„Jest zaniedbana, bo jest leniwa”? Niekoniecznie. Kobiety dziękują trenerce za ten dobitny wpis

Młode mamy mają dość body-shamingu. I mają rację.
„Jest zaniedbana, bo jest leniwa”? Niekoniecznie. Kobiety dziękują trenerce za ten dobitny wpis
Fot. Instagram.com (https://www.instagram.com/postpartum/)
23.06.2020

W dzisiejszym świecie, zdominowanym zwłaszcza przez media społecznościowe, wszyscy podlegamy niewyobrażalnej presji i obsesji na punkcie wygląduDotyczy to zwłaszcza kobiet, które nieustannie padają ofiarami tzw. body-shamingu. W skrócie można to opisać dwoma zdaniami: Za duża? Źle. Za chuda? Też niedobrzeInternetowi hejterzy zawsze znajdą powód do krytykowania wyglądu drugiej osoby, a co gorsza, wydaje im się, że mają do tego pełne prawo. 

Zobacz również: Ta reklama została uznana za „zbyt drastyczną”. Pokazuje prawdę o pierwszych dniach po porodzie

W związku z tym trudno się dziwić, że wiele kobiet ma olbrzymie kompleksy na punkcie swojego wyglądu, co często przekłada się również na stany depresyjne. W wyjątkowo trudnej sytuacji są zwłaszcza młode mamy, którym wmawia się, że już tydzień po porodzie powinny być w stanie pochwalić się płaskim brzuchem i sylwetką jeszcze bardziej idealną niż przed ciążą. A przecież powrót do formy to żadne wyścigi - to bardzo indywidualna sprawa dla każdej kobiety. Poza tym należy powiedzieć wprost – w tygodniach po urodzeniu dziecka są o wiele ważniejsze rzeczy niż katowanie się dietą i ćwiczeniami. 

Kobiety po ciąży są zaniedbane? Trenerka staje w ich obronie

Na szczęście w zalewie postów przedstawiających cukierkową i idealną wersję macierzyństwa można znaleźć też wpisy o wiele bardziej nawiązujące do niełatwej często rzeczywistości. Jeden z nich to post trenerki personalnej Marty Stoberskiej, która prowadzi fanpage na Facebooku o nazwie @z.mobilizuj się z Martą. Ostatnio trenerka w szczerym i odważnym wpisie nawiązała do bezrefleksyjnego oceniania wyglądu młodych mam. Oto, co napisała. 

Nic mnie tak nie wku...  jak zdanieTa kobieta jest zaniedbana, bo jest leniwa i nie chce jej się ruszyć d... , by trenować te 4 razy w tygodniu i pójść do fryzjera. 

Nikt nie spojrzy na to z innej perspektywy. 

A może ta kobieta cierpi na depresję i walczy o to, by codziennie wstać z łóżka? 

A może ta kobieta jest w trakcie leczenia i biorąc sterydy potwornie napuchła? 

A może ta kobieta trenuje, ale nie stawia sylwetki na pierwszym miejscu? 

A może ta kobieta schudła już 20 kilogramów, bo wcześniej ważyła jeszcze więcej? 

A może ta kobieta ma poważne problemy zdrowotne? 

A może tej kobiety nie stać na fryzjera? 

A może ta kobieta wstydzi się swojej niewiedzy na temat treningu i boi się iść na siłownię? 

A może ta kobieta dopiero zaczęła walkę o zdrowie i przygodę z siłownią? 

A może ta kobieta dopiero co urodziła dziecko, a jej brzuch jest duży, bo jeszcze nie minął okres połogu? 

A może ta kobieta jest samotną mamą i nie ma możliwości zorganizowania opieki małemu dziecku? 

A może ta kobieta nie ma wiedzy, jak powinna jeść i trenować a jedyne, czemu wierzy to detoksy sokowe, tak często zachwalane w social mediach i kolorowej prasie? 

A może ta kobieta serio nie ma siły, bo zaiwania na nocne zmiany, a w ciągu dnia pada z nóg? 

Nie. Nie pochwalam otyłości. Przyklaskuję zdrowemu trybowi życia, ale nigdy nie patrzę na moje podopieczne/inne kobiety jak na osoby leniwe. 

Owszem, zdarzają się i takie przypadki, jednak warto, żebyś czasem przed postawieniem „diagnozy” nie zamykała oczu na drugi koniec kija. 

Kibicuję Wam, dziewczyny. Zawsze. Jako trener i jako kobieta. 

Wiem, że walczycie. 

Post trenerki wywołał prawdziwe poruszenie w Sieci i został udostępniony ponad 200 razy. W komentarzach kobiety dziękowały trenerce za szczere słowa i apelowały o większą wyrozumiałość pod adresem młodych mam. W końcu nikt nie ma prawa oceniać drugiej osoby, zwłaszcza jeśli nie ma najmniejszego pojęcia o tym, jak wygląda jej życie.  

Mniej oceniania, więcej uważności i miłości. 

A czasem kobieta trenuje 5 razy w tygodniu i nadal nie wygląda idealnie. 

A może nie chce jej się... I już, co komu do tego! Bardzo dobry post. 

A wy co sądzicie o tym wpisie trenerki? Zgadzacie się z jej słowami? 

Zobacz również: Nie chcą ukrywać, co zrobiła z nimi ciąża. Inne matki mają im to za złe

Polecane wideo

Pokazała brzuch po ciąży bliźniaczej. Nie wszyscy byli gotowi na taki widok
Pokazała brzuch po ciąży bliźniaczej. Nie wszyscy byli gotowi na taki widok - zdjęcie 1
Komentarze (13)
Ocena: 4.77 / 5
Samanta (Ocena: 5) 05.08.2020 22:41
Oczywiście, że to nie jest tak! Sama jestem po dwóch ciążach i wiem doskonale, jak wyglądało moje ciało. Na brzuchu został nadmiar skóry, z którym samodzielnie nie byłam sobie w stanie poradzić, pomogła za to świetna dr Anna Olender, jeden z najlepszych chirurgów plastycznych w kraju.
odpowiedz
Magda (Ocena: 5) 27.06.2020 20:08
Ja długo nie mogłam wrócić do formy po ciąży. Na szczęście udało mi się dzięki cateringowi dietetycznemu warszawski dzień, a także dzięki ćwiczeniom na siłowni.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 23.06.2020 15:46
wiedziały na co się piszą, ciąża przecież dewastuje organizm kobiety i nie ma innej możliwości, tego uczyli już w podstawówce. Niektóre szybciej odzyskują sprawność, ale zniszczenia wewnętrzne nie regenerują się szybko, to jest jak przejście tornada
zobacz odpowiedzi (2)
gość (Ocena: 2) 23.06.2020 10:37
"A może ta kobieta cierpi na depresję i walczy o to, by codziennie wstać z łóżka? " dobre podejście, ale dzisiaj mało kto ma takie. Ja mam depresję to mi wmawiają, że tylko sobie wyobrażam, nieważne, że lecę na lekach, że nie chce mi się żyć
zobacz odpowiedzi (3)
gość (Ocena: 5) 23.06.2020 08:38
Ja myślę tylko o tym, żeby spać.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie