„Zostałam wyproszona ze sklepu, bo...”

12 Maja 2017

Ania i Ewelina uważają, że zostały potraktowane niesprawiedliwie. Czy mają rację?

zakaz wprowadzania wózków do sklepu

Powiedziałam to tej kobiecie, a ona od razu na mnie naskoczyła i dołączyły do niej inne klientki. Usłyszałam, że do takich małych sklepów nie wchodzi się z wózkiem, bo przeszkadza pozostałym klientom i powinnam to uszanować. Nazwały mnie też niezaradną, roszczeniową matką, która nie wpadnie na pomysł zrobienia zakupów, kiedy mąż jest w domu. Odparłam tym kobietom, że o takiej porze najlepszego towaru już nie ma. One na to, że mogę sobie zrobić zakupy przez Internet z dostawą do domu. Nie chciałam wszczynać kłótni, ale bardzo się zdenerwowałam. Jakby było mało, dziecko się rozpłakało. Wtedy sprzedawczyni poprosiła mnie o opuszczenie pomieszczenia. Bo robię zamieszanie i blokuję innym dostęp do produktów.

Ewelina nie ma zamiaru pościć tego incydentu płazem.

Zamierzam złożyć skargę na ten sklep i wyjść na drogę sądową. Mam dość dyskryminowania matek w życiu publicznym. Mamy takie same prawa jak inne kobiety – przekonuje.

Kto ma rację: dziewczyny czy obsługa sklepów?

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (27)
ocena
4.7/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2017-05-14 01:13:25

Jeśli chodzi o tą laskę z psem to ona miała racje i prawo do wejścia do sklepu i zrobienia zakupów a oni nie mieli prawa jej wypraszać tylko dlatego że trzyma psa w torebce. Przecież nie szedł koło jej nogi na smyczy lub luzem więc nie mieli tak naprawdę o co się przypierd...lić. Ta druga z dzieckiem niestety nie ma racji i w jej przypadku akurat ludzie mieli racje. Gdyby każdy tak wprowadzał wózki do sklepów , do tego osiedlowych, malych to musielibyśmy sie czołgać po suficie żeby przejść do drugiej alejki, byłby niezły zamęt.... Oczywiście nie mówię tutaj o wózkach inwalidzkich.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-05-15 21:30:54

Głupszej argumentacji nie czytałam... serio. Wózek inwalidzki cacy, wózek sklepowy cacy, doberman pod pachą cacy, ale mały cZŁOWIEK już samo zło, ale że tak napiszę głupich nie sieją

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-05-13 19:21:26

A mnie kiedya 100kilowa baba mlodsza odemnie zwróciła uwagę w tesco że z wózkiem dziecka zajmuje cała taśmę stojąc w kolejce do kasy to jej powiedziałam złośliwie że sama ona zajmuje cała kolejkę swoja tusza hehe jeszcze na dodatek tyrpała mnie koszykiem na zakupy to jej powiedziałam zeby mi do dupy tym koszem wjechala.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-05-13 08:17:52

Pracowałam w sklepie przez jakiś czas. Samoobsługowym, osiedlowym. I nigdy nie przeszkadzały mi wózki. Ani mnie, ani nikomu w sklepie. Uznałam też, że nie warto kruszyc kopii o te nieszczęsne psy. Swoje widziałam i uznałam, że psy są czystsze niż niejeden człowiek i, jak nie przepadam za psami że względu na ich zapach i niehigienicznosc, tak mniej brzydzilabym się jeść z nimi z jednego talerza niż z niektórymi ludźmi. No i za tak małą płacę nie warto się szarpać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-05-13 07:26:22

Też denerwują mnie "roszczeniowe mamuśki", ale przerażającym jest to, że teraz dla wielu ludzi KAŻDA matka jest zła i ogólnie wszystko im przeszkadza. Coraz więcej pępków świata którzy chcieliby ustawiać świat "po swojemu".

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-05-13 08:44:19

Ta niechęć do matek bierze się właśnie od tych roszczeniowych matek. Zwykle działa to tak, że przez kilka osobników cierpi cała grupa. To zupełnie jak z młodzieżą czy przedstawicielami subkultur.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
M.
(Ocena: 1)
2017-05-12 21:41:39

Z psem do sklepu? Serio? Czy zdajecie sobie sprawe z tego, ze są ludzie uczuleni na sierść zwierząt? Wprowadzisz takiego do sklepu, czy w torebce czy nie, siersc zawsze gdzies zostawi on lub wlasciciel tą sierśc przeniesie. Poczytajcie sobie w internecie jak nieprzyjemne jest uczulenie na sierść. Co do wózków, to zależy od sytuacji, trafiają się kobiety które uważają, że skoro urodziły dziecko to są pępkiem świata i wszystko im wolno i niech nikt nie śmie zwrócić im uwagi. Wkurzające jest jak w malutkim sklepiku spozywczym/lumpeksie wchodzi kobieta z wózkiem i stawia go na środek przejscia i ani obejsc ani przeskoczyc, nie mówie ze każda matka taka jest ale jest to większość i jest to wkurzające. Więc przestańcie narzekać i troche kultury, zrobiłyście ze dziecko to teraz sobie radźcie i nie karzcie za to wszystkich dookola

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-05-12 22:31:37

Masz ten sam problem co bohaterowie tych 'historii' - zwyczajny brak życzliwości. Nie jestem matką i nie planuję bo nie lubię dzieci i też czasami wkurzają mnie roszczeniowe mamusie ale wyjechanie z tekstem 'zrobiłaś se dziecko to se radź' to totalne chamstwo. Nie zmienia to faktu, że jak się coś zastawi czy wózkiem z zakupami czy dziecięcym warto przeprosić i ułatwić komuś wzięcie towarów a nie gadać 'że trochę wysiłku i można sięgnąć'. Co do alergii na zwierzęta... wiesz, że psy chodzą po ulicy, zabiera się je w różne miejsca, jeżdzą komunikacją itd. itp. więc argument o alergii w sklepie - dużym sklepie - mnie śmieszy. Tutaj tez można powiedzieć; jak masz alergie to se radź sam, co to kogo obchodzi :P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-05-13 07:05:51

Akurat pies w sklepie, a pies na ulicy to różnica- nie podnoszę nic z ulicy i tego nie spożywam. Wiem, że są właściciele, którzy nawet mogliby jeść z psem przy stole i rozumiem to. Ja też kocham zwierzęta i na wiele im pozwalam ale nawet jeśli piesek jest krótkowłosy to i tak zostawia naprawdę mnóstwo sierści.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-05-13 07:31:25

Odnośnie uczulenia na sierść - ja np źle reaguje na zapach większości perfum, boli mnie od nich głowa i czasem dostaje wysypki - czy to oznacza, że mam walczyć o to by w sklepie nie mógł przebywać nikt mocno uperfumowany? :) Samą mnie przeraża widok kobiety z maleńkim dzieckiem w wózku w jakimś lumpeksie, hipermarkecie ( chemiczne zapachy, klimatyzacja, masa ludzi - to nie są warunki dla kilka-kilkanaście tygodniowego dziecka ), no ale skoro nie w hipermarkecie to gdzie taka ma robić zakupy jak nie w maleńkim sklepie ( tutaj raczej bezpieczniej dla takiego małego dziecka ). Fakt zdarzają się może jakieś złodziejki które będą chować coś do wózka, ale tak samo zdarzają się tacy co będą coś upychać po kieszeniach czy pod kurtką - czy to oznacza, że nie powinno się nikogo wpuszczać do sklepu? Przecież każdy może być potencjalnym złodziejem. ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-05-12 19:39:51

