mają się zakończyć. Wszystko dzięki interwencji Fundacji Rodzić po Ludzku oraz Rzecznika Praw Obywatelskich. 

Rozdzielenie matki z dzieckiem po porodzie z powodu koronawirusa

Fot. iStock

Rozdzielenie matki z dzieckiem po porodzie z powodu koronawirusa 

Jak czytamy na rządowej stronie RPO, informację o rozdzielaniu matek i nowonarodzonych dzieci przekazała Rzecznikowi Fundacja Rodzić po Ludzku. Stosowana procedura oznacza, że przez praktycznie cały pobyt w szpitalu po porodzie matka nie ma kontaktu z dzieckiem. Dzieje się tak w zwykłych szpitalach, a nie tzw. jednoimiennych, do izolatek trafiają matki, które nie mają żadnych symptomów zakażenia COVID-19. 

Taka praktyka wywołuje nieodwracalne skutki dla kobiet i ich dzieci. Pierwszego kontaktu skóra do skóry, czy też pierwszego przystawienia dziecka do piersi nie da się powtórzyć, nie wspominając już o fakcie ogromnego cierpienia psychicznego zarówno kobiety jak i noworodka, którzy bez wyraźnego powodu zostają rozdzieleni, pisał RPO w ślad za  Fundacją. Procedura ta wykracza więc poza sformułowane w tym zakresie zalecenia Konsultantów Krajowych w dziedzinie ginekologii i położnictwa oraz w dziedzinie perinatologii 

- czytamy na stronie rpo.gov.pl. 

Teraz Rzecznik Praw Obywatelskich stwierdził, że rozdzielanie matki z nowonarodzonym dzieckiem narusza prawa pacjenta. 

Tylko przesłanki medyczne, w tym podejrzenie lub potwierdzenie zakażenia, mogą uzasadniać oddzielenie matki od dziecka. W pozostałych sytuacjach takie postępowanie będzie niezgodne z aktualną wiedzą medyczną, a także standardami organizacyjnymi opieki okołoporodowej określonymi przez Ministra Zdrowia. Pierwsze kontakty po porodzie są niezwykle ważne, zarówno dla matki, jak i dziecka. Ograniczenia w tym zakresie mogą występować jedynie w wyjątkowych, uzasadnionych sytuacjach 

- argumentował RPO w oficjalnym oświadczeniu datowanym na 16 września 2020 roku.  

Rzecznik Praw Pacjenta wniósł także o niezwłoczne zaprzestanie stosowania praktyki oddzielania noworodków od matek. Za niewykonanie decyzji Rzecznika szpitalowi grozi kara pieniężna do wysokości 500 tys. zł. 

Zobacz również: Poród w maseczce: „To jest po prostu chore!”

Polecane wideo

Ma piętnaścioro dzieci i od 10 lat niemal nieustannie jest w ciąży. Niebawem jej rodzina znów się powiększy
Ma piętnaścioro dzieci i od 10 lat niemal nieustannie jest w ciąży. Niebawem jej rodzina znów się powiększy - zdjęcie 1
Komentarze (4)
Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 26.09.2020 19:51
A ja urodziłam miesiąc temu i już mija 3 tydzień jak nie widzę swojego dziecka. Urodziło się trochę za wcześnie, więc nie mogło wyjść ze szpitala razem ze mną, a w szpitalu obowiązuje zakaz odwiedzin.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 25.09.2020 21:23
Rodziłam w maju tego roku, było mi bardzo przykro że mąż nie mógł być przy porodzie, zwłaszcza dlatego, że trzy dni później przywrócono porody rodzinne, bez potrzebnych badań na COVID. Ogólnie denerwujące było to, że przepisy zmieniały się jak w kalejdoskopie co parę dni. Pocieszyłam się tym, że mogłam sama przeciąć pępowinę, fajna chwila ;)
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 25.09.2020 20:30
Kobiety, walczcie o swoje! Nie pozwalajcie tym lekarzynom decydowac za was!
odpowiedz

Polecane dla Ciebie