„Boję się, że moja córka jest lesbijką. Chciałabym ją z tego wyleczyć!”

22 Grudnia 2017

Kobieta nie potrafi się z tym pogodzić.

córka jest lesbijką

„Małe dziecko to mały kłopot, a duże dziecko to duży kłopot” – mówi popularne przysłowie. Trudno nie zgodzić się z tym przesłaniem. Na kilkulatka można wpłynąć łatwiej niż na kilkunastolatka, który wkracza w okres buntu, pragnie odciąć się od rodziców i spróbować rzeczy zakazanych.

Największym wyzwaniem, który stoi przed rodzicem w tej fazie rozwoju, jest pokazanie mu, czym jest miłość i wprowadzenie w tematykę związków i seksu. Nie każdy ma na to odwagę. Niektórych przerasta rozmowa z dzieckiem o podobnych sprawach. Są też rodzice, którzy poznają prawdę na temat potomka, zanim się na nią zdecydują. Może ona być dla nich bardzo niewygodna.

Iwona jest matką 17-letniej Klaudii. Od kilku tygodni podejrzewa, że córka ma skołonności do homoseksualizmu. Kobieta nie wie, jak porozmawiać z nią na ten temat. Poza tym na razie nie potrafi zaakceptować, że ta może być lesbijką...

Zobacz także: Opowiem Wam, jak odkryłam, że moja córka jest prostytutką...

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (23)
ocena
4.9/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 2)
2017-12-24 12:22:54

Ja sie dowiedzialam od mojej corki ze jast zainteresowana dziewczynami jak miala 14 lat. Razem z mezem podjelismy decyzje ze nie bedziemy jej tego wymawiac ani probowac jej zmieniac. Mielismy rozmowe na ten temat, uswiadomilismy jej ze jej zycie moze byc ciezkie, ze moze jest jeszcze za mloda zeby tak zdecydowanie twierdzic ze jej chlopaki nie obchodza i ze powinna kiedys, jak dorosnie, doswiadczyc dwoch opcjii a nie tylko kierowac sie przekonaniem. Jest otwarta na to. Jednoczesnie powiedzielismy jej ze to jest jej decyzja, a my ja bedziemy kochac bez wzgledu na to co zdecyduje. Bo jak tu zyc i byc szczesliwym jezeli wlasni rodzice cie nie akceptua? Ja nie bardzo jestem za tym, ale w zyciu jej tego nie powiem ani nie okaze. Bo jestem jej mama i ona mnie potrzebuje,

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-23 22:03:25

Nie radzę zmieniać córki w żaden sposób jeśli chodzi o to czy jest homoseksualna, heteroseksualna bądź bi. Kreować ją na swój sposób nie jest dobrze, bo będzie tylko gorzej. Porozmawiaj z nią na spokojnie i pokaż, że akceptujesz ją taką jaka jest, nie używaj słów że to choroba, że da się to wyleczyć, że jej się zmieni albo że TY coś chcesz, typu wnuki itd

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-23 02:20:56

Współczuję Twojej córce. Poważnie. Mieć taką matkę, to wielki ciężar. To jakiej orientacji jest twoja córka to tylko i wyłącznie jej sprawa. Tobie niczego nie narzuca. A takie podejście to może być właśnie przyczyną jej kłopotów. Jak ciężką musi być dla 17 letniej dziewczyny myśl, że nie akceptuje jej własną matka. To że do tej pory spełniała twoje oczekiwania,a teraz tego nie może zrobić musi być dla niej mega ciężkie... Zwłaszcza jeśli rozmawiasz z nią w taki sposób jak wypowiadasz się powyżej. Taki ostracyzm dla młodych osób jest straszny. Zamiast mieć z kim porozmawiać i spytać się o zdanie najbliżej osoby boi się cokolwiek powiedzieć, bo twierdzisz że ktoś zrobi z niej lesbijkę, i wtedy nie bd już córką której ty chcesz. Jeśli sobie nie radzisz z sytuacją idź do specjalisty, a nie grzebiesz córce ( prawie pełnoletniej) po rzeczach i tujnujesz dziewczynie życie niespełnionymi ambicjami na temat rodziny czy wnuków

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-23 01:25:03

Wiele nastolatek wagaruje, miewają przejściowe okresy z pogorszeniem się ocen. Sama jako nastolatka dostawałam od koleżanek stringi, pamiętam jedne wyjątkowo dobrze, bo były jaskrawe, zielone, z błyskotkami, bardzo wyzywające, ale też kiczowate :) Miałam dwie koleżanki, które często cmokały inne dziewczyny w usta, obie są dzisiaj dzieciatymi mężatkami. Żadna z tych sytuacji nie wskazuje jednoznacznie na homoseksualizm, z drugiej strony... Matki mają instynkt :) Jeśli myślą, że coś jest na rzeczy, to często mają rację. Na pewno nie wysyłałabym dziewczyny na terapię, poczuje, że inni jej nie akceptują i chcą naprawiać. Nic nie zadziała tak dobrze, jak rozmowa. Dziewczyna musi poczuć się akceptowana. Rozumiem matczyne obawy, nie skakałabym z radości gdyby moje dzieci były homo. Świat jest dalej okrutny dla takich osób. Podczas gdy inni się zakochują, przeżywają pierwsze miłostki i tak dalej, to geje i lesbijki się często ukrywają z obawy przed atakami. W najlepszym wypadku walczą o samoakceptację. Nieduży procent ludzi jest homo, więc wybory są zwyczajnie mniejsze. Bycie homo nie ułatwia życia, szczególnue w naszym kraju, ale rolą rodzjca nie jest zmieniać dziecko pod tym kątem! Najpierw trzeba się dowiedzieć, czy dziewczyna ma takie skłonności, najlepiej po prostu pytając, później należałoby zapewnić, że bez względu ba wszystko jest kochana. Jeśli to tylko eksperymenty, to szybko się znudzi. Jeśli jest homo, to trzeba zaakceptować. Orientacji się nie wybiera, po co dodawać dziecku poczucia winy?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-22 22:41:20

Zawsze byłam antyhomo. Nie uznawałam gejów,lesbijek czy bi...było to dla mnie nienormalne-ale urodziłam się w latach 80-tych,a wiadomo jakie wtedy było podejście do seksu. Teraz gdy jestem matką,naprawdę nie interesuje mnie to z kim będzie sypiać mój syn,najważniejsze dla mnie jest jego dobro i bezpieczeństwo. A czy będę mieć synową czy zieńcia to jeden ch*j,ważne by był szczęśliwy!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-22 22:38:19

Jest w tym artykule kilka rzeczy, które mi sie nie podobają. Po pierwsze tzw "złe towarzystwo" niedawno skończyłam gimnazjum, i przyznam, że właśnie z takimi osobami sie trzymałam. Niektórzy sie temu dziwili i uważali, że ja tam nie pasuje, bo miałam dobre oceny (dostałam sie do tego liceum, do którego chciałam sie dostać) również podczas całej mojej edukacji w gimnazjum nigdy nie zapaliłam, alkoholu spróbowałam dopiero pod koniec i w niewielkiej ilości, a o narkotykach czy seksie w toalecie nawet nie wspomne, nic takiego nie miało miejsca. Trzymałam sie z tymi ludźmi, bo mieliśmy podobne charaktery i dobrze nam sie rozmawiało. Czułam, że ci ludzie sie po prostu pogubili, a ja zawsze lubiłam pomagać i czesto mi sie zwierzali a ja dobrze sie czułam, ze świadomością że im pomagam i zawsze mogą na mnie liczyć. Nie warto wyciągać wiec pochopnych wniosków. Po drugie wiem, że plany rodziców i dzieci sie różnią. Jestem młoda i dużo ludzi może zarzucać mi, że jeszcze nie pozałam życia, ale moge przytoczyć to co mówi zawsze moja mama " Dzieci wychowuje sie dla świata, nie dla siebie", " Dziecko to nie własność rodzica", " Niezależnie jaką droge moje dzieci wybiorą, ja ją zaakceptuje bo mają swoje życie, ważne tylko żeby żyły uczciwie". Przyznam szczerze, że mam bardzo nietypowe plany na przyszłość i wiem, że moja mama troche inaczej sobie to wyobrażała, ale wiem, że niezależnie jaką droge życia wybiore wiem, że zawsze moge na nią liczyć i zawsze bedzie mnie wspierać, bo jej zależy żebym była szcześliwa. Pewnie dlatego tak dobrze sie z nią dogaduje. Po trzecie homoseksualizm, nie jest chorobą i nie da sie go wyleczyć, można go tylko zaakceptować. Żyjemy w takim a nie innym kraju, i dlatego jestem w stanie zrozumieć obawy autorki, bo jeśli nigdy wcześniej z tym sie nie spotkała, to po prostu tego nie zna, a taka ludzka natura, że boimy sie nieznanego. Życze jednak powodzenia, bo życie szykuje czasem takie niespodzianki, i czasem trzeba znaleść w sobie siłe, żeby sie przełamać :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-22 22:16:27

Nie wierzę w to co czytam. Homoseksualizm nabyty? No cóż, taki wygląd wasz Polacy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-22 19:18:24

Ja myślę, że tu nie chodzi tylko o orientację ale o sam wpływ (ewidentnie negatywny) na córkę. Matka się martwi bo dziewczyna zaczęła wagarować, przeklinać i opuszczać w nauce. Takie same obiekcje miałaby przecież gdyby Kinga była nowym przyjacielem/chłopakiem Klaudii. Co do przesłanek wskazujący na homoseksualizm córki hmm... w tym wieku nawet jak nic szczególnego nie robiłam z moją przyjaciółka (słuchałyśmy muzyki, plotkowałyśmy czy robiłyśmy inne durnoty) to i tak zamykałam się w pokoju na klucz przed rodzicami. No w końcu nastolatka potrzebuje zamka w drzwiach i prywatności. Do tego pocałunki w usta - ja akurat tego nie robiłam bo jakoś się brzydziłam.. przecież koleżanki czy ja całowałyśmy tymi samymi ustami swoich chłopaków ale to nie było nic nadzwyczajnego w towarzystwie jeśli ktoś się takim "cmokiem" witał czy żegnał. Co do bielizny - do tej pory kupujemy sobie sobie z koleżankami majtki na prezent. Przecież to i ładne i praktyczne :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-23 19:04:44

Tak naprawdę to rodzicom się nic nie podoba. Ja poznałam swojego partnera gdy miałam zaledwie 16 lat a on 21, i pamiętam że matka mnie pilnowała jak byliśmy u mnie. Miała jakieś dziwne obiekcje co do niego,nie lubiła go z początku. Tłumaczyła, że to nie jest chłopak dla mnie, że on jest już dorosły a ja jeszcze nie skończyłam nauki w szkole bla, bla bla itp. Bała się chodź zapewniałam jej że nie opuszczę się przez to w nauce i rzeczywiście tak było. A mimo to, dalej mnie szpiegowała, tak jak matka tą Klaudie. Współczuje tej dziewczynie naprawdę, bo wiem jakie to jest wkurzające. Co do prezentów to masz racje, ja kupowałam nieraz majtki czy stanik siostrze w prezencie i co, to znaczy że jestem homo ? Bez przesady.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-22 18:27:04

Na leczenie to ty lepiej idź , a nie córka, skoro nie potrafisz zrozumieć prostej rzeczy, że orientacji się nie nabywa tylko jest wrodzona i to z TWOIMI genami i twojego gacha. Jeśli nawet okaże się lesbijką (choć może być bi, skoro interesowała się wcześniej chłopakami) to jest tylko i wyłącznie wasza wina, nie jej, ona sobie orientacji nie wybrała, a poza tym to robi coś złego tym ? Morduje, gwałci, rabuje ?? NIE, a więc to nie jest nic złego. Jak czytam taki ciemnogród, to już wiem, że ta dziewczyna będzie miała przeiebane z tobą i współczuje jej naprawdę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-22 21:15:13

Oczywiście, że orientację można nabyć. Ja jestem tego najlepszym przykładem. A żeby pozostali ludzie nie postrzegali osób homo jako 'agresywnych dziwolągów, to radzę pozbyć się takiego języka i wyzywania od 'ciemnogrodu'. Trzeba się szanować.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-23 18:52:41

Orientacji się nie nabywa, puknij się w cymbał anonimie wyżej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-22 15:57:12

Jakie wy wszystkie jestescie tolerancyjne... ciekawe jak by bylo, gdyby chodzilo o wasze corki. Co do akceptacji wlasnego dziecka kazda matka moze i zaakceptuje ale skakac z radosci nie bedzie. Wiec jesli nie macie corek lesbijek nie wypowiadajcie jakbyscie pozjadaly wszystkie rozumy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ela
(Ocena: 5)
2017-12-23 20:39:39

Dokładnie !!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz