Rodzice bez ślubu. Rośnie liczba dzieci urodzonych w nieformalnych związkach

Polacy są w tej kwestii coraz bardziej liberalni.
Rodzice bez ślubu. Rośnie liczba dzieci urodzonych w nieformalnych związkach
fot. Unsplash (Alex Pasarelu)
01.08.2020

Statystyki wyraźnie pokazują, że coraz więcej dzieci w Europie rodzi się w związkach bez ślubu. Pary z różnych względów decydują się coraz częściej na wejście w nieformalny związek i nie jest to już tak mocno krytykowane jak kiedyś. Nie wykluczają też, że nie staną przed ołtarzem w przyszłości.

Zobacz również: Spirala antykoncepcyjna nie zapobiegła ciąży. Dziecko urodziło się... trzymając ją w rączce

Profesor Piotr Szukalski w najnowszym wydaniu Biuletynu Informacyjnego "Demografia i Gerontologia Społeczna" przedstawił aktualny raport z urodzeń pozamałżeńskich w Polsce, jak podaje Wprost. Co z niego wynika?

Urodzenia pozamałżeńskie w Polsce

Czasy się zmieniają, a ostatnie lata wyraźnie pokazują, że liczba pozamałżeńskich urodzeń dynamicznie wzrasta. W 2009 roku było to 20,2 procent, w 2012 roku 22,3 procent, w 2015 roku już 24,6 procent i równe 25 procent w 2016, jak podaje Wprost. Gdy cofniemy się wstecz, jeszcze w 1970 roku poza małżeństwami na świat przychodziło zaledwie 5% dzieci!

Ten trend widoczny jest nie tylko w Polsce, ale i w całej Europie. Pod tym względem przoduje Francja, która osiągnęła najwyższy wynik, bo aż 60,4 procent! Tuż po niej znalazły się Estonia (54,1%), Holandia (51,9%), Portugalia (55,9%) oraz Słowenia (57,7%).

Tymczasem średnia dla całej Unii to ponad 40 procent, co oznacza, że Polska w dalszym ciągu jest względnie tradycyjnym krajem. Najmniejszy odsetek urodzeń poza małżeństwami ma Grecja, wynosi on jedynie 11,1%, a tuż obok znajduje się Chorwacja z wynikiem 20,7%.

Dzisiaj nieślubne dziecko nie jest czymś tak napiętnowanym jak dawniej. Jeszcze 30 lat temu schemat zaręczyny - ślub - wspólny dom - dziecko był obecny w praktycznie każdej rodzinie. Sytuacja dynamicznie się zmienia i coraz więcej par decyduje się na związek kohabitacyjny

Z reguły kohabitacja ma dwa źródła. W krajach zachodnich o bardziej liberalnych poglądach, odrzucających tradycyjny model, rodziny częściej decydują się na związki nieformalne i dzieci pozamałżeńskie. Natomiast idąc od dołu drabiny społecznej – najubożsi, słabiej wykształceni, którzy mają kłopoty ze stabilną pracą i nie mają wystarczających dochodów. Takie osoby uważają, że związki nieformalne są dla nich lepsze, bo mniej zobowiązują. Pary często stwierdzają, że to jest praktycznie tak dobre, jak małżeństwo 

- tłumaczy prof. Piotr Szukalski z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Łódzkiego w rozmowie z portalem WP Kobieta.

Czy nieślubne dziecko powinno być dziś powodem do wstydu?

Zobacz również: Imiona, które pokochali warszawiacy. W stolicy biją rekordy popularności

Źródło: msn.com

Polecane wideo

Te gwiazdy urodzą w czasie pandemii. Jesteśmy świadkami prawdziwego baby boom w show-biznesie!
Te gwiazdy urodzą w czasie pandemii. Jesteśmy świadkami prawdziwego baby boom w show-biznesie! - zdjęcie 1

Komentarze (23)

Ocena: 4.57 / 5
Ela (Ocena: 5) 02.08.2020 07:44
Taki burak który bierze ślub drugi lub trzeci raz nie jest lepszy od takiego co żyje bez ślubu tylko dlatego,że wręczy grubą koperte księdzu
zobacz odpowiedzi (1)
Ela (Ocena: 5) 02.08.2020 06:25
Ja sie pytam,jakie docinki słyszy ksiądz pedofil przenoszony z parafi na parafie,bo chyba żadnych skoro jest chroniony,więc odp....olcie sie od ludzi żyjących bez ślubu psychole.Religia zryła wam mózgi a większość nawet Pisma Świętego nigdy nie przeczytała,a księża do tej pory odszkodowań za pedofilię nie wypłacili
odpowiedz
Ela (Ocena: 5) 01.08.2020 19:06
Jeśli kościół katolicki robi sobie jaja i unieważnia ślub po 24latach z trójką dzieci,przykład pan Kurski,to kim ja jestem żeby oceniać jak kto żyje,dla mnie ten pan robiący sobie jaja z sakramentu nie jest lepszy od konkubinatów
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 01.08.2020 18:41
Pod tym względem denerwują mnie moi rodzice, którzy namawiają na ślub mojego brata. Brat jest po rozwodzie, z obecną partnerką mają dwójkę dzieci, ale nie chcą brać ślubu. Rodzice cały czas powtarzają, że musi być ślub, bo jak to tak. Ze dzieci w szkole będą się śmiały, że rodzice noszą różne nazwiska... wtf. Powiedziałam rodzicom, że po 1, małżonkowie nie są zobligowani do noszenia tego samego nazwiska, a po drugie, to ja w większości nie wiem jakie imiona mieli rodzice innych dzieci w szkole, a co dopiero nazwiska. Ale dla nich to wstyd i jak tak można. Dobrze że wśród młodych ludzi coraz mniej jest takich konserw.
zobacz odpowiedzi (2)
gość (Ocena: 5) 01.08.2020 12:07
"Czy nieslubne dziecko powinno być dziś powodem do wstydu"? Powodem do wstydu powinno być zle traktowanie dziecka, przemoc, brak miłości do dziecka. Niech liczne patologiczne rodziny z niebieska karta nie mysla, ze sa lepsze od ludzi, którzy w miłości wychowują dzieci nie mając slubu. Mam meza, za 5 miesięcy urodze nasze dziecko. Mam też dużo znajomych, którzy mają dzieci a nie mają slubu. Są to fajni ludzie, kochają się, dają mnóstwo miłości dziecku, są szczesliwa rodzina. W czym mieliby być gorsi? Na szczescie mieszkam poza Polską i tu na takie zwiazki patrzy się normalnie, nie stygmatyzuje się ich. Gdy chodze do poloznej na wizyty i ma ona jakieś pytania odnośnie ojca dziecka, nie pyta o meza, a o partnera. Nikt nie zakłada, że jak jestem w ciazy to muszę mieć meza.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie