Alimentów w Polsce nie płaci ponad ćwierć miliona osób. Zalegają olbrzymie pieniądze

Alimenciarze tłumaczą, że nie są w stanie wypłacać świadczeń przez pandemię koronawirusa.
Alimentów w Polsce nie płaci ponad ćwierć miliona osób. Zalegają olbrzymie pieniądze
Fot. iStock
22.09.2020

Lista alimenciarzy w Polsce powiększa się z miesiąca na miesiąc. W większości przypadków są nimi osoby, którym sąd nakazał płacenie świadczeń na dziecko aż do momentu, w którym będzie ono w stanie utrzymywać się samodzielnie. Niestety polscy alimenciarze rzadko kiedy wywiązują się z tego obowiązku i zalegają swoim dzieciom olbrzymie pieniądze. 

Zobacz również: Kolejny raz walczę o podwyżkę alimentów. Ludzie nazywają mnie pijawką

Z Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor wynika, że alimentów w naszym kraju nie płaci aż 280 tys. osób. W sumie ich zaległości sięgają już prawie 11,4 mld zł, a średni dług alimentacyjny na osobę to 40 686 zł. 

Alimenty w Polsce: dane za 2020 rok 

Dane zgromadzone w Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor i zmiany z ostatnich miesięcy tylko potwierdzają skalę problemu i zachodzących negatywnych zmian. Na koniec lipca bieżącego roku w BIG, było zarejestrowanych niemal 280 tys. osób, które nie wywiązują się z płacenia alimentów na dzieci. Zaległości alimentacyjne wynoszą obecnie prawie 11,4 mld zł, a średnie zadłużenie na osobę to już 40 686 zł 

- wyjaśniał prezes BIG InfoMonitor Sławomir Grzelczak w komunikacie prasowym. Dodał, że w skali rok do roku liczba alimenciarzy w Polsce zwiększyła się jeszcze bardziej. 

W lipcu do bazy dłużników trafiło 2655 alimenciarzy, to o ponad tysiąc osób więcej niż w lipcu 2019 roku i najwyższy przyrost w ciągu roku, w którym przybyło 25 708 dłużników. Jednocześnie należy zaznaczyć, że część osób została z rejestru wykreślona. Niektórzy spłacili zaległość, a innym pomogły przepisy, które nakazały usunięcie dłużników z długami, które powstały wcześniej niż przed 6 laty. 

Alimenty a pandemia koronawirusa 

Z raportu wynika, że pandemia koronawirusa jeszcze bardziej utrudniła życie rodziców wychowujących dzieci, na które mają zasądzone alimenty. Ponad połowa z nich, bo aż 53 proc. wyznało, że mają jeszcze większe problemy z ubieganiem się o alimenty. 

Dłużnicy tłumaczą bowiem, że teraz nie zarabiają wcale lub że zarabiają mniej i nie mogą w związku z tym płacić (38 proc.). Dodatkowo trudniej kontaktować się z sądem (30 proc.), czy kancelarią prawną (16 proc.) 

- czytamy w raporcie. 

Sławomir Grzelczak tłumaczy, że ściągalność alimentów, która przed pandemią pozostawała wiele do życzenia, po jej wybuchu pogorszyła się jeszcze bardziej. 

Po tym jak w wyniku paraliżu gospodarczego wywołanego pandemią rodzice, którym sąd nakazał płacenie alimentów, stracili źródła dochodu lub wykorzystując sytuację uciekają się do takich tłumaczeń, przybyło dzieci, które tych świadczeń nie otrzymują. Związana z COVID-19 sytuacja utrudniła też drogę dochodzenia roszczeń alimentacyjnych przed sądem, ograniczyła kontakt z kancelariami prawnymi. Pojawiły się też osoby, które nie mają problemów, ale opóźniają płacenia alimentów zasłaniając się kłopotami gospodarczymi. 

Z badania przeprowadzonego przez BIG InfoMonitor wynika, że 41 proc. rodziców oczekujących bez skutku na świadczenia alimentacyjne określiło poziom swojego życia ocenia jako "skromny". 3 proc. żyje na skraju ubóstwa. 

Zobacz również: To może być rewolucja w 500+. Rodzice będą się tłumaczyć z wydatków?

Polecane wideo

Te znaki zodiaku czeka niepewna przyszłość. Raczej nie dorobią się wielkich pieniędzy
Te znaki zodiaku czeka niepewna przyszłość. Raczej nie dorobią się wielkich pieniędzy - zdjęcie 1
Komentarze (20)
Ocena: 4.85 / 5
gość (Ocena: 5) 23.09.2020 09:57
Brak słów na główny komentarz? Przezyje bez bucików? O czym Ty mówisz?!. Dziecko trzeba utrzymać, nakarmic, ubrać, opłacic rachunki, prąd, wodę, gaz itd. Tak dziecko też z tego korzysta! Rzeczywiście te "wredne baby chcą tylko kasy i to więcej i więcej, a tatusiowie tacy biedni, bo MUSZA NA SWOJE DZIECKO PLACIĆ, A ONO POWINNO ŻYC POWIETRZEM". dZIECKO ROŚNIE, A WRAZ Z NIM ROSNĄ POTRZEBY, WSZYSTKO DROŻEJE, DZIECKO MA PRAWO ŻYĆ NA RÓWNEJ STOPIE ŻYCIOWEJ CO JEGO OJCIEC. PANDEMIA I UTRATA PRACY HMMM ROZUMIEM, A DUZO WCZEŚNIEJ, PRZED PANDEMIA, TATUSIOWIE, ZAWSZE W SĄDACH BYLI, SĄ I BĘDĄ BIEDNI! I ZARABIAJA NAJNIŻSZA KRAJOWĄ! TO JEST WSTYD, ABY NIE PŁACIĆ NA WŁASNE DZIECKO! PODKREŚLAM NA WŁASNE DZIECKO! TAKIM FACETOM POWINNO SIĘ ŻYWCEM UCINAC KU***Y. AZ SIĘ ZAGOTOWAŁAM....
zobacz odpowiedzi (4)
gość (Ocena: 5) 23.09.2020 07:33
Taa oa demia nigdy nie płacili najlepiej narobić i zwiać polskie prawo jest w Afryce na tym poziomie
odpowiedz
gość (Ocena: 2) 22.09.2020 14:18
kobiety potrafią zniszczyć życie człowiekowi, psychicznie i społecznie zniszczyć, a potem tylko kasy żądają i coraz więcej i więcej.....
zobacz odpowiedzi (4)
gość (Ocena: 5) 22.09.2020 13:38
Ale na logikę jak ktoś straci robotę to z czego ma dać? Wyczaruje czy okradnie jakąś babcie na przystanku? Bachor przeżuje bez nowej gry czy bucików miesiąc czy dwa
zobacz odpowiedzi (8)

Polecane dla Ciebie