Opowieść Emilii: „Przeżyłam koszmar w samolocie. Niemowlę wrzeszczało całą drogę”

Dziewczyna uważa, że rodzice nie powinni zabierać w podróż tak małych dzieci.
Opowieść Emilii: „Przeżyłam koszmar w samolocie. Niemowlę wrzeszczało całą drogę”
fot. Unsplash.com
09.08.2018

Podróż samolotem raczej nie należy do przyjemności. Wiąże się z nią stres, że coś pójdzie nie tak, zmiana ciśnienia oraz towarzystwo innych ludzi. To ostatnie bywa naprawdę męczące, zwłaszcza jeżeli jednym ze współpasażerów jest kilkumiesięczne niemowlę.

Hejterzy zmusili mnie do zmiany imienia 3-letniej córki

Emilia niedawno była na wakacjach. Wspomina lot, podczas którego siedziała niedaleko matki z bardzo małym dzieckiem. Dziewczyna twierdzi, że podróż okazała się koszmarem i apeluje do was, aby nie brać w dalekie rejsy niemowląt. Twierdzi, że męczy się ono same, jego matka i pozostali podróżnicy. Oto, co ma dokładnie do powiedzenia.

- Kilka tygodni temu wyruszyłam na wakacje do Malezji. Jak wiadomo lot trwa długo – kilkanaście godzin. I właśnie w taką podróż zostało zabrane niemowlę! Trudno mi dokładnie określić, ile miało miesięcy, ale moim zdaniem było stanowczo za małe.

Miałam pecha, ponieważ siedziałam w bliskiej odległości. Dlatego każdy jęk tego dziecka był dobrze słyszalny. Na początku lotu było spokojnie. Dziecko spało, a ja czytałam książkę. Sielanka nie trwała jednak długo. Po 2-3 godzinach lotu dziecko zaczęło płakać. Na początku tylko kwiliło, ale potem rozległ się ryk.

podróż samolotem z niemowlęciem

Fot. unsplash.com

Usłyszałam kilka westchnień pasażerów. Siedząca obok mnie kobieta powiedziała półgłosem: „No to teraz się zaczęło...”. Widziałam, że matka próbuje uspokoić dziecko, ale ono płakało coraz bardziej i bardziej. Po jakimś czasie pojawiła się stewardessa i zapytała, czy wszystko w porządku. Matka ją odprawiła.

Po godzinie lotu, kiedy dziecko nie przestawało płakać, zauważyłam, że ludzie zaczęli się niecierpliwić. Usłyszałam rozmowę kilku osób z tyłu na temat tego, dlaczego ludzie zabierają w długie rejsy takie małe dzieci. Po chwili ktoś zwrócił też uwagę matce na głos, że może nie powinna zabierać dziecka do Malezji. Była bardzo zdenerwowana. Odparła, że trzeba było wykupić pierwszą klasę, to spokój byłby zapewniony. Oburzony pan stwierdził, że ma prawo do spokoju nawet wtedy, gdy wykupił bilet w normalnej klasie. Kilka osób zaczęło ich uciszać, a niemowlę podniosło większy ryk. Wtedy matka dziecka zdenerwowała się jeszcze bardziej i zwróciła uwagę temu panu, że nie pomaga jej dziecku. Istny cyrk.

Emilia twierdzi, że ona sama miewa migreny podczas podróży samolotem, dlatego wrzaski dziecka pogorszyły jej stan.

- Głowa dosłownie mi pękała. W końcu zaczęłam płakać z bólu. Nie wiem, jakim cudem, ale po jakimś czasie zasnęłam. Na szczęście. Myślałam, że już tego nie wytrzymam. Zastanawiam się, jak takie małe dziecko musiało cierpieć, skoro ja przeżywałam katusze. Dzieci bolą przecież uszy. Ta nieodpowiedzialna matka naraziła je na cierpienie, podobnie jak innych ludzi. A nawet jeżeli nie na cierpienie, to na duży dyskomfort. Nie rozumiem takich ludzi.

podróż samolotem z niemowlęciem

Fot. unsplash.com

Moim zdaniem dzieci do 3-go roku życia w ogóle nie powinny latać samolotami. A jeżeli już, to matki tych dzieci niech płacą dodatkowe pieniądze za przebywanie w innej strefie. Ludzie nie muszą wysłuchiwać ryków cudzego dziecka. Podróż samolotem i tak jest wystarczająco stresująca i męcząca.

Ta 5-latka ma idealną twarz. Została nazwana najpiękniejszą dziewczynką na świecie

Matki są okropne. Same mają roszczeniową postawę i domagają się tolerancji, a nie potrafią jej okazać innym. Oburzają się, gdy ktoś zwraca im uwagę i prosi o uspokojenie dziecka. One i ich dzieci mogą się zachowywać tak, jak zechcą, a reszta ma to cierpliwie znosić. Natomiast, gdy role się odwracają, zaczyna się inna bajka. To już hipokryzja.

Dziewczyna zapewnia, że ogólnie nie ma nic przeciwko dzieciom.

- Lubię dzieci, ale nie lubię ich rodziców. Niektórzy ludzie zmieniają się na gorsze pod wpływem rodzicielstwa. Zachowują się tak, jakby byli najważniejsi na świecie, a cała reszta miała się do nich dostosować. Trudno wytrzymać z takimi ludźmi. Bądźmy tolerancyjni, ale niech to działa w obie strony, a nie jedną. Nie wiem, jak wy, ale ja jestem przeciwna małym dzieciom w samolotach. Już nawet niezależnie od tego, czy płaczą, czy są grzeczne. To nie miejsce dla maluchów.
 

Polecane wideo

Pokazała macierzyństwo bez cenzury. Musisz zobaczyć te zdjęcia, zanim urodzisz dziecko
Pokazała macierzyństwo bez cenzury. Musisz zobaczyć te zdjęcia, zanim urodzisz dziecko - zdjęcie 1
Komentarze (53)
Ocena: 5 / 5
Pinda (Ocena: 5) 20.07.2019 19:40
Raz lecialam z 2,5 letnim synem do Turcji,w pierwsza strone bylo ok,ale w powrotna...koszmar. nie wiem czy cos go bolalo czyco to bylo,ale wyl caly powrotny lot. Myslalam,ze oszaleje...!!! Nie moglam go uspokoic w zaden sposob,bylo mi koszmarnie wstyd. Wszyscy patrzyli na mnie ze zloscia po wyladowaniu,chcialam zapasc sie pod ziemie. Polecielismy nastepnym razem jak mial 6 lat,to juz byla inna bajka,swiadomy dzieciak. Juz nigdy nie zafundowalabym takiego horroru sobie ani innym ludziom.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 21.08.2018 23:12
Popieram autorkę. Ludzie chca miec spokoj a nie sluchac rozwydrzone bachory
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 16.08.2018 12:39
mam dwoje dzieci i nasz najdłuższy lot trwał 1,5h.było w porządku, ale to już kilkulatki.za nami siedziała wówczas mama z ok. rocznym dzieckiem i cały czas płakało niestety.wszyscy byli umordowani, na szczęście to był krótki lot.nie wiem co kieruje ludźmi latającymi z tak małymi dziećmi, zwłaszcza w tego typu, kilkunastogodzinne rejsy.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 11.08.2018 21:54
Jak chce hałasować w czasie lotu, przeszkadzając innym pasażerom - to niech wykupi cały samolot! Co jest za problem?
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 10.08.2018 14:23
Nie powinno się zabierać niemowląt. Koniec kropka. Sytuacja odwrotna. Dziecko śpi, a ty masz ochotę szlochać i wyć w niebogłosy, bo właśnie masz na to ochotę. Nie wolno Ci. Bo dziecko śpi, innym to nie pasuje itd. Równie dobrze można zabrać niemowlę do kina, teatru itd. Matka zapłaciła za bilet bo ją stać, więc nie masz możliwości obejrzenia niczego, bo dziecko wydziera się i nic nie słychać. Tak jestem matką i wymagam szacunku od innych również dażąc szacunkiem innych ludzi.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie