Coraz więcej hoteli świadczy usługi z zakresu odnowy biologicznej. Poza tym nierzadko w tego typu miejscach można skorzystać z basenu czy relaksacyjnego masażu. W związku z tym nie dziwi już nikogo widok osób w szlafrokach, spacerujących hotelowymi korytarzami. I choć można dziś uznać takie zachowanie za normalne, niektórzy wciąż zastanawiają się, czy pójście w tego typu „stylizacji” do strefy SPA nie jest nieeleganckie.
Przeczytaj też: Przyjaźń w pracy. Możliwa i potrzebna, czy niewskazana?
Czy można wyjść z pokoju hotelowego w szlafroku? Takie pytanie pewnie choć raz zadała sobie każda z nas. Jak brzmi na nie odpowiedź? Okazuje się, że wiele zależy od miejsca, w którym rzeczywiście spędzamy noc. A szczegóły zdradza ekspertka, Aleksandra Pakuła.
Specjalistka do spraw savoir vivre tłumaczy na Instagramie, że gdy dany obiekt świadczy usługi SPA, możemy śmiało wybrać się na zabieg w szlafroku. Niemniej w takim stroju nie wypada wejść do restauracji czy nawet podejść do recepcji.
Szlafrok nie jest odpowiednim strojem, w którym powinniśmy pokazywać się publicznie. Chodzenie w nim po częściach wspólnych hotelu nie jest najlepszym pomysłem, choć bywają wyjątki. Chodzenie w szlafroku po hotelowym korytarzu jest dopuszczalne, gdy jesteśmy w SPA i szlafrok służy nam za okrycie przez zabiegiem. Trzeba tu jednak zadbać o to, by szlafrok był starannie zawiązany. Nigdy nie wypada chodzić w szlafroku do restauracji - to wielkie faux pas – pisze ekspertka.
Przeczytaj też: W tych egzotycznych zakątkach średni koszt pobytu jest niższy niż nad Bałtykiem
Wyświetl ten post na Instagramie