Za co lubimy naszych sąsiadów?

02 Kwietnia 2018

Znalazło się całkiem sporo powodów...

sąsiedzi

Opieka nad zwierzakami

„Czasami śmieję się z sąsiadami, że to przeznaczenie sprowadziło nas w jedno miejsce” – opowiada 20-letnia Ania. „Mam dwa kocurki i czasami potrzebuję, aby ktoś się nimi zaopiekował. Na szczęście sąsiedzi to typowi kociarze, a zwłaszcza dwie rodziny. W razie potrzeby oni biorą moje koty do siebie. I na odwrót. Gdy oni potrzebują pomocy, zawsze mogą na mnie liczyć. Koty sie lubią i bawią razem na korytarzu. Nikomu to nie przeszkadza. I zwierzaki i my jesteśmy zadowoleni. Nie wiem, co bym zrobiła bez takich sąsiadów” – kończy Ania.

Poczucie bezpieczeństwa

„Zdarza mi się wyjeżdzać slużbowo na kilka dni i wtedy proszę sąsiadkę, aby zerknęła, czy wszystko jest w porządku. Ona pilnuje też mojej skrzynki pocztowej. Jest jak najlepszy stróż. Ma oczy dookoła głowy. Nie chciałabym być jej wrogiem. Mnie na szczęście lubi i chętnie pilnuje mojego dobytku. Taka sąsiadka to skarb” – przekonuje 30-letnia Agnieszka.

Wścibstwo

„Tyle osób krytykuje wścibskich sąsiadów, a ja powiem wam, że wścibstwo mojej sąsiadki pozwoliło odkryć, jak opiekunka znęca się nad moim synem. Słyszała jego płacz zza ściany i widziała, gdy tamta go szarpała za rękę na podwórku. Potem przyszła do mnie z tymi informacjami. Zainstalowałam kamerę i wszystko się nagrało. Teraz nie wyobrażam sobie urodzin syna bez jej obecności. To nasz gość honorowy” – podsumowuje 26-letnia Milena.

Zobacz także: „Muszę zaimponować mojej teściowej. W tym roku wydam na organizację świąt wielkanocnych 2 tys. zł”

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (0)
ocena
0/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz