Tragedie w polskich domach dziecka

Dzieci są źle odżywione, mieszkają w przeludnionych pokojach, nie czują się bezpiecznie, opieka pedagoga jest sporadyczna.
Tragedie w polskich domach dziecka
12.09.2008

Raport, do jakiego dotarli dziennikarze „Dziennika Polska", prezentuje tragiczny obraz w placówkach wychowawczych, które są nimi tylko z nazwy, tak naprawdę pedagodzy zajmują się nadzorem nad dziećmi.

Dzieci nie mają zapewnionej jakiejkolwiek prywatności czy intymności. W większości placówek wychowankowie nie mają swoich szafek, nie mówiąc o lampkach nocnych. Ubrania są przetrzymywane w pomieszczeniach wychowawców. W niektórych ośrodkach, Dzieci było trzykrotnie więcej niż przewidziano dla nich miejsc.

Nie tylko to jest problemem, o wiele większym są metody wychowawców. Posłuszeństwo wśród Dzieci wymuszają krzykiem, udają, że nie zauważają ich złych zachowań, a co gorsza, stosują przemoc. W domu dziecka w Kłobucku niemal codziennie zdarzały się akty przemocy, kradzieże, molestowanie seksualne.

Według "Dziennika", w domach dziecka niewiele się zmieniło od czasów PRL-u, Dzieci nadal przeżywają w nich piekło. W Polsce dopiero pojawiają się pomysły zastąpienia placówek, które nie spełniają swoich zadań, przez domy rodzinne i rodziny zastępcze. W Europie Zachodniej dawno wycofano się z koncepcji domów dziecka. Powoli dzieje się tak i w Europie Wschodniej. Tą drogą poszły Czechy oraz Słowenia.

Niestety, Dzieci wychowane w domach dziecka nie są przystosowane do życia w społeczeństwie i muszą się uczyć od nowa. Potwierdza to Magdalena Słomka z Fundacji "Archon+" (propagującej rodzicielstwo zastępcze):

„Dzieci wychowywane w bidulach kompletnie nie są przygotowane do życia, nie potrafią uprać, ugotować czy ukroić chleba".

Powstaje właśnie ustawa, według której do 2010 roku mają być zlikwidowane wszystkie domy małego dziecka, a Dzieci przed 7. rokiem życia trafiać będą do rodzin zastępczych.

Polecane wideo

Komentarze (64)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 14.09.2012 21:01
Spedzilam w domu dziecka wiele lat. Moj maz o tym nie wie. powiedzialam mu, ze rodzice nie zyja... koniec i kropkaDo dzis nie moge przejsc traumy. dgy bylam mala i sliczna mialam mnostwo cioc i wujkow...jak doroslam i ptrzebowalam prawdziwej pomocy z i ch strony odnalazlam sie calkowicie sama. zalety: wolnosc.., wady: obojetnosc ze strony doslownie wszystkich. Wychowawcy to osoby tylko tam pracujace, zlosc ich bierze jezeli ktorys z wychowankow ustawi sie lepiej nie jej lub jego syn czy corka. Tak to wyglada. Zycie tam to koszmar: jadalnia okropna, kieszonkowe nie istnieje, wszystko ci kradna, nikt cie nie broni, patologiczni rodzice , ktorzy proboja odbierac wlasne dzieci z osrodku...za wszystko sa kary, a nagrody nie istnieja. Nie wiem kto wymyslil takie osrodki przemocy psychicznej, bo tak je mozna nazwac.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 12.01.2012 16:33
rodzic za wszelka cene ! sierocince pelne sa dzieci z rodzin patologicznych a ja uwazam ze aborcja powinna byc dozwolona na 100 %
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 10.05.2009 18:36
wspólczuje, bardzo ; (
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 07.03.2009 20:10
wiem co przezywaja te dzieci sama bylam w domu dziecka od urodenia( mam 13 lat) dopiero 3 lata temu zostalam adoptowana. W tym domu dziecka gdzie mieszkalam bylam wolectowana przez wychowawce i dyrektora chlip,chlip:(((
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 02.11.2008 21:34
Sami są sobie winni nie było by tak gdyby bylo prawo adopcyjne ilu ludzi chce adoptować ale stworzyć dzieciom rodziny zastępcze ale nie mogą dlaczego? Bo w Polsce mamy takie popie***lone prawo!!!!!!!!!!!!!!! ,,Uliczna sława która dumą mnie napawa od ludzi brawa..."
odpowiedz

Polecane dla Ciebie