Hmm.. jeżeli chodzi o wprowadzanie zwierząt do sklepów, to oczywiście każdy obiekt ma swój regulamin i trzeba to uszanować - zdecydowana większość nie godzi się na zakupy z pupilem i jest to w pełni uzasadnione. Pies/kot (a może krowa, osiołek czy świnka? - to również mogą być pupile różnych ludzi) nie powinien przebywać na hali sprzedaży, dotykać, lizać, wąchać produktów z wiadomych powodów. Oczywiście gdy ktoś przychodzi z psem przewodnikiem i ma na to dokument, może dokonać zakupów, ale jeżeli jest to nasz kaprys/zachcianka - ludzie, opamiętajcie się....... Ja kocham zwierzęta, ale logicznym jest, że nie idę ze swoim psem do supermarketu, bo: a) nie wejdę z nim, gdyż szanuję prawa sklepu, b)nie zostawię go na zewnątrz narażając na niepotrzebny stres. Nie róbmy afer, nie szukajmy sensacji tam, gdzie jej nie ma. Bądźmy ludźmi, bądźmy empatyczni! Starajmy się ZAWSZE widzieć sprawy z dwóch stron - to nie jest trudne! Z psiakiem wyjdź na spacer, pobiegać, a do sklepu go nie zabieraj, bo gdy zacznie Ci pomagać przy wyborze jabłuszek, nic dobrego z tego nie wyniknie ;).

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Miśka
(Ocena: 5)
2017-05-12 18:34:29

paniom matkom, które z dziećmi w wózkach chodzą "po zakupy" do second-handu, czyli stawiają wózek gdzie bądź w atmosferze "zapachu" odkażacza, pyle, który unosi się z ubrań, niekoniecznie czystych, wśród obcych, nieznanych dzieciom osób proponuję włączyć wyobraźnię i zastanowić się, czy jest to najodpowiedniejsze miejsce, w którym małe dziecko powinno przebywać, szczególnie, że dzieci wytrzymują średnio do 15 minut, potem zaczynają być niespokojne, płaczą, kaszlą... no ale mamusia musi przegrzebać wszystkie ciuchy, żeby może "złowić jakąś perłę" i przeważnie jest tak przejęta swoją misją, że nie słyszy własnego dziecka, bądź nie zwraca na nie uwagi, a takie poszukiwania mogą trwać i godzinkę... przeważnie obsługa usiłuje zająć się takim maluchem, ale to chyba nie obsługa jest od tego, poza tym dla dziecka komfort przebywania w takim miejscu jest mocno wątpliwy... ponieważ znam to z autopsji, bardzo proszę mi nie pisać, że się czepiam albo przesadzam... spacer z dzieckiem to nie ma być bieg przez sklepy... wszystko można zorganizować, tylko trzeba chcieć pomysleć

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-05-12 15:59:25

Dobra dobra, już ja znam takie panie, co dzięki wózkowi kradły towar. Nigdy więcej!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-05-15 21:33:58

A ja nastolatki, które kradły kosmetyki na potęgę i najchętniej nie pozoliłabym takim rozpuszczonym gówniarom wychodzić z domu... tak do 25 roku życia aż głupota minie. "Zobacz Gabryśka jaka ze mnie krejzolka, hahaha, hihihi" Laski się jak jakieś głupie zachowują

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-05-12 15:55:25

jezu jakie te matki roszczeniowe. Bo ona ma wozek i ma wszysko zastawic. A ja mam rower i musi byc na zewnatrz. Durnieja te matki coraz bardziej. Dobrze, ze ludzie sie na to nie godza.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-05-12 16:40:28

Dobra, ale rower mozesz przymocowac. Wozek ma kobieta przymocowac do latarni, czy stojaka na rowery? To znow rowerzysci beda mowix ze im sie baba z wozkiem wepchala. Troche czlowieczenstwa! Nie mam dzieci, ale wszysxy bylismy mali i nasze matki wjezdzaly do sklepow z wozkami. I nikt nie mial obiekcji. Teraz ludzie sa tak roszczeniowi, ze rece opadaja. Poza tym, wozki faktycznie kradna i strach zostawic na zewnatrz. A jak kobieta zostawi wozek na zewnatrz, a w czasie zakupow zacznie lac? I co, wozek zalany i co wtedy? Burza w szklance wody.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-05-13 13:31:56

haha wozek se przypnij i przestan sie madrzyc :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-05-12 13:36:00

Niektorzy ludzie sa straszni! Egoistyczni! Az rece opadają.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